Zauważyłem, że czasopisma są ciekawe co dwa numery. Także „Echo Puszczykowa”, szczególnie ostatnie. Zacząłem od listu pasterskiego burmistrza Balcerka (s. 3). W oczy kole zdanie: „[…] wydałem inwestorowi negatywną decyzję […]” w sprawie budowy wielopiętrowych bloków w pobliżu szpitala. To chwalebne, ale źli ludzie podpowiadali, żeby nie wydawać żadnej decyzji i zaczekać na plan zagospodarowania. Wtedy inwestor mógłby najwyżej skarżyć miasto za milczenie. I nic ponadto. Teraz kontrolowana przez starostę spółkę o pięknej polskiej nazwie „Real Estate Investment” Sp. z o.o odwołała się do SKO. Wszyscy się tego spodziewali. Tylko nie łatwowierny burmistrz Balcerek…

Pisze on w swojej adhortacji, że sprawę bloków należy „definitywnie zakończyć w sposób zgodny z wolą mieszkańców, radnych i moją [tzn. burmistrza]”. To wzruszające: burmistrz nie chce bloków i liczy się z wolą mieszkańców. Ciekawe, że w sprawie marketu przy ul. Moniuszki (niech się nazywa jak chce: „Piotr i Paweł”, „Piotr i Andrzej”, czy „Piotr, Paweł i Piotr”), burmistrz wolą mieszkańców się nie kieruje. Sam był kiedyś przeciw („wcześniejszą moją negatywną decyzję uchyliło [SKO]”). Ale jakoś zmienił zdanie i teraz już chce. Co najważniejsze, pisze, że „większość radnych, tak jak ja wcześniej [?], opowiedziała się za dopuszczeniem zlokalizowania przy ul. Moniuszki marketu […]”. Ileż to razy słyszeliśmy od burmistrzów: „to nie ja, to rada”. Poza tym wiemy, że można być za, a nawet przeciw.

Burmistrz Balcerek pisze, że przeniesienie biblioteki na rynek budziło obawy. „Dzisiaj nikt już o tym nie pamięta […].” Ależ drogi panie, aż zanadto dobrze pamiętamy… Miasto kupiło budynek z oferty internetowej, a potem musiało wsadzić weń wiele pieniędzy, żeby dostosować do swoich potrzeb.

„Echo Puszczykowa” poświęca wiele uwagi likwidacji Centrum Animacji Sportu. Nie mam wyrobionej opinii w tej kwestii. Ale jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze i o to, kto je wydaje. „Urząd będzie miał bezpośredni nadzór nad działalnością sportową zarówno merytoryczną, jak i finansową.” Co to za „działalność sportowa merytoryczna” (szachy, brydż sportowy?) i „działalność sportowa finansowa” (piłka nożna, skoki do głębokiej wody i na kasę, gimnastyka artystyczna, jazda figurowa na lodzie?), tego nasz pan Balcerek nie objaśnia. Oczywiście powoła się nowy referat i stworzy dodatkowy etat. (s. 5) Ale to dla urzędów typowe.

S. 6 przynosi zgłoszenia do budżetu „projektów” (to teraz najmodniejsze słowo, które zastąpiło: inicjatywę, pomysł, przedsięwzięcie, działanie, zadanie, cel itp.). Zaniepokoiło mnie „Rockowe zakończenie lata na Zakolu Warty w Puszczykowie”. Zakole Warty nie powinno być miejscem głośnych imprez. Winni jesteśmy to przyrodzie, a część działki 1201 podlega szczególnej ochronie, bo jest wpisana do NATURA 2000.

Ciekawy jest „Projekt budżetu miasta Puszczykowa na 2017 r.”, ukazany na s. 8 i 9. Moje największe obawy budzi „utworzenie zintegrowanego węzła przesiadkowego Puszczykówko wraz z infrastrukturą towarzyszącą”. Co za nazwa? Za – bagatela – 1.250.000,- zł – cóż to ma być? Komu ma służyć? Wmawia się nam, że miasto zrobi fantastyczny interes, gdy przy markecie wybudują parking, na którym wszyscy będą mogli stawiać samochody. Co to jest ten węzeł? Czy czasem nie chodzi o likwidację („niebezpiecznych”) miejsc parkingowych przy Dworcowej koło konkurencyjnych pawilonów i budowę innych („bezpiecznych”) obok pustego parkingu kościelnego? O jaką integrację chodzi? Klientów z marketem? Samochodów dostawczych z magazynem? A może chodzi zwyczajnie o kasę?

Czytam o „modernizacji energetycznej i rozbudowie budynków urzędu miejskiego w Puszczykowie”. Modernizacja energetyczna OK, ale oby nie ucierpiały elewacje i stolarka zabytkowego budynku! Ma powstać łącznik między budynkiem głównym a tym w ogrodzie. Urzędnicy nie będą już musieli w zimne dnie zakładać czapek i szalików podczas przejścia z miejsca na miejsce. Ciekawe, ile to będzie kosztować podatnika? Ogólna kwota na to to „tylko” 1.080.000,- zł

Idą wybory. Można to wyczuć z przedsięwzięcia: „budowa remizy strażackiej”. Żeby nie było wątpliwości – szanuję ludzi, którzy działają wspólnie i bezinteresownie dla dobra ogółu. Na terenach wiejskich ochotnicza straż pożarna pomaga w trudnych sytuacjach i integruje społeczeństwo. Remiza jest często jedynym publicznym budynkiem, w którym mogą odbywać się zebrania, przyjęcia, zabawy itp. Ale czy w Puszczykowie nie ma (np. na terenie szpitala, WPN, szkół, spółdzielni) jakiegoś budynku, który by można wynająć i zaadaptować za wiele mniejsze pieniądze? Bo czy Puszczykowo stać w tej chwili na budowę remizy dla małego oddziału OSP? Ma kosztować 500.000,- zł! Co wy na to podatnicy? Niektórzy z was spłacają całe życie taki kredyt hipoteczny za dom. A tu ciach i remiza za pół dużej bańki już stoi.

Martwi mnie „zagospodarowanie terenu Zakola Warty” za „tylko” 50.000,- zł. Zakole Warty powinno pozostać tym, czym jest. Bez złowieszczego „zagospodarowania”. Wymaga jedynie powstrzymania naturalnej sukcesji roślin, bo inaczej ten stary wygon wiejski/pastwisko/błonie/łąka zarośnie.

mama

Niektóre przedsięwzięcia w planie wydatków majątkowych na 2017 r. są tak doniosłe dla miasta i mieszkańców, że wymagają szerokiej dyskusji społecznej. Co kryje się za „zintegrowanym węzłem przesiadkowym”, rozbudową urzędu, budową remizy strażackiej czy zagospodarowaniem zakola Warty? Uważam, że te i poniżej wspomniane przedsięwzięcia wykraczają poza, powiedzmy, „zarząd zwykły”. W takich istotnych sprawach, które znacząco ingerują w tkankę społeczną i przestrzenną miasta, powinna odbywać się duża debata społeczna. U jej podstaw musi leżeć rzetelne przedstawienie zamiarów przez burmistrza i radę, a następnie zebranie w prawdziwych konsultacjach społecznych wszechstronnej opinii publicznej.

 Na s. 11 redakcja „Echa Puszczykowa” pisze „O planach dla terenów przy ul. Dworcowej”. Materiał ten ma przekonać, jakie rzekome korzyści wyniesie miasto z budowy marketu przy Moniuszki. „O tym, że ta lokalizacja przy torach jest dobra na uruchomienie marketu mówił już wcześniej burmistrz Andrzej Balcerek wskazując również na możliwość powstania bezkosztowo [?!] tak potrzebnego w tym rejonie parkingu buforowego, do którego wykonania zobowiązał się inwestor, chcący wybudować market Piotr i Paweł […]”. To w moim odczuciu manipulacja. Bo przecież inwestor marketu tak czy inaczej musi wybudować parking dla klientów. Nie będzie to „bezkosztowo”. Parking będzie kosztować jak wszystko, co się buduje. I nie jest to w mojej ocenie żaden interes dla miasta i jego mieszkańców. Tym bardziej, że wiązać się będzie z ogromnymi kosztami społecznymi i finansowymi dla ogółu. A obok zlikwidowane zostaną miejsca postojowe przed pawilonami.

 Ucieszą się pewnie mieszkańcy ul. Solskiego. Miasto chce położyć nawierzchnię na tej ulicy i spodziewa się, że ta dotąd raczej cicha i mało uczęszczana uliczka stanie się objazdem ul. Moniuszki. Tak więc w kość mają dostać, zgodnie z zamysłem urzędu, nie tylko sąsiedzi forsowanego marketu, ale cały kwartał. Żeby nie było im zbyt lekko.

Na s. 20 „Echo Puszczykowa” przynosi informacje pod tytułem „Rusza uporządkowanie cmentarza ewangelickiego’. Doprawdy dziwna to rzecz. Artykuł wyraźnie mówi o „rekultywacji […] i zagospodarowaniu terenu byłego cmentarza”, a nie o porządkach na nim. Nie jest to były, ale wciąż istniejący cmentarz, tyle, że nieczynny. Jakaż to może być „rekultywacja”?! Burmistrz po prostu chce likwidacji! Nie potrafię zrozumieć, dlaczego podejmuje ekshumację szczątków pochowanych tam osób?! Cmentarzom i zmarłym należy pozostawić święty spokój. Ich naruszanie, a już zupełnie likwidacja powinna być ostatecznością. Jakie cele przyświecają burmistrzowi? Czy chce tam pobudować kolejny sklep? Jeśli cmentarz ma zostać skopany, to pytam po co? Co tam ma być? To miejsce poświęcone, sakralne. Jeśli nie umie się o nie dbać, to najprościej i najtaniej przekazać je parafii katolickiej i włączyć cmentarz ewangelicki do sąsiedniego. Wtedy groby mogą zostać ponownie wykorzystane zgodnie z przeznaczeniem miejsca. Czy następne „porządki” doprowadzą do likwidacji cmentarza na Niwce? Przywykliśmy już do różnych zakusów burmistrza Balcerka i jego urzędu, ale żeby na cmentarz?! To doprawdy bulwersujące.

Na s. 21 prof. Henryk Mruk pisze o „wypracowaniu zasad, które będą wytyczały kierunek rozwoju oraz sposoby promowania Puszczykowa”. Osobiście nie potrafię zrozumieć, jaka jest potrzeba promocji naszego miasta? Czemu ma służyć? Kierunek rozwoju wytycza statut miasta, studium rozwoju i kierunków zagospodarowania oraz MPZP. Co z tego, skoro władza lokalna nie stosuje się do istniejących dokumentów i tworzy MPZP niezgodne z tymi wytycznymi?! Nam miasta promować nie trzeba. Czy chodzi o nowych mieszkańców? A może klientów marketów?

baner1

Kończąc chcę pochwalić radnego Macieja Krzyżańskiego za dobry tekst o kolei żelaznej w Puszczykowie. Potwierdza on to, co głoszę od ponad roku, a mianowicie, że bez konsultacji społecznych kolej najzwyczajniej w świecie likwiduje przejazd na 3 Maja istniejący tam od ok. 1856 r.! Dwie rzeczy w tym tekście wymagają komentarza. Budynek dworca w Puszczykówku wyremontowany został nie staraniem samorządu, lecz przez spółkę kolejową (bodaj PKP Nieruchomości) pod wpływem zabiegów przede wszystkim pań ze Stowarzyszenia Przyjaciół Puszczykowa (m.in. pp. G. Ozorowskiej i E. Komorowskiej). Nic mi nie wiadomo o zasługach miasta w tym względzie.

Za freudowskie przejęzyczenie uznaję zachętę radnego Krzyżańskiego, by kontaktowały się z nim „osoby posiadające pamiątki po Puszczykowie”. Tak, tak, po Puszczykowie. I jakże tu nie przyznać racji tym, którzy wieszczą koniec naszego miasta jakim je znaliśmy…

 

Mikołaj Pietraszak Dmowski

Od redakcji:

Przypominamy, że już w najbliższy czwartek 24 listopada o godz. 18.00 w sali sesyjnej urzędu miejskiego odbędzie się spotkanie – debata mieszkańców organizowane przez Forum Puszczykowo i Komitet Ochrony Dziedzictwa Kulturowego i Krajobrazu.  Omówimy najważniejsze, aktualne problemy mieszkańców i miasta oraz przedyskutujemy możliwe do podjęcia działania.  Prosimy informować o spotkaniu osoby, które nie zaglądają na Forum Puszczykowo, albo  nie korzystają z internetu. 

ZAPRASZAMY – nikogo nie może zabraknąć!

Komentarzy: 20 o “Ucho Puszczykowa

  1. Panie Pietraszak Dmowski pan masz chyba jakąś obsesję na punkcie marketów. A może pan już kampanię wyborczą zaczął, ale żeby na cmentarzu zbijać kapitał wyborczy. NIe doczytał pan że urząd kontaktował się w tej sprawie z kościelnymi i ci jakoś niczego zdrożnego w tym nie widzą. No ale pan to musi być od nich dużo mądrzejszy no bo skoro ktoś tak pisze to chyba ma na ten temat wiedzę

    1. Oszołomy spod znaku tzw „opozycji” najwyraźniej już zaczęli kampanię wyborczą. Im będzie bliżej wyborów samorządowych, tym będzie więcej hejtu przeciw burmistrzowi i radzie miasta, a na końcu zaczną wyciągać jakieś sprawy z życia osobistego Balcerka tak jak było w przypadku Napierały. Bo jak inaczej wypłynąć, jak nie krytyką wszystkiego i wszędzie. A Pan Krzysio to nawet promuje nielegalne przechodzenie przez torowisko…Pozostaje tylko mieć nadzieję że oszołomstwo jest w mniejszości i wybory kolejny raz przegrają. Bo jak nie, to czeka Puszczykowo przyszłość spod znaku Kononowicza, nie będzie niczego. A tak swoją drogą to jest bardzo ciekawe dlaczego podziemne przejście pod torami jest budowane w ciągu ulicy Kopernika/Mickiewicza, bardzo blisko domu Pana Pietraszaka Dmowskiego. Czy prowadzi tam jakiś ważny ciąg komunikacyjny??? Chyba bardziej to przejście przydało by się w ciągu ulicy 3 Maja bo tam jest dojście do szpitala. Dziwna sprawa.

      1. W sprawie przejścia pod torami. Dziękuję, wreszcie ktoś docenił moje starania! Rzeczywiście, nieskromnie powiem, jam to uczynił. Mąż kuzynki mi to załatwił. Kierowałem się własnymi potrzebami, ale przecież inni też skorzystają. Za karę za tę prywatę muszę wprawdzie cierpieć spore niedogodności, bo przejścia podziemnego chciałem, owszem, ale nie sądziłem, że budowa będzie aż tak długotrwała i uciążliwa. Nie biorę odpowiedzialności za projekt przejścia. Zrobiłbym to lepiej i bez ingerencji w zabytkowy, wpisany do rejestru ogród.

        Chodziło mi nie tylko o własną wygodę, ale także o możliwość kontroli ważnego szlaku. Wciąż będę mógł sprawdzać, kto i kiedy tędy się przemieszcza.

        Ciąg ulic Mickiewicza i Kopernika, ale przede wszystkim Fiedlera i Chrobrego i dalej przez las, jest istotny, bo łączy Puszczykówko i Niwkę z Puszczykowem (centrum). Korzysta z niego dużo ludzi pieszo i na rowerach.

        Za brak przejazdu na ul. 3 Maja przepraszam. Nie było konsultacji społecznych, za mało się interesowałem i zwyczajnie nawet bym nie przypuszczał, że tak ważny przejazd zostanie zlikwidowany. Ale pracuję i nad tym i może uda się to jakoś naprawić.

        Łączę ukłony!

        1. A co Pan jeszcze sobie załatwił korzystając z tzw „układów”? No faktycznie strasznie ważny szlak tam biegnie…szkoda, że nie załatwił Pan budowy przejścia dla zwierząt pod torami jakie wybudowano na wysokości Łęczycy. Mógłby tam nad Wartę sobie iść żubr, bóbr, łoś, lis, wilk, kuna, koń, wydra , ryjówka, zając, teraz będą musiały po schodach chodzić biedne.

          1. Pani musi zmienić adresata pytań.Musi pani pytać burmistrza Balcerka co załatwił, przecież jest po to, aby załatwiać takie sprawy dla mieszkańców m.in. przejścia dla ludzi i zwierząt. Przecież on za to bierze wynagrodzenie.

          2. Odpowiadam Jadwidze. Ostatnio załatwiłem sobie sprzątnięcie zamiatarką ulicy przed domem sąsiadki i moim, bo dotychczas to miejsce, w zasadzie plac budowy, było omijane.

            Przejście dla zwierząt starałem się załatwić pomiędzy Puszczykowem a Puszczykówkiem. Bez rezultatu. Sądzę, że dlatego, że sama dyrekcja WPN uznała, że „dla kilku dzików nikt przejścia dla zwierząt robić nie będzie”.

            Uważam, że szlak pomiędzy kościołem a pensjonatem Lech jest ważny dla mieszkańców dużej części naszego miasta. To była tradycyjnie mała pętla spacerów i najkrótsze dojście nad Wartę dla mieszkańców Puszczykowa i Puszczykowa Starego. Uważam, że w tym miejscu w przyszłości powinna powstać co najmniej kładka dla pieszych nad torami. Interesy PKP PLK nie mogą negatywnie oddziaływać na dziesięciotysięczne miasto.

        1. Pani Basiu, burmistrz nie musi tu pisać, ma panią Jadwigę, która zamiast codziennego dawkowania sobie Echa, masochistycznie katuje się wiadomościami niezgodnymi z jedynie słuszną burmistrzowską wizją Puszczykowa.

  2. Dzięki Mikołaju za bardzo dobry tekst ,wyraziłeś w nim to co niepokoi większość z nas, czyli przyszłość naszego kochanego Puszczykowo .Wiadomo ,że świat się zmienia i zmieniać się musi też i nasze Puszczykowo,ale nigdzie nie jest powiedziane ,że musi się zmieniać na gorsze,prawda ? Warto więc zawalczyć o zachowanie tego co wartościowe i specyficzne dla tej miejscowości. Co od tak dawna wyróżniało naszą miejscowość od innych miejscowości.

  3. NIE dla likwidacji cmentarza ewangelickiego!!! Co za brak tolerancji, zlikwidować tylko dlatego, że ewangelicki? Bo może poniemiecki! Powinna zainteresować się tym prasa ogólnopolska.

    1. Nie do prasy ogólnopolskiej tylko wysłać do Brukseli temu tam Martinowi Schulzowi z adnotacją:
      Lokalni politycy Platformy Obywatelskiej likwidują poniemiecki cmentarz w Puszczykowie.

  4. Brawo Panie Mikołaju! Trafne wnioski. Niektórzy nie wiedzą w jakim mieście żyją, jaka jest jego historia i Wyjątkowość…Patrzą na otaczającą ich przestrzeń przez pryzmat własnych przyziemnych potrzeb bez żadnych szerszych refleksji. Może czasami trzeba coś poczytać zamiast tracić czas w supermarketach?

  5. Dziękując za analizę Echa dodam, że objazdem ul. Moniuszki będzie nie tylko ul. Solskiego, także ul. Kościuszki.

  6. Pani Jadwiga ma rację, wybory tuż, tuż. Uaktywniają się observatorzy, Jadwigi i pan Urbanowicz z reaktywowanym Głosem Puszczykowa z Lubonia.

  7. Gdyby to był cmentarz żydowski to by nikt nie śmiał ruszyć. A to jest cmentarz chrześcijański, więc trzeba zrekultywować.

  8. Gdy zapoznać się z projektem budżetu to widać klasyczną kreatywną księgowość.Wzrost dochodów o ok.20%.Życzeniowość,oderwanie od rzeczywistości…..radni do roboty i dobrze przeegzaminować burmistrza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.