Redakcja: Pani kandydatko – kończy się 4-letnia kadencja obecnej Rady Miasta, której jest Pani członkiem. Jak podsumowałaby Pani te lata?
Agata Wójcik: Były to lata, które przyniosły mi wiele zaskoczeń. Wchodząc do Rady Miasta, jako członek Komisji rozwoju i budżetu oraz Komisji spraw społecznych, byłam przekonana, że radni wybrani jako reprezentanci mieszkańców w swoich okręgach, są ich głosem i bronią ich interesów.
Dość szybko przekonałam się, że bardzo często tak nie jest. Ważne, kluczowe decyzje dotyczące np. wywołanych i procedowanych w obecnej kadencji MPZP, podejmowane były wbrew woli i mimo licznych uwag mieszkańców, że nie spełniają one ich oczekiwań.
Kolejnym nieprzyjemnym zaskoczeniem, był fakt, ze mieszkańcy mają w swoim mieście niewiele do powiedzenia, i często po wielogodzinnym oczekiwaniu na możliwość wypowiedzenia się na komisjach i sesjach RM, bagatelizuje się ich wystąpienia, przerywa wypowiedzi, odsyła do pisania uwag i pism itp.
Zdarzały się także sytuacje, kiedy mieszkańcom po prostu odbierano głos i pozbawiano możliwości wypowiedzenia się w sprawach dla nich ważnych, co uważam za skandaliczne i niedopuszczalne.
red.: Jakie sprawy i problemy podejmowane w tym czasie przez RM, uważa Pani za najważniejsze?
Agata Wójcik: Niewątpliwie przyjęcie większością głosów Rady, nowych MPZP  dla wielu rejonów miasta- mimo wielu uwag i zastrzeżeń mieszkańców.
Także przyjęcie nowego Studium uwarunkowań rozwoju miasta, co do którego zapisów, mieszkańcy zgłaszali także wiele wątpliwości, jak choćby do sformułowania „miasto ciszy”. Trudno się nie zgodzić, że dla mieszkańców mających pod oknami ruch tranzytowy, jest to niemal groteska.
W ostatnim czasie, niewątpliwie sprawa „Grobli”, powstanie tzw. projektu funkcjonalnego dotyczącego przebudowy ścieżki rowerowej i drogi 290OP oraz związanych z tym przedsięwzięciem planów wycinki ponad 40 ( w projekcie wymienionych zostało 52) drzew. Mam nadzieję, że ta sprawa doczeka się jednak szczęśliwego rozwiązania, tj. odstąpienia od realizacji projektu w tym kształcie.
W ubiegłym tygodniu dokumentację alternatywnej koncepcji przebudowy ścieżki, wykonaną przez Pana inż. arch. Sławomira Manikowskiego, wraz z pismem- apelem, przedstawiającym korzyści takiego rozwiązania, przesłałam do Marszałka Województwa Wielkopolskiego oraz Dyrekcji Dróg Powiatowych.
red.: Co sprawiło, że podjęła Pani decyzję o kandydowaniu na urząd burmistrza miasta?
Agata Wójcik: W ciągu ostatnich 4 lat, mieszkańcy wielokrotnie powierzali mi swoje sprawy i problemy. Mam wrażenie, że moje działania i decyzje wyrażane w głosowaniach nad uchwałami o kluczowym i strategicznym znaczeniu dla miasta, kiedy jednoznacznie i bez wątpliwości podzielałam zdanie i opinie mieszkańców, sprawiły, że obdarzona zostałam ich zaufaniem i szacunkiem, co jest dla mnie największą nagrodą.
Widząc determinację mieszkańców, ich starania o zachowanie charakteru i kształtu miasta mimo wielu zniechęcających okoliczności, trudności w zdobyciu posłuchu i uwagi w UM, pomyślałam, że tak dalej być nie może.
Podjęłam decyzję o kandydowaniu, żeby to zmienić.
Chcę, żeby mieszkańcy odzyskali swój decydujący wpływ na to, co się w mieście dzieje, skoro nie mają go za pośrednictwem wybranych przez siebie radnych.
red.: Jaka jest Pani wizja miasta i jego przyszłości i czym różni się ona od obecnie realizowanej wizji?
Agata Wójcik: Puszczykowo jest małym, podmiejskim miasteczkiem. Nigdy nie miało ani nie ma ambicji stania się pseudo- nowoczesną przybudówką wielkiego miasta, choć oczywiście, w pewnym stopniu,  pełni także funkcję „sypialni” Poznania.
Nie znaczy to jednak, że za sprawą bliskiego sąsiedztwa dużego, wojewódzkiego miasta, miasto musi drastycznie i nieodwracalnie zmienić swój charakter.Przeciwnie, uważam, że podjęcie uchwał i decyzji chroniących miasto przed zalewem marketów, budynków wielorodzinnych, szerokich arterii komunikacyjnych i innych zagrażających utratą klimatu i charakteru inwestycji, powinno być pierwszym działaniem nowego samorządu.
Ponadto, objęcie szczególnie wartościowych kwartałów miasta ochroną konserwatorską, wpisanie ich do rejestru zabytków, zabieganie o ustawową ochronę i zabezpieczenie tychże, uważam za obowiązek nowych władz miasta.
Moja wizja stoi w zasadniczej sprzeczności, z realizowaną przez obecne władze.
Dotyczy to m. in. dopuszczenia do zagrożenia powstania marketu na ul. Moniuszki, powracająca sprawa terenów przyszpitalnych, bloku  i parkingów, plany poszerzania ulic, ” Grobla”, brak rozwiązań dotyczących uspokojenia ruchu, to zaledwie kilka przykładów.
Osobną kwestią jest komunikacja władz miasta i radnych z mieszkańcami. Mam wrażenie, że burmistrz nie ma mieszkańcom wiele do powiedzenia i nie jest zainteresowany tym, co oni maja do powiedzenia jemu.
Uważam, że w tym względzie jest szczególnie wiele do zrobienia.
Chcę przywrócić mieszkańcom przekonanie, że są w Urzędzie u siebie i są pracodawcami burmistrza, radnych i urzędników miejskich, o czym chyba dotychczas zapomniano.
red.: Co uważa Pani za swój sukces, a co za swoją porażkę u progu kończącej się kadencji?
Agata Wójcik: Największym sukcesem jest dla mnie zdobycie szacunku i poważania mieszkańców.
Jeśli mogłam być choć w jakimś stopniu pomocna w ich sprawach i problemach, jeśli czynili mnie swoim przedstawicielem i powiernikiem w RM- uważam to za sukces.
Starałam się działać zgodnie z moją najlepszą wiedzą i umiejętnościami, w zgodzie z moimi przekonaniami.
A te są takie, że mieszkańcy nie przychodzili do urzędu ze sprawami błahymi i nieważnymi.
W czasie tej kadencji powstały przecież w mieście 3 nowe stowarzyszenia, dla obrony i egzekwowania praw i przywilejów obywatelskich, w szeroko pojętym interesie miasta i mieszkańców.
Świadczy to także o tym, że mieszkańcy uznali swój wpływ na to, co dzieje się w mieście za niewystarczający i powołali do życia gremia do pełniejszego wyrażenia swoich potrzeb i interesów.
Za porażkę uważam niemożność przekonania innych radnych do przyjęcia wielu słusznych rozwiązań proponowanych przez mieszkańców. Najlepszym tego przykładem jest oświadczenie sygnowane przez radnych, o ich sprzeciwie wobec podpisanego przez burmistrza aktu notarialnego, uruchamiającego sprawę budowy marketu na ul. Moniuszki.
Mimo początkowej jednomyślności i oprotestowania tej decyzji, finalnie radni zagłosowali jednak za marketem.
Porażką jest też z pewnością fakt, że bardzo często mój sprzeciw był jedyny wobec decyzji podjętych większością głosów.
red.: Na koniec prosimy raz jeszcze przedstawić na jakich kandydatów na radnych z Pani KWW będą mogli zagłosować mieszkańcy Puszczykowa.
Agata Wójcik: Będą to następujący kandydaci:
Okręg 1- Adam Staliński
Okręg 2- Barbara Mulczyńska
Okręg 4- Marek Błajecki
Okręg 5- Piotr Namysł
Okręg 6- Magdalena Kamińska
Okręg 7- Krzysztof Niewczyk
Okręg 9- Dariusz Grzegorski
Okręg 10- Andrzej Rychlewski
Okręg 11- Mikołaj Rybczyński
Okręg 12- Leszek Pobojewski
Okręg 13- Ewelina Marcinkowska
Okręg 14- Renata Kawalec
Okręg 15- Wiesława Grycza

Raz jeszcze przy tej okazji powtórzę:Wszystkich naszych kandydatów łączy jedno – PUSZCZYKOWO.

Nie mają dla nas znaczenia sympatie i antypatie polityczne, których nasze miasto NIE POTRZEBUJE.
Potrzeba nam dobrej, efektywnej i aktywnej współpracy DLA LUDZI DLA MIASTA.
Redakcja: Dziękujemy za udzielenie wywiadu

Komentarzy: 42 o “Wywiad z Agatą Wójcik, radną, kandydatką na burmistrza Puszczykowa

  1. To jest śmieszne!!!! Pani jako radna to taka
    Radna , ze dla swojego okregu pani nie zrobila nic. I jako burmistrz bedzie tak samo. My przez ostatnia kadencje nie mielismy radnego. Bylismy tu sami i to mowia prawie wszyscy z naszego okregu. Teraz na fajrant niech nam pani nie mydli oczu. Zero konkretu. (…) red. – dowody albo wypad z Forum za kłamstwa.

    1. Co za brak kultury.
      Ale cóż się dziwić – gdy się nie ma nic do powiedzenia, wtedy się atakuje pisząc ” ta pani nie zrobiła nic”
      Pisze Pan „byliśmy sami…”
      Trzeba było przychodzić na sesje Rady Miasta, wtedy byłby Pan razem z innymi mieszkańcami,nie byłby Pan sam. I wiedział by Pan, że jedynie Pani Agata Wojcik potrafiła stawać po stronie mieszkańców.
      A tak przy okazji : czego Panu brakuje w Pana okręgu?
      Tunelu tranzytowego? Marketów? Parkingów ? Wycinania drzew? Blokowiska?Osiedla deweloperskiego? Likwidacji ścieżek rowerowych? 1000 samochodów na dobę pod oknem?

      Chętnie to wszystko Panu odstąpimy.

    2. do Pana/ Pani Zgórnego :
      tak mało się Pan/ Pani interesuje miastem, że nie wie , kto jest burmistrzem Puszczykowa?
      Podpowiem Panu/ Pani : burmistrzem m. Puszczykowa od 8 lat jest Pan Andrzej Balcerek.
      Jeśli czegoś tam u Was nie zrobiono, to pretensje należy kierować pod jego adresem.

    3. UUUUUU i kto to wyrzuca Forumowiczów z Forum? Zwolenniczka Balcerka?
      Mentalność Kalego (z książki H. Sienkiewicza „W pustyni i w puszczy”).
      Jeżeli pani kogoś atakuje szkalując, to jest to, w pani przekonaniu zdrowa krytyka.

  2. Wszyscy, którzy poznali Panią Agatę Wójcik i zapoznali się z jej działalnością na forum Rady Miasta Puszczykowa, wiedzą, że to , o czym mówi w wywiadzie, to szczera prawda.

    Pani radna zawsze stawała po stronie mieszkańców , zawsze utożsamiała się z ich problemami i protestami.
    Często zabierała głos, przekonywała innych radnych do tego, by pochylili się nad wnioskami , uwagami, petycjami mieszkańców. Była jednak osamotniona w Radzie Miasta, niewiele mogła zrobić sama jedna przeciwko pozostałym radnym w liczbie 14.
    Mieszkańcy, którzy uczestniczyli w posiedzeniach , którym nie chciano udzielić głosu, mogli zawsze liczyć na Agatę Wójcik, że to właśnie ona w ich imieniu zabierze głos.

    Głosuję na Agatę Wójcik, bo nigdy mnie nie zawiodła, jest osobą odważną i kompetentną i ma takie samo spojrzenie na Puszczykowo, jak moje własne.

    Pani Agato powodzenia. Dla ludzi. Dla miasta.
    Dla nas.

  3. Ja też chciałam głosować na Panią Agatę Wójcik,ale skoro jest za PiS-em to już wolę Pana Balcerka.Dziś rozmawiałam że swoimi sąsiadami i mówią to samo . Skoro ktoś ma na sztandarach Bezpartyjność to nie umieszcza nawet płatnych reklam członków partii politycznych.

    1. Może ja nie czytam ze zrozumieniem. Pani Agata mówi, że nie obchodzą ją etykietki partyjne – tylko ludzie i to co sobą reprezentują. Idziemy razem dla naszego pięknego miasta. Poza tym, nie doszukałam się pisowców na listach Pani Wójcik, ale nie opanowałam jeszcze takich możliwości śledczych, jak Pani GC, czy jakoś tak. Ponoć prześwietla 10 lat wstecz.
      Czyli wszystkie ręce na pokład, by odsunąć obecną władzę. Pisiury też nie chcą bloków, tirów, wycięcia grobli marketów itd. A mieszkanka na złość mamie odmrozi sobie uszy i zagłosuje na Balcerka, który to gwarantuje.
      Rozmawiałam z kilkoma osobami z Kod i tzw. opozycji i nie mogłam uwierzyć, bo twierdzą, że zagłosują na Pan Kromolickiego (bo pewnie jego reklama na tym forum wywołała takie emocje. Reklama płatna nie promocja komitetu AW), i przełkną fakt, że pisowiec bo to nasz pisowiec.

      1. NIe jest problemem , za kim jest Balcerek – problemem jest to , kto jest ZA NIM , a jest to „Grabkowski et consortes” sp. z o.o.

        1. I Grabkowskiego „doradca,” handlorz starym złomem z Lubonia i totalnie skompromitowany w Puszczykowie, były asystent komunistki Łybackiej ..Zalewski. Dajcie spokój! Nigdy już PO-wrotu ludzi będących przeciwko Polsce, Wielkopolsce, Powiatowi i naszemu Puszczykowu. Dla nich liczy się tylko bycie w PO-lityce, być „ważnym” , pieniądze, podróże, diety ,kolacyjki, spotkanka zakrapiane, bo oni reprezentanci ważni są! Za butrę z takimi! 21.10 jest okazja ich wysadzić z pociągu do rad, potem z pociągów do Brukseli i z pociągów do Sejmu RP. Polska ma być dla nas, normalnych ludzi, polskich rodzin, naszych dzieci i wnuków, a nie dla mataczy i ważniaków w czerwonych krawatach!

    2. Pani Mieszkanko, nie patrzmy na polityczne podziały. Nie wszystko złe w Kukiz czy SLD itd., nie wszystko dobre w PIS. Każdy ma oczy i widzi. Nie szufladkujmy. Ważne, co Balcerek schrzanił, a co p. Wójcik obiecuje naprawić. Liczę przede wszystkim na szacunek wobec Przyrody i zwierząt. Tutaj akurat obecne ministerstwo środowiska się nie popisało, ale Kandydatka ma inne zdanie, i to ważne.

  4. Oddałbym głos na Balcerka gdybym go nie znał od dwóch kadencji. Niestety, oddany na niego głos znaczy oddanie głosu na rządy ekipy z Dopiewa i Grabkowskiego. A moim skromnym zdaniem Puszczykowem powinni rządzić mieszkańcy Puszczykowa, tak jak gminą Dopiewa mieszkańcy tamtej gminy. Inne argumenty nie są mi potrzebne.

  5. Mieszkanko 401 to czy ty zagłosujesz za tym co lepsze dla Puszczykowa czy przeciw PIS to twoja sprawa moja jest tylko jedna słuszna idea rozum musi zwyciężyć GŁUPOTE ,a nie to czy ten rozum będzie w PIS czy w NOWOCZESNYCH PEOWCACH czy Oszukańczo_Alimentacyjnych KODowcach /każdy za takie niepłacone alimenty dawno by siedział /.

  6. Pytanie dodatkowe z sali: Czy zgadza się Pani, że w Puszczykowie mamy problem z nadmiernym ruchem w ciągu ul. Dworcowej, który dotyka kierowców, ale też i mieszkańców ulicy?
    Jeśli TAK – to jakie działania chce Pani podjąć w celu jego rozwiązania?
    Jeśli NIE – to 1) zapraszam na wizję lokalną, 2) przedstawię dalsze argumenty.

      1. Zwłaszcza ruch tysięcy ciężarówek z planowanego nowego centrum logistycznego w okolicy Rogalina. Patrząc na działania obecnego burmistrza I jego radnych przez ostatnie lata: poszerzenie grobli, chęć budowy na skrzyżowaniu Dworcowa/Nadwarciańską dużego ronda chcą je puścić przez ulicę Ratajskiego. Nie wierzmy w deklaracje. LICZĄ SIĘ CZYNY NIE DEKLARACJE

  7. Trwa kampania wyborcza. Komitety ruszyły na ulice i do działania. Kolportowane są materiały wyborcze, a wśród nich, niestety znana z poprzednich lat „tuba wyborcza” burmistrza Balcerka- „Głos Puszczykowa”, czyli de facto głos nie wiadomo czyj i skąd, bo mój na pewno nie.
    Ze zdumieniem zauważyłem, że gazeta jest kolportowana osobiście przez kandydatów na radnych z komitetu Razem dla Puszczykowa.
    Czy kultura polityczna lub przynajmniej zachowanie jej pozorów są tak bardzo obojętne obecnemu burmistrzowi, że wypuszcza swoich ludzi na ulice w charakterze roznosicieli zewnętrznej gazety?
    Gazety sławiącej jego dokonania i sukcesy wyłącznie?
    Czy kandydaci na radnych nie powinni raczej roznosić WŁASNYCH materiałów wyborczych?
    Poza tym, wzorem poprzednich kadencji, burmistrz nie organizuje ŻADNYCH spotkań z mieszkańcami, czy tak bardzo pewny jest wygranej, że nie musi spotykać się z ludźmi?
    Może po prostu, nie lubi spotykać mieszkańców miasta, którym od 8 lat zarządza?

    1. Jedna młoda kandydatka na radną z górnego Puszczykowa od Balcerka chwali się na fb, że w tej gazetce jest ich program wyborczy, o chyba już ukryła ten komentarz

  8. Jeśli to balcerkowi kandydaci roznoszą Głos dura, to im gratuluję. Szczególnie kandydatom: Łagodzie i Krzyżańskiemu. Pisał również o nich nie tak dawno „bardzo ciepło”. A historyk Krzyżański tak się cztery lata temu wyrzekał związków z durem…

    1. Historyk Krzyżański ??? Krzyżański to wyborczy oszust Pana Kamińskiego I ówczesnego elektoratu! Krzyżański to zwykły Krzyźański, nikt więcej!

          1. A inni jego żołnierze w Dopiewie! Czas na dobre zmiany dla Puszczykowa Pani Agato!

        1. Nieważne kompetencje, nieważne że chce dobrze dla mieszkańców. Najważniejsze, że zdrajca aaaa no i z pewnością to jakiś spisek

          1. Nie dał się poznać jako radny kompetentny, tylko jako radny, który szedł do wyborów z komitetu konkurencyjnego wobec Balcerka, a krótko po wyborach zaczął głosować, jak radni od burmistrza, za co dziś został doceniony przez tegoż i startuje z jego komitetu. Odmieniło się Panu Łagodzie o 180 stopni. Pewno dostrzegł kompetencje Balcerka.
            Czy chce dobrze dla mieszkańców? – tego też nie można być pewnym, jeśli weźmie się pod uwagę jego głosowania.
            Spisek? – o tym nikt nie pisał. Jakaś projekcja M? Za chwilę jakiś W napisze: na forum wietrzą spisek. Takie wasze metody.

          2. @Mieszkancu bez sklerozy po pierwsze radzę zmienić nick, a po drugie sprawdzić głosowania np. W sprawie studium lub planów miejscowych

          3. Pamiętam jego głosowania również w sprawach budżetowych. Radny Łagoda był tak przez całą kadencję opozycyjnych, że dziś za karę startuje z listy Balcerka.

          4. Kurcze, tacy Państwo inteligentni i w ogóle, a oceniacie wszystkich po tym od kogo startują? Bardzo to płytkie. Czasami warto porozmawiać z człowiekiem, rozwiać swoje wątpliwości w ten sposób, a nie z góry osadzac bo startuje od Balcerka w tym przypadku. W każdym obozie są Ci lepsi i gorsi. Rozmowa rozmowa rozmowa
            Pozdrawiam

  9. Myślę że pewien znany mecenas i prof.prawa pomoże nam w ostatecznej rozgrywce w walce z głupotą zamierzającą nam zabrać ul. C.Ratajskiego na „autostradę rogalińską” tak po cichu preferowaną przez wysokiego urzędnika z Jeżyckiej dzielnicy.

  10. Panie Łagoda nie wstyd Panu sprzedać się za te pare srebrników do komitetu ,który przedtem był przeciw AB ,postępujesz pan jak ten poseł który zna się na wszach i pluskwach ,umie świetnie gotować zupę ze szczawiu i na deser podaje kompot z mirabelek .nic tylko gratulować takiej orientacji.Na studiach nie uczą lojalności /zna pan takie słowo/ bo teraz w ogóle niczego nie uczą a etyki w szczególności.

    1. A nie uczyli kiedyś podstaw dobrego wychowania? Wszyscy tutaj myślicie, że jesteście kompletnie bezkarni, obrazacie itp. Jak ktoś wyżej napisał: to od kogo sie startuje nie powinno mieć znaczenia i pewnie w innych miastach nie ma, ale nie tutaj… Generalnie to uważam, że forum powinno zmienić nazwę na Forum adoracji Agaty Wójcik. Tak stronniczego „miejsca” ze świecą szukać

      1. Wyborco z Niwki, a jakie ma być miejsce gromadzące myślących prośrodowiskowo mieszkańców?
        Ma popierać burmistrza Balcerka i jego kandydatów na radnych, którzy tak fatalnie dla naszego środowiska głosowali, którzy przez cztery czy więcej lat bezwolnie podnosili raczkę w głosowaniu pomimo protestów mieszkańców?

  11. Jaki spokojniejszy adres ma Pan na myśli? Taki, jak dla tej wiewiórki, przejechanej przed kwadransem na Dworcowej?
    https://ibb.co/fyagWz
    W Puszczykowie od dawna żyli spokojnie i ludzie, i zwierzęta. Również na Dworcowej, Ratajskiego, Moniuszki i Nadwarciańskiej. I nadal mają do tego prawo, mimo agresji pędzących ulicami, aroganckich współczesnych troglodytów.

    1. Poniekąd. Mieliśmy tutaj i wypadki śmiertelne, i niebezpieczne sytuacje na przejściach dla pieszych, i samochody rozbite na ogrodzeniach. Ruch na głównych ulicach jest zbyt szybki, zbyt intensywny, zbyt nerwowy. Bezpośrednio sprawcami są kierowcy, ale ich zachowanie jest skutkiem bierności władzy, albo wręcz przyzwolenia. Nikt nie ma sensownych pomysłów, jak ruch zredukować, nikt nie chce go rzeczywiście uspokoić. Nikt nie ma zamiarów, aby chociaż obecne ograniczenia prędkości i tranzytu ciężarówek były egzekwowane. Proszę sobie teraz odpowiedzieć, kto za to wszystko odpowiada w mieście?

      1. Witam Pana, jestem przekonana, że po wygranych wyborach przyjdzie czas na przeanalizowanie wszystkich ciągów ulic i ścieżek rowerowych, także pod kątem migracji zwierząt leśnych, co do tej pory przypuszczalnie nie zostało zrobione. Mieszkam przy Dworcowej 🙂

  12. do ZGornego: „a poza tym nic na działkach się nie dzieje?”
    A może przywrócić tam pomysł fermy wiatrowej lansowany swego czasu przez radnego z Górnego Puszczykowa? Jak mawiał – tam są dobre wiatry…
    Przy takim natarciu inwestorów na Puszczykowo i to jest możliwe?!?
    Dwie kadencje wystarczą!

  13. Najlepszym rozwiązaniem byłoby, aby każda rodzina posiadała dwa konie i poruszała się bryczką zamiast samochodem tyle plusów dla środowiska i jeszcze naturalny nawóz. Warto o tym pomyśleć

    1. Najlepiej , proszę Mariana, nauczyć się myśleć i korzystać z dobrodziejstw XXI wieku z głową.
      Myślenie ma przyszłość.

      Proponuję od zapoznania się z przepisami ruchu drogowego. Jeśli jest nakazana prędkość 40 km/godz. to zacznij ją przestrzegać. Nikt tutaj o koniach i bryczkach nie mówi.
      Jeśli jest zakaz strzelania do zwierząt w terenie zabudowanym – respektuj zakaz.
      Itp.itd.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.