Niniejszym tekstem chcemy rozpocząć dyskusję  na temat potrzeby utrzymywania przez nas, mieszkańców, Straży Miejskiej lub też potrzeby usprawnienia jej działania na terenie Puszczykowa. Dla przypomnienia: podstawę działania straży miejskiej stanowi ustawa z dnia 29.08.1997r. Zasadnicze zadania tej służby to:

– ochrona porządku i spokoju w miejscach publicznych,
– kontrola ruchu drogowego,
– współdziałanie w zakresie ochrony życia i zdrowia obywateli,
– pomoc w usuwaniu skutków awarii i klęsk żywiołowych,
– współpraca z policją podczas zgromadzeń i imprez publicznych,
– inicjowanie i uczestnictwo w działaniach mających na celu zapobieganie popełnianiu przestępstw.

Ponadto straż miejska może i powinna zwracać uwagę na stan porządku wokół posesji, na ulicach i placach publicznych wspomagając tym samym w tym zakresie odpowiednie służby władzy samorządowej. Ma prawo nakładać mandaty za nieprzestrzeganie regulaminów porządkowych oraz kodeksu drogowego w zakresie przydzielonych jej uprawnień.
Wydatki budżetu Puszczykowa, a więc nas podatników na tę służbę miejską to:

Rok 2013 – 542 tys. zł, w tym na wynagrodzenia 415 tyś pln. Dochód z mandatów zaplanowano na 300 tys. zł Dodatkowo zakupiono kamery do miejskiego monitoringu za 50 tysięcy złotych, o którym wcześniej pisaliśmy, że działa w sposób bardzo niedoskonały.

Rok 2014 -590,5 tysięcy zł, w tym na wynagrodzenia 391,6 tysiąca zł. Dodatkowo
zakupiono fotoradar za 70 tysięcyś zł.. Koszt utrzymania monitoringu na rynku wyniósł 6500 złotych. Dochód z mandatów zaplanowano na 300 tysięcy zł.

Plan wydatków na straż miejską na rok 2015 to 613 tysięcy złotych, z czego na wynagrodzenia 411 tysięcy. Koszt utrzymania monitoringu zaplanowano na 7500 zł. Dodatkowo zaplanowano zakup samochodu za 60 tyś złotych, a dochody z mandatów zaplanowano na kwotę 400 tysięcy złotych.
Wielu mieszkańców twierdzi, żę utrzymywanie straży miejskiej jest bezcelowe. Powstała również grupa na facebook’u Likwidacja Straży Miejskiej Puszczykowo. Wobec szeregu wątpliwości co do pracy straży miejskiej w Puszczykowie, a nawet celowości jej utrzymywania, zgłaszanych przez wielu mieszkańców, chcemy otworzyć dyskusje na ten temat. Zachęcamy Państwa do zgłaszania swych uwag, do przesyłania nam swoich opinii.

Marek Błajecki

Komentarzy: 33 o “Czy Puszczykowo potrzebuje Straży Miejskiej?

  1. Nie wyobrażam sobie Puszczykowa bez straży miejskiej. Moje interwencje były przyjmowane kulturalnie i co najważniejsze, skutecznie. Policji w mieście, poza jej budynkiem, nie widać wogóle. Straż Miejska, jak każda instytucja, napewno wymaga organizacyjnego dopracowywania. Ktoś musi ją utrzymywać, oczywiście my. Ale tu wracam do mojego pierwszego zdania: „Nie wyobrażam sobie Puszczykowa bez straży miejskiej”. Może… mogłaby być bardziej skuteczna i nakładać więcej mandatów za nieprzestrzeganie regulaminów porządkowych oraz kodeksu drogowego, m.in. za nieprawidłowe parkowania, szczególnie w miejscach przystanków autobusowych i popularnych sklepów.

    1. Nie wyobrażam sobie Puszczykowa dalej ze strażą miejską. Panowie niczym się nie zajmują, poza ściganiem kierowców, którzy staną w okolicach bankomatu przy biedronce. Jak zwróci się im uwagę, że jakiś piesek zostawił kupkę, a właściciel nie posprzątał, to mówią, że to nie ich sprawa i nic nie mogą zrobić. Jak ktoś pali plastiki albo gumę, też nie ich sprawa. Rozwiązać tę grupę. Kosztują kupę forsy i pożytku z nich żadnego.

      1. zgadzam się, w moim przypadku strażnik był niekulturalny, nie przedstawił się i zastraszał mnie jako kierowce. Nie wysłuchał ani sekundy moich wyjaśnień, mandatu nie przyjęłam bo się z nim nie zgadzam, sprawa trafiła do sądu w Poznaniu i tam zostaną pieniądze jeśli sąd wyda wyrok skazujący. Kasy nie zarobili a niesmak pozostał.

    2. Straz miejska nie zna przepisow i sama ich nie przestrzega wiec jak ma ich pilnowac?! policji w puszczykowie jest duzo i to ze nie chodza w mundura nie znaczy ze ich nie ma na ulicach (pozdrawiam i szacunek dla was chlopaki). Straz miejska do likwidacji!

      1. zgadzam się zlikwidować ich, sami interpretują prawo jak im się podoba i jaki mają humor. Skandal

  2. Byłabym wręcz entuzjastką Straży Miejskiej, gdyby energicznie zwalczała naruszenia porządku w mieście: palenie śmieci, jazgotanie cały dzień piłą tarczową, niesprzątanie obejścia, słowem wszystkie te patologie, którymi sąsiedzi uprzykrzają życie sąsiadom i które obniżają standard życia oraz niszczą wizerunek miasta.

    Ponieważ jednak te anomalie w żaden sposób nie są przez strażników tropione ani likwidowane, to właściwie nie wiem, co oni wnoszą pozytywnego w życie miasta.

  3. Straż Miejska, owszem ale nie tak działająca jak dotychczas.Prawdopodobnie działania polegające na zwracaniu uwagi a w razie potrzeby nawet karaniu za nieporządek i zaśmiecanie były by skuteczniejsze gdyby strażnicy chodzili więcej pieszo. Wieczorami gdy zaczyna się gromadzić młodzież(chuligani) też już nikogo ze strażników nie widać , a to wtedy właśnie jest najwięcej dewastacji dobra należącego do miasta,a za które my płacimy.Do samego wystawiania mandatów za zdjęcia radarowe (przewidywane wpływy z mandatów), nie są nam potrzebni.Moim zdaniem jak Straż Miejska ma zostać to powinny zajść głębokie zmiany w obowiązkach jaki mają spełniać. Więcej dla miasta , więcej dla ludzi ,a mniej dla zysku.

    1. Za straż miejską też płacimy horrendalne pieniądze w stosunku do tego jak wykonują swoje obowiązki już dawno nasi „strażnicy” przestali służyć ludziom, miastu, lecz uprzykrzać w wielu aspektach życia codziennego. chuliganami, o których wspomniano powinna zajmować się głównie policja, która pracuje całą noc/dzień, nie jak strażnicy do 22 ponadto policja ma większe prawa niż straż. osobiście jestem za reorganizacją, bądź całkowitą likwidacją a te pieniądze przeznaczyć na lepsze działanie policji. a tak na marginesie powiem, że ludziom w Puszczykowie zaczyna przeszkadzać dosłownie wszystko powiem dosadnie w (…) się poprzewracało, to że ktoś używa w dzień piły tarczowej, to pewnie dlatego, że z czegoś musi utrzymać swoją rodzinę, w dodatku ma do tego prawo. Dopóki ta egoistyczna mentalność się nie zmieni ,nie zmieni się ani Polska, ani Puszczykowo. cytując klasyka życie to sztuka kompromisów!!!!! pozdrawiam

      1. A na czym miałby polegać ten kompromis?
        Na tym, że „pilarz” dzieli się zarobkiem z sąsiadami? Albo chociaż odprowadza podatki od zarobków???

        Nie można ustawiać sobie życia kosztem sąsiadów, odbierając im prawo do życia w spokoju. Nie może być tak, że jedna osoba terroryzuje ileś domostw wdzierając się na siłę do cudzych mieszkań.

        Ktoś inny może zechcieć utylizować śmieci na skalę przemysłową, lub założyć rzeźnię. I co? Jesli nie dla przyjemności, lecz tylko dla zarobków, to OK?

        Puszczykowo ma status osiedla mieszkaniowego, nie jest strefą przemysłową. W blokach mieszkalnych tez nie wolno zakładać tartaku, i nikogo ten zakaz nie oburza.

    2. ale strażnik sam mi powiedział że oni tutaj (w Puszczykowie) nie są dla ludzi tylko dla przepisów, byłam na skargę u burmistrza i nic się nie zdarzyło

  4. Zgadzam się z tym, że wiele jest anomalii w działalności tak Straży Miejskiej (SM), jak i naszych władz samorządowych, no i… nas samych. Może zacznijmy od nakazów/zakazów, czyli ustanowienia prawa lokalnego przez władze samorządowe, w których za konkretne wykroczenia/anomalie wymienione w naszej dyskusji, nałożone są jednoznaczne i bezwzględnie egzekwowane sankcje. Nie wiem czy strażnicy mają takie uprawnienia. Zasadnicze zadania SM, wymienione w artykule, są – moim skromnym zdaniem – tylko hasłami. Cóż z tego, że stażnik pojedzie z interwencją do mieszkańca palącego, oby tylko, odpady zielone i poprosi go o zgaszenie ogniska. Mieszkaniec w najlepszym przypadku ugasi palące sie odpady, ale wieczorem, kiedy chciałoby się otworzyć okna, zapali je znowu. Tak samo wygląda sprawa używania pił tarczowych (właśnie u sąsiada jazgocze…), czy niesprzątanie obejścia. Co strażnik ma zrobić? Upomniał mieszkańca i co z tego? Kolejna sprawa psich odchodów. Właściciel/ka udają, że nie widzą, jak ich podopieczni walą kupy na trawnikach i chodnikach. Widzę panie chodzące ze swoimi pieskami na cmentarz. A tam stoi tablica, jak wół, na której napisano dużymi literami: „nie wprowadzać psów”. Na moją uwagę usłyszałam, że piesek musi odwiedzić swojego pana… I co zrobić ma strażnik miejski, sprzątać psie kupki? Parkowanie, czy „zegarek” musi podjeżdżać swoim autem pod sam bankomat, czy Biedronkę? Na to są wyznaczone miejsca do parkowania. Czy mandat za parkowanie w miejscach niedozwolonych jest słuszny? Oczywiście, że tak.
    Właśnie, zacznijmy od siebie, dajmy przykład swoim zachowaniem innym. To jednak niewiele pomoże bez zaangażowania, przez nas wybranej rady miejskich z burmistrzem na czele. Trochę więcej inicjatyw i niewielkich środków w takie „przyziemne” sprawy społeczne (a jest ich parę…), jak woreczki i pojemniki na psie odchody. Pięknie, że powstają duże obiekty sportowe, ale nie wszyscy sportem żyją. Dać większe uprawnienia puszczykowskiej SM z nakazem bezwględnego egzekwowania nakazów wcześniej przez UM ustalonych.
    Hej, jest to temat rzeka. Rada jestem, że takie forum w Puszczykowie powstało, tylko, znowu niestety, nie wszyscy korzystają z komputerów i większość w tych dyskusjach udziału nie bierze. A szkoda…

    1. Też nie wiem, jakie strażnicy mają uprawnienia. Ale jesli nawet ich nieskuteczność wynikałaby tylko z braku uprawnień, to to też byłby argument za likwidacją tej instytucji. Po co płacić pieniądze za strażników, którzy nic nie mogą.

      1. Kurcze, Jolita, jeśli nie mają uprawnień do egzekwowania sankcji, kar, to mogą mieszkańcom naskoczyć. „My naród” i tak zrobimy swoje, kto nam tu będzie zabraniał… Nie jestem prawnikiem, ale wiem, że inne samorządy potrafią narzucić skutecznie mieszkańcom pewne normy zachowań i je egzekwować. Dlaczego nie Puszczykowo?

      2. Kurcze, Jolita, jeśli nie mają uprawnień do egzekwowania kar, to mogą
        mieszkańcom naskoczyć. Zaraz zaczną śpiewać: „ojczyznę wolną racz nam zwrócić…”, po takiej interwencji strażnika. Nie jestem prawnikiem, ale wiem, że są samorządy, które potrafiły narzucić swoim mieszkańcom pewne normy zachowań i jednocześnie zobowiązać i uprawnić SM do bezwzględnego ich egzekwowania. Tylko trzeba chcieć. Jeśli chodzi o naszą policję, to nawet nie wiem, jak wyglądają. Kiedyś potrzebowałam pomocy i dopiero po 5 min. wyszedł zaspany pan w cywilu… Nic nie jest idealne. Można jednak nad tym pracować, ale to trzeba chcieć.

  5. Jestem jak najbardziej za likwidacją. W godzinach wieczornych i nocnych, kiedy byliby potrzebni ( by interweniować w sprawie palenia plastików i tp., huligaństwa, zakłócania ciszy ), to ich nie ma! Dochody z mandatów są niższe niż koszty ich utrzymania! To wbrew zasadzie gospodarności. W wielu miastach podjęto już decyzje o likwidacji straży miejskiej a my powinniśmy zrobić to samo. A tak przy okazji: mam dwóch sąsiadów tnących całe lato drewno piłą a zimą spalających niedozwolone odpady w piecach – horror! Pozdrawiam.

  6. Tę grupkę osób kosztujących nas wielkie pieniądze trzeba rozwiązać, wzorem innych miast. Panowie nic nie mogą, a jeszcze bardziej nic im się nie chce.Napisałem o karaniu mandatami przy biedronce nie dlatego, że pochwalam stawanie tam samochodami (uważam, że wjazd na rynek powinien być w ogóle zabroniony), ale dlatego, jest to jedyne działanie sm którą potrafię dostrzec.Teraz kiedy dochody z radarów nie będą wpływały do miejskiej kasy, to albo deficytowość strażników wzrośnie, albo będą karać nas mieszkańców, za wszystko, z sensem lub bez sensu.

    Ludzie czy po to płacimy podatki, aby utrzymywać służbę za nasze pieniądza, a ta nas ma karać? Przecież kara finansowa powinna być ostatecznością. Planowanie ile straż miejska ściągnie z mandatów, to jakaś aberracja. Bo jak wszyscy będą się dobrze prowadzić, to ukarze się uczciwych i praworządnych?

    Jestem ciekaw ile straż miejska miała interwencji w przypadku właścicieli psów, którzy nie sprzątają po pupilach? Ile interwencji w przypadku hałasowania sąsiadom? Ile skutecznych interwencji było w przypadku śmiecenia w lesie? Ile kilometrów przejechali nie samochodem (jak widzę chcą nowy zakupić), ale rowerami, które kilka lat temu już im zakupiono?

  7. Zlikwidować Straż Miejską! Nie ma odpowiedniego stosunku ceny do jakości. Nie widać ich w przestrzeni miejskiej (poza wystawianiem mandatów za złe parkowanie), nie służą bezpieczeństwu, nie zajmują się bezczelnymi właścicielami psów, którzy puszczają wolno swe zwierzęta na terenie Parku Narodowego…

  8. Warto jeszcze dodać, że w przypadku remontu Mimozy(jest tam siedziba SM),poniesiemy dodatkowe koszty adaptacji nowych pomieszczeń dla Straży.

  9. Zadałam pytanie dot. zasadności istnienia w Puszczykowie SM dziesięciu znajomym – wszyscy okazali się jednomyślni, likwidacja przy jednoczesnym wsparciu finansowym Policji.

  10. Czy ktoś ma propozycję lepszego rozwiązania? Co w miejsce SM? Puszczykowska policja? Mam raczej nieciekawe z nią doświadczenie, stąd ten brak zaufania. Oby decyzja nie została podjęta w myśl zasady „nie, bo nie”.

    1. Przecież to nie my podejmiemy decyzję czy rozwiązać czy nie straż miejską. My wyrażamy swoją opinię, A czy władze miasta wezmą ją pod uwagę? Szczerze wątpię. Od dawna dzieje się tak, że władze miasta sobie a mieszkańcy sobie. Przykłady można mnożyć.

  11. Czy autor może nam przybliżyć kto właściwie jest władny rozwiązać straż miejską?Do zegarka- rzeczywiście władze nie przejmują sie zbytnio naszymi uwagami,postulatami,propozycjami itp.Zastanawiam sie zatem czy warto przejmować się sprawami miasta,czy też lepiej pilnować tzw. własnego nosa. Będzie władzy wygodniej a i arogancja wtedy trochę osłabnie.

    1. Do obserwatora: jeśli odpuścimy władzy, to wtedy, nawet nie będziemy mogli powiedzieć wnukom: „władza zepsuła a ja nic w tej sprawie nie zrobiłem”? A tak, to jednak choćby w sprawach drobnych coś załatwić można: a to posprzątają ulicę, albo naprawią chodnik czy w innym miejscu poprawią (bo zupełnie nie naprawili) śmietnik. A w większych sprawach: gdybyśmy to nie my napisali i krytycznie oceniali, to mieszkańcy dowiedzieliby się albo po fakcie, albo w ogóle.
      Z pilnowania tylko własnego nosa, nic dobrego nie wynika. Bądźmy społecznością obywatelską, patrzmy władzy na ręce, bo to nie tylko nasze prawo, ale i nasz obywatelski obowiązek.

  12. Otrzymałem prawie równocześnie Kurier i Głos Puszczykowa. Oprócz reklam nic tam nie ma. Niestety przyznać muszę, że Głos czytało mi się ciekawiej niż Kurier, który jest jakby obok spraw miasta. Może to przypadek, ale „dur” napisał i o straży miejskiej i o stacji paliw. Tyle że nie wiadomo czy jest za czy przeciw. Czy to że Głos też o tym pisał to było to działanie skoordynowane z działaniem Forum Puszczykowo?
    W każdym bądź razie, w jednym i drugimi miesięczniku nudy straszne. Po lekturze doceniam jeszcze bardziej to Forum (ale teraz kadzę 🙂 🙂

  13. Trochę „kadzenia ” nie zaszkodzi, jeszcze bardziej zobowiązuje.Dzięki!

  14. Forum Puszczykowo nie ma nic wspólnego z Głosem Puszczykowa, wręcz przeciwnie. Chociaż pod artykułem dotyczącym zalewu reklam i banerów na naszych ulicach, moglibyśmy się podpisać.
    Równocześnie nie nam oceniać zawartość jednego czy drugiego czasopisma.

    Redakcja

  15. „………w tym na wynagrodzenia 391,6 tysiąca zł” , – czegoś nie rozumiem , dzieląc kwotę na te kilka zatrudnionych w straży miejskiej osób SZOK. Ile wobec tego zarabiają nasi urzędnicy ?

    1. Czy nie czytała Pani, że skarbnik 12 tysięcy na miesiąc? Pracując równocześnie w drugiej firmie… Proszę przeczytać teksty o skarbniku, to dopiero lektura. A jak widać strażnicy miejscy też nie zarabiają źle.

      1. Czytałam o skarbniku, i doszłam do wniosku, że na to nie ma rady , on (ten młodzieniec) jest po prostu (…) i nic nie zrobimy. Moim zdaniem w naszym Urzędzie dawno powinno być „przewietrzone powietrze” z niektórych zatrudnionych tam pań , które nie rozumieją ,że ta praca urzędnicza jest SŁUŻBĄ .

        Ingerencja moderatora ze względu na niesprawdzone informacje.

  16. Jestem za likwidacją Straży Miejskiej ! Panowie są odpowiedzialni tylko za rozwieszanie plakatów Urzędu Miasta, a wszystkie zgłoszenia takie jak palenie śmieci przez sąsiadów, palenie ognisk na 3m wysokości w niedzielę, codzienne hałasowanie okolicznych pijaków, są przez wszystkie lata ignorowane… Przeznaczmy te pół miliona złotych rocznie na inne-pożyteczne cele.

  17. Mądrzy już dawno polikwidowali te etaty dla kolesiów zwane strażą miejską wystarczy wymienić chociaż kilka z nich:Giżycko,Trzebinia,Libiąż,Grajewo,Chrzanów,Łask,Strzegom,Zakroczyn i wiele innych miast ,a wiecie dlaczego zlikwidowali bo tam rządzą mądrzy ludzie ,którzy wolą żeby za te pieniądze zrobić kilka ulic żeby ludzie nie peplali się w błocie jak np. u nas na Szpitalnej.No ale to muszą być mądrzy radni i mądry burmistrz a nie towarzystwo wzajemnej adoracji klakierów .Policzcie ile by było ulic zrobionych przez ten czas jak istnieje ta „WSPANIAŁA STRAŻ MIEJSKA”.O nierządne królestwo i zginienia bliskie gdzie głupota posłów /czytaj;RADNYCH/ bierze górę nad mądrością tych co to te niezbędne straże zlikwidowali i teraz czują się tak samo bezpieczni.A opozycji proponuję zrobić referendum co do powyższego jak to jest w cywilizowanych krajach Europy chyba że dalej będzie takie klakierstwo jak było w poprzednim gronie rady gdzie nie umiano wydobyć pieniędzy puszczykowskich podatników od niesłusznie pobranych diet przewodniczącego rady/kilkanaście tysięcy zł/, a umieli to zrobić radni jednego z miast Sląskich/znowu mądrość Slązaków/

  18. Dziesiątki gmin szczególnie na mądrym śląsku i nawet w wojewódzkiej Zielonej Górze polikwidowało te etaty/ w wielu wypadkach dla byłych policjantów/ które kosztują setki tysięcy /podczas kadencji jednego burmistrza i 15 radnych/ .Za te pieniądze podczas ostatnich 3 kadencji było by zrobionych około 20 małych ulic .A tak paplacie się w błocie po tych 15 BEZRADNYCH nie ma odwagi podjąć jedynej słusznej decyzji by mieszkańcy mieli lepiej chodząc po normalnych ulicach i chodnikach.No ale głupota zawsze miała więcej zwolenników niż mądrość o czym pisał już Kawka w „Dobrym wojaku Szwejku”.Walczcie z głupotą szczególnie w kontekście zbliżających się wyborów i podsumowujcie co zrobili Wasi radni żeby Wam się lepiej mieszkało.

  19. Będziemy głosować tylko na tych którzy przyrzekną likwidację tego niepotrzebnego ,obciążającego nasze podatki molocha za które to pieniądze ,przy innym FINANSiśCIE można pobudować kilkanaście ulic rocznie.

Odpowiedz na „mieszkaniec PuszczykowaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.