Jak słusznie zauważył któryś z naszych czytelników, niektóre z zamieszczonych ostatnio tekstów cieszą się wyjątkową aktywnością komentatorów.  Bardzo to cenimy, ale nie popadamy w nadmierny entuzjazm.  Z dużą satysfakcją odnotowujemy każdego czytelnika, a tych jest wielu więcej niż osób komentujących.  Obserwujemy to na stronie administratora.  Doceniamy maile, w których widać zaufanie jakim darzy nas szerokie grono mieszkańców.  Bardzo za to  dziękujemy.

Wiemy równocześnie, że do bardzo wielu puszczykowian musimy jeszcze dotrzeć!  Szczególnie to ważne, przed zbliżającymi się wyborami samorządowymi, w których będziemy chcieli stanowić drobną przeciwwagę dla mediów finansowanych przez mieszkańców, a podległych całkowicie władzom miasta.  Nie ukrywamy i nie ukrywaliśmy tego nigdy, że do sposobu sprawowania władzy przez rządzących Puszczykowem, ich zachowań i przede wszystkim wielu podejmowanych przez nich decyzji – mamy bardzo krytyczny stosunek.

Zachęcamy naszych czytelników do informowania tych puszczykowian, którzy na Forum Puszczykowo jeszcze nie zaglądają, aby robili to jak najczęściej, aby za kilka miesięcy mogli dokonać przemyślanego, opartego na jak najlepszej wiedzy wyboru naszych przedstawicieli.  Oczywiście nie każdy musi się z nami zgadzać, podzielać nasze poglądy.  Ważne, aby każdy mógł wyrobić sobie opinię o sprawach, które w mieście się dzieją, które Puszczykowa i mieszkańców dotyczą.  Na tym polega demokracja i świadomy wybór.
Przy tej okazji dziękujemy za (prawie) wszystkie komentarze.  Staramy się w nie nie ingerować, choć apelujemy do wszystkich o więcej umiaru i opanowania.  Nasi czytelnicy mogą krytycznie ocenić i nas, i  nasze władze, i tych którzy myślą o poruszanych sprawach inaczej.  Cenzurujemy tylko te najbardziej agresywne, albo obrażające czasami zupełnie prywatne osoby.  I tak pozostanie.

Redakcja

Komentarzy: 213 o “Zaglądajmy na Forum Puszczykowo

  1. Dziwne to bo właśnie FORUM bryluje w obrażaniu innych, podważaniu ich dorobku. To FORUM służy tylko Panu Kamińskiemu. Gdy Kamiński obrażał inne osoby to było w porządku. Szczerze mówiąc wybór miedzy Balcerkiem a Kamińskim ( lub kimś namaszczonym przez niego ) to wybór między dżumą a cholerą. Przejżyjcie sobie komentarze a zobaczycie że prawda jest zupełnie inna od tego o czym pisze „Redakcja” w artykule. Są takie fora w Puszczykowie na których można naprawdę kulturalnie podyskutować nie będąc narażonym na brutalne i chamskie ataki.

    1. Panie x – albo poda Pan przykłady moich obraźliwych tekstów, albo jest Pan kłamcą, którego na tym forum sobie nie życzę.

      1. (…) komentarz usunięty. red: Pan x zamiast podać przykłady kłamstw w tekstach lub komentarzach p. Kamińskiego znów obrażał.

        1. Rozumiem ,że pytanie czy „Forum” jest miejscem wyrażania opinii przez mieszkańców , czy prywatnym ‚Forum’ Pana Kamińskiego jest obrażaniem w/wym Pana ? Rozumiem że Pan Kamiński tych piszących niewygodne komentarze sobie nie życzy?.

          1. Jak Pan widzi, przy zachowaniu zasad kultury można zadać każde pytanie i będzie ono opublikowane. Tylko i Pan i my wiemy, że nie taka była treść i forma pańskiego komentarza, który został usunięty. Inna sprawa: przykładów kłamstw autorstwa p. Kamińskiego nadal Pan nie podał. Warto przeprosić.

  2. Komentarze są dla blogów jak tlen dla ognia. Widać to po złości x, x też pewnie ma jakiś blog i zazdrość go zalewa. Prowadzenie bloga to duży trud, dużo pracy, Trzeba powiedzieć że to forum od początku nadaje duże tempo. Nie podjął bym się czegoś takiego bez zapłaty. Podziwiam.
    Wygodniej jest lansować się w komentarzach. Dlatego w tym względzie uczciwsze w stosunku do autorów tekstów wydaje mi się dyskutowanie pod nickiem. Ale to wcale nie łatwe powściągać siebie w temperamentach, Jak widać po takich ixach. Najlepiej trzymać się zasady że o zjawiskach bez ogródek a o osobach ostrożnie albo dobrze. Trochę dowcipu nie zawadzi. Gdy zabraknie bloga ? Nic się nie zmieni. Nie jest tak że wczoraj prasa papierowa dziś fora internetowe. Jedno i drugie ma wady i zalety. Jedno z drugim nie konkuruje a uzupełnia się.
    Pomyślności
    M

    1. „Nie podjął bym się czegoś takiego bez zapłaty. Podziwiam.” wszyscy dobrze wiedzą że Kamiński pisze tego bloga bo liczy na stołek burmistrza, więc nie ma tu żadnego poświęcenia. Poza tym jedyne co może wyborcom zaproponować to krytyka UM I Balcerka.

      1. Mówią że jak kto zdobywa władzę tak ją sprawuje. Ale to nie prawda ile było przepoczwarzeń na dobre i na złe.

    2. Bloga nie mam. I podtrzymuję a tezę o obrażaniu podtrzymuję i mam do tego uzasadnione podstawy. Owszem , uważam że komentarze są ważne, ale nie takie obrażające personalnie. A w;łaśnie takie się zdarzały bardzo często. Również pozdrawiam.

      1. x, to zdecydowanie osoba związana z ulubionym młodym radnym.
        x, jakie mamy inne fora w Puszczykowie, o których wspominasz i które polecasz?

        1. Każdy inny jest lepszy. Pani Mariolu., Pani jest” po linii i na bazie”. Piszący pod nazwiskiem , a mający inne zdanie zostanie zgnojony i obrażony przez tajemniczych komentatorów piszących pod pseudonimem. Proponuję prosty zabieg redakcji- zlikwidujcie możliwość pisania pod nickiem. Rozważę wówczas możliwość pisania pod nazwiskiem. Sami będziecie mogli ocenić kto was popiera a kto nie. Prawda was wyzwoli. Póki tego nie uczynicie będziecie niewiarygodni. I tysiąc komentarzy wam nie pomoże. A piszę dlatego że żyję tu od wielu lat, to moje miasto. Będę tu żyć aż do śmierci i bardzo mnie ono obchodzi.

          1. Padło pytanie „które”, a Pan znów kręci i nie potrafi odpowiedzieć.

    3. Internet jest takim miejscem, że o anonimową krytykę nietrudno. Dokopanie komuś, wylanie swoich frustracji (uzasadnionych, lub nie) stało się banalnie łatwe, zwłaszcza, gdy nie musimy przy tym podać swojego nazwiska. Powoli dojrzewam do stwierdzenia, że portale powinny rejestrować tylko osoby potrafiące podać imię i nazwisko. Wtedy możemy być pewni, że z internetu znikną obraźliwe i głupie wypowiedzi.
      Posądzać osoby podpisujące się swoimi prawdziwymi danymi o lansowanie się, to przypuszczalnie obrona przez atak. Proszę choć raz napisać komentarz pod własnym nazwiskiem, trudne? Odwagę cywilną w naszym mieście mają tylko nieliczni. Odwaga cywilna stanowi fundament społeczeństwa obywatelskiego, zatem zapraszam do grona ludzi z imieniem i nazwiskiem.

      1. Pani Mariolo, pani się pogubiła.
        Czy pani naprawdę nie rozumie po co używa się nicku zamiast nazwiska ?
        To wytłumaczę. Powodów jest kilka:
        1. Rozmowa na internetowym forum podobna jest do przygodnych rozmów nieznajomych w sklepie, na ulicy, w urzędzie, na rynku (rzymskie forum) etc., wówczas rozmówcy wymieniają uwagi nawet bardzo ostre, nie przedstawiając się sobie, nawet wiedząc że nigdy się już nie spotkają. I to jest piękne.
        2. Używa się nicku aby nie myśleli że zamierzasz kandydować. Najlepszym dowodem są niektóre komentarze pod pani adresem.
        3. Używa się nicku w obawie przed prześladowaniami albo mściwych albo zagrożonych we władzy bądź interesach. To powinno być zrozumiałe.
        4. Używa się nicku z powodów osobistych, na przykład na prośbę rodziny.
        5. Używa się nicku z powodów artystycznych, na przykład gdy nie lubi się brzmienia swojego nazwiska.

        Powód czwarty jest jak najbardziej zrozumiały chyba że ktoś nie rozumie po co w konspiracji używano pseudonimów, po co kamuflują się agenci. Jest rzeczą dość zrozumiałą że posiadający władzę chcieli by ją mieć zawsze a ci co im ją próbują odebrać stają się niewygodni gdy publicznie mówią zbyt krytycznie i zbyt trafnie. W okupacji wiadomo jakie groziły kary. Nikt rozumny chyba nie powie że major Dobrzański obrał sobie pseudonim „Hubal” z tchórzostwa. Dziś mamy nieco łagodniejsze środki represji ale one jeszcze są i są stosowane. Może nie ? A telefony z pogróżkami utraty pracy, kontroli w firmie, etc.

        Osobiście wybrałem stosowanie nicku i nie jednego po to aby skupić czytelnika na treści wypowiedzi a nie na osobie. Zauważyłem u siebie pewną rzecz, jak rozmawiam z osobą o której wiem kim jest staję się delikatniejszy, nie chcę jej zbyt głęboko dotknąć, na czym cierpi sztuka, głębia wypowiedzi. Na przykład dyskusja z panią o czystym powietrzu tonowała moje wypowiedzi ze szkodą tego co zamierzałem powiedzieć. A chciałbym tylko powiedzieć że państwo swoimi argumentami dotknęliście bardzo osobistej i wrażliwej struny ludzkiej jakim jest niezamożność. Szczególnie tu w Puszczykowie. Niezamożność trwała albo czasowa, zawiniona albo i nie zawiniona ale to bez znaczenia. Ponad to swoimi wypowiedziami w moim odczuciu państwo jakby prowokowaliście opresyjną aktywność władzy w stosunku do obywateli. A na to nie ma zgody i nie będzie milczenia.

        Najlepszy sposób na uniknięcie „obraźliwe i głupie wypowiedzi.” to nie otwierać takiego forum nie pojawiać się na nim i założyć własne na swoich warunkach a nie znów żądać zmiany konstytucji i odebrania wolności wypowiedzi.
        MNT

        1. Dodał bym jeszcze pkt. 6
          „Używam nicka żebym mógł bezkarnie głupoty wypisywać”.

          1. Najpierw panie Karczewski, punkt. 6 ma to do siebie że kto pisze głupoty sam o tym nie wie dopóki mu się tego nie pokaże. A co pan pokazał poza odczytami licznika w jakimś jednym miejscu Puszczykowa lub pokazaniem podejrzanego raportu NIK ? Nic więcej pan nie pokazał. W ogóle to między nami nie było dyskusji, ja stawiałem jedynie wątpliwości do państwa tez, a wy w koło Macieju swoje. Nie rozwialiście tych wątpliwości. A motoryzacja, tabu. Nie ma, milczenie.

            Teraz pani Mariola, kuriozalne jest żądanie żeby gospodarz forum na którym pani jest gościem miał zakazać używania nicków bo pani to przeszkadza. To po co pani tu wchodzi, niech pani też używa nicku. Niech pani dostosuje się do warunków gospodarza. Czy dyskusja była by inna ?
            Z mojej strony nie.

            Bardzo wielkim osiągnięciem dla demokracji są fora internetowe z anonimowymi bloggerami i komentatorami. Dzięki temu politycy i różne elity muszą mieć się szczególnie na baczności ponieważ wzrasta dla nich zagrożenie ujawniania łajdactw. Ile na tym ostatnio zyskaliśmy móc usłyszeć rozmowy z restauracji „Sowa i przyjaciele”.
            Dzięki ci Panie za to dobrodziejstwo które nazwałeś nick. Mnie nie przeszkadza ani hejt ani troll, wręcz przeciwnie, dzięki temu wiem jacy są ludzie i w jakim ja jestem miejscu otaczającej rzeczywistości. Mam punkt odniesienia i mogę coś w sobie poprawić.
            Forum albo blog to jest taki internetowy dom do którego wolno wejść na warunkach gospodarza. Jak jest anonimowy komentator no to z niego korzystam.
            Kuriozalne jest to nawoływanie o podawanie imienia i nazwiska albo zakaz hejtowania, trollowania, to tak jakby idąc do kogoś w gościnę przestawiać mu meble w domu pod swoje rozmiary.
            Najdoskonalszym narzędziem wolności jest pilot telewizora albo myszka komputera, otóż jednym kliknięciem mogę i chcę albo nie, nic muszę.
            I to jest to! Macie dobrodzieje możliwość coś zmienić w swoim życiu i odciąć się od hejtu, wystarczy kliknięcie i już, znika hejt.

            A w sprawie przyszłości ogrzewania mojego domu ja chcę mieć wolność decydowania kiedy dokonam zmian bo legalnie kupiłem piec i palę w nim legalnie kupionym paliwem. I d..y ludziom nie zawracajcie, idźcie walczyć z Leroy Merlin albo ze składami opału. Pellet jest równie czystym paliwem jak gaz choć stałym. A najczystszym jest grzałka elektryczna lub cieplik a nie piec gazowy.
            I na rower tipsy. Kropka.
            Pozdrawiam
            MNT

          2. Panie Karczewski, ale pana przecież nikt nie ukarał. Czyli można.

          3. Mnie MNT męczy. Przestaję czytać i komentować te wpisy. Wiem, że napisze pod inną ksywką, ale coraz łatwiej go rozszyfrowuję.

        2. Kolejny przykład obrony przez atak i kolejne pomówienia.

          Odniosę się do fragmentu o niezamożności – od początku dyskusji o zanieczyszczeniu powietrza przez spalanie paliw stałych (węgiel, drewno, ekogroszek, pellet) zachęcam do zmiany metody spalania – zamiast rozpalania od dołu rozpalamy od góry. Zmiana metody nie generuje ŻADNYCH wydatków wręcz odwrotnie same oszczędności.
          MNT ma problem ze zrozumieniem – ja uświadamiam ludziom, że bezsensownie wyrzucają kominem 1/3 do 2/3 paliwa, za które zapłacili.
          Dzięki metodzie rozpalania od góry każdy piec, choćby stary i brzydki, jeszcze dzisiaj zacznie spalać węgiel i drewno dopalając dym. Tym sposobem zima będzie cieplejsza, tańsza i nie będzie już cuchnąć i szkodzić zdrowiu, którego ratowanie też kosztuje.

          Ostatni bezsensowny dla mnie fragment o żądaniu zmiany konstytucji i odebraniu wolności wypowiedzi – wolność MNT kończy się tam, gdzie zaczyna się moja, a konstytucji nigdy nie zamierzałam zmieniać. Nadchodzących zmian MNT nie zatrzyma, spalający paliwa stałe stanowią zdecydowaną mniejszość w naszym mieście, świadomość ekologiczna ludzi rośnie, a zanieczyszczenie powietrza jest postrzegane jako jeden z najważniejszych problemów środowiska w Polsce dla zdecydowanej większości Polaków (86% wg Ministerstwa Środowiska).

      2. Witam, Pani Mariolu. Rozumiem, że zakłada Pani swój blog. Proszę podać namiary ludziom „odważnym, z odwagą cywilną, która stanowi fundament społeczeństwa obywatelskiego”.
        Zastanawiam się nad tym zaproszeniem do „grona ludzi z imieniem i nazwiskiem”.
        A może jednak tego zaproszenia nie przyjmę – jeszcze się zastanowię… , bo jednak mi tutaj coś nie pasuje,

        1. MNT oświadcza, żeby nie było mylnych posądzeń, że na temat czystego powietrza nie używa innego nicku. A jak MNT coś oświadczy to jest obowiązujące do odwołania.

  3. Obawiam się, że w najbliższym czasie Forum Puszczykowo stanie się areną walki politycznej, samo lansowania się niektórych obecnych radnych celem kurczowego i desperackiego utrzymania stołków. To będzie spektakl „na śmierć i życie”. Zresztą już widać po bieżących wpisach…Będą się chwytać wszelkich możliwych sposobów…
    Jednak zapomnieli o jednym -poprzednio wyborcy im zaufali. Drugi raz tego nie zrobią…
    Do redakcji Forum Puszczykowo – nie dajcie się sprowokować i jak zwykle z kulturą i taktem trzymajcie kurs!

    1. Można się spodziewać że na arenie walki o stołki oprócz nowych „gołąbków” pojawią się stare pierniki, być może że nawet we własnej osobie „bezinteresowny gołąbek pokoju” z Górnego Puszczykowa. Pachnie dużymi interesami na przyszłą kadencję; – budowa nowego osiedla wokół szpitala z szerokimi drogami i „wiaduktem pod torami” i (…).
      Dlatego ten kto będzie majoryzował własne zastępy zasłuży na miano głupca.

  4. Połowa komentarzy nie jest publikowana a cześć jest pisana przez redaktora Dmowskiego. Kamiński to figurant.

    1. I dlaczego mnie Pan obraża? Po co podaje nieprawdziwe informacje? Dobrze się Pan z tym czuje?

  5. Jeśli chodzi o blogi to warto komentować na forum „Puszczykowo lokalno-polityczne” :Aktywne Puszczykowo ” „Blog dla Puszczykowa” i „Demokratyczni KOD Puszczykowo” i innych . Na tych forach można swobodnie się ujawniać. Nikt nie zostanie obrażony. Na „Forum Puszczykowo” niestety jest inaczej. Co do walki politycznej na „Forum Puszczykowo” nie ma obawy, tu nikt lansować się nie będzie. A przedstawianie na Waszych łamach ewentualnego waszego kandydata będzie dla niego kompletną antyreklamą. Wiele osób przestało tu zaglądać bo zorientowało się w poziomie tego „Forum”. Miłego dnia.

    1. „Puszczykowo lokalno-polityczne” jest martwe, „Aktywne Puszczykowo ”za rzadko przedstawiane tematy. Wyciągnąć wniosek, że nic administratorów nie niepokoi, problemów w mieście nie ma? „Demokratyczni KOD Puszczykowo” czy „Robert Kiszkurno- Śladami historii Puszczykowa i okolic” są stronami tematycznymi. Ostatni przykład „Blog dla Puszczykowa”, tu administrator denerwująco lansuje się na potęgę. Doszło nawet do tego, że kłócił się z Musiałem kto do czego i w jakim stopniu się przyczynił. Poziom odpowiadający dzieciom (nota bene chodziło o nasadzenia, jedne nasadzenia drzew są dla nich dobre, a wycięcie wielu setek na działce Wielspinu lub Moniuszki dostaje od nich zielone światło). Propaganda sukcesu w stylu Echo Puszczykowa, fałsz i obłuda. I nie ma x racji, niewygodne wpisy na blogu Krzyżańskiego są po prostu usuwane (czego osobiście doświadczyłam, tak samo nie uaktywniono mojego wpisu na lokalno-politycznie Taraszkiewicza, nie po linii).
      Niestety potwierdzam, kilku moich znajomych także źle reaguje na hejty na Forum, ale sugerowanie niskiego poziomu na tym Forum, to gruba przesada. O troskach dnia codziennego poczyta x tylko tutaj. O dobrych (tak, tak, o dobrych) sprawach także.

        1. Panie try – moje nazwisko tak jak i każde inne pisze się z dużej litery. To podstawowa wiedza z zakresu ortografii. A co do ukrywania się – proszę mnie nie traktować swoją miarą.

          1. Panie Krzysztofie, bądź pan czujny osoby nawołujące do likwidacji nicków i pisania komentarzy imiennych podstępnie próbują zniszczyć to forum. Zróbcie im woltę i zlikwidujcie komentarze imienne, niech wszyscy piszą na równych prawach.

        2. do Pana Try :
          ja nie jestem Panem Kamińskim a piszę anonimowo, m.in. dlatego żeby Pan mnie nie obrażał. I będę pisać, bo jedynie na tym Forum mogę wyrażać swoją opinię na tematy dotyczące mojego miasta i tego, co mnie dotyka.
          A przecież to Forum to nie ” lektura obowiązkowa” i może Pan darować sobie czytanie bez obaw, że dostanie Pan „jedynkę”.

  6. Panie x – co pan porównuje? Sprawdziłam:
    1.Puszczykowo lokalno-polityczne jest tylko na facebooku. Więc tam każdy komentować może tylko pod nazwiskiem, niewiele się tam dzieje, inicjatywa przejęta przez panią Ciesielską – KOD Puszczykowo.
    2.Aktywne Puszczykowo – na stronie komentarzy brak
    3.Blog dla Puszczykowa – strona martwa bo nie komentuje, więc tu również pełna kultura (strona pana radnego Krzyżańskiego – więc związana z obecną władzą po dokonanej przez niego wolcie)
    4. Demokratyczni KOD Puszczykowo – nie znalazłam takiej strony, ale jeśli jest na facebooku, to wiemy czego dotyczy.
    Krótko mówiąc: na innych blogach nie ma żadnej dyskusji, więc kulturalnie.Rozumiem,że aktualnej władzy takie media gdzie mieszkańcy się nie wypowiadają – pasują.Ale ja wolę już nawet pana obecność i pana hejterstwo, niż zupełną ciszę i brak możliwości wypowiedzenia się. Proszę zacząć poprawę od siebie i przestać obrażać.
    T.

      1. Weszłam na stronę, ale nie widzę dyskusji. Czy trzeba być przyjętym do grupy czy nie dyskutujecie?

        1. To grupa zamknięta. Jak w każdej grupie zamkniętej należy poprosić o dołączenie. To zasady Fb.

          1. Gwoli ścisłości, zasady Fb grup zamkniętych. Są jeszcze grupy otwarte. Nie mają tak rekordowych ilości wpisów jak to się dzieje na Forum, tam każdy może sprawdzić konto zawiera (m.in. z nazwiskiem, datą urodzenia) i wie czy to postać wymyślona w przypadku tak małej miejscowości jak nasza.
            Przy okazji przewijającej się dyskusji, dlatego twórcy Facebooka zdecydowali się na zmuszanie użytkowników do podpisywania się prawdziwym nazwiskiem, by zmusić użytkowników do większej odpowiedzialności za własne słowa, a także zapobiegać znęcaniu się nad innymi w Sieci. Facebook oszacował, że osoby posługujące się fałszywymi danymi ośmiokrotnie częściej zachowują się w sposób, który można uznać za prześladowanie.

          2. Do”Pytanie do grac” – przepraszam ale gdzie to pytanie?

    1. (…) red.: Komentarz Pana x usunięty. Dopóki nie przeprosi, żaden jego komentarz na tym Forum nie będzie publikowany.

  7. „x; 22 stycznia 2018
    Jeśli chodzi o blogi to warto komentować na forum „Puszczykowo lokalno-polityczne” :Aktywne Puszczykowo ” „Blog dla Puszczykowa” i „Demokratyczni KOD Puszczykowo” i innych . Na tych forach można swobodnie się ujawniać. Nikt nie zostanie obrażony.”

    Ciekawą logikę ma tak postawiony problem, otóż „x” pozwalający sobie najwięcej na anonimowe obrażanie redakcji szczególnie pana Kamińskiego agituje za innymi blogami bo tu jest hejt, można jego apel sformułować tak:

    wchodźcie na inne blogi, tam nikt was nie obrazi, bo tam mnie „x” nie ma.

    Tylko może jeden z tych blogów jest właśnie jego?
    Pytanie też do innych, także imiennych komentatorów, nie jesteście gospodarzami a gośćmi, jest takie prawo i zwyczaj że jak komu się podoba tak się podpisuje więc po co tu zaglądacie a później się skarżycie. Twórzcie własne fora. Anonim który rozmawia z anonimem jest szczery i to jest najlepsze co może być. Jeśli coś ja bym zmienił to przeciwnie pisanie komentarzy właśnie z imienia i nazwiska. Proponuję redakcji rozważyć taką zmianę. Będzie prosta logiczna konstrukcja forum:
    1. chcesz pisać pod nazwiskiem pisz teksty
    2. komentujesz tylko anonimowo, problemy nie osoby
    3. komentarze personalne cenzurowane, bez naruszania dóbr osobistych
    MNT

    1. No i teraz Pan widzi Panie Krzysztofie jak tu traktuje się innych. Nie mam bloga a ktos sugeruje że go mam. Obrażacie innych prowadzących blogi. Piszecie totalne bzdury, bo to właśnie często na tych blogach porusza się tematy drażliwe.Wycinką drzew zajął się Pan gdy napisał o tym „Blog dla Puszczykowa” O zabijaniu zwierząt napisaliście gdy zorganizowaliśmy protest i napisał o tym KOD. Zyję w tym mieście wiele lat i muszę powiedzieć że społeczeństwo puszczykowskie to społeczeństwo szanujące się i umiejące ze sobą rozmawiać. Przez wiele lat nie spotkałem się tu z jakąkolwiek agresją. To wy siejecie nienawiść i brak szacunku dla innych. Robicie coś czego do tej pory nie było. Dlatego nie ma zgody na takie działania w naszym mieście. Próbujecie skłócić społeczeństwo. Ale kto sieje wiatr ten burze zbiera….

      1. „Społeczeństwo szanujące się i umiejące ze sobą rozmawiać.” było w Trybunie Ludu.

        1. x, chciałam wierzyć, że piszesz prawdę, ale niestety sprawdziłam:
          Blog dla Puszczykowa
          „Brak postów spełniających kryteria wyszukiwania: wycinka drzew wielspin.
          Pokaż wszystkie posty”
          Krzyżański pisze o wycince drzew w WPN, ale o masowej wycince drzew na prywatnych działkach Wielspinu i Moniuszki, na które właściciele musieli dostać pozwolenie od burmistrza ani słowa.
          Brakuje także jakiejkolwiek informacji o zgodzie lub jej braku w kwestii odstrzału zwierząt i akcji zainicjowanej przez KOD
          Blog dla Puszczykowa
          „Brak postów spełniających kryteria wyszukiwania: przeciwko odstrzałom zwierząt w WPN. Pokaż wszystkie posty”
          Ponieważ od początku istnienia regularnie zaglądam na Forum zdążyłam sobie wyrobić ocenę – jest odmienna od pańskiej. Co więcej, uważam, że x swoim wpisem wykazuje brak szacunku dla innych użytkowników Forum.
          Oczywiście przeproszę jeśli x udowodni mi, że źle szukałam potwierdzenia jego słów.

          1. „x, chciałam wierzyć, że piszesz prawdę, ale niestety sprawdziłam:
            Blog dla Puszczykowa
            „Brak postów spełniających kryteria wyszukiwania: wycinka drzew wielspin.
            Pokaż wszystkie posty””

            Ale za to jest mnóstwo podziękowania koleżankom i kolegom dzięki którym dostał mandat radnego:

            niedziela, 13 grudnia 2015
            Na Forum Kamińskiego, w protestach przeciwko kopali widzą… spisek deweloperów
            Maciej Krzyżański*

            środa, 20 maja 2015
            25 lat wolności – 25 lat samorządu
            Maciej Krzyżański*

            czwartek, 25 czerwca 2015
            Forum Puszczykowo – czyli kłamstwa, narzekanie i czysty jad. Miejsce, gdzie nienawidzi się ludzi o innych poglądach.
            Maciej Krzyżański*

            sobota, 7 listopada 2015
            Blog dla Puszczykowa liderem wśród stron o Puszczykowie
            Maciej Krzyżański*

            ITD.

        2. No tak, traktowanie puszczykowian jak czytelników „Trybuny Ludu” ,,,,, Tak może pisać tylko kto kto jest związany z Forum – rodzajem moskiewskiej „Prawdy”. Otóż właśnie tak było , jest i będzie. Dlatego Kamiński ze swoim „Forum” czyni zło. Ale ludzie się na tym poznali. Atak na tych co cokolwiek robią, niszczenie naszych lokalnych autorytetów-, ataki na demokratycznie wybranych radnych to norma . Można kogoś krytykować, ale nie w tak chamski sposób. Typowo ubeckie metody. Rozumiem że nowa władza tak nakazała. Rozumiem że Panu Krzysztofowi zależy tylko na klakierach. Moja obecność więc dla Pana Krzysztofa jest niewygodna….

          1. Panie „x” – „kończ Waść, wstydu oszczędź”, bo Puszczykowianie „nie gęsi i swoj rozum mają” i potrafią odzielić „ziarno od plew”.
            Umieją też czytać i widzą ,kto na tym forum sieje nienawiść.

          2. X mówisz gazetowym językiem „Trybuny Ludu”.
            X prowokujesz negatywne emocje. Jesteś wymyślony czy prawdziwy ?

          3. W tym komentarzu x całkowicie odkrył swoje intencje. Zmarginalizować znaczenie Forum. W poprzednim wpisie w sposób nieuzasadniony pochwalił Blog dla Puszczykowa. Ja nie mam nic przeciwko sympatykom innego fora, ale wchodzić tu i atakować forumowiczów? Mało kulturalne u osoby wymagającej kultury od innych.

        3. w którym numerze ? prośba o dokładną datę wydania tego numeru gdzie to było napisane.

  8. Redakcjo Forum jest taka sprawa. Dostałem SMS od znajomej następującej treści:
    „Ty piszesz na Forum podpisując się min MNT, przestań, twoje wpisy są hejtami i zrażają ludzi do Forum.”

    Mam pytanie do Redakcji czy podzielacie ten pogląd ? Czy mam przestać pisać do Forum ?
    Być może tak jest, że mam ostry język. Wyjaśniam: Skrót MNT pochodzi od poglądu Motoryzacja Największy Truciciel więc wcześniej z oczywistych powodów nie stosowałem tego nicku. Nie mam ochoty występować z nazwiska w końcu wielu tak robi, jest i grac i sportsmen, i x i redakcja i wiele innych. Co to komu przeszkadza ? Generalnie to stosuję różne nicki dla własnego porządku bowiem archiwizuję własne wpisy, taka metoda pozwala mi na szybkie znalezienie miejsca i okoliczności wpisu.
    Nie ma w tym żadnej teorii spiskowej. Wpis o etacie w konspiracji był żartem, lubię poczucie humoru, angielską autoironię. Czy to dozwolone na Forum ?
    Czy piszę agresywnie ? Może tak, nie mam zdania, jestem sobą, proszę to ocenić. Albo zmienię ton albo przestanę pisać na Forum. Proszę Redakcję o werdykt. W końcu to wy jesteście gospodarzami a nie ona.
    MNT

  9. Nie zależy mi aby kogokolwiek marginalizować. Nie pochwaliłem tylko Blogu, ale i inne. Cały czas mam nadzieję że Forum się zmieni. Ale nadzieje chyba płonne. Poza ty widzę że sowimi wpisami powodują że ze strony Forum padają wymyślone, agresywne sformułowania wobec Bogu ducha winnych innych ludzi. Nakręcanie spirali nienawiści to specjalność środowiska Pana Kamińskiego. Czytając te brednie które wypisujecie widzę że nie warto dyskutować. Nie jesteście otwarci na innych. Jesteście nakierowani na agresję.. Ale Puszczykowa nie zmienicie. To miasto w którym miło się mieszka. Jesteśmy otwarci na siebie. Gdy idę rano ulicą to ludzie się uśmiechają i mówią sobie „Dzień dobry”. Zróbcie wreszcie coś pozytywnego wobec innych nim tych innych zaczniecie niszczyć. Sprawa sklepu to tylko jedna z wielu spraw. Brak w naszym mieście porządnego domu dziennego pobytu dla niepełnosprawnych, wokół szerzy się bieda. Nawet w domach, które wydają się bogate. Opieka społeczna ma naprawdę co robić Zbudujcie jakiś pozytywny program. Może dostrzeżcie pozytywne rzeczy które robią ci krytykowani przez Was. Przestańcie narzeka c na koderów na Blog dla Puszczykowa. Może wtedy dostrzeżecie że inni robią też coś dobrego. ….

    1. Panie x- twierdzenie, że ja i moje środowisko nakrecamy spiralę nienawiści to już przesada. Radzę przeprosić.

    2. Forum ma budować domy opieki dla niepełnosprawnych ?
      Do środowiska pana Kamińskiego przed wyborami należał M.Krzyżański teraz jest we władzy może x się do niego zwrócić ze swoimi pomysłami. Adres jest znany i teraz wszystko może.

      1. To jak pisanie „na Berdyczów”.
        W/w radny już dawno przeszedł na drugą stronę mocy.

        1. Po przejrzeniu i porównaniu dwóch blogów zachodzi takie proste pytanie: panie K.Kamiński za co pan jest tak atakowany przez Krzyżańskiego ? Jest to nie zrozumiałe przecież pan chodził z nim od domu do domu w kampanii wyborczej. Byliście jak przyjaciele. Ręczył pan za niego słowem. Namawiał pan i skutecznie namówił pan wielu sceptyków na poparcie waszego kandydata a niektórzy udzielili wam imiennego
          poparcia czym utrudnili sobie relacje ze znajomymi którzy poparli konkurencyjnych kandydatów . My mieszkańcy czujemy się skołowani i należy nam się wyjaśnienie. Jesteśmy w przededniu kolejnej kampanii wyborczej i ma to znaczenie. Kto jaki jest .

          1. Ja Seneka Wam mówię :
            „Errare humanum est” czyli błądzić ludzką jest rzeczą.
            Niektórzy jeszcze mówią :”Po owocach ich poznacie.”
            Wielu mieszkańców zaufało Panu Krzyżańskiemu, a dzisiaj – po czterech latach jego działalności w Radzie Miasta – można powiedzieć, że zawiódł swoich wyborców.
            Pan Kamiński swego czasu też zaufał , uwierzył, że temu młodemu człowiekowi rzeczywiście zależy na dobru miasta i jego mieszkańców. Bardzo szybko się przekonał , że na wdzięczność nie ma co liczyć, o zwykłej ludzkiej przyzwoitości nie wspominając. Ale w najgorszych swoich snach Pan Krzysztof Kamiński chyba nie przypuszczał, że formą podziękowania za wcześniejszą współpracę będzie permanentna agresja i atak.
            No cóż, ja Seneka Wam mówię :”Errare humanum est”, a „owoce” działalności Pana Radnego Krzyżańskiego już chyba Państwo poznaliście.

          2. (…) red. Komentarz usunięty. Będziemy usuwać każdy komentarz pana x do czasu, aż nie przeprosi za obrażanie i oskarżenia bez pokrycia.

  10. Ty Xe jak ty piszesz że społeczeństwo szanujące było w TRYBUNIE Ludu /która nic nie miała z ludem / tylko z komuchami /znanymi starym Puszczykowianom/ i ich potomkami ,to ty nic nie wiesz i milcz ,a nie rób destrukcji w porządnym portalu.

  11. „wokół szerzy się bieda. Nawet w domach, które wydają się bogate. ”
    To się x odkrył że należy do tzw. „dobrego towarzystwa” , powiedział co wiedział.
    Zdemaskował elitę. Oj!

  12. U nas w Puszczykowie też jest kilka resortowych dzieci i wnuków i starzy mieszkańcy na pewno przed wyborami sobie przypomną i sąsiadom oraz znajomym wskażą ich przodków zasługi dla budowania nieomylnej WŁADZY LUDOWEJ.Pozdrawiam uczciwych, nie pnących na innych plecach karierowiczów.

  13. a propos:”wokół szerzy się bieda. Nawet w domach, które wydają się bogate”.
    Jest taka definicja, która mówi , że „bogatym jest ten, który ma więcej ode mnie”.
    Podejrzewam, że „x” myślał w tych kategoriach.
    A tak poważnie – od tego są władze samorządowe, by takimi problemami się zajmować i je rozwiązywać.

  14. Ja też temu młodemu człowiekowi zaufałem,dałem swoje nazwisko i pracę w jego komitecie wyborczym i pamiętam jego zachowanie po wygranych wyborach…..Myślę że ma on problemy natury…….powiedzmy to emocjonalnej.Ale cóż ,można się zawieść.Teraz czas ma jego weryfikację.

  15. Zaufać to nie jest grzech ani ujma szczególnie ze szlachetnych powodów. Zatem zostawmy dociekanie przyczyn ale nie zapomnijmy faktu, zróbmy co się da by się to nie powtórzyło z innymi. Tylko czy inni to wiedzą ? Obyśmy się nie rozczarowali w wierze…

    1. Ja Seneka mówię Wam:
      Errare humanum est, sed in errare perseverare diabolicum”
      czyli „błądzić ludzką jest rzeczą, jednak obstawanie przy błędzie jest diabelską pomyłką”.
      Ja Seneka mówię Wam : wyciągnijcie z tej mojej mądrości wnioski.

  16. (…) red. Komentarz usunięty. Napisany przez tę samą osobę posługującą się wcześniej nikiem x. Zgodnie z zapowiedzią: usuwane będą jego wszystkie komentarze do czasu przeproszenia za bezpodstawne oskarżenia i obrażanie forumowiczów.

  17. Forum Puszczykowo okazało się najpopularniejszym blogiem Puszczykowa.
    Dlaczego ?
    Bo tak komentatorzy zdecydowali !

    Odpowiem pewną autentyczną historię. W końcu XIX wiecznego Paryża najpopularniejsza i najmodniejsza stała się pewna knajpa na Montmartrze gdzie schodziła się artystyczna bohema.
    Zasłynęła z takiej oto historii. Jej właścicielem był frustrat i malkontent, wiecznie niezadowolony, gbur i cham, każdego obrażał. Ale był przy tym bardzo inteligentny i spostrzegawczy. Co widział to gadał. Choć jeden raz spostrzegawczość go zawiodła. Pewnego wieczora do lokalu wszedł jakiś obywatel w czarnym płaszczu, nikomu ze stałych bywalców nie znany. No to i podszedł do niego szef i zanim zapytał co zamawia puścił mu wiązankę hejtu, pomówień i omówień i przenośni. Po prostu powiedział co widzi i co mu się w obywatelu nie podoba. Obywatel wybałuszył oczy ale skulił uszy i pokornie wypił absynt.
    Wyszedł. Ale po pewnym czasie wrócił i tak po kilka razy. Po pewnym czasie do lokalu zaczęli się schodzić inni obywatele w czarnych płaszczach, widać że goście z dobrego towarzystwa. Klientela zrobiła się ciekawa, z jednej obdarta bohema a z drugiej dziani tajemniczy faceci. Pomiędzy nimi krążyły córki nie spółki a tancerki. I nagle wyszło, tym pierwszym jegomościem okazał się minister sprawiedliwości, bodajże za Napoleona III; bano się go jak ognia. A jemu po raz pierwszy zdarzyło się że ktoś nie wazelinuje żeby dostać papkę od władzy, jakieś złoty pięćdziesiąt nagrody a może trzy pięćdziesiąt jak będzie siedział cicho gdy idą w obrót miliony, tylko szczerze mówi co myśli. Tylko w tym jednym miejscu mógł zobaczyć jaki jest. Skąd przychodzi gdzie jest i dokąd idzie (P.Gauguin).

    Tak może jest z tym ForumP. że piszący teksty nie wazelinują a komentatorzy nie owijają w bawełnę.
    Że nie jest nudno merytorycznie kulturalnie ale gorąco prawdziwie hejtersko. I to nam się w głębi podoba. Nie prawdaż, grac? Tu jest życie. Są namiętności. Stąd jest droga do przyszłości.
    M

    1. Hmm…muszę nad tym pomyśleć. Na pewno wolę rozmowy w realu, zwłaszcza te kuluarowe w czasie których naprawdę się dzieje, podejmowane są decyzje i zawierane porozumienia. Bardzo żałuję, że w Puszczykowie nie ma takiego miejsca w którym mogli by się spotykać ludzie bez musu zamawiania kolacji jakiejś opcji. Dróg do przyszłości jest wiele ale tylko jedna prowadzi do celu…obecna, to znalezienie dobrych kandydatów na Radnych i odpowiedzialnego Burmistrza, ponad podziałami. Dobro naszej „Małej Ojczyzny” ponad wszystko! Pozdrawiam.
      PS. Piękna historyjka 🙂 Znam kogoś, kto nie wazelinuje, ma swoje poglądy i potrafi ich bronić. Na dodatek, to ktoś niezależny pod każdym względem. Owijam w bawełnę? Chyba nie a jeśli już tak, to tylko ciut.

      1. No, nareszcie. Pierwszy drobny krok na dobrej drodze do przyszłości.
        Potrzebna niezależna papierowa prasa. Pisarze już są. Ilustratorzy też. Drukarnia też.

    1. Proszę zajrzeć kolejny raz na stronę robert kiszkurno- śladami historii puszczykowa i okolic, tam pan P.Krzyżański najpierw wpisuje komentarz Piotr Krzyżański – Historię tę dawno opisał już Maciej Krzyżański. Historia ta znana już jest dawno. Szkoda tylko że Pan Kiszkurno nie wspomina nigdy o tym że porusza już tematy opisane przez Macieja”, później po odpowiedzi pana Roberta „Robert Kiszkurno- Śladami historii Puszczykowa i okolic – Nie spotkałem się, aby pana syn opisywał i zajmował się tą sprawą. Proszę podać źródło, gdzie opisana jest przez pana syna historia tego pociągu(?!) Bardzo chętnie się zapoznam” p. Krzyżański jak można się domyślać udaje, że pytania nie widzi i na koniec prosi pana Roberta o podanie listy artykułów i opracowań, którymi dysponuje pan Robert. I śmieszno i straszno, umysłem Krzyżańskich nie zrozumiesz.

  18. Pełna zgoda. Najważniejsza drukarnia, reszta zawsze się znajdzie. Rozmawiajmy ze sobą, spotykajmy się, docierajmy do nieaktywnych mieszkańców. Budźmy ich zainteresowanie dla spraw Puszczykowa ale bez hejtu, języka nienawiści i wzajemnego obrażania.

    1. A jak w tej kategorii plasuje się Głos Puszczykowa i Kurier Puszczykowski ?

      Tam na łamach niemiłosiernie okładali się z imienia nazwiska lub pośrednio. Na przykład Jolita Barczak może osobiście poświadczyć. Miłość bliźniego zaszła nawet do sądu. Kurier wygrał. Choć podobno był hejterski, nienawistny i pełen pomówień ale sąd postanowił inaczej.
      Czy można cokolwiek zbudować bez zniszczenia czegoś co stoi na drodze ?
      Czy możliwe jest konkurowanie bez krytykowania ?
      A literatura piękna nie ma w sobie hejtu, obrażania ?
      Czym są w takim razie noblowskie „Dzienniki” Gombrowicza, „Moralność pani Dulskiej” Zapolskiej,
      „Łaźnia” Gogola, Orwellowski „Rok 1984″…

      To jak ma być ?

    2. Słowo „hejt”.

      1. Słowo „Hejt” używa się żeby kogoś obsmarować.
      2. Słowo „Hejt” stosuje się żeby kogoś poniżyć.
      3. Słowo „Hejt” służy do obsmarowania osób które mają odmienne poglądy.
      4. Słowo „Hejt” służy jako ucieczka od trudnej dyskusji.
      5. Słowo „Hejt” stosuje się żeby uniknąć przyznania komuś racji w dyskusji.
      6. Słowo „Hejt” używają osoby o małym zasobie językowym.

  19. Na Blogu dla Puszczykowa napisano:
    „piątek, 19 stycznia 2018
    Willa Mimoza odzyska dawny blask
    Zabiegami o rewitalizację willi Mimozy na cele miejskie zajmowałem się od 2012 roku. Był to jeden z powodów rozpoczęcia mojej działalności społecznej na rzecz mieszkańców. ”
    – na tym ForumP w odpowiednim czasie wyborczym opowiemy autentyczną najnowszą historię starań o Mimozę, czyli komu, kiedy i dlaczego zaczęła przeszkadzać, kto i jak zabrał się za jej „zrewitalizowanie” (z lokatorami), kto pierwszy zwrócił uwagę co się może z nią stać, kto, kiedy i jak podjął starania o jej rzeczywistą rewitalizację, kto wokół niej tylko chodził a kto do niej wchodził i gdzie trzeba zachodził, jak długo stała zaniedbana i dlaczego, kto zwrócił uwagę na jej różne możliwości funkcjonalne; a młodemu historykowi radzimy za bardzo się nie rozpędzać…

      1. W pierwszej kolejności mogą o Mimozie opowiedzieć: Małgorzata Ornoch Tabędzka bądź Marek Błajecki. Zdaje się jako pierwsi wydobyli ten zabytek z zapomnienia i byli pierwszymi którzy coś konkretnego zrobili a nie jakieś mgliste dyrdymały…

    1. Proszę opisać rzeczywistą historię „Mimozy”… Czas biegnie bardzo szybko i w ferworze walki wyborczej możemy usłyszeć np. że Puszczykowo powstało i rozwinęło się dzięki pewnej osobie i jego rodzinie…

  20. Młody historyku : robił Pan to wszystko sam?
    A gdzie szacunek dla przedstawicieli Stowarzyszenia Przyjaciół Puszczykowa , nie mówiąc już konkretnie o Paniach :Gabrieli Ozorowskiej, Zofii Skibińskiej, Krystynie Markolli i wielu innych bezimiennych, którzy włączyli się w akcję ratowania Mimozy?
    Młody historyku : proszę – więcej szacunku dla innych!

  21. Tytuł Honorowy Obywatel został sprowadzony do roli koleżeńskiej przysługi ale
    pozostaje jeszcze tytuł Zasłużeni dla Miasta Puszczykowa – propozycja na rok 2018:
    Gabriela Ozorowska, Zofia Skibińska, Krystyna Markolla.
    Może najpierw zrobić to na Forum P. ?

  22. „hejt, troll i mowa nienawiści”- to są słowa dziś kluczowe, powszechnie nadużywane z byle powodu. Kto używa takich określeń znaczy że rozmówcę chce wdeptać w błoto.

    WDEPTAĆ W BŁOTO !

    Nie ma tych okropnych neologizmów w języku polskim. Język polski jest ładny i bogaty, literacki. Jak komu brakuje słów na opisanie czy ocenę czegoś kogoś, a jest leniwy lub mało oczytany może sobie pomóc internetem. Wystarczy wpisać hasło co che się powiedzieć i kliknąć ENTER a wyskoczy mu lista synonimów z wytłumaczeniem co znaczą i w jakich okolicznościach przyrody się je stosuje.

    Nie ZANIECZYSZCZAJCIE powietrza brudnym językiem!

  23. Młody człowieku, jak nie wiesz co zrobić aby odzyskać wiarygodność zacznij od tego:
    przeproś panie z SPP G.Ozorowską, Z.Skibińską i K.Markollę i zgłoś je do tytułu – Zasłużeni dla Miasta Puszczykowa .

  24. Kto to jest P.Płóciennik ? Ktoś coś wie ?
    Ten nieznany jegomość dał się zauważyć w wielu miejscach, chodzi po spotkaniach od wirtualu do realu.
    A w ostatnim Echu czytamy, cyt: Smog – jak sobie z nim poradzić. … Gdy rozmawiałem o naszych działaniach z Burmistrzem Andrzejem Balcerkiem – powiedział mi: „Bardzo wspieram wasze działanie, zaproście mnie na kolejne spotkanie, będę się z wami zastanawiał, jak poradzić sobie ze smogiem w Puszczykowie.”

    1. Moim zdaniem osoba, która rozpoczęła kampanię wyborczą. Chyba od niedawna mieszka w Puszczykowie, pała miłością odwzajemnioną do burmistrza.

      1. No to mamy obiekt latający zidentyfikowany. Trzeba nadać poczcie pantoflowej bo jeszcze ktoś nie zauważy. (dajcie te 3 wpisy na facebooka)

      2. „Chodzi lisek koło drogi, cichuteńko stawie nogi” to fragment starej piosenki dla dzieci.
        Może się mylę, a może nie, ten Pan szuka swojego miejsca to tu, i tam…
        Chyba już znalazł.
        Jeśli faktycznie „miłość jest odwzajemniona” / o czym napisano powyżej/ to kłopot być może ma Pan radny Maciej K., bo to „jego” okręg wyborczy.
        Stąd może ta nagła aktywność na tym Forum.
        Oczywiście nie musi tak być…To tylko takie moje rozważania filozoficzne.

        1. Ten pan nie mieszka w okręgu radnego. Radny Maciej K. mieszka w okręgu p.Szczotki. Jeśli jest zameldowany na Dworcowej u rodziców i tu chciałby startować, to ten okręg nie obejmuje ulicy, na której mieszka p.Płóciennik.

          1. T nic nie przeszkadza. Zdaje się, że Pan radny Potocki nie mieszka na Niwce, a jest radnym właśnie stamtąd. Chodzi tylko o „zapełnienie listy innym nazwiskiem.

  25. Zajrzałem na blog Pana Krzyżańskiego i ze zdziwieniem przeczytałem, że ścieżka rowerowa przy ul Dworcowej ma być w ciągu najbliższych dwóch lat zlikwidowana. Oczy przetarłem ze zdumienia. O co tu chodzi? Kto za tym stoi? Komu ma to służyć?
    Może ktoś coś wie na ten temat?

  26. Czemu wpis jaki dałem został usunięty z strony? Czemu Pana pytanie i pytania mieszkańców zostały usunięte?

    1. Szanowny Panie radny Krzyżański
      Pański wpis usunięty nie został, cały czas widnieje i oczekujemy na odpowiedź na zadane Panu pytania. Umieścił Pan swój komentarz (wpis) w dniu 01 lutego pod tekstem „Pchli targ w Puszczykowie”, a nie pod tym tekstem i cały czas tam jest.
      Zanim więc zarzuci nam Pan cokolwiek, lepiej się zastanowić, sprawdzić.
      Pozdrawiam Pana i oczekuję w raz z forumowiczami na odpowiedź.

      1. Trzy różne fora mówią tym samym głosem! Panie Krzyżański, może czas wyciągnąć wnioski i zrezygnować z kandydowania na stanowisko radnego w nadchodzącej kadencji?

  27. Popieram pomysł radnych Agaty Wójcik i Doroty Dydowicz stworzenia dwóch osiedli tańszych nieruchomości dla młodych mieszkańców we wskazanych miejscach miasta. Dobrze zaprojektowana architektura w stylu puszczykowskim przez dobrych architektów, zgrabnie skomponowana z istniejącą zielenią bez zbędnej wycinki tych drzew które tam rosną może stać się perełką Puszczykowa.
    Nazwijmy je od razu: ZIELONE OSIEDLA !
    Właśnie takie inwestycje wpisują się w klimat miasta i są zgodne z jego charakterem. Na tym właśnie polega zrównoważony rozwój nieinwazyjnej nowoczesności.
    Popierajmy radne!

    1. Do Pana Cichockiego: a dlaczego to mają być tanie osiedla? Dlaczego ma to wyglądać jak w np. w Komornikach?
      Dlaczego te działki ewentualnie zamiast lasu przy ul. Wspólnej nie mają mieć charakteru dużych działek z dużą ilością zieleni z willami o architekturze zbliżonej do okolicznych domów?
      Dlaczego ta zabudowa być intensywna? ekspansywna? cokolwiek się kryje pod tymi określeniami?
      Czyżby dlatego, że jest nieopłacalna dla inwestorów?

      1. Nie ma co dzielić cudzego mienia, mogą być i duże działki albo bardzo duże. A właściciel chce małe, więc lepiej że mieszkania niż kolejny market.

        A tak przy okazji, byłem z ciekawości na tym otwartym zebraniu w sprawie strategicznej wizji miasta i zapytany rzuciłem taki pomysł, który w rzeczywistości jest pomysłem (opublikowanym jak pamiętam w ulotce wyborczej) byłego burmistrza Janusza Napierały aby w Puszczykowie otworzyć jakąś wyższą uczelnię. Rozwinąłem tą myśl na spotkaniu w ten sposób: Puszczykowo miasto uniwersyteckie. Tak, właśnie. Tu są warunki do otwarcia filii
        Akademii Wychowania Fizycznego, i już widzę dwie pierwsze klasy: tenisa z „profesor” Angeliką Kerber i lekkiej atletyki z „profesor” Anną Jagaciak; to na wstępie.
        O co tu chodzi? Powiedziałem wtedy tak: baza lokalowa i sportowa infrastruktura jest gotowa, środowisko sprzyjające (lasy rozległe przestrzenie treningowe), korzyści dla wszystkich obopólne. Te wszystkie duże domy z których dzieci się wyprowadziły to gotowe akademiki.
        Przypływ młodzieży z całego świata to też przypływ gotówki nader korzystny , nowe miejsca pracy dla nauczycieli, zwiększony popyt sklepów, barów, kawiarni i restauracji, zwiększony ruch gości hotelowych, co chcieć jeszcze.
        No i nowa identyfikacja miasta, Puszczykowo które wyrosło z gościnności wraca do korzeni nieco pod inną postacią, jako miasto uniwersyteckie. Żeby to wystrzeliło trzeba teraz tylko położyć iskierkę na panewce. Kto to zrobi ?

        1. Do Pana Cichockiego:
          co to oznacza: ” nie ma co dzielić cudzego mienia, mogą być i duże działki albo bardzo duże . A właściciel chce małe, więc lepiej że mieszkania, niż kolejny market.”
          Jeśli w tym rejonie zabraknie lasu , to mieszkańcy nie będą mieli gdzie iść na spacer.
          Ponadto do tej pory w Puszczykówku nie można było dzielić terenów na mniejsze działki niż 1200 m kw. To się zmieniło?
          „Najbardziej się podoba mi stwierdzenie , że „właściciel chce”. To już zakrawa na kpinę.
          To już przerabialiśmy i przerabiamy na ul. Moniuszki.
          Tanie mieszkania na dużych działkach.Widział ktoś takie? A Puszczykowo jako miasto uniwersyteckie to już zupełny science fiction.
          Zofia ma rację .

    1. Ja wyraźnie piszę czy niewyraźnie:
      „architektura w stylu puszczykowskim przez dobrych architektów, zgrabnie skomponowana z istniejącą zielenią bez zbędnej wycinki tych drzew które tam rosną może stać się perełką Puszczykowa. Nazwijmy je od razu: ZIELONE OSIEDLA !”

      To jest zapisane przez autora pisma:
      „Pozostały teren winien być przeznaczony pod ekstensywną zabudowę mieszkaniową, z określeniem znacznych udziałów w powierzchni działek pod zieleń i zadrzewienia typu leśnego, rodzimego, tak aby w dalszym ciągu utrzymać charakter tego miejsca w postaci tzw. wyspy ekologicznej, jak określa się to w projekcie studium.”

      1. Do Pana Zbyszka Cichockiego: ja wiem, co Pan pisze i zapewniam, że jesteśmy po tej samej stronie.
        Ale zarówno Pan, jak i wiemy, co się dzieje i może się stać w przyszłości ze Studium i jego interpretacją. Mamy doskonały przykład z ul. Moniuszki i marketem . Stąd moje wątpliwości… i nie tylko moje.

        1. A co będzie z dobrymi radnymi jak nie udzielimy im wsparcia?
          Czy teraz się lepiej rozumiemy?

        2. Na prywatnym spotkaniu po moich wpisach zadano mi pytanie czy popieram dzielenie w Puszczykowie większych gruntów na działki budowlane 500 m2 ?
          Odpowiedziałem że NIE !
          Na działce 1000 m2 jeden dom mieszkalny, dwukondygnacyjny, dwurodzinny.

          Jest już wiele takich nieruchomości, ja mam takich sąsiadów, braci którzy mieszkają w bliźniaku na jednej działce którą przedzielili sobie niskim technicznym płotkiem.
          Na studiach architektonicznych na Politechnice prof. L.Zimowski wykładał taką ideę zabudowy willowej gdy działki sąsiadujących nieruchomości stykając się ze sobą tworzą jeden duży ogród o tym samym charakterze, nazywał go biomem siedliskowo-ogrodniczym . Właśnie tak rozumiem ten podział działek poparty przez radne A.Wójcik i D.Dydowicz ( na jednej działce 1000 m2 jedna rodzina dysponuje gruntem 500 m2).
          Takie już są specyficznie puszczykowskie bliźniaki.
          Dlatego taka zabudowa nie narusza charakteru miasta.

          1. Niestety , dobrymi „chęciami piekło jest wybrukowane”.
            Praktyka pokazuje ,co może się z dobrymi chęciami stać w przyszłości.
            I dlatego należy chronić na wszelkie sposoby las na ul. Wspólnej i doprecyzować zapisy.

          2. Bliźniaki do Komornik. Dosyć sabotażu na stronach Forum!

    2. Nie na miejscu, tylko w zielonych, leśnych działkach. Właściciele ponoszą jedynie koszty posiadania lasu. Chcą podzielić swoje działki z przeznaczeniem pod zabudowę mieszkaniową z określeniem znacznych udziałów w powierzchni działek pod zieleń i zadrzewienia typu leśnego, rodzimego, tak aby w dalszym ciągu utrzymać charakter tego miejsca. AN jako właściciel tego terenu jedynie cieszyłby się z posiadania lasu czyli utrzymałby narzucony przed laty charakter działki?

  28. Zawsze będę wspierać dobrych radnych , a na pewno Panią Agatę Wójcik, która zawsze merytorycznie jest przygotowana do dyskusji i umie wsłuchiwać się w głosy mieszkańców.
    Możemy dyskutować i wzajemnie się przekonywać, a to już jest bardzo wiele.

  29. Osoba podpisująca się „Zbigniew Cichocki” jest kolejnym kretem, który ryje opinię publiczną w Puszczykowie. Teraz lobby developerskie zaczyna wymuszać swoje interesy strachem przed dalszymi marketami: lepiej mieszkania niż kolejny market. Oczywiście, jak pisze „Zbigniew Cichocki”, będą to piękne domy w stylu puszczykowskim, na dużych działkach. Bez niepotrzebnej wycinki drzew. Osobie tej proponuję, żeby przeniosła się z pisaniem na inny portal.
    A jak ktoś nie chce ponosić kosztów posiadania lasu to niech się go pozbędzie. Nie ma przymusu.

    1. Tak, i to „by w dalszym ciągu utrzymać charakter tego miejsca w postaci tzw. wyspy ekologicznej, jak określa się to w projekcie studium”. Osiedle zamiast lasu jako wyspa ekologiczna! „utrzymać charakter bez zbędnej wycinki tych drzew które tam rosną może stać się perełką Puszczykowa. Nazwijmy je od razu: ZIELONE OSIEDLA !”. „zgrabnie skomponowana z istniejącą zielenią bez zbędnej wycinki tych drzew które tam rosną może stać się perełką Puszczykowa.” Ja dziękuję za taką paranoję.

  30. „Damian; 3 lutego 2018
    Bliźniaki do Komornik. Dosyć sabotażu na stronach Forum!”
    To musisz wyprowadzić stąd połowę Puszczykowa.

  31. Panie Cichocki miasto uniwersyteckie mamy obok w Poznaniu i wielu stamtąd uciekło do Puszczykowa również z tego powodu a inni o tym marzą że im też się to uda.A plany Napierały nie wiązały się z żadną ideą a utworzeniem instytucji będącej przechowalnią dla osób z ekipy Napierały i Grobelnego w wypadku przegranych wyborów .Grobelny wtedy wygrał i nie było sprawy.Tyle w temacie

    1. Też uważam, że to kiepska wizja. Pan Cichocki nie wstaje rano do pracy. Głośno zachowująca się młodzież w ogóle mu nie będzie przeszkadzać. Najważniejsze dla niektórych by się działo! Spokój, cisza, odpoczynek…nuda i przyziemność maluczkich.

      1. Jest dokładnie na odwrót, wstaję bardzo wcześnie, a często pracuję do świtu gdy zbliża się termin oddania projektu albo idzie wena twórcza, poz tym mieszkam przy szkole. Ruch młodzieży, nawet festiwal Zumby mi w niczym nie przeszkadza. A wręcz rozwesela. Lepsze jest to niż hałas komunikacyjny. Cisza, spokój, odpoczynek są bezcenne ale w sobotę i niedzielę lub cały tydzień ale w sanatorium.

        1. I sądzi pan, że taką postawę i taki tryb pracy ma większość mieszkańców?
          Studenci w chwilach wolnych od nauki spotykają się w klubach z alkoholem i głośną muzyką, dyskotekach, pabach, kinach lub galeriach łączących kilka funkcji. Naprawdę pana propozycja wpisuje się doskonale w charakter Puszczykowa? Dojazd z odległego miejsca do dworców raz na godzinę, pociągi raz na godzinę i kłopot z powrotem w godzinach późniejszych, szans na kolej metropolitalną w najbliższej pięciolatce nie ma…wyliczać dalej?
          Puszczykowo, jako zielona oaza, miasto ogród, sypialnia Poznania, to funkcja podobna do wielu drogich miast podwarszawskich. Takiego charakteru szukali budujący tu domy poznaniacy i warszawiacy (tak, tak warszawiacy, bo i tacy krewni mieli tu dom przez dwa pokolenia). Mnie to odpowiada i tego bronię od lat.

          1. Wie pan/pani dla jednych studenci z ich potrzebami zabawy są wadą ale dla innych zaletą. Żeby to rozsądzić należało by przeprowadzić wnikliwe badania społeczne. Ja należę do tych którzy lubią sport i zabawę, i poczucie humoru. Ale są i temu przeciwni, z tym że nie da się zbudować społeczności która zadowoli każdego. Pytanie teraz kto komu ma ustępować? Natomiast od pilnowania ciszy, spokoju, kultury, porządku i od obrony mieszkańców jest Policja i Straż Miejska, ci ostatni mieli by pole do popisu. Przypuszczam nawet że wstąpił by w nich niesamowity wigor gdyby mieli okazję pouczać studentki w prawach i obowiązkach obywateli.
            Mówi pan/pani dojazd, ale kogo i po co? Przecież studenci mieszkali by w Puszczykowie, tu właśnie widzę największy atut prospołeczny tego pomysłu, szansę na zarobki dla właścicieli domów gdzie kwaterowali by studenci; ile jest pustych nieruchomości których nikt nie chce kupić. O zarobkach restauratorów i handlowców nie muszę rozwijać wątku.
            Mówi pan/pani Puszczykowo sypialnia Poznania, tylko czy to zaleta ? Do tej pory powszechnie psioczyło się na taki charakter miasta.
            Co zwolennikom miasta-sypialni przeszkodzą studenci w liczbie może na początek kilkudziesięciu a nawet kilkuset ? Oni też śpią. W czym to zmienia charakter miasta ? W czym zmienia charakter miasta-ogrodu ? Nie zadepczą ogrodów i lasów. Uczelnia wyższa wręcz ten charakter utrwali i podbuduje,
            i doda dodatkowy walor identyfikacyjny.
            W czym studenci mogą zmienić zieloną oazę? Jedynie kolorowymi strojami.

            Wolicie rozwój przemysłowy, pod postacią TRANZYTU? Nie mając siły w Radzie Miasta, negowaniem i protestami nie obronicie się.

            Otóż w pomyśle „miasta uniwersyteckiego” widzę jakąś jedną z możliwości na przekierowanie tzw. żywiołu inwestorskiego (napierającego jak fala powodziowa) na taki kierunek który da korzyści jak największej liczbie mieszkańców i nie przyniesie innym strat. Być może, oczywiście to rozważanie czysto hipotetyczne, gdyby dla idei „miasta uniwersyteckiego” powstało jakieś społeczne wsparcie, może nad tym pomysłem pochylą się urzędnicy i wokół pomysłu wytworzy się consensus społeczny.
            Na razie jest to oczywiście tylko literatura science ale wcale nie fiction.
            Powoli zakończę bo jeszcze pomyślą że szykuję się do wyborów.
            Pozdrawiam

          2. Podejście zero jedynkowe, albo coś jest czarne albo białe, jak nie miasteczko studenckie, to rozwój przemysłu. Mieszkańcy Komorowa z Milanówkiem i Podkową Leśną chcą tworzyć ciąg trzech chronionych miast ogrodów. Plany zagospodarowania dopuszczają zabudowę maksymalnie dwukondygnacyjną (plus mansarda), w sumie nie wyższą niż 12 m od gruntu. Miasta te uniknęły inwazji inwestorów, co też zawdzięczają głównie planom zagospodarowania. Dwie trzecie miast nadal zajmują publiczne tereny leśne. W 2010 roku powstało Stowarzyszenie Ład na Mazowszu, którego głównymi podopiecznymi mają być miasta ogrody i miejscowości o szczególnym znaczeniu historycznym i przyrodniczym. Nikt nie wpada na pomysł zmian charakteru miejscowości, tylko z całych sił stara się ochronić pierwotny charakter miasta, enklawy ciszy i zieleni. Miasta ogrody są rozwiązaniem wygodnym, łączą zalety miasta i wsi. Zapewniają i kontakt z przyrodą, i miejską infrastrukturę.
            Rozśmieszył mnie pan wpisem o policji i straży miejskiej. W naszym mieście łamane są przepisy praktycznie na każdym kroku. Wysokie pełne mury, krzaki zarastające chodniki, nieodśnieżane chodniki zimą, samochody zastawiające chodniki, niesprzątający po swoich psach właściciele, spalanie co popadnie, wandalizm, hałas w niedzielę, a pan chce jeszcze im dołożyć pracy i liczy na efekty?
            Pyta się pan dla kogo i po co dojazd do Poznania. Dla studentów, którzy dużo szerszą i ciekawszą finansowo ofertę spędzenia czasu tam znajdą.
            Pisze pan, że do tej pory powszechnie psioczyło się na charakter miasta – Puszczykowo sypialnia Poznania. Mieszkam tu tak długo, a tego faktu sobie nie przypominam. Moja rodzina i liczni znajomi wyprowadzili się z Poznania i tu właśnie wygodnej „sypialni” szukaliśmy. Jednego nie przewidzieliśmy, że zimą powietrze będzie koszmarne. W Poznaniu większość mieszkań i domów podłączona jest do cieplika, nie ma spalin z kominów. Liczba samochodów nieporównywalnie większa, ale coraz lepsze katalizatory stosowane od 25 lat powodują, że być może na osiedlach typu Winogrady, Rataje, Piątkowo, spaliny samochodowe latem nie są problemem, a zimą tym bardziej.

    2. Pan/pani daje przeczenie ale bez żadnych merytorycznych argumentów. Nie bo nie. Nie dlatego że powiedział to pan Cichocki ? Może wszystko co powie pan Cichocki jest dla pana/pani na nie. Gdybym powiedział że pan/pani jest mądry i piękny też padła by odpowiedź że nie.
      Są w świecie konkretne argumenty że ten pomysł jest wartościowy: Oxword, Harward, Yale.
      Dla Puszczykowa które boryka się z brakiem konkretnej wizji była by to humanistyczna i nieinwazyjna lokomotywa rozwoju, ale takiego z którego skorzystało by wielu a miasto nie ucierpiało na wyglądzie.
      A co do intencji pierwszego pomysłodawcy ? Nie istotne jaki motyw ale jaki skutek.
      Mój profesor i promotor ze studiów mawiał tak: przynoście na zajęcia wszystkie pomysły, nie ma głupich pomysłów, są głupie rekcje na pomysły a najgorszym pomysłem jest BRAK POMYSŁÓW.
      I narzekanie. Negowanie wszystkiego, bez podawania rzeczowych argumentów.
      Więc są jakieś rzeczowe argumenty przeciw ?

  32. Zbliżają się wybory –
    niektórych kandydatów na radnych już znamy z ich aktualnej działalności w Radzie Miasta. Potrafimy na ogół ocenić ich aktywność oraz jej skutki. Wiemy, że niektorzy z nich bardzo lubią markety stawiane pod domami współmieszkańcow, poszerzane ulice do trzech pasów, nie lubią ścieźek rowerowych, chcieliby wcisnąć gdzieś stację benzynową, zwiększyć szybkość samochodów na naszych ulicach.
    Byli też tacy, którym marzyła się farma wiatrowa na Górnym Puszczykowie, a dzisiaj marzą o powrocie na funkcję radnego.
    I są nowi ludzie i nowe pomysły: ” miasteczko uniwersyteckie” bo jak pisze autor ” można by było stworzyć w Puszczykowie jakąś wvższą uczelnię”. Autor rozpala wyobraźnię pisząc dalej , że ” przypływ młodzieży z całego świata to też przypływ gotówki nader korzystny, nowe miejsca pracy dla nauczycieli, zwiększony popyt sklepów , barów, restauracji , zwiększony ruch gości hotelowych, czego chcieć jeszcze”…..
    Idźmy na wybory, ale najpierw zapoznajmy się z tym co nam proponują w naszym spokojnym „zielonym mieście”.
    Mamy wiele do wygrania lub stracenia, a na razie ” od wyboru, do koloru”

    1. Jak rzeczywiście ten od ferm wiatrowych będzie znów kandydował to jest zwiastun dużych interesów na przyszłą kadencję a dla mieszkańców Dworcowej, Ratajskiego, Nadwarciańskiej zwiastun nadciągającej burzy. Z gradobiciem.
      Natomiast przyszłym radnym zalecać trzeba wczesne nawiązanie kontaktu z neurologami. Prawnicy też będą przydatni gdy komuś puszczą nerwy, będzie to bardziej prawdopodobne niż mniej bo na stare lata każdemu wyostrzają się cechy charakterystyczne nabyte w okresie 7 klasy szkoły podstawowej.

  33. Jeszcze na koniec, Delilah pisze; „I są nowi ludzie i nowe pomysły: ” miasteczko uniwersyteckie” bo jak pisze autor ” można by było stworzyć w Puszczykowie jakąś wvższą uczelnię”. Autor rozpala wyobraźnię pisząc dalej , że …”
    O, o to chodziło , na tym etapie zapalić wyobraźnię, niech ziarno kiełkuje, może jeszcze wrócimy do tematu.

    1. A ja ciągle mam nadzieję, że zwycięży idea „zielonego Puszczykowa” bez tranzytu i…bez „miasteczka uniwersyteckiego”.
      Myślę, że wielu mieszkańców najbardziej pragnie spokoju, ładu przestrzennego, czystości i… świętego spokoju. I taką wizję poprę w nadchodzących wyborach.

      1. Delilah, wielu mieszkańców „najbardziej pragnie spokoju, ładu przestrzennego, czystości i…świętego spokoju” a ilu ? Macie to policzone , ilu ?
        Większość wybrała KWW Normalni i to oni decydują o tym mieście, widocznie jednak chcą czegoś innego niż „święty spokój”.
        Delilah, jak nie zaczniecie myśleć i mówić politycznie będziecie tylko przegrywać…

        1. Panie Zbigniewie, tak naprawdę to już nie wiem o co Panu chodzi.Jak będziecie tak dalej Panie Zbyszku dyskutować to ci normalsi wytrą sobie dłonie od zacierania.
          Pozdrawiam

          1. Panie Marku, ci normalsi już dawno ręce mają wytarte, po kolejnej wygranej.
            Okazało się że nie było dostatecznego zapotrzebowania na zieloną oazę i …święty spokój. Może dalej nie ma. Nie zamierzacie zweryfikować oferty ?
            Nie wiem jeszcze czy studenci, może też cudzoziemscy, są ofertą, właśnie usiłuję się dowiedzieć. Źle robię ?
            O co mi chodzi?
            Odezwałem się głównie z powodu obrony pań radnych, to uniwersyteckie miasteczko dodane w pakiecie…

        2. Rozumiem, że pomysł miasteczka uniwersyteckiego to tylko polityka.
          Wydawało mi się, że chodniki , starodrzew, markety, tranzyt czy poszerzane ulice, nie mają politycznych barw.No cóż…
          Z hasłem „Oxford w Puszczykowie” do wyborów? Tym Pan chce wygrać?
          Powodzenia.
          Beze mnie.

          1. Nie, miasteczko uniwersyteckie to nie jest temat wyborczy, to jest temat ponad podziałami. Być może nie jest to temat dla Puszczykowa. Usiłuję się tego dowiedzieć. Pewnie na Forum się o tym nie dowiem. I nie będę dalej próbował.
            Fakt publicznego zanotowania pomysłu na razie mi wystarczy.
            Pozdrawiam

        3. Do Pana Cichockiego.
          Nie rozumiem dlaczego zwraca się Pan do mnie w liczbie mnogiej: „Delilah, jak nie zaczniecie myśleć i mówić politycznie, będziecie tylko przegrywać”.
          Informuję Pana, że Delilah jest jedną osobą i należy się do mnie zwracać w 1os. l. poj.
          A kończąc temat „miasteczka uniwersyteckiego” uważam, że należy zająć się poważniejszymi sprawami, które dotykają naszą lokalną społeczność. I mają miejsce w realu…

          1. Ja Seneka mówię Wam – zaglądajcie na to Forum .
            To taki puszczykowski Hyde Park, czyli miejsce do swobodnego wypowiadania wszelkich poglądów w imię wolności słowa.
            Londyński Hyde Park to miejsce nie tylko wielkich koncertów, ale także pole do przemówień i debat. A przemawiał tam również swego czasu m.in. Karol Marks i Włodzimierz Lenin.
            A słuchacze i widzowie sami muszą wyciągnąć wnioski.
            Ja Seneka mówię Wam – zaglądajcie na Forum Puszczykowa. I myślcie.

    1. Nie rozumiem co znaczy słowo banować. Czy ktoś może zrobić tłumaczenie na język polski ?

  34. Pan Cichocki pisze: „są w świecie konkretne argumenty, że ten pomysł jest wartościowy”.
    Czyżby?
    Podaję za Wikipedią:
    Oxford – 22tys. 640 studentów
    Yale – 12 tys. 336 studentów
    Harward – 21 tys. studentów
    i nasze małe spokojne miasteczko?

  35. Pomysły pana Zbigniewa Cichockiego są mówiąc delikatnie nietrafione ale za to ilość komentarzy na Forum Puszczykowo rośnie. Czyżby zmowa z Szanowną Redakcją?

  36. Wreszcie jakiś rzeczowy dyskutant!
    Komentatorze „Oxford w Puszczykowie”, przedstawiłem ten pomysł na prywatnym spotkaniu i pierwsza reakcja była podobna jak te tu na Forum, – gdzie, co, po co nam tutaj studenci, spokój, cisza i…święty spokój,
    sanatorium i cmentarz,
    zabarykadować, nie wpuścić,.
    Ale gdy przedstawiłem im konkrety tej wizji zaczęli się wycofywać, a dwóch znajomych gdy dostrzegli w tym szansę zarobku natychmiast zmienili zdanie. Porównaniem do Oxfordu, Yale czy Harwardu nadałem tylko kierunek myśleniu o miasteczku uniwersyteckim a nie cel ostateczny. Nikt tu nie zbuduje takiej potęgi. Napisałem i opowiedziałem że Puszczykowo jest idealnym miejscem dla

    filii AWF Wydział Turystyki i Rekreacji

    plus może klasa tenisa i lekkiej atletyki, to ostatnie najmniej. To dało by góra w porywach 500 studentów. Może prywatna uczelnia. Oto jeden z argumentów które rozpaliły wyobraźnię:
    500 studentów to taka liczba stałych klientów która postawi na nogi upadające puszczykowskie puby i bary, na przykład w Rynku. To jest też konkretna liczba dla sklepu sportowo – turystycznego.
    I 500 pokoi na wynajem !

    Filia AWF Wydział Turystyki i Rekreacji
    albo
    Uniwersytet Przyrodniczy
    Wydział Ogrodnictwa i Architektury Krajobrazu.

    To jest wartościowy pomysł i ma już po prywatnym spotkaniu 12 zwolenników.

    1. No i wszyscy teraz zaczynają mówić o zielonym Puszczykowie – idą wybory.
      Radni też.

      1. Ciekawa osoba z pani Hempowicz – Bogu świeczkę i diabłu ogarek. Zadowolona z kupna budynku i przenoszenia biblioteki i Akademii Seniora (generowanie kosztów po świeżutkim remoncie), zadowolona z wielkiego gmaszyska hali widowiskowo, sportowo, konferencyjnej (ciekawe czy wie, że w dzień koncertów dzieci lekcji wf-u nie mają – rozkładana scena).
        Z innej beczki, kto wie czy budynek starej szkoły (byłe gimnazjum) jest wykorzystany?
        I kolejne pytanie, chyba w styczniowym, Echu zamieszczono dużą, kolorową reklamę Wielspinu, który ma także wielkoformatową reklamę koło zjazdu do cmentarza. Stać nas na dalsze prezenty (wcześniej droga i zgoda na wycinkę +- 580 drzew) dla prywatnej firmy czy zarabiamy na tym?

      2. No to paleta barw po ostatnim głosowaniu jest następujaca:
        1. Zielony – 6 radnych
        2. Betonowy – 9 radnych

  37. Jak nie podoba wam się pomysł wyższej uczelni zawodowej w Puszczykowie i twierdzicie że studenci nie pasują do zielonego charakteru miasta to może inny pomysł:

    komitety wyborcze z których startowali radni na koniec kadencji a przed kolejnymi wyborami wystawiają swoim radnym REFERENCJE.

    Co wy na to?

    1. Gmina lubi narzekać ,ale nie umie poddać rzeczowej ocenie pracy samorządu. Z tej przyczyny też Poznaniem od początku rządzi łajdacki samorząd, ktory mnoży dlugi na lipne inwestycje typu stadion Lecha.
      W Puszczykowie nie lepiej. Senne ,zapyziale miasteczko,gdzie zimą opla sie smieciami domy. Tak samo jak Poznań przespało samorzadową szansę.

  38. Strach pomyśleć że taki Cichocki mógłby zostać radnym!Podobał mu się market ,teraz miasteczko uniwersyteckie, puby hotele restauracje.Ciekawe co mógłby jeszcze wymyślić?Sądzę że jego aktywność na forum nie jest przypadkowa!

    1. Najpierw trzeba było przepchnąć kolanem market, bo tak chciał inwestor. Teraz trzeba mu załatwić klientów, bo w najbliższej okolicy jest ich za mało, żeby ta inwestycja przyniosła wymierny zysk.
      I oto cała zagadka.

  39. Tak, potwierdzam:
    1. Jestem zwolennikiem pomysłu dawnego burmistrza J.Napierały aby otworzyć w Puszczykowie Wyższą Szkołę Zawodową. Mój osobisty wkład do tego pomysłu to albo AWF Wydział Turystyki i Rekreacji albo Uniwersytet Przyrodniczy Wydział Ogrodnictwa i Architektury Krajobrazu.
    2. Jestem zwolennikiem restauracji, kawiarni, pubów, hoteli, pokoi na wynajem jako form aktywności gospodarczej pasującej do charakteru miasta.
    3. Jestem zwolennikiem handlu i usług nie uciążliwych dla otoczenia.
    4. Jestem zwolennikiem referencji udzielanych przez komitety wyborcze swoim radnym.

    Jeśli jest ciekawe co jeszcze mogę wymyślić to proszę bardzo. Może napiszę książkę – „Dobra wizja Puszczykowa”. Pomysłowość to mój zawód, pomysły jako dzieła architektoniczne sprzedaję od 30 lat z dużym powodzeniem. Można je zobaczyć albo przeczytać o nich w czasopismach i książkach.
    Czy moja aktywność na Forum nie jest przypadkowa ? Nie, nie jest przypadkowa, jest konsekwencją wieloletniego zaangażowania społecznego na rzecz Puszczykowa:

    1. najpierw jako nauczyciela plastyki w Sz.P. nr 2 i LO,
    2. później członka klubu żeglarskiego „Saling”,
    3. jako projektanta architektury wnętrz i otoczenia kilku willi.
    4. czy na koniec jako społecznika i członka SPP i autora tekstów drukowanych na łamach Kuriera Puszczykowskiego pt. Portrety puszczykowskich domów.

    W każdej z form aktywności wnosiłem konkretne materialne i duchowe wartości do wspólnego dobra jakim jest miasto w którym mieszkamy. Nigdy nie traktowałem jak widać aktywności publicznej jako sposobu na zdobycie rozpoznawalności w celu jedynie zdobycia mandatu radnego. Dlaczego zatem moja aktywność na Forum ? Jak można było dostrzec, nie częsta; jest to po prostu naturalna konsekwencja czegoś co ma miejsce od początku mieszkania w Puszczykowie, zwyczajna potrzeba wypowiadania się na różne tematy.

    1. Panie Cichocki, toż to gotowa ulotka wyborcza. Cichocki na burmistrza.
      Jeszcze tylko trzeba stworzyć komitet wyborczy i do dzieła.
      Pisał Pan wcześniej, że znalazł Pan 12 chętnych do poparcia tych pomysłów, brakuje więc tylko 3 osób
      / bo przecież jest 15 miejsc w Radzie Miasta/
      Jest Pan na przodzie wyścigu – wystartował Pan pierwszy.
      Zaraz się zacznie gonitwa!

      1. Widać, że zaplecze mieszające w wyborach pana AB ruszyło. Bardzo uważńie będziemy przypatrywać się i wnikliwie analizować każdego niby kandydata, aby wyłapać tych, którzy mają odciągać wyborców od poważnych kandydatów i rozmieniać elektorat na drobne. Robiąc w ten sposób dobrze AB. Ten numer w najbliższych wyborach nie przejdzie. To już było.

    2. Zagłosuję na Pana, jeśli do listy marketów ,barów , restauracji, pubów, kawiarni i pokoi do wynajęcia dołączy Pan kasyna.
      W każdym garażu i ogrodowej altanie.
      Przebijam Pana hasłem LAS VEGAS w Puszczykowie.
      Co Pan na to?
      Na pewno wtedy będzie bardziej kolorowo i radośniej.

    3. Kto własciwie ma otworzyć wyższą uczelnie w Puszczykowie? W pierwszym rzedzie zalezy to od woli Rektoratu uczelni. W mniejszym stopniu od władz samorządowych. Jesli padnie taka propozycja warto rozważyć lokalizację. Puszczykowo poza okolicznym parkiem narodowym nie ma nic ciekawego do zaoferowania. Jest jednym z wielu malych,sennych miasteczek w Polsce.Potrzebuje wiec strategi rozwoju, aby wyróznić się z korzyscią dla mieszkanców. Jeden dom Fiedlerow to za malo,by przyciagnac turystów.

      1. Skoro zainteresował się pan uczelnią w Puszczykowie, to ponownie przypominam, ten pomysł jest dawnego burmistrza J.Napierały który obecnie jest Kanclerzem Politechniki Poznańskiej.
        Ja ten pomysł przypomniałem na jesiennym spotkaniu w sprawie wizji strategicznej miasta, przypomniałem i zaadresowałem w obecności gości, kilku radnych do burmistrza Andrzeja Balcerka.
        Teraz odpowiem kto miałby otworzyć wyższą uczelnię: możliwości są dwie, albo burmistrz miasta i radni zwracają się do Uniwersytetu Przyrodniczego lub AWF i podejmują rozmowę albo druga możliwość, prywatny właściciel otwiera prywatną uczelnię wyższą.
        Znany mi jest taki przypadek z Sopotu, tam właściciel (znany mi osobiście stąd że kupił hotel który zaprojektowałem) sieci hoteli na wybrzeżu Bal-tur jest również właścicielem uczelni: Europejskiej Szkoły Hotelarstwa Turystyki i Przedsiębiorczości Szkoły Wyższej w Sopocie,
        Powyższe to tylko jeden z przykładów że jest to możliwe i już zrealizowane.
        Jaka lokalizacja ? Jest hala widowiskowa, dwie szkoły obok, może wygospodarowało by się kilka pomieszczeń na dobry początek. A może spółdzielnia zabawkarska coś wynajmie. Mówi pan że Puszczykowo nie ma nic do zaoferowania ? Może to jest ta oferta ? Nieinwazyjna lokomotywa dalszego zrównoważonego rozwoju ? Wie pan jak i ja że miasteczka uniwersyteckiego tu nikt nie zbuduje, takie słowa jak Oxford, Yale to hasła pobudzające wyobraźnię, ale jedna wyższa szkoła zawodowa i 500 studentów to nie jest nierealne. Proszę pana, 500 pokoi na wynajem, 500 śniadań, obiadów i kolacji każdego dnia.
        Wielojęzyczna i wielokulturowa społeczność akademicka potrzebuje oferty kulturalnej ale daje też swoją . To niesamowity magnes rozbudzający senność małego miasteczka o której pan mówi. A w wakacje studenci jadą do domów a my odpoczywamy.

        1. „A w wakacje studenci jadą do domów a my odpoczywamy” – od czego musimy odpocząć?

        2. Z własnych doświadczeń. W Puszczykowie dzieci nauczycieli uczą się na innych zasadach niż pozostali uczniowie. Są łagodniej traktowani. Mogą w dobrych warunkach skończyć podstawówkę, liceum i wreszcie zdobyć cenny tytuł magistra. Tego im właśnie brakuje – wyższe wykształcenie w mieście, gdzie nazwisko wiele znaczy!
          Coraz częściej spotykam się z młodymi ludźmi w naszym mieście, którzy pokończyli studia i pracują w sklepie. Żadna praca nie hańbi, ale czy do tego nie przyczyniają się szklarniowe warunki? Gdzie satysfakcja z wybranego i pięć lat studiowanego kierunku? O pieniądzach naszego Państwa w tej kwestii także należy wspomnieć.
          Pytanie retoryczne, na ile Puszczykowo potrzebuje zmian, a na ile zmian potrzebuje pan Cichocki.

        3. Przynajmniej jest jakiś pomysł na rozwój .Uczelnia wyższa z pewnością podnosi range ,przyciąga zewnętrznych inwestorów. Na tym własnie korzysta Poznań. Posiada trzy dobre uczelnie, które stanowią o wartości miasta. Nowy Kampus UAM wybudowano na skraju Poznania pośród terenów zielonych. Ostatnio zastój. Nadzieja,że Jaśkowiak wreszcie zakończy swoja nieudolna,bezproduktywna kadencje w magistracie.W Puszczykowie tez przyda się wymiana kadry. Pytanie tylko,czy mieszkańcy chcą zabić czas w sypialni opalanej śmieciami z dziada pradziada,czy maja lepszy pomysł na życie.

  40. W temacie uczelni
    Pomyślałem albo chłopu odwaliło, albo czegoś się najarał ( bez urazy Panie Cichocki ). Po zastanowieniu to całkiem fajny pomysł. W Puszczykowie kadra dydaktyczno-naukowa mieszka, jest jej całkiem sporo nawet na kilka wydziałów. Po co wykładowca ma jechać do Poznania, student mógłby przyjechać do Puszczykowa. Pomarzyć wolno.

    1. Ano właśnie, pomarzyć wolno, no to marzymy: … A w wakacje studenci jadą do domów a my odpoczywamy. Albo jedziemy do tych studentów na wakacje: do Hiszpanii, do Włoch, Francji, albo dalej do USA, Brazylii, Chin, Japonii. A jak nie my to nasze dzieciaki tam jadą. Albo wnuki.
      O właśnie, kadra dydaktyczna, wielki atut Puszczykowa, ile tu mieszka doktorów , profesorów; a jaki mieli by komfort dojeżdżać rowerem do pracy albo i pieszo. Ile mniej spalin, mniej aut na drodze.

  41. Panie Cichocki : z tego, co Pan pisze, są chętni do zarabiania na tej „inwestycji”: restauratorzy, wykładowcy, właściciele kawiarni i pubów. Tylko mam jedno podstawowe pytanie : kto ma za to zapłacić? Wirtualni studenci, wirtualnej uczelni?
    Papier jest cierpliwy – wszystko przyjmie. A gdzie biznesplan? Gdzie badania , czy istnieje zapotrzebowanie na tę usługę? Czy rozmawiał Pan z kimś z wyższych poznańskich uczelni o otwarciu ich filii w Puszczykowie?
    Czy zna Pan kogoś , kto chciałby wyłożyć prywatne pieniądze na prywatną uczelnię w naszym mieście?
    Czy ma Pan miejsce , w którym ta ewentualna uczelnia miałaby być umiejscowiona?
    Pytania się mnożą w zależności od tego, ile czasu poświęci na myślenie odwiedzający to Forum i czytający Pana wpisy.
    Papier jest cierpliwy i wszystko przyjmie – nawet te pomysły o odwiedzinach tych wirtualnych studentów
    z Chin, Brazylii i Japonii w Puszczykowie, a nas mieszkańców w rewanżu w tych dalekich krajach.

    1. Nie chcę już dłużej forumowiczów dręczyć tym tematem. Odnotowałem ten pomysł, głównie o to mi chodziło. Na pana/pani wszystkie pytania odpowiem zbiorczo; gdy mam potrzebę namalowania obrazu siadam i maluję a nie siadam i drapię się po głowie, Jezu a kto to kupi, czy opłaca mi się tracić czas, Tatarkiewicz mówił : jak nie wiesz jak co zrobić to zrób to a się przekonasz. Zawód projektanta ma to do siebie że przez całą karierę zawsze robisz coś pierwszy raz czego do tej pory nie robiłeś. Całe zawodowe życie uczysz się i doświadczasz nowego.
      Delilah, deklaruję że jak dostanę pisemne pełnomocnictwo od Burmistrza i Rady Miasta i błogosławieństwo mieszkańców organizuję zespół ekspertów, idę i rozmawiam, a znajomych mi nie brakuje tu i tam. W tej chwili, na tym etapie jest to idea, ale nie piszcie mi że science fiction.
      Idea rozwoju szkolnictwa , szkolnictwa zawodowego różnych stopni , jako jednego z kierunków nieinwazyjnego zrównoważonego rozwoju Puszczykowa. Pisałem do tej pory tylko o wyższej uczelni ale mogą to być też szkoły zawodowe średniego stopnia. Ktoś inny wybrał ciszę i…święty spokój i chce dla siebie zabarykadować miasto, jego sprawa, a mnie jest bliższa aktywność i otwarcie, moja sprawa. Jeśli powszechnie narzekano na odpływ młodzieży z miasta jest to pomysł na przypływ młodzieży, nawet z gotówką. Może nie ?
      Delilah, pana/panią poproszę o pomoc w realizacji projektu edukacji w Puszczykowie gdy przyjdzie do realizacji.
      Na zakończenie dodam jako ciekawostkę że w 2012 roku zrealizowałem już jeden projekt edukacyjny o nazwie: Podyplomowe studium rewitalizacji i konserwacji zabytkowej architektury. Moja rola polegała na napisaniu biznesplanu i programu zajęć, doboru kadry profesorskiej i bieżącym prowadzeniu rocznego kursu. Udało mi się namówić wielu profesorów wyższych uczelni do udziału a także Konserwatora Powiatowego W.Biegańskiego i Konserwatora Miejskiego J.Pałczyńską-Bielawską na uczestnictwo. Wiele zajęć odbywało się w muzeach i zabytkach Poznania i okolic. Był tam i wątek puszczykowski, otóż Jednym z prelegentów był pan P. Wojnowski z Puszczykowa, mówił ciekawe rzeczy o rewitalizacji zieleni miejskiej, jeden dzień zjazdu z odbywał się na terenie Muzeum Arkadego Fiedlera. Projekt mimo że zakończył się sukcesem edukacyjnym co potwierdzają referencje dla mnie od słuchaczy to nie miał kontynuacji z powodu kłopotów finansowych uczelni KDE. W każdej chwili jednak mogę wznowić edycję kursu. Zapytania przychodzą do mnie cały czas od potencjalnych słuchaczy… !
      Zawieśmy na tym rozmowę, są inne bieżące tematy do omówienia.

  42. Do Pana Cichockiego :
    i sam Pan widzi, że wszystko kończy się na pieniądzach, a właściwie ich braku.
    Wyższa uczelnia to nie tylko jakiś tam, nawet najlepiej zorganizowany, jednorazowy kurs.
    Musi mieć odpowiednią bazę – budynki z odpowiednimi salami wykładowymi,bibliotekę i inne zaplecze, o kadrze odpowiednio opłacanej nie wspominając. Kto weźmie coś takiego na swoje barki?
    Już dzisiaj wiele wyższych uczelni przeżywa kryzys z powodu niżu demograficznego, zwalniani są wykładowcy, a często obniżane pensje. O tym się nie mówi, ale to się na prawdę dzieje.
    Pomysł Pana Napierały rzucony był w innych czasach , w innych realiach.
    Stare przysłowie mówi, że nie wchodzi się drugi raz do tej samej rzeki”, bo ta rzeka często po latach zmieniła swój nurt i jest inną rzeką.
    Może jakieś inne pomysły?
    Pozdrawiam.

    1. Tu chodzi o uczelnie dobre, a nie słabe. Trzeba zachęcić do przenosin renomowane uniwersytety. Taki Wydział Architektury PP tkwi w obskurnym biurowcu dawnej fabryki łożysk tocznych. Rektorat PP urzeduje w podniszczonym budynku brudnej ,robotniczej Wildy. Rektorat UAM zrealizował trafne inwestycje w Kampus na Morasku. Inne uczelnie moga pójśc wytyczona droga wyprowadzajac się z zatloczonego Poznania.
      Ludzie,przestancie szukac dziury w calym.Bierzcie sie do roboty.

      1. do gola: „Tu chodzi o uczelnie dobre, a nie słabe”.
        I gdzie w Puszczykowie chciałby je Pan umieścić?
        Jest u nas miejsce na taką inwestycję? Jeśli Pana zdaniem tak, to gdzie? Może na Mocka?
        Czy znajdzie się chętny do rozmów z rektorami Politechniki Poznańskiej czy Uniwersytetu im.Adama Mickiewicza? Co stoi na przeszkodzie, aby takie rozmowy przeprowadzić?
        Do kogo Pan kieruje słowa:”bierzcie się do roboty”?
        Może do pomysłodawcy lub właścicieli pubów?

          1. A dlaczego czekać?
            Jeżeli ,Pańskim zdaniem, jest to taki wspaniały pomysł, to władze poznańskich uczelni powinny go podchwycić.
            A załatwienie tej sprawy już dziś mogłoby przełożyć się na wyborcze głosy.
            Może w delegacji do rektorów PP i UAM powinni znaleźć się profesorowie mieszkający w Puszczykowie? Są chętni?

  43. Panie Cichocki do wpisu z 6 lutego pisze Pan jaka to kadra „NAUKOWA” ha,ha ha mieszka tu w tym „ogrodzie”,obrazem tej „kadry” były poprzednie i ostatnie wybory do rady miasta ,kto Panem i resztą mieszkańców zarządza można by rzec za satyrykiem : „sklepikarze i kucharze,ogrodnicy i rolnicy …..,jak w piosence z czasów gdy Puszczykowem rządzili naczelnicy i „sekrytorze” ,a dziś z tego korytka opłacanego przez pańskie podatki ,kasę biorą dziatki tych co kiedyś mieli w Puszczykowie wiele do powiedzenia i starsi Puszczykowianie powinni swoim dzieciom i wnukom mówić kto zacz ,żeby nigdy cep nie rządził prawdziwym, powtarzam prawdziwym inteligentem ,bo zachowania różnych pseudo inteligentów mieliśmy okazję poznać podczas niektórych sesji i głosowań.Pożal się Panie nad ich poziomem.

  44. Jeśli wykładowców wybiorą do Rady, kto wie?
    Gminy ościenne mogą konkurować z Poznaniem o nowe inwestycje,dotacje UE,wykorzystując walory lokalne ( niższe koszty,podatki,ulgi). Kiedyś strategia ta powiodła się w Tarnowie Podgórnym.Jak widać Poznań nie potrafił wyłonić sprawnego samorządu i stoczył się do poziomu miast drugiej ligi za lepiej przystosowanymi.

    1. Każda oferta powinna być jasna, klarowna , przejrzysta i wizualna, zachęcająca do dalszych rozmów lub przynajmniej do zastanawiania się.
      Na razie jest samo „zaproszenie do współpracy”przeznaczoną wyłacznie na „rynek wewnętrzny” ,tj. do puszczykowskich wyborców ,\.
      Przypomina mi to ofertę imć Pana Onufrego Zagłoby skierowaną do Karola Gustawa.

      1. Wszystko będzie jasne,klarowne,jeśli przyjmie się cywilizowane zasady w gminie. Przecież nikt nie będzie robił za frajera za cała społecznosć.

        1. To drugie zdanie mówi samo za siebie.
          A czytelnicy Forum powinni wyciągnąć wnioski przed podjęciem decyzji przy wyborze przyszłych radnych.

    2. No właśnie, może ta wizja Puszczykowa akademickiego skłoni wykładowców do kandydowania do Rady. Ktoś się pytał czy mam inny pomysł. Proszę bardzo, skromniejszy i możliwy do zrealizowania od zaraz:
      GALERIA MIEJSKA W MIMOZIE.

      Co da dobrego?
      1. Jest to pomysł na Mimozę.
      2. Miejsce integracji mieszkańców.
      3. Wizytówka na zewnątrz.
      4. Miejsca pracy.
      5. Punkt sprzedaży dzieł puszczykowskich artystów, amatorów i profesjonalistów.

      Galeria powinna mieć podwójną funkcję:
      1. Promocyjną.
      2. Komercyjną.

      Galeria powinna być pomieszczeniem kubaturowym, na dwie kondygnacje i mieć możliwość pomieścić do 100 osób. W drugim skromniejszym wydaniu może zajmować pomieszczenia na parterze po SM, lub odwrotnie, cały strych. Może być jednocześnie salką teatralną, koncertową, i wykładową. Może być także budowlą dobudowaną z tyłu Mimozy podobnie jak to się dzieje z budynkiem Urzędu.

      Galeria w Mimozie miała być już w 1990 roku, ale ostatecznie znajomy zrobił tam sklep wielobranżowy „Dworek”. Dziś w tym miejscu jest SM. Sprawdzonym wzorem jest galeria miejska w Mosinie .

      1. Pomysł ciekawy.
        Jedna uwaga.Co to są artyści profesjonalni i amatorzy? Ktoś posiada talent,albo nie.To wszystko.
        Nie ma szkól do tworzenia talentów. Często jest tak,że bardziej utalentowane jednostki uczą dyplomowani nieudacznicy,którym uszykowano etaty w komunie. Jeśli wiadomo nieliczni tylko wykładowcy ASP zrobili międzynarodowe kariery. Tymczasem, podobno ,,amatorzy” ,jak Dali,Beksiński,Olbiński, zasłynęli w świecie bardziej niż akademicy.

        1. Ma „gol” wiele słuszności, jako absolwent ASP mam wiele krytycznych uwag do dzisiejszego stanu tych uczelni. Ale paradoksalnie poznańska ASP w „komunie” była uczelnią na światowym poziomie. Było wśród nas wielu zagranicznych studentów, ze wszystkich kontynentów. Takie nazwiska pedagogów jak Magdalena Abakanowicz, wcześniej Potworowski, Brzozowski coś wyjaśniają. Jeśli przy temacie AWF w Puszczykowie rzuciłem myśl: profesor Angelika Kerber i Anna Jagaciak to właśnie ten magnes rynkowy miałem na myśli. Może pan J.Rzeźnik zainteresuje się tym pomysłem, dla wnuczki ?!
          Co to są artyści profesjonalni i amatorzy? To takie urzędowe określenie, jeszcze z komuny, podział na tych co wypełniają PIT z działalności zawodowej i tych co nie wykazują jej. Nie jest to już dzisiaj granica ostra. Generalnie chodzi o taką Galerię Miejską Puszczykowa w której mogą swoje prace powiesić dzieci szkolne ale także MN może powiesić Fałaty, Kossaki, czy pani G.Kulczyk zaprezentować część swojej kolekcji sztuki nowoczesnej, bez obawy kradzieży.
          Państwo nawet sobie nie wyobrażają ile dobrego może zrobić taka galeria dla Puszczykowa. Wernisaże to tak doskonała forma integracji sąsiedzkiej że nie ma lepszej.

          1. Właściwie najwięcej zależy od mieszkańców i tego,czy chcą pozostać w nudnej sypialni,czy stworzyć sobie ciekawsze środowisko do życia. Może da się niektórych przekonać ,że gnuśność nie jest najlepszym rozwiązaniem. Społeczność mobilizuje się chętniej przy okazji pękniętej rury,rzadziej w celach ambitnych.
            Jednakze juz od lat 70tych na Zachodzie zauważono trend imigracji ludności z zatłoczonych miast na obrzeża. W Polsce zjawisko narasta. Pojawiła się więc lepsza szansa rozwoju dla mniejszych miejscowości.

          2. Większość mieszkańców pracuje osiem godzin dziennie, wraca do domu między 16, a 18. Mają od lat wypracowane „programy zdrowotne” – spacer z kijkami, bez kijków, z rodziną, z koleżanką, kolegą, z psem, na rowerze, rolkach, bieganie, gra w piłkę nożną, siatkową, koszykówkę, koncerty piątkowe, spotkania ze znajomymi, książki, fotografowanie, rysowanie, muzyka, filmy, etc. Gdzie tu czas na nudę w sypialni?
            W mojej sypialni zwanej nadal Puszczykowem nudy nie ma! Wręcz odwrotnie tyle się dzieje, że życzę sobie i nam wszystkim, żebyśmy wreszcie zaczęli się nudzić.

  45. Rutyna własnie jest przejawem nudy życiowej,owocem smetnego braku ciekawosci. Wciąz ten sam powtarzalny schemat w ksenofobicznym, zamknietym na krzyż srodowisku. Oby nic nie wydarzylo się nowego,co zakłóci od dziesiatkow lat wypracowany dobrostan. Najlepiej bylo wiec pozostac z kijem przy ognisku z neandertalczykami. Może komus wystarczy towarzysto neandertalczykow,ale ja szczerzerze dziekuję za taki błogostan.

  46. Czy nie wygodniej bedzie wracac z pracy dwie ulice dalej niż tracić 3h dziennie na przedzieranie się przez zakorkowany Poznań? Nastepnie odprawić codzienny rytual kladac się spac o godzinie 20 wieczorem,bo przeciez rano trzeba zajac pozycję w kolejkach ulicznych.

    1. Gol zainteresowany, czyli wykładowca. Ja i wszyscy moi znajomi mamy dobrą pracę, satysfakcjonującą płacę i zainteresowani jesteśmy spokojnym odpoczynkiem po pracy w Puszczykowie. Nie jestem ksenofobem, a pozostałe teoryjki gola sugerują osobę lubiącą zmieniać często nicki, GOTCHA. Gol, przeczuwam samobója, niestety.

      1. Czy mieszkańcy Puszczykowa przeszkadzają Panu w domowym zaciszu??Wciąz to samo czytam, argumentacja typu — ja,ja i tylko ja- mój święty spokój. A pomyślał Pan o potrzebach innych ludzi? Jak Pan taki nerwowy to niech sobie odpocznie w sanatorium.Czy uczniowie szkół zadeptali Panu ogród?? Czy przeszkadzaja przechodnie na ulicy???Czy radio sąsiada gra za łlosno? A moze ja chcę grac glośno w moim ogrodzie ,to Pan doniesie do wladzy?
        Prosze też nie tworzyc insynuacji,bo z nikim tutaj nie dmię w trabę. Ja grywam głośno na instrumentach. A moje nazwisko to moja prywatne dobro, Nie mam obowiązku wylegitymować się na forum.

        1. Napisałam wyraźnie – ja i wszyscy moi znajomi czyli wypowiadałam się w imieniu dużej liczby mieszkańców. Póki co gol wypowiada się w imieniu swoim i pana Cichockiego, choć nie tylko ja podejrzewam, że to ta sama osoba. Awatary pana Cichockiego hulają po Forum. Dużo wolnego czasu oznacza jednak mało zleceń. Robi więcej złego swoim znajomym niż dobrego.

          1. Ciekawe,bo ja też mam dużo znajomych, a wypowiadam się w swoim imieniu.Pan raczej powinien założyć stronnictwo Tworek,bo mu przeszkadza normalne życie,a ochoczo wdycha zatrute powietrze w ogrodzie,. Czuć wspólnictwo synekur, co trzymają się rękoma i nogami posad.Byle trwała cisza i zadupie.

  47. Mam wrażenie, że „gol” dmie w tę samą trąbę, co pan Cichocki. Jeden i drugi bardzo się nudzi w Puszczykowie . Chcą nam tutaj wprowadzić jakieś uczelnie, bary, restauracje, markety itp.
    Przeszkadza im „dobrostan”, którym nazywają nasze spotkania z przyjaciółmi w ogrodzie, czytanie książek, spacery po lesie itp.Mówią do nas: „jeśli nie chcecie zmiany to trzeba było pozostać z kijem przy ognisku z neandertalczykami”.
    Nie wiem, czy wszyscy to zauważyli , ale ci panowie po prostu nas obrażają pouczając, jak mamy żyć- najlepiej na ich modłę.
    Mówię tym panom NIE i przypominam stare powiedzenie „Żyj i daj żyć innym”>

  48. A ja proponuję Panom : o pseudonimie „gol” i Zb. Cichockiemu założenie prywatnej uczelni w Puszczykowie , najlepiej we własnym domu.
    Można wtedy samemu decydować o wielu sprawach.
    Nie rozumiem po co tutaj ten „lans”. Chyba , że w przyszłości za ten pomysł i ewentualne zyski tych panów ma zapłacić samorząd, czyli mieszkańcy. Także ja i inni użytkownicy tego Forum.

        1. Mityczny bohater. Mówka która pracuje na cwaniaków na których nie da złego słowa powiedzieć.

    1. Odpowiadam Delilah. To co robię to nie jest lans mojej osoby a lans Galerii Miejskiej. Pora jest najodpowiedniejsza bo ruszył remont Mimozy i mowa tylko o enigmatycznym celu publicznym, kulturalnym. Przed remontem należało już znać szczegóły, przekonsultować z mieszkańcami, a tu nic. Galeria Miejska zrobiła by dużo dobrego dla miasta Puszczykowa i jego mieszkańców. Jest w mieście wielu twórców, poznali byście ich i ich dzieła. Oni mogli by coś sprzedać. A wy kupić. Delilah też. Może ktoś inny oprawić obrazy. Bynajmniej nie widzę siebie w roli dyrektora galerii, o nie. Mam dość zajęć zawodowych. Nie szukam zleceń od miasta.
      Delilah pisze że mam zrobić uczelnię albo galerię we własnym domu. Tak, zamierzałem zrobić galerię internetową z jedną salą wystawową w realu dla syna i synowej, nawet już osobne wejście powstało. Ale młodzi powiedzieli, że nie tym razem i wyjechali za granicę, tam gdzie synowa się urodziła. Pomysł powędrował do ,,zamrażarki”.
      Natomiast uczelnia mnie osobiście nie jest potrzebna, wykształcenie i pracę już mam. Pomysł uczelni to dobro wspólne a nie moje osobiste. Jestem przekonany że zrealizowanie tak ambitnego planu przyniosło by tylko same korzyści, wszystkim. Czego też Delilah życzę.
      Chyba dobrze jest mieszkać w mieście lepszym niż gorszym ?

  49. „Jak żyć Panie gol, jak żyć”. Pan wie, co dla nas dobre, Pan to wie.
    To może przedstawi się Pan swoim nazwiskiem, bo przecież my – „neandertalczycy”- nie będziemy wiedzieć, że Pan to Pan . I nie zagłosujemy na Pana. A bardzo byśmy chcieli …zamazać kratkę, tę przy pańskim nazwisku.

  50. No ,a naukowej kadrze oprócz prof.Kerber w katedrze tenisa i prof Jagaciak w katedrze la znalazł by się prof od przysiadów,nasiadów ,wyskoków i podskoków który jest znanym fachowcem od zarządzania na Podleśnej i najlepiej dzięki wspaniałej działalności organizacyjnej i promocyjnej w każdej lokalnej gazetce ,mógł by objąć urząd rektora uczelni która znalazła by się w pierwszej setce światowego rankingu /obecnie najwyżej notowany UJ w Krakowie w 4 setce, a UW w 5tej/ Do roboty kadro naukowa najbardziej zasmrodzonego miasteczka nie tylko Wielkopolski .Wszystko przed Wami ,a pomogą Wam w tym wybrani wasi przedstawiciele w obecnej tak efektywnie pracującej radzie /tylko z małej litery/.

  51. Czy mieszkańcy Puszczykowa przeszkadzają Panu w domowym zaciszu??Wciąz to samo czytam, argumentacja typu — ja,ja i tylko ja- mój święty spokój. A pomyślał Pan o potrzebach innych ludzi? Jak Pan taki nerwowy to niech sobie odpocznie w sanatorium.Czy uczniowie szkół zadeptali Panu ogród?? Czy przeszkadzaja przechodnie na ulicy???Czy radio sąsiada gra za łlosno? A moze ja chcę grac glośno w moim ogrodzie ,to Pan doniesie do wladzy?
    Prosze też nie tworzyc insynuacji,bo z nikim tutaj nie dmię w trabę. Ja grywam głośno na instrumentach. A moje nazwisko to moja prywatne dobro, Nie mam obowiązku wylegitymować się na forum.

    1. Aż strach pomyśleć, co Pan „gol” chciałby nam tutaj jeszcze zafundować, gdyby w przyszłości został radnym, a nie daj Boże Burmistrzem.
      Wiemy , że uwiera mu dzisiejszy „błogostan” i chciałby to zmienić.
      Na co?

      1. Tak,strach pomyśleć co odkryłaby w tym ,,dobrostanie” kompleksowa kontrola RIO z Poznania. Najwyższy czas wyłożyć karty na stól. Wiadmo,że niektórzy tutaj ukladali sobie ,,dobrostan” na koszt podatników.
        Tymczasem ,zamiast Puszczyykowa powstało Smrodowo. Trzeba nazwać po imieniu stan rzeczy. Czego niektorzy,naczelni mieszkancy ,,dobrostanu” nie raczyli zauważyć.

  52. Poza tym proszę nie wypowiadać się cała gminę,bo czuc tutaj samozwanczych obrońców gminnego ,,dobrostanu”.

    1. „Gol” pomyśl o kandydowaniu na radnego. Przyszłość tego miasta będzie należała do takich jak ty albo do oportunistów, a wtedy nie będzie przyszłości dla nikogo.
      Wiem że w Mosinie ruszyli się z „legowiska” fajni ludzie, myślą kandydować do Rady. Mają szansę wygrać.
      A w Puszczykowie co ?

  53. Uroki gminnego ,,dobrostanu”.
    ,,Widok, a może raczej zapach palonej gumy czy plastików, to niestety w naszym mieście norma – jak ono długie. To zmora każdej dzielnicy miasta, bo z każdej dzielnicy miasta piszą w tej sprawie mieszkańcy i proszą, abyśmy zajęli się tym tematem. Zdaję sobie oczywiście sprawę, że ogrzewanie to duży koszt w budżecie większości mieszkańców, ale nic nie usprawiedliwia spalania butelek plastikowych, pampersów czy drewnianych podkładów kolejowych, które nasączone są trującymi olejami. Niestety po sąsiedzku się zabijamy, równocześnie uśmiechając się i życząc sobie dobrego dnia. Kto odważy powiedzieć się najbliższemu sąsiadowi, że nas truje przez spalanie śmieci w kominku czy piecu?”

    Burmistrz bezradnie rozkłada ręce.

    1. Nagabywany w tej sprawie burmistrz potrafi powiedzieć – zawsze się w piecach paliło i problemu nie było.
      Niestety do ludzi musi dotrzeć to co pani Mariola i pan Karczewski piszą – nie trzeba spalać plastików, gumy itp. śmieci, wystarczy spalać węgiel w różnych postaciach lub drewno w piecach bez filtrów.

      1. Problem nie tylko moralny,ale braku podstawowej wiedzy. Plastiki nie ulegają spaleniu w zwykłym piecu.Jedynie uwalniają trujące opary do atmosfery.

  54. Wygląda na to, że „gol” zdominował tę stronę.
    Czy to prywatna strona „gola”?
    Ktoś powiedział kiedyś, że nie można leczyć dżumy cholerą.
    Też tak myślę.

  55. Co wiemy o „golu”? Tyle, co sam o sobie pisze, a więc:
    – nie lubi naszego miasta, bo jest zbyt spokojne i gnuśne
    – głośno gra na instrumentach
    – tych, którzy lubią spokój i ciszę nazywa neandertalczykami z kijem przy ognisku
    – lubi markety pod domami współmieszkańców i jeszcze mu chyba mało
    – jest chyba amatorem w tym co robi, bo nie lubi profesjonalistow
    – chciałby zostać rektorem uczelni w Puszczykowie wybudowanej z naszych podatków
    – nie lubi nas, bo po ciszę i spokój proponuje udać się nam do sanatorium
    Mnie już wystarczy. Nie mam zamiaru więcej komentować tych wypisywanych głupot.

    1. Świetnie. Nie potrzeba głupich komentarzy komisarza ludowego do pilnowania małomiasteczkowego spokoju.

  56. Dla pełnej sypialni najlepiej zamknąć osiedlowe szkoły,bo uczniowie hałasują w przerwach. Pozamykać sklepy,markety,bo handlują. Zamknąć stacje PKP,bo grozi najazdem turystów. Wieczorem pogrillować w ogrodzie ,bo smród przyjemniejszy niż sklep. W zimie opalać śmieciami, bo może spalą się w małym piecyku zamiast węgla.
    Bida z nędzą.
    Będzie spokojnie,cicho i najważniejsze,smród,który zniechęci niechcianych gości.
    Najlepiej zmienić nazwę Puszczykowa na Smrodowo-Skansen.

  57. Człowieku, mów sam za siebie.I nie podszywaj się pod głos gminy, bo nie jesteś gminą.
    red.(…)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.