Specjalna ekipa naukowa Forum Puszczykowo natrafiła na gigantyczną sensację archeologiczną w Puszczykowie.  W pewnym miejscu (ze zrozumiałych względów na razie nie napiszemy gdzie), natrafiliśmy na pozostałości po antycznych budowlach. Zaczęliśmy głowić się, czy to pozostałości po antycznych Grekach czy Rzymianach.

sciezkaŚcieżka prowadząca do naszego odkrycia

basenW tym miejscu kąpieli zażywały antyczne piękności ?

kolumnyCzy to pozostałości po antycznej świątyni?

Zanim wyjaśnimy tę zagadkę, chcemy podzielić się kolejną sensacją. Nieopodal natrafiliśmy na pozostałość po tajnej bazie wojsk radzieckich.  Baza była tak tajna, że do tej pory nikt o niej nie słyszał.

sciezka2Droga do tajnej bazy.  Jeździły tu czołgi?

zakazDziś stoją tu tylko zakazy wstępu, a jeszcze niedawno strzegli tego miejsca sołdaci?

bunkierCzy to był bunkier?

zabezpieczenieŻelbetonowe zabezpieczenie bunkra?

tajne-wyjscieTajne wyjście z bunkra?

ladowiskoCzy tu lądował tow. Breżniew?

Kiedy byliśmy już pełni entuzjazmu, kiedy sądziliśmy, że odkryliśmy kolejne dwie atrakcje, które przyciągną setki tysięcy turystów, którzy zmierzać tu będą jak do Pompei i Bornego Sulinowa jednocześnie, to wtedy okazało się:

szpital

że jesteśmy na zapleczu puszczykowskiego szpitala.  To park zdrojowy „uzdrowiska” Puszczykowo! Tak, tak, ta baza wojsk sowieckich, wymarzony plac do gry w paintball albo podchody, oraz antyczne ruiny to nic innego, tylko park przyszpitalny w Puszczykowie – Niwce.  Dobro społeczne, które służyć mogłoby pacjentom szpitala powiatowego i mieszkańcom miasta!  Kilkadziesiąt metrów od szpitala i lądowiska helikopterów, rudery, od lat nie zamiatane asfaltowe alejki, zrujnowane budynki…

Mamy propozycję, może burmistrz poprosi, żeby spółka „Puszczykowo Investment Group Real Estate coś tam coś tam” zainwestowała… w piłę, sekator, grabie i miotłę i doprowadziła to urągające w tej chwili wszystkim standardom estetyki i bezpieczeństwa miejsce do poziomu wielkopolskiego, a nie postsowieckiego. Jeśli spółka za darmo przejęła ten majątek od szpitala, to wymagajmy dbałości o społeczne mienie.  Zamiast, prób ułatwienia budowy bloków i marketów w naszym mieście, lepiej zająć się doprowadzenia parku do takiego stanu, aby mogli z niego korzystać pacjenci.

Tu potrzebna jest zmiana!  Link do tego fotoreportażu prześlemy radnym powiatowym.

redakcja

reklama-top-01 (1)

Komentarzy: 7 o “Sensacja archeologiczna i pozostałości po tajnej sowieckiej bazie w Puszczykowie

  1. Brawo Redakcja Forum! Dobrze, że ktoś to wreszcie pokazał! Od lat obserwuję, jak niszczeje park, który powinien być wizytówką miasta i szpitala. Widuję tam pacjentów. I nie mogę się nadziwić, że można prowadzić modernizację placówki zdrowotnej i jednocześnie tak zaniedbać jej najbliższe otoczenie. Do tego nie trzeba wielkich pieniędzy, tylko dobrego gospodarza. Jako mieszkańcy Puszczykowa domagamy się pięknego parku! Parku, dla nas i dla pacjentów i odwiedzających ich rodzin. Nie prywatnego osiedla!!! I niech nam developerzy zza biurek urzędowych nie wmawiają, że własność społeczną trzeba sprzedać, żeby powstał nowy blok operacyjny. Te zdjęcia pokazują, że państwo urzędnicy nie umiecie zarządzać. Myślicie wyłącznie o wielkich interesach, a nie o powierzonym wam majątku narodowym. A kto zaniedbał hotel? Też wy, nie kto inny.

  2. No istne Maczu-Pikczu macie tam w Puszczykowie! Trzeba je wydrzeć dżungli. Może tak czyn społeczny?

  3. CBA, z tego co mi powiedziano będzie w całym kraju prześwietlać tego rodzaju firmy jak Investment Group Real Estate coś tam coś tam” założone przez lub z inicjatywy polityków PO na majątkach publicznych a w celach co najmniej niejasnych. W tym wypadku już sama nazwa budzi jak najgorsze podejrzenia o działania wyprzedzające i przygotowawcze do prywatyzacji szpitala z możliwością transferu majątku w bliżej nieokreślonym kierunku zagranicznym. Bo po co ta angielska nazwa? Klawiatury Polskich banków i urzędów posiadają takie czcionki jak „ę” „ą” przykładowo. Język Polski jest też powszechnie zrozumiały w naszym kraju.

  4. Ubawiliście mnie tym materiałem 🙂
    Dobrze, że niektórzy mają dystans do codziennych naszych problemów i wyzwań, bo inaczej byłoby słabo z nami.
    Powiem szczerze, że już złapałam trop i chciałam zdobyć odznakę odkrywcy… ech no nic z tego 🙁
    aaaale może jednak? 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.