Szanowni czytelnicy Forum Puszczykowo

Wspominając przed dwoma tygodniami o drugiej rocznicy istnienia naszego Forum, pytaliśmy jakiej tematyki Wam na naszych stronach brakuje?  Pojawiły się głosy, że w mieście ogrodów brak miejsca, gdzie mieszkańcy mogliby o ogrodach wymienić opinie, w którym mogliby zgłosić swoje pytania i problemy z ogrodami związane.  Dlatego otwieramy rubrykę – „W ogrodzie”.  Państwo Błajeccy zgodzili się ją prowadzić, licząc na liczną mieszkańców współpracę.

FOT24CE

Drodzy Państwo,

Chrońmy to, co w naszym mieście jest cenne, niepowtarzalne, piękne i unikalne – nasze ogrody. Pielęgnujmy je nim kolejne sale widowiskowo – sportowe, które nawiasem mówiąc są już prawie w każdej gminie, nim deweloperka i markety oraz poszerzane ulice i drogi zajmą coraz większe tereny. Cóż w Puszczykowie możemy jeszcze ocalić oprócz starych i nowych domów w pięknej architekturze? To nasz styl, nasze gniazdo, którego zazdrości nam wielu. Dbajmy zatem o nasz ogród, niezależnie od tego czy jest on duży, czy jest tylko skromnym skrawkiem zieleni. Chrońmy póki jeszcze czas. W tym kąciku Forum Puszczykowo chcielibyśmy zachęcić Państwa do wypowiadania się, dzielenia się swoimi doświadczeniami, pytaniami i radami. Zachęcamy do przekazywania swych propozycji co do pielęgnacji ogrodów, obserwacji zwierząt zamieszkujących nasze ogrody i nie tylko. Proponujemy, aby wymieniać się roślinami, pomagać sobie wzajemnie użyczając sobie np. sprzętu do pielęgnacji ogrodów itp. Działajmy zatem i pomagajmy sobie i naszemu miastu.

Na początek mamy pytanie, które trapi nas i wielu naszych znajomych: jak zaprzyjaźnić się z kretami ( będącymi zresztą pod ochroną) aby jednak nie „psuły” nam humoru gdy oglądamy rezultaty ich działalności na naszych ogrodach?

                                                                                  Maria i Marek Błajeccy

Ps.Prosimy o przesyłanie na nasz adres „śladów wiosny” ze swoich ogrodów: redakcja@forumpuszczykowo.pl

remax1

Komentarzy: 9 o “W ogrodzie – nowy dział Forum Puszczykowo

  1. Można przekonać krety, żeby przeszły za płot do sąsiada, licząc na jego ( sąsiada ) przychylność i poczucie humoru. Wtedy taki kret jest naszym przyjacielem 🙂

  2. Nowy dział o ogrodach to idea pozytywnego myślenia (pokazania co jest dobre a nie co jest złe w Puszczykowie) ale warta osobnego bloga pod tym tytułem, Państwo Błajeccy, załóżcie blog Puszczykowo miasto ogrodów.

    1. Wujek dobra rada? Po co tworzyć nowy byt? A jak pan/i chce to niech sam/a zakłada.

      1. A temu to wszystko przeszkadza, co kto wychyli poza jego rękawiczki… Najlepiej żeby nie było niczego.

  3. Przygody z kretem z zaprzyjaźnionego ogrodu. Po wielu latach straszenia kreta (puste butelki na kijach, śledzie, nadgniłe cytryny i dziwne bio mikstury w krecich korytarzach) znajomi zdjęli 10cm ziemi, położyli gęstą siatkę i założyli nowy trawnik. W rabatach zainstalowali odstraszacze z bateriami solarnymi wydającymi różnorodne dźwięki (kret przyzwyczaja się do jednostajnych). Mają spokój.
    Na sąsiadującej z moim ogrodem letniskowej działce mieszka niepłochliwa kuna. Potrafi długo siedząc na tylnych łapkach patrzeć jak pracuję za płotem.
    Pozdrawiam miłośników ogrodów.

    1. A jaki duży ten ogród? Gdybym ja miała zdejmować 10 cm z całej powierzchni ( 1180 m2 ), to raczej krety prędzej by zmarły ze śmiechu, niż z powodu moich działań, nie?

      1. Siatka (o czym pisałam) została położona jedynie pod trawnikiem. Nieregularna forma trawnika nie pozwala mi precyzyjnie określić wielkości, powiedzmy 8mx20m. Nie pisałam o rzeczach oczywistych, po takim komentarzu dodam – kopce są najmniej ciekawym elementem na trawniku i trudno tam ukryć odstraszacze typu butelka na kiju, które na rabatkach mniej rzucają się w oczy. Pozdrawiam życząc miłego dnia.

        1. Dziękujemy za aktywne uczestnictwo w naszym ogrodowym pomyśle.Co do”walki” z kretami nasza znajoma ogrodniczka zaleca nawozić trawnik nawozem azotowym,który poza swymi walorami odżywczymi likwiduje pędraki którymi żywią się krety.Podobno bardzo skuteczne choć wymaga cierpliwości.
          Bloga nie zamierzamy prowadzić jak również,gdyby ktoś pytał,papierowego wydania.

        2. Oczywiście to był żart z mojej strony. W naszym ogrodzie uprawiamy warzywa i kwiaty, krety często niszczą naszą pracę. Wlezą w ogórki lub pomidory, to można się zapłakać.Trawnik służy wnukom do grania w piłkę i nim akurat najmniej się przejmujemy. Pozostaje nam tylko kopce zadeptywać i udawać, że nic się nie stało.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.