Miesiąc temu w artykule „Modernizujmy z głową” Krzysztof J. Kamiński pisał o problemach związanych z przerwaną modernizacją linii kolejowej Poznań-Czempiń. Na ten temat pisał również pan Mikołaj Pietraszak Dmowski w artykule „Wrogowie postępu”.

Pan M. Pietraszak Dmowski w ślad za swoim artykułem wysłał list do nowego dyrektora PKP PLK p. Mirosława Kruszyńskiego, w którym przedstawił główne problemy, jakich inwestycja ta przysporzy Puszczykowu i mieszkańcom (list w całości publikujemy na końcu artykułu). We wspomnianych artykułach i w liście do dyrektora Kruszyńskiego podnosiliśmy sprawę braku konsultacji z mieszkańcami oraz kwestie:

 

Wysokości peronów – co będzie kolidować z posadowieniem zabytkowych dworców, chyba, że wyższe perony umieści się za tymi budynkami.

Ekranów akustycznych – jeśli rzeczywiście muszą być (?!), to powinny być dostosowane do charakteru miasta i jego krajobrazu kulturowego. Nie mogą to być panele z blachy, które podzielą miasto, a podróżnych umieszczą w tunelu. Muszą koniecznie zostać obsadzone zielenią. Może powinny być przezroczyste?

Przejścia przez tory u zbiegu ulic Mickiewicza/Fiedlera i Kopernika/Chrobrego – które ma być częściowo zlokalizowane na terenie starego, zabytkowego (wpisanego do rejestru zabytków!) ogrodu rodziny Leitgeberów, co wiąże się wycinką licznych starych drzew i wejściem z inwestycją do połowy długości prywatnego ogrodu (50 m)! Tuż pod zabytkowy dworek.

Przejazdu na ul. 3 Maja – który PKP – PLK zamierzają zlikwidować, co zmusi codziennie setki pojazdów do korzystania z oddalonych przejazdów w Mosinie lub Puszczykówku, powodując stratę czasu, niepotrzebny ruch aut, a poruszającym się pieszo, praktycznie uniemożliwi przejście na drugą stronę torów. Brak przejazdu rozdzieli dwie części miasta.

Sprawa inwestycji kolejowej ma dla mieszkańców Puszczykowa niezwykłą wagę (także tych, którzy mieszkają w innych dzielnicach miasta), bo wszystkim nam utrudni życie. Dlatego publikujemy odpowiedź dyrektora Kruszyńskiego jaką ten przesłał p. M. Pietraszakowi Dmowskiemu poniżej w całości. W najbliższych dniach opublikujemy również nasz komentarz listu.

Odpowiedź dyrektora Kruszyńskiego jaką ten przesłał p. M. Pietraszakowi Dmowskiemu

Odpowiedź dyrektora Kruszyńskiego jaką ten przesłał p. M. Pietraszakowi Dmowskiemu

Odpowiedź dyrektora Kruszyńskiego jaką ten przesłał p. M. Pietraszakowi Dmowskiemu

Redakcja
Fot.: M. Błajecki

Tutaj list p. M. Pietraszaka Dmowskiego do dyr. Kruszyńskiego
O sprawie modernizacji linii kolejowej Poznań – Czempiń pisaliśmy w artykułach:
Zamiast drzew będą ekrany – fotoreportaż Marka Błajeckiego
Wrogowie postępu – Mikołaja Pietraszaka Dmowskiego
Modernizujmy z głową – Krzysztofa J.Kaminskiego
Szanowni mieszkańcy Puszczykowa: wolicie przejście przez tory na Kopernika/ Mickiewicza czy przejazd na 3 Maja? – Krzysztofa J.Kamińskiego

Komentarzy: 10 o “Uwaga, uwaga postęp jedzie. Co dalej z inwestycją kolejową w Puszczykowie?

  1. Szanowni uczestnicy dyskusji o ekranach akustycznych!
    Mam dwa pytania:
    1. Ile pociągów na dobę ma przejechać przez Puszczykowo z prędkością 160/h ?
    2. Jaką rzeczywistą prędkość osiągną pociągi na odcinku Puszczykowo/Puszczykówko ?
    Kto wie? Kto odpowie?

    1. Witam,
      160 km/godz osiągną tylko pośpieszne. Prawdopodobnie 1 na godzinę w jedną stronę.
      100 km/godz to maksymalna prędkość pociągu towarowego. Na naszej linii kilkanaście dziennie.
      120-160 km/godz pociągi osobowe (ew. szynobusy). Jeśli powróci ruch z przed remontu, to pojadą 2 w ciągu godziny. Natomiast wg planów pociąg osobowy powinien pojawić się co 20 minut (kolej aglomeracyjna).
      Co do pytania 2, to jw. z tą zmianą, że osobowe zatrzymujące się na tych przystankach pojadą maksymalnie 100-120. To tylko 3 kilometry. Obecnie na odcinku Luboń/k Poznania – Poznań Dębiec (4 km) pociąg rozwija maksymalną prędkość 90 km/godz. (trwają jeszcze prace).
      https://www.youtube.com/watch?v=S1O49gy7lqI
      https://www.youtube.com/watch?v=fIaJFrnjuzU
      Można obejrzeć i posłuchać pociągów.
      Pozdrawiam

      1. Wszystkie pociągi, które zatrzymują się na stacjach naszego miasta na wysokości domów będą jechały z prędkością niemaksymalną – za małe odcinki pomiędzy stacjami Puszczykowo-Puszczykówko-Mosina.

  2. Mirosław Kruszyński, były wiceprezydent Poznania, został dyrektorem w PKP PLK wcześniej zajmował się polityką transportową miasta i gospodarką odpadami. To on odpowiadał m.in. za problemy, jakie wystąpiły podczas wprowadzania systemu PEKA, czy ogromne opóźnienia inwestycji transportowych w Poznaniu.
    Funkcjonowanie GOAP, kłopoty z odbiorem śmieci i spore zadłużenie … ktoś pamięta coś pozytywnego?

  3. Bulwersuje ta urzędnicza buta. PLK nas przechytrzyły i śmieją sie w nos. Wypisują jakie niby odbyły się konsultacje społeczne. A przecież wszyscy wiemy, oni też, że ich nie było. PLK to firma państwowa. Jak więc nasze państwo traktuje obywateli… Z PLK i jego władzami porządek powinny zrobić władze państwowe, którym PLK podlega. Co robią w tej sprawie posłowie, senatorowie, radni? No i burmistrz, który jest widocznie za cienki, żeby postawić się PLK albo zwyczajnie mu się nie chce.

  4. W ostatnim numerze Echa Puszczykowa, które właśnie roznoszone jest do naszych skrzynek, pojawiła się informacja, że zgoda na likwidację przejazdu na ul.3 Maja zapadła w kadencji 2006-10, a wyraziła ją „ówczesna burmistrz i radni jej klubu”.

    Każdą bzdurę da się napisać, ale trudniej ją udowodnić. Odnoszę wrażenie, że radni nie podejmowali takiej decyzji i ja takich dokumentów nie znam. Do tej pory obecne władze miasta również nie wskazywały na istnienie takich dokumentów, uchwał. Ale skoro w informatorze miejskim podana jest taki fakt, to chcielibyśmy poznać treść uchwały, gdzie radni klubu ówczesnej burmistrz, głosowali za zamknięciem tego przejazdu.

    W kadencji 2006-10 wiceprzewodniczącym radny miasta był p. Szafarkiewicz, obecny doradca burmistrza. Również obecny przewodniczący komisji rewizyjnej p. radny Hetman był wtedy radnym. Radnym wreszcie był wtedy także p. Balcerek. Jako radni stanowili władze miasta. Skoro w miejskim informatorze obecne władze miasta publicznie zrzucają winę na poprzedników, publicznie zadaję pytanie tym trzem publicznym osobom: jakie kroki wtedy podjęliście, aby przejazd na 3 Maja nie został zamknięty? Upublicznijcie swoje ówczesne interpelacje. Pokażcie zebrane podpisy pod protestem w sprawie działań ówczesnej burmistrz i radnych z jej klubu w tej sprawie. Panowie pokażcie dokumenty, chętnie je opublikujemy. W innym wypadku przyjdzie stwierdzić, że za publiczne pieniądze w miejskim informatorze, prywatnie chcecie się wybielić i wymigać od odpowiedzialności za zaniechania w tej sprawie.

  5. Otrzymałem właśnie to pismo i oczom nie wierzę!!!Za nasze społeczne pieniądze napada sie na zwykłego mieszkańca,który ośmiela sie miec swoje zdanie i to do tego poparte faktami. Nawet nie podają o jakią to stronę netu chodzi.Arogancja naszych władców sięgnęła szczytu.Radni nie reaguja na pytania,burmistrz i jego współpracownicy zwalają wine na poprzedników kamuflując tym swoje zaniechania.Przyznam się ,że niestety głosowałem na radnego z obecnej ekipy burmistrza.Przepraszam tych którzy mnie przed tym ostrzegali.Niestety….dopiero zaczynają swoje władanie….co będzie dalej?

  6. Czytam Echo i oczom nie wierze. Jak w publicznym medium urzędnik może pozwalać sobie na krytykę mieszkańca, wymienionego z imienia i nazwiska? Wcześniej krytykowała mieszkańców radna Szczotka, a teraz robi to samo urzędnik. Gratuluję głupoty.

  7. Urzędujący burmistrz nawet na oficjalne pisma nie odpowiada (o czym można było przeczytać w Kurierze), a na pytanie zamieszczone na stronie odpowie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.