I dziwić się, że u nas w Puszczykowie mieszkańców władza nie słucha i jak ktoś jej podskoczy to… Na oficjalnej stronie naszego Urzędu Miasta mają … 31 grudnia 1969 roku i może wg tych standardów żyją i rządzą? Wszystkie wydarzenia są tą datą oznakowane. Może ktoś się w naszym Urzędzie rozmarzył i chciał powrócić do tych „wspaniałych” czasów, kiedy władza mogła wszystko: nawet kogoś z domu wyrzucić.  Ale hola, hola ostrzegamy: najważniejsze stanowiska są już tam zajęte!  Na dzień 31 grudnia 1969 – urzędem rządzi z nadania Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej naczelnik Władysław Krzyżański i rządzić w mieście będzie jeszcze bardzo długo.  Cieszy się zaufaniem towarzyszy, więc przegonić się łatwo nie da, szczególnie, że jak widać puszczykowski urząd był pierwszym na świecie, który w 1969r. dysponował internetem, więc propagandowo też wszystko zabezpieczone i zaplanowane nawet na 2017r.

A już tak na poważnie: czy aby ktoś tam w urzędzie nie odpowiada, za stronę internetową i czy aby nie bierze za to pieniędzy?

red.

 

Komentarzy: 18 o “W puszczykowskim urzędzie mają 1969r. ?

  1. Brawo za spostrzegawczość! Przy okazji, mieszkańcy rzeczywiście pamiętają naczelnika (celowo z małej litery) Krzyżańskiego z jak najgorszej strony.

  2. No i brawo że są ludzie co coś nie coś pamiętają .Warszawska ośmiornica też wydawało się jest nie do skonsumowania ,a jednak powoli bo powoli ,ale macki ośmiornicy są gotowane w ogniu krzyżowych pytań nawet tych z .Nowoczesnej /Rabiej/.My Puszczykowianie starzy powinniśmy uświadamiać młodszych ,kto zacz jak nami rządzono i przez kogo ,kto się czai do następnych wyborów i z jakiego „pnia”.

  3. Szczyty z datą na powyższym dokumencie .Trzeba dobudować jeszcze jedno skrzydło ,przyjąć jeszcze więcej kadry /najlepiej renomowanych”specjalistów z dopiewa” / i na dobrze płatne stanowisko pobrać kredyt z prywatnego PKO który /co nas to obchodzi/ spłacać będą i tak puszczykowscy podatnicy.

      1. Do Antoniego: za czasów Pana Naczelnika Krzyżańskiego też tu nie mieszkałam.
        Czy to oznacza, że mam mniej praw i nie mogę się wypowiadać?
        Pamiętam czasy PRL-u i wiem, jak rządzili ludzie z nadania PZPR w innym mieście w tym samym czasie. Myślę, że w Puszczykowie było tak samo, zresztą są tacy mieszkańcy, którzy to pamiętają i nie ma powodu, by im nie wierzyć.

  4. Panie Antoni, ja też tu za czasów naczelnika Krzyżańskiego nie mieszkałam, ale znam historię swojego miasta i mam znajomych, którzy naczelnika pamiętają.

  5. Durny artykuł. Mało istotne informacje. Być może włamanie, być może jakiś błąd informatyków podczas aktualizacji, czy też błąd samego oprogramowania. Nie zmienia to jednak treści. Sam też nieraz zajmuję się stronami i takie błędy mogą się zdarzyć. Bardziej widziałbym tutaj działanie, aby spokojnie to zgłosić, a jeśli w ciągu 7 dni nie poprawią, wtedy pisać o zaniedbaniach. Takie moje zdanie.

    1. Szanowny panie pitku. Moglibyśmy napisać, że „durny komentarz”, ale tego z grzeczności nie zrobimy. Sytuacja przez nas opisana trwa już kilka dni i dezinformuje. Proszę odczytać zeskanowaną przez nas informację i wyczytać z niej, że opisywana dyskusja nad planem odbędzie się w poniedziałek 16 października o godzinie 15.00.- bo w takim terminie miało to wydarzenie miejsce.
      Powtórzymy: ktoś za to bierze pieniądze i ktoś za wprowadzanie mieszkańców w błąd odpowiada.
      Pozdrawiamy

  6. Muszę zwrócić honor autorowi artykułu, bo rzeczywiście z tego co widzę nie za bardzo w urzędzie przejmują się stroną internetową miasta Puszczykowa. Podejrzewam, że nikt nie chce tego błędu w systemie poprawić. Być może Pani wprowadzająca informacje do wydarzeń, coś błędnie kliknęła i firma nie chce za to wziąć odpowiedzialności, bo to nie ich wina, albo ktoś jest na urlopie, trudno powiedzieć. Takie sytuacje, że błędy są na stronach się zdarzają, ale tutaj opieszałość to za małe słowo.

  7. W puszczykowskim urzędzie mają 1969r.?
    Natomiast w Głosie Puszczykowa, ostatnie wydanie, „Wiadukt pod torami ma sens”. !!!

    Proszę państwa!
    To nie żart, w Głosie Puszczykowa tak dosłownie napisano na stronie tytułowej i to jeszcze czerwonymi literami: ——-WIADUKT POD TORAMI MA SENS——–
    Panie Dariuszu, nie skorygował pan tytułu tekstu, czy mieszkańcy na pewno chcą „WIADUKT POD TORAMI „? A może mówili o TUNELU NAD TORAMI ? Czy jest pan pewien że chodziło o wiadukt ?
    Ha, ha.
    Rzecz jednak na pozór jest teoretycznie humorystyczna bo na poważnie gdy jeździ się po Wielkopolsce i ogląda te kilometry biało-czerwonych pancernych balustrad przy chodnikach oddzielających pieszych od środowiska naturalnego czy szpetne gigantyczne akustyczne płoty w szczerym polu to pojęcie SENS i RACJONALNOŚĆ w wykonaniu projektantów dróg, wiaduktów i tuneli nabiera jakiegoś kabaretowego zabarwienia. Gdy widzi się takie dzieła jak w Łęczycy myśli tak: o, kurczę! oni rzeczywiście są w stanie zaprojektować i zbudować WIADUKT POD TORAMI, dla przykładu Niemcy by tego nie dokonali, ale ci tak.

    Panie Urbanowicz, a sensu nie było by w spokojnym prostym przywróceniu tego ch…go szlabanu na 3 Maja ? To na drodze wojewódzkiej 431 z Mosiny do Kórnika może być szlaban a w środku Puszczykowa na drodze lokalnej nie może być szlaban ? Ma być „WIADUKT POD TORAMI …”? A tak, sens przywrócenia dawnego szlabanu może byłby, ale komfortowego dojazdu do projektowanego deweloperskiego osiedla przy szpitalu by nie było. O to chodzi ?

    1. Taki sens, jak ta cała gazetka wydawana przez mieszkańca Lubonia.
      Jak długo jeszcze ta ekipa z Dopiewa wspomagana przez Pana Urbanowicza – red. Głosu Puszczykowa / mieszkańca Lubonia/ będzie rządzić Puszczykowem?
      A Pan Zoll jakoś bardzo zainteresowany tym wiaduktem? tunelem? Czy nie dlatego, że jest jego projektantem?

  8. Szanowni Państwo. W nomenklaturze drogowej występuje słowo wiadukt – albo drogowy albo kolejowy. Wiadukt kolejowy jest wtedy, gdy kolej przechodzi nad drogą, a wiadukt drogowy to wtedy gdy droga przechodzi nad torami kolejowymi. Pan Urbanowicz użył właściwe słowa w tytule. Nazywamy to wiaduktem kolejowym a nie tunelem, gdyż w tunelu obowiązują inne niż w wiadukcie kolejowym spadki (do 3%). i nie zmieścilibyśmy się ze spadkami ( w tunelu) od przedłużenia ulicy Moniuszi do ronda u zbiegu 3 Maja i ulicy Dąbrowskiego. Pozdrawiam Antoni Zoll

    1. Ale co za bzdury pan wygaduje! Wiadukt jest wtedy i tylko wtedy gdy się NADBUDOWUJE budowlę nad istniejącym terenem, bez względu co po tym wiadukcie przejeżdża, kolej czy samochody i bez względu co pod wiaduktem się dzieje. Wiadukt to NADBUDOWA NAD a tunel to PRZEKOP POD, i koniec tematu !!!
      Nie może pan się po prostu przyznać do błędu i przeprosić wszystkich mieszkańców za wprowadzenie w błąd? No zdarza się. A może celowo z ludzi sobie szydzicie ?

      Ale zupełnie co innego Redaktor Naczelny Głosu Puszczykowa, od tego jest naczelnym że paraduje w galowym mundurze ale jak co to „idzie ze statkiem na dno”. Dariusza Urbanowicza ten błąd obciąża jeszcze bardziej niż pana nieuwaga. Szczególnie że przez całe lata w imieniu tajemniczych puszczykowian wytykał jeszcze mniejsze potknięcia burmistrz M. Ornoch Tabędzkiej, redaktorom Kuriera, Zielonego Puszczykowa i teraz Forum Puszczykowa. To teraz będzie, niech ma, i zostanie współautorem naukowego odkrycia —— WIADUKTU POD TORAMI. Przez lupę takiej rzetelności trzeba czytać wszystko co tam napisane. Pamiętajcie !

  9. Wystarczyłoby dodać w/w informację o nazewnictwie w gazecie. Jeśli nie, można było nadać tytuł nie budzący wątpliwości.
    Wiadukt – most zbudowany nad torami kolejowymi, drogą, wąwozem itp.
    Tunel drogowy – obiekt usytuowany poniżej poziomu terenu służący do zapewnienia komunikacji drogowej pod przeszkodą.

  10. Panie Antoni Zollu proszę się dobrze zastanowić czy mówimy po polsku i czy wszystko jest tu zgodne z logiką.A poza tym dur ma zawsze rację,to się od dawna wie nieprawdaż?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.