Co to się działo! Tymi to słowami, jakby cytat z piosenki Wojciecha Młynarskiego Państwa przywitałem. A rzecz się miała we czwartek, ten miniony, datowany na rocznicę wyzwolenia Poznania i do tego „tłusty”. Lecz nie o wyzwoleniu tu chcę (raczej zniewoleniu na 50 lat), a o kuriozalnej sytuacji jaka miała miejsce na przejeździe kolejowym na ul. Dworcowej. Wszystko zaczęło się o godzinie 15.48, gdy dróżnik opuścił zapory. Miałem akurat szczęście być w swoim aucie, zaparkowanym przed „Żabką”.  W mgnieniu oka nazjeżdżało się aut, którymi wracali do swoich domów mieszkańcy Puszczykowa i Ci, którzy nasze cudne miasteczko opuszczali. Nikt wtedy nie przypuszczał, że nie będzie to takie łatwe. Gdy podjechał pociąg osobowy Regio z Poznania wysiadły dziesiątki osób wracających ze szkół i z pracy.Stojących na peronie zatrzymał poprzeczny szlabanik. Znak to taki, że nie należy peronu opuszczać, gdyż grozi to niebezpieczeństwem. I stoi tak kilkudziesięcioosobowa grupa pasażerów, stoi i czeka. Szlabanik jak był na dole, tak jest. Mijają długie minuty. Część pasażerów nie czekając, omijając wszystkie przeszkody rozeszła się do domów. Aż tu nagle pojawił się Intersity. Pożegnał ul. Dworcową i nadzieje na podniesienie szlabanów ożyły w sercach pieszych, a tym bardziej kierowców po obu stronach przejazdu. Nic bardziej mylnego! Rozpoczął się niemrawy koncert klaksonów. Nic to nie dało. Aut coraz więcej. Gdy spojrzałem w dal, już ostatnich nie dostrzegłem. Minęła godzina 16-ta – usłyszałem w radio.  Spokojnie wysłuchałem wiadomości i serwisu pogody, aż tu nagle nadzieja! Od strony Poznania jedzie kolejny Intersity, mija nas. Słychać odpalane silniki aut ekologicznych kierowców, zapalają się światła! Wszystko na nic!  Zapory tak jak były opuszczone, tak są nadal. Dochodzi godzina 16.10 Kierowcy zaczynają się ze sobą integrować. Niektórzy demonstrują tonację swoich klaksonów i to już koncert dość na-dęty!reklama-top-01 (1)

Ruchów przy pulpicie dróżnika nie widać. Może zasłabł? Kilka osób zagląda do środka, przez okno w drzwiach, bo…zamknięte. Jednak zaobserwowałem, że dróżnik jest cały i zdrów, bo pojawiła się dyskusja. Nic to nie dało. Zapory jak drzwi do dróżnika zamknięte. Aż tu nagle… Jedzie pociąg z daleka! Kolejny Intersity.

Uff, nareszcie! Znów słychać odpalane auta, światła, za chwilę się rozjedziemy do domów, na pączka i kawę. Nic bardziej mylnego! Zapory nadal się nie podnoszą. Po kilkunastu sekundach trąbiły już wszystkie auta. Mija 25-ta minuta postoju. Gasną silniki i światła. Dostrzegłem nerwowo biegające osoby szukające toalety. Powodzenia- myślę sobie. Mijają kolejne minuty. Nagle, wszystkich raduje głuchy dźwięk nadjeżdżającego pociągu. Też osobowy.Pojechał . Kierowcy zapalają auta, pamiętają o światłach, są gotowi do jazdy, czekają wpatrzeni w migające czerwonymi oczkami szlabany, mijają długie sekundy. Nagle! Podnoszą się !!! Wracamy do swoich domów!

Nie wiem, czy zdążyli Państwo zliczyć ile to składów przejechało po Dworcowej? Tak, zgadza się Pięć! Blisko pół godziny stania pod szlabanami.  Postanowiłem, mili Państwo stojąc nadal pod ” Żabką” policzyć ile to aut czekało. Naliczyłem 107 od strony Żabki. Pewnie tyle samo od drugiej strony.  Niestety nie wszystkie auta przejechały, bo dróżnik regulaminowo opuścił szlabany ponownie po….8 minutach.! Na szczęście, tylko na jeden pociąg.

A gdyby tak PKP ustawiłaby ekraniki ledowe, które mogłyby informować kierowców na jak długo zostają zatrzymani. Byłoby to  z korzyścią dla sąsiadującego z przejazdem biznesu, bo wiedząc, że postoimy pół godziny moglibyśmy spokojnie zjeść obiad, albo integrując się bez nerwów wypić u Pana Marka popołudniową kawę z pączkiem, a Panie fryzjerki spokojnie ostrzygły by kilku klientów. Może iść dalej i wprowadzić wózki z hot-dogami, po obu stronach przejazdu, żeby kierowcy nie zasłabli?  Może nawet „Tłusty Pączek”? W takim dniu jak znalazł. Pokusiłbym się nawet o animacje dla dzieci. I moim zdaniem najlepsze by były występy klownów, ale w mundurach pracowniczych PKP.

                                            Bądźcie Państwo zdrowi.

                                                Paweł Kuleszewicz

 

Od redakcji: na życzenie bardzo wielu osób poprosiliśmy pana Pawła, a On wyraził zgodę i niniejszym otwieramy cykl: „Rubryka okiem satyryka”.  Życzymy dobrej zabawy.

reklama-drzwi

Komentarzy: 36 o “Tłusty czwartek na przejeździe – Rubryka okiem satyryka

  1. Potwierdzamy. Tak było. Istny Heissel. Pół godziny stania pod szlabanem. Ale, żeby tak to opisać? Wielki szacun, bo mnie uspokajała małżonka. No i nareszcie odpaliła na dobre „Rubryka…” Czekamy na kolejne obsurdy tego miasteczka.

    1. Postój z widokiem na ekrany. Ciekawi mnie gdzie poza Polską, tak się „dewastuje krajobraz, niszczy przyjemność podróży” – gdzie na świecie okłada się setki kilometrów dróg, i tras kolejowych betonowymi murami a jednocześnie wyrąbuje się wszystko co zielone 15 metrów z każdej strony torów? I jeszcze zamiast kupować nowy (wygodny, cichy, sprawny) tabor, maluje i odnawia się stare pociągi jak to robi się w Wielkopolsce… Te ekrany to jak czarny, zły, koszmarny sen…

        1. Wyjaśnienia p. Wolnego z PKP kuriozalne. Skojarzenie – „zawracanie kijem Wisły”.
          A może tym torem będą dojeżdżać towary do Netto? Biedronki? Lidla?
          Ciekawe, że ten dziwny ekran kończy się przy tej działce, na której Andreas Wspaniały i jego dwór chce postawić nam market. Oczywiście może tak być, ale nie musi.

  2. a jak dojdą towarowe po remoncie trasy kolejowej i jak otworzą market na Moniuszki – to dopiero będzie jazda

  3. Dziękuję Panie Pawle, doskonale Pan zobrazował codzienność ulicy Dworcowej. Dołóżmy do tego duży market, ciekawe ile samochodów będzie stało w kolejkach. Będąc przeciwnikiem budowy największego marketu w Puszczykowie przy ul.Moniuszki często brałam udział w dyskusjach z jego zwolennikami. Brak wyobraźni tych ostatnich, to najłagodniejsze określenie jakie przychodzi mi do głowy. Jak mantra wracają słowa „Biedronki też nie chcieliście, a teraz wszyscy tam robią zakupy”. Nie wiem dlaczego tak trudno sobie wyobrazić granitowy Rynek pełen samochodów i tłustych olejowych plam, w miejscu odpoczynku, spotkań towarzyskich, z klombami, fontanną przed pozwoleniem na zamianę hotelu w market. Jaki ruch samochodowy generuje hotel, a jaki Biedronka. Wracając do Dworcowej, obecnie przejazd kolejowy powoduje duże kolejki. Kolejki blokują ruch z bocznych ulic, co jest oczywiste dla nas mieszkańców najbliższej okolicy. Naprawdę tak trudno sobie wyobrazić co będzie się działo jak do tego co mamy dojdzie ruch samochodowy związany z marketem? Chętnych do robienia zakupów w nowo powstałym gigamarkecie, to jednak nie będzie bolało, wszak oni mieszkają przy spokojnych ulicach.

    1. Pani Mariolu, chciałam Panią prosić o zaprzestanie wprowadzania ludzi w błąd poprzez podawania w swych komentarzach informacji, które są nieprawdziwe, o czym doskonale Pani wie). Nie wiem czemu ma to służyć. Sprawia Pani przyjemność sianie zamętu wśród mieszkańców? Używa Pani słowa „gigamarket” dodając, że będzie najjwiększy w Puszczykowie. W rzeczywistości będzie to budynek mieszczący wyłącznie Piotra i Pawła bez dodatkowych innych punktów handlowych. Rozmiarami porównywalny z innymi marketami w Puszczy, jak Arturo czy Społem. Największym marketem w Puszczykowie pozostanie Biedronka, o której nikt nie pisze, że jest gigantyczna. Dodatkowo, dowiedziałam się od sąsiadów, że w ciągu 3-4 lat powstanie tunel pod torami dla pieszych i aut między Wspólną a Kosynierów Miłosławskich. Tak więc obecne uciążliwości przy przejeździe kolejowym na ul. Dworcowej staną się tylko wspomnieniem bo wszyscy jeździć będą bezkolizyjnym przejazdem i ulicą Wspólną. Wybudowanie teoretycznie nawet 3 marketów przy Moniuszki nie wygeneruje przy powstałym tunelu takich korków przy Dworcowej jakie są obecnie. Proszę przyjąć mój komentarz za napisany tylko w dobrej wierze bez ukrytych złych intencji. Pozdrawiam

      1. A może się Pani nerwowa nam przedstawi? I zalecam jakąś uspokajającą herbatkę. Wstydzi się Pani swojego nazwiska?

      2. Można postawić orzechy przeciw kamykom, że im bliżej wyborów to będziemy mogli częściej jeszcze usłyszeć, że za 3-4 lata tunel powstanie, więc korki na Dworcowej znikną i w następnej kadencji wszystkie ulice będą utwardzone, i mieszkania komunalne powstaną itd.itp. A za 5 lat to wszyscy będą szczęśliwi i bogaci. Te wszystkie obietnice tyle warte, ile coroczne zapowiedzi, że już za 2 lata zaczniemy długi spłacać, a za 5 je spłacimy całkowicie. To słyszymy od lat sześciu. Pozdrawiam.

        1. Nie pisałam o utwardzeniu ulic i mieszkaniach komunalnych. Nic o ich budowie nie wiem. A gdzie miałyby powstać? Twierdzi Pan, że sąsiedzi zostali wprowadzeni w błąd co do tunelu?

          1. Co do tunelu: dobrze życzę mieszkańcom i dobrze aby taki tunel powstał, bo powstanie marketu na Moniuszki sprawi, że korki opisywane przez pana Pawła staną się tam codziennością. W każdym razie z dużą rezerwą podchodzić należy do wszelkich obietnic składanych w połowie kadencji, które miałby zostać zrealizowane pod koniec następnej kadencji. I tylko tyle.
            Druga sprawa: porównywanie wielkości planowanego marketu na Moniuszki (1200m) z wielkością Arturo czy Społem (ok.500), to jak porównywanie słonia do konia. Brzmi podobnie. Również Biedronka jest gabarytowo o wiele mniejsza. Pozdrawiam

          2. Do Zirytowanej.

            Powierzchnia zabudowy (tzw. powierzchnia handlowa+zaplecze w obrysie ścian zewnętrznych) Biedronki – 550m2, Arturo przy Poznańskiej – 450m2, Arturo na Niwce – 400m2, Społem przy Poznańskiej – 700m2, Społem przy Dworcowej – 350m2. Wzt. dalej będę na market o powierzchni zabudowy 1200m2 mówiła/pisała gigamarket, bo będzie to największy obiekt handlowy w Puszczykowie. Z faktami się nie dyskutuje, fakty przyjmuje się do wiadomości. Jeśli jest pani człowiekiem honoru, oczekuję przeprosin.

          3. Dokładnie , celnie i w punkt Pani Mariolo!! Z matematyką nawet najlepsi mówcy przegrywają. W naszym ukochanym mieście władze fundują nam największy market, na co nie wpadła nawet komuna. Przeprosin od zirytowanej dobrze poinformowanej raczej bym się nie spodziewał…kiepsko u niej z matematyką…

      3. tylko 1 tunel ?? ja slyszałem ze od Leczycy bedzie wybudowana dwupasmowka nad torami która bedzie kończyć się w Manieczkach , z niej beda zjazdy jeden na zachod kolejnym tunelem pod WPN z wylotem na S5 w Szreniawie , wschodni wylot pod warta poprowadzi S11 .

        1. Ja słyszałem od sąsiadów że za 3..4 lata będziemy stolicą Polski ha ha ha …zirytowana

      4. Mieszkańcy Wspólnej już się cieszą.
        Pytanie moje brzmi: A którędy wjadą samochody na ulicę Wspólną?
        Pytam , bo widzę,że Pani jest świetnie zorientowana.

      5. Proszę zirytowaną o nie wprowadzanie ludzi w błąd i zamieszczenie sprostowania swojej nieodpowiedzialnej wypowiedzi..market na Moniuszki droga pani bedzie ponad dwukrotnie większy od biedronki, o której pani pisze. Pani wypowiedź jest tak oderwana od rzeczywistości jak świadomość niektórych radnych podczas głosowania w tej sprawie…

      6. Zirytowana, aktywna komentatorka zarzucająca mi wprowadzanie ludzi w błąd, podawanie nieprawdziwych informacji oraz sianie zamętu wśród mieszkańców milczy. Nie zamieszcza sprostowania, nie przeprasza pomimo udowodnienia braku logiki w komentarzu, co jej atak uczyniło całkowicie bezzasadnym. Opluwanie, to nie deszczyk, więc w komentarz napisany tylko w dobrej wierze bez ukrytych złych intencji nie wierzę. Jednak wnioskiem jaki płynie z komentarza Zirytowanej postanowiłam się z Państwem podzielić. Zirytowana nie potrafiła przełożyć wartości liczb w rzeczywistą przestrzeń. Być może jest to problem także tych radnych, którzy dali zgodę na lokowanie tak dużego marketu przy niewielkiej uliczce w pobliżu korkującego się regularnie skrzyżowania. Architekci i fotograficy potwierdzą, że inwestor zlecając wizualizacje dużego obiektu jest w stanie uzyskać materiał graficzny do przedstawienia Radzie Miejskiej i Burmistrzowi w korzystniejszym ujęciu, tak by jego wielkość lepiej wpisywała się w otoczenie. Takimi manipulacjami, plus bazując na twierdzeniu, że radni nie potrafią sobie wyobrazić rzeczywistych wielkości inwestor osiąga sukces, zgodę na budowę.

  4. Pawle , dziękuję za ten reportaż, i za te wcześniejsze , i te które nastąpią.
    Tematów Ci nie zabraknie.
    Głupota kwitnie w Puszczykowie już od wielu miesięcy, a przecież wiosna dopiero nadchodzi.
    A wraz z nią…strach się bać!

    1. Walka z marketem i tym samym z panem burmistrzem / celowo małą literą/ trwa już od 2011 r.
      Niech już wybudują, a wybory mają przegrane z kretesem.

  5. Analiza ruchu zlecona przez Urząd Miasta wykazała, iż w związku z wybudowaniem marketu na ul. Moniuszki, ruch w tym rejonie wzrośnie o kolejne 1000 samochodów na dobę. Te dane zostały zlekceważone zarówno przez burmistrza, jak i radnych.
    Należy przypominać komu będziemy zawdzięczać ten horror komunikacyjny.

  6. Pan, Panie Pawle to o dziurze w jezdni napisze tak, że wszyscy ją pokochają i będą ją odwiedzać. To talent, świetny styl. Zresztą daje Pan czadu w reklamach radiowych. Są zabawne, i mają to coś, czego nie żadna inna. Na pewno też spotka Pan tu krytykę.(wiadomo czyją) Niech Pan się nią w ogóle nie przejmuje. Za naszych młodzieńczych czasów był taki serial ” Stawiam na Tolka Banana”. Dziś ja stawiam na Pańską „Rubrykę” i Redakcję Forum. Fajna ta demokracja i wolność słowa. Powodzenia z Górnego.

  7. Zirytuje się każdy normalny czytelnik jak z TAKĄ ZIRYTOWANĄ się wda w polemikę to przecież jest poziom tych z podlasu.

  8. Brawo redakcjo dawno czekaliśmy na taką rubrykę w której możemy pisać co nas boli.Myślimy że nieomylni bezradni kątem oka będą sylabizować co ich wyborcy o nich myślą i raz po raz przelicza tłumy które walą do autobusiku wożącego świeże powietrze z góry na dół ,budowy jakiś remiz strażackich ,czy utrzymywanie strażników łapających psy w dwóch samochodach /bo dwa są na stanie/.

  9. 5 pociągów na pół godziny i blisko 200 samochodów pod szlabanem to ROZWÓJ. Więcej, więcej, więcej i wyżej i wyżej i wyżej, większe, szersze, dłuższe, grubsze, liczniejsze, szybsze…
    I „aby Polska rosła w siłę, a ludzie żyli dostatniej”,

    1. W Kurierze Puszczykowskim przez kilka lat pisano o wizji miasta stworzonej przez pana Balcerka, o wiaduktach, marketach, szerokich arteriach komunikacyjnych i wieżowcach, zarzucano nam manipulację i straszenie mieszkańców.
      Tych, którzy bronili Puszczykowa przed tą chorą wizją nazywano oszołomami i obrońcami skansenu.
      I zaprzeczano, zaprzeczano, zaprzeczano…
      I kłamano…kłamano, kłamano…
      A teraz nazywa się to nowoczesnością!
      Wielkie brawa dla burmistrza Balcerka i radnych, wcale nie takich bezradnych, jak niektórzy myślą.

    2. Odpowiedź : Przewodniczącym Komisji Rozwoju jest pan Jakub Musiał.
      Nie wiem czy to prawda, ale podobno buduje sobie dom w Wirach.
      Następny,który będzie / poza panami z Dopiewa/ urządzać nam Puszczykowo z oddali?

    3. Nie wiem, czy Państwo wiedzą, że inwestor zgłaszający chęć budowy tak wielkiego obiektu na ul.Moniuszki, powoływał się m.in. na gabaryty i wysokość kościoła pod wezwaniem św.Józefa dołączając do dokumentacji zdjęcie wieży kościelnej.
      Ktoś mu to podpowiedział?
      Wyżej, wyżej, wyżej…

  10. Tam przed stolarnią jest polanka. Może by galerię handlową „Wspólnapuszczynianka”” tam? A kiedyś to w Angie na spotkaniu z wiarą Balcerek obiecnął pływalnie w Puszczykowie. I że jak go wybierzemy to dobrze będzie. Wbraliśmy raz, potem on sie sam wybrał, bez spotkań z wiarą w kampanii i dziś wiemy, że nie kłamał. Jest dobrze! Muuuu! Wiara, nie dajmy się więcej nabrać na takie numery! A chciałem tylko, że byłem wtedy na Dworcowej i stałem. Myślałem, że mnie szlak trafi.

  11. STOP dla marketów w Puszczykówku !!! Mamy gdzie robić zakupy, taniej nie będzie, ewentualne miejsca pracy mało ciekawe i niskopłatne, wpływy z podatków znikome, zwiększony ruch samochodów na spokojnych uliczkach, zmniejszone bezpieczeństwo, podwyższony poziom hałasu. Mieszkańcy zagrożonych ulic tylko stracą, nic nie zyskując.

  12. Jeszcze raz wielkie dzięki Panu Pawłowi za powyższy komentarz ,a redakcji blogu za utworzenie rubryki gdzie nie będzie jak w organie KC Trybunie Ludu wszystko Och i Ach ,a będzie prawda i tylko prawda jak powyższy opis dantejskich scen na przejezdzie , jeszcze bez SUPER MARKETU po0mysłu beznadziejnych radnych ,o których mówi już całe Puszczykowo.Jak donosi nam Organ UM /lokalna Tryb.Ludu/,ECHO PUSZCZYKOWA wszystko jest wspaniale .Na pierwszej stronie oprócz jak zwykle pięknego zdjęcia naszego wodza /w Trybunie był i to nie zawsze tow. Gomułka lub tow.Gierek/ dowiadujemy się o termomodernizacji tego Nadurzędu ,która cytuję”Będzie ona połączona z ROZBUDOWĄ URZĘDU ” która potrwa kilka miesięcy .Śmiech pusty ogarnia jak to się czyta.Tak się Puszczykowo rozrosło od lat jak AB chodził tu do liceum że za jego WADZY musi być 3razy więcej urzędników na dwukrotnie większej powierzchni ,bo wówczas poprawi się obsługa mieszkańców ,obsługa mieszkańców przez pracowników jest wystarczająco dobra, natomiast przez WADZE okropna czego obrazem jest Wyemitowana na całą Polskę audycja o 7 markecie na przeciw spokojnie mieszkających Puszsczykowian.w przygotowaniu jest następna audycja która poruszy budowę bloków,w miasteczku o tak tradycyjnej budowie jak Konstancin czy Leśna Podkowa ,tam gdyby coś takiego zaproponowano wywieżli by burmistrza na taczce.Na 3 stronie tej lokalnej trybuny jest jakaś mapka ,której odczytanie wiąże się nie z założeniem okularów ,ale operacyjnych szkieł powiększających ,chciało by się rzec jak kiedyś w telewizyjnej reklamie „NIE dla IDIOTÓW” kto i co ma tam zobaczyć.No ,a strona5 to już Puszczykowianie same radosne wieści jeśli chodzi o wasze kieszenie „teraz i zawsze i na wieki wieków” do spłacania.Otóż GURU FINANSOWY z desantu zagranicznego do naszego utrudzonego kredytami miasteczka ukazuje nam w uchwale nr187 pr.1 pkt2 jak to się pięknie zwiększa wydatki o nie bagatelne kwoty 1,68mln „dowalając” nam do jeszcze większego zadłużnia . EKIPIE z Dopiewa zadłużającej nas na lata /zwiększającej nasze podatki /już dawno bezradna RADA MIASTA powinna powiedzieć dość tych zadłużeń ,wynocha. (…),a co robią miejscowi klakierzy : podnoszą łapki do góry. Więcej już się nie chce analizować tego wspaniałego biuletynu informującego o wielkich sukcesach ZAGRANICZNYCH MENADŻERÓW zarządzających tak fajnym kiedyś ,niezadłużonym miasteczkiem.

  13. Oklaski dla pierwszego który napisał o czubku góry lodowej naszych podatków i zadłużeń.Dzięki.

  14. doskonałe! ja ostatnio pół godziny stałam tam w korku, oczywiście dziecko spóźniło się do szkoły

    1. A jeszcze nie ma tego giganta marketowego / 1200 m + parking na 100 samochodów/.
      Dojdzie 1000 samochodów na dobę / to wyniki analizy natężenia ruchu zleconej na wniosek Urzędu
      Miasta, a nie dane wzięte „z kapelusza”/.
      Jak długo wtedy będzie Pani stała w korku?
      Do kogo będą wtedy pretensje?
      Czy do tych, którzy podobno chcą mieszkać w skansenie , czy do Burmistrza i jego dworu z panem Jakubem Musiałem, jako Przewodniczącym Komisji Rozwoju Miasta Puszczykowa?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.