Posłowie w czwartek znowelizowali ustawę o Inspekcji Ochrony Środowiska oraz ustawę Prawo ochrony środowiska. Dzięki zmianie badania powietrza mają być jednolite dla całego kraju, a co za tym idzie – bardziej miarodajne.

Ustawa została uchwalona jednogłośnie, za jej przyjęciem zagłosowało 427 posłów. Teraz nowela trafi pod obrady Senatu.

Nowe prawo wynika m.in. z unijnych przepisów i ma przyczynić się do lepszego monitorowania jakości powietrza.

Autor ustawy, czyli resort środowiska wskazał, że obecnie jednym z głównych problemów jest brak jednolitego, systemowego rozwiązania na poziomie krajowym, polegającego na modelowaniu matematycznym przemieszczania się i zmian zanieczyszczeń w powietrzu, które stanowią wsparcie ocen jakości powietrza na poziomie wojewódzkim.

Wykonywane dotychczas zadania związane z modelowaniem jakości powietrza prowadzone były generalnie przez poszczególne województwa odrębnie i często w odmienny sposób. Po zmianie przepisów ma się to zmienić i powstać jeden model, wspólny dla całego kraju.

Zadaniem Instytutu Ochrony Środowiska – Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie będzie modelowanie matematyczne stężeń zanieczyszczeń w powietrzu i zapewnienie informacji o ich rozkładzie przestrzennym w kraju, głównie na potrzeby rocznych ocen i prognoz jakości powietrza. Wyniki modelowania będą przekazywane ministrowi środowiska i Głównemu Inspektorowi Ochrony Środowiska. Modelowanie po raz pierwszy ma zostać przeprowadzone w 2019 r.

Zmiany rozszerzą kompetencje i zadania działającego przy Głównym Inspektoracie Ochrony Środowiska – Krajowego Laboratorium Referencyjnego i Wzorcującego (KLRiW). Nadzoruje ono jakość badań powietrza atmosferycznego, wykonywanych w ramach Państwowego Monitoringu Środowiska (PMŚ).

Zgodnie z nowym prawem KLRiW obejmie nadzorem nie tylko laboratoria wojewódzkich inspektoratów, ale także inne podmioty wykonujące pomiary jakości powietrza w ramach PMŚ, np. zakłady przemysłowe, fundacje, instytuty naukowo-badawcze i samorządy. Laboratorium będzie też odpowiedzialne za koordynację w Polsce unijnych programów zapewnienia jakości powietrza. KLRiW przynajmniej raz na 3 lata będzie uczestniczyło w unijnych programach zapewnienia jakości powietrza.

 

Nadesłane dziś informacje o zanieczyszczeniu powietrza w Puszczykowie przez pana Krzysztofa Karczewskiego są zatrważające:

15.12.2017 godz. 11.49
Nadwarciańska PM 2.5 – 1628%, PM 10 – 986%
Kasztanowa PM 2.5 – 1544%, PM 10 – 872%

Spacery wskazane nie są.

 

 

Komentarzy: 99 o “Sejm za dokładniejszymi badaniami czystości powietrza

  1. Jest to odpowiedź na wezwanie Komisji Europejskiej z 7 grudnia br.
    Chodzi o dyrektywę z 2015 roku. Państwa członkowskie były zobowiązane do wdrożenia tej dyrektywy do dnia 31 grudnia 2016 roku. Polska tego nie zrobiła i w związku z tym Komisja skierowała do polskich władz uzasadnioną opinię i dała im dwa miesiące na odpowiedź.

    1. Z danych Europejskiego Stowarzyszenia Węgla Kamiennego i Brunatnego wynika jednoznacznie, że to Niemcy dominują w wydobyciu węgla brunatnego – zarówno w Europie, jak i na świecie. W 2012 roku wydobyły go aż 185,4 mln ton. W tym czasie Polska wydobyła 64,2 mln ton tegoż surowca.
      Po co naszym zachodnim sąsiadom takie ilości węgla brunatnego? Odpowiedź jest prosta – Niemcy posiadają na swoim terytorium mnóstwo elektrowni opalanych tym surowcem. Co więcej – sporo z nich należy do czołówki największych europejskich „trucicieli”. Aż cztery z nich (Neurath, Niederaußem, Weisweiler oraz Janschwalde) wchodzą w skład listy TOP-5 największych emitentów CO2 w UE.

      Warto wspomnieć, że od 2008 r. nasz zachodni sąsiad zbudował pięć nowych elektrowni opalanych węglem o łącznej mocy ok. 4,3 tys. MW, a do 2018 r. zamierza wybudować kolejne o łącznej mocy 6,6 tys. MW.

      W tym kontekście niezwykle ciekawie wygląda historia budowy jednej (podkreślam – jednej!) elektrowni węglowej w Gubinie na południu graniczącego z Niemcami województwa lubuskiego. Jej budowa (wraz z nową odkrywkową kopalnią węgla brunatnego) miała się zakończyć ok. 2025 roku. Niemal natychmiast po ogłoszeniu przez polski rząd planów budowy kopalni i elektrowni (2014 rok) przedstawiciele niemieckich gmin przygranicznych zaczęli ostro protestować zalewając polskie urzędy setkami pism i odwołań. Ich protesty (wsparte przez organizacje ekologiczne) były na tyle skuteczne, że Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Gorzowie zawiesiła postępowanie w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla planowanej kopalni, co w praktyce oznaczało zawieszenie całego projektu.

      Co ciekawe – ekologom oraz naszym zachodnim sąsiadom nie przeszkadzało, że w oddalonej od Gubina o około 20 kilometrów niemieckiej miejscowości Janschwalde, tuż przy granicy z Polską, funkcjonuje jedna z największych na świecie siłowni węglowych (wchodzi w skład wspominanej powyżej listy TOP-5), która opalana jest węglem brunatnym wydobywanym z okalających ją kopalni odkrywkowych.

      Źródło:
      44,5% udział Niemiec w wydobyciu w. brunatnego w Europie (Twitter.com)
      Niemieckie elektrownie węglowe są najbrudniejsze w Europie (BiznesAlert.pl)
      W Niemczech węgiel brunatny wraca w wielkim stylu(Wnp.pl)

      http://niewygodne.info.pl
      ———————
      Najpierw te dymy idą w górę na kilometr i więcej a później zachodnie wiatry gdzie to wszystko przenoszą zanim opadnie na ziemię ? Ile warte te unijne dyrektywy ? Za nimi kryje się tylko interes, ale własny. USA, Rosja, Chiny nic nie podpisują bo dbają o swoje interesy. My taż tak powinniśmy robić, dbać o swoje interesy.

      1. A teraz o tym ile kilometrów mogą przebyć dymy z kominów niemieckich elektrowni ?

        Przez analogię, szybowiec jest wiele cięższy od dymu a potrafi tyle:
        www:aeroklub.opole.pl O szybownictwie
        Dlaczegoszybowiec lata?
        Wysokości uzyskiwane przez szybowce są różne choć rekord to blisko 15 km, nie ma potrzeby osiągania takich pułapów. Odpowiednie warunki termiczne i wysokość 2-3 tysięcy metrów pozwala na podniebne kilkudziesięciokilometrowe a nawet dalsze wędrówki i realizowanie zadań np. naukę akrobacji.
        lub:
        Jak szybko, jak daleko, jak wysoko…
        Szybowce potrafią osiągać maksymalne prędkości rzędu 350km/h, można na nich wykonywać jednorazowo przeloty o długości nawet 2000km (tak! dwa tysiące kilometrów!), a rekord świata wysokości znajduje się gdzieś w okolicach 14000m. Rekordu czasu przebywania w powietrzu już w latach trzydziestych przekroczyły magiczną wartość 24 godzin.
        —-
        Więc co to jest dla takich dymów z niemieckich elektrowni zlokalizowanych blisko polskiej granicy. Przypomnijmy sobie radioaktywną chmurę z Czernobyla, ile set kilometrów była pchana przez front pogodowy.
        —-
        Stańcie się wreszcie eurorealistami, obudźcie się! Za dyrektywami, konferencjami, kongresami kryją się konkretne interesy.
        JW

  2. Według danych Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) ponad 3,5 mln osób na świecie umiera rocznie z powodu zanieczyszczenia powietrza. Szacuje się, że w Polsce z tego powodu traci życie ok. 45 tys. osób rocznie. Polska od lat ma najbardziej zanieczyszczone powietrze w całej Unii Europejskiej. Tyle z raportu Najwyższej Izby Kontroli z raportu o ochronie powietrza.
    Rozumiem, że komentujący anonimowo są użytkownikami pieców na paliwa stałe. Proszę o zainteresowanie się metodą rozpalanie od góry lub nad innowacyjnym rozwiązaniem usprawniającym proces spalania tzw. palnikiem turbo http://eko-wery.pl/kociol-michal-zdobyl-nagorde-ekolaury-za-ekoprodukt-2/ Zaoszczędzicie pieniądze, a my zdrowie.

    1. Kiedy ja panią od dłuższego czasu usiłuję naprowadzić że pani osobistym zagrożeniem jest najbardziej mieszkanie przy ruchliwej drodze w dodatku na nieruchomości opadającej od tej drogi a pani wciąż o tym węglu. Może powinna pani posadzić wzdłuż płotu obu ulic niskopienne gęste krzewy jeżyn (jak w Anglii sadzą wzdłuż dróg) jako zaporę filtrującą ?
      P.S. Mimo wrodzonej próżności muszę z ciężkim sercem nadal pozostawać w konspiracji bo mam uzasadnione podejrzenia o zagrożenie prześladowaniami na tle wyznawanych przekonań światopoglądowych. I rodzaju stosowanego paliwa.

    2. Wikipedia: „Zanieczyszczenie powietrza[edytuj]
      Stan czystości powietrza na Górnym Śląsku zależy od emisji zanieczyszczeń z krajowych źródeł przemysłowych oraz ich napływu z Czech i Niemiec. Z terytorium Polski zanieczyszczenia transportowane są nad terytorium wschodnich i północnych sąsiadów. Polska należy do krajów wymieniających zanieczyszczenia

      tzn. że wielkość „eksportu” zanieczyszczeń jest zbliżona do wielkości „importu”.

      Szacuje się, że w Polsce ogólna emisja zanieczyszczeń gazowych wyniosła w 1994 r. co najmniej 10 mln t, w tym dwutlenku siarki (SO2) – 2,6 mln t (1989- 3,9 mln t, 1991- 3,0 mln t ), tlenków azotu – 1,1 mln t (1989-1,5 mln t, 1991-1,2 mln t), tlenku węgla (CO) – 4,4 mln t, lotnych substancji organicznych – 1,7 mln t, amoniaku (NH3) – 384 tys. t, dwusiarczku węgla (CS2) -20 tys. t, siarkowodoru (H2S) – 9 tys. t i związków fluoru – 4 tys. t, dodatkowo emisja dwutlenku węgla (CO2) jest szacowana na ok. 400 mln t. Emisja pyłów 1989-94 zmniejszyła się z 2,4 mln t do 1,4 mln t rocznie[potrzebny przypis].”
      ——
      Z tego wynika że gdyby w Polsce wszyscy zamienili piece węglowe na gazowe to i tak nie wpłynie to znacząco na czystość powietrza w kraju bo do nas napływa zatrute powietrze z Niemiec. A tymczasem na Polskę nakłada się wymagalność unijnych dyrektyw. Co za fałsz !

    3. Powtórzę, od początku dyskusji usiłuję panią naprowadzić że pani osobisty problem polega na mieszkaniu przy ruchliwej drodze na nieruchomości opadającej od drogi. A pani wciąż o tym węglu. Proszę rozważyć nasadzenie wzdłuż dróg na swojej posesji gęstych niskopiennych krzewów może jeżyn jak to robią Anglicy wzdłuż dróg. Zieleń izolacyjna w znacznym stopniu filtruje spaliny samochodowe, zapylenie, brud. Krótkowzroczna polityka powiatu i miasta zwiększająca tranzyt przez Dworcową stanowi dla pani i jej sąsiadów osobiste wymierne zagrożenie zdrowia a nawet życia i polecam w tę stronę skierować swoje główne zainteresowania.

      1. Mam nasadzone krzaki w szpalerach od ul Dworcowej od samego początku, nie chronią mnie od spalin z pieca węglowego sąsiada, który nie spala plastików i materiałów do spalania nieprzeznaczonych. Za to ręczę, znam sąsiadów dobrze, ponadto widzę ile wystawiają worków z surowcami wtórnymi i nie są zbieraczami „wszystkiego co się nadaje do spalenia”. W ich dymie są spaliny z czystego węgla. Potrafię odróżnić zapach spalin samochodowych od spalin powstających podczas spalania węgla.
        Przy okazji, do osoby powołującej się na zapisy w Wikipedii – slogan Wikipedii brzmi: „Wolna encyklopedia, którą każdy może redagować”, to nie jest źródło naukowe, ani organ poważnych instytucji.
        Cóż należy się cieszyć, że społecznicy z Alarmów Smogowych, prezydenci Krakowa, Słupska, Wrocławia, burmistrz z Lubonia i inni nie spotkali na swojej drodze MNT – postawili na likwidację kotłów na paliwa stałe i to realizują.
        Przy okazji http://lubon.pl/contents/content/191/1908 – Działania Miasta Lubonia w walce ze smogiem.

  3. Patrz: „Zespół wGospodarce
    Portal informacji i opinii o stanie gospodarki
    Udostępnij:

    Kto zatruwa powietrze w UE? Niemcy i Francja
    Kto jest największym emitentem CO2 do atmosfery? Wbrew trwającej od kilku dni akcji medialnej nie jest to Polska. Co więcej – nasz kraj nie znajduje się nawet w pierwszej 20-tce największych emitentów. Są tam za to nasi sąsiedzi.
    Green Project od kilkunastu lat zajmuje się monitorowaniem emisji CO2 do ziemskiej atmosfery. Rankingi tej organizacji należą do najbardziej rzetelnych na świecie, dlatego warto przyjrzeć im się, zwłaszcza w trakcie trwającej w ostatnich lat medialnej nagonce na Polskę.

    Przechodząc do kryzysu smogowego w naszym kraju należy wskazać, iż według obserwacji prądów powietrznych a także czujników zanieczyszczenia powietrza na zachodzie od Polski jasno wynika, iż spora część smogu nie pochodzi z naszego kraju lecz „przyleciała” tu z krajów takich jak Niemcy – największego emitenta CO2 do atmosfery w UE. Przykładem może być elektrownia Jänschwalde, …”
    —–
    Co pani Mariola i pan Krzysztof na to ?
    Przez analogię, w Puszczykowie przyczyn stanu powietrza jest wiele i trzeba je w większości szukać poza Puszczykowem. Czujnik podaje odczyt tam gdzie jest ale to nic nie mówi o źródle zanieczyszczenia, ono może brać swój początek wiele kilometrów dalej. Proste wnioski są więc nieuprawnione zaś legislacyjne działania bazujące na tak wątpliwym materiale pozbawione sensu, wręcz społecznie szkodliwe.
    JW

    1. Szkoda Pana trudu. Pani Mariola obstaje twardo przy swoim, a Pan Krzysztof uważa że smog zatrzymają niskie krzewy jeżyn, szczególnie w zimie gdy nie mają liści. Podobnie zresztą jak drzewa które w zimie ” śpią”. W Luboniu jest czystsze powietrze bo smog z Puszczykowa zatrzymuje granica między naszymi miastami…hehe

  4. Po tylu mądrościach wybitnych profesorów puszczykowskich ,na temat czystości powietrza ,nic tylko zaraz siadam i piszę z tego tematu doktorat .Zamiast bić pianę może byście Państwo coś napisali o sukcesach działań na rzecz Puszczykowa naszych „bezradnych” czy chociaż raz przeszli się od Nowego Osiedla do szpitala w deszczu nie w błocie ,co zrobili ,żeby chorzy nie siedzieli na wózkach przed szpitalem i nie wdychali smogu z dziesiątków samochodów ,łącznie z dymiącymi dislem autobusami ,a za szpitalem kiedyś tętniącym fontanną i pergolami park zmieniono i opatrzono tablicami z napisami „TEREN PRYWATNY” ,jaki prywatny? to przecież Wasi rodzice nie otrzymywali godziwego wynagrodzenia za pracę a państwo wybudowało tan szpital i utrzymywało piękny park /a może tak nie było-pamięć ulotna? /.Teraz piszecie ble ,ble ,ble i nic z tego nie wynika (…) .Po wojnie wszyscy palili w piecach i Zakopane oraz Puszczykowo oddychało powietrzem bez tych „mikro pyłków” nie słyszało się o alergiach i innych płucnych dolegliwościach ,bo dzieci nad Wartą grały w piłkę i pływały a rodzice siedzieli na kocach i chyba i wdychali te „mikro pyłki”. EKOLODZY zajmijcie się tematami dla Puszczykowa KONKRETNYMI szukajcie odpowiednich ludzi na waszych przedstawicieli ,a nie gierkowskich klakierów ,którzy tylko podnoszą rączki i zadłużają przez „spadochroniarzy” naszych podatników o czym przekonamy się niebawem jak przyjdzie /a musi to nastąpić/ jak w Warszawie rozliczenie z twórczych przedsięwzięć rządzącej tak „wspaniale” ekipy .Wesołych Świąt w czystym od „mikronów pyłku” puszczykowskim powietrzu.

    1. Popieram warszawiaka puszczykowskiego. Nic dodać, nic ująć – rzeczywiście temat smogu to temat dla naukowców. Puszczykowo ma codzienne, inne problemy i nimi należy się zająć. Przede wszystkim takimi, na które mieszkańcy mają , czy mogą ,mieć wpływ.
      Reszta to temat zastępczy, głownie dla tych, którzy chcą się pochwalić swoją specjalistyczną wiedzą.

    2. Syty głodnego nie zrozumie. Zanieczyszczenie powietrza jest odczuwalne w całym mieście przez 1-2 tygodnie w roku, kiedy jest bezwietrzna pogoda i inwersje w atmosferze. W pozostałe dni jest to problem pewnie bardziej punktowy, jak ktoś ma pecha i sąsiadów dających do pieca węglowego. Stąd głosy na forum, że są ważniejsze problemy. Pewnie są, ale ten wątek akurat poświęcony jest jakości powietrza, więc apele o jego poprawę są jak najbardziej na miejscu.

      Mieszkamy w wyjątkowym miejscu, niedaleko od Poznania, a w środku lasu, z dostępem do rzeki, jezior itd. To przyciąga wyjątkowych mieszkańców, którym zależy na tym, żeby miasto się rozwijało, było czyste i bez zanieczyszczeń. Aktywnym mieszkańcom walczącym o czyste powietrze mogę tylko przyklasnąć i podpisuję się pod wszelkimi petycjami / działaniami w tym kierunku.

      1. Chodziło mi w tej dyskusji , nie ujmując dyskutantom, żeby na problem czystego powietrza patrzeć kompleksowo, bardzo szeroko, z wyobraźnią i z wyrozumiałością. Upominam się tylko o taką szeroką perspektywę widzenia. Bardzo ważne dla podjęcia określonych działań jest prawidłowe zlokalizowanie problemu, i to w każdej sprawie. Niestety ale z przykrością odnotowuję taką miejscową mentalną skłonność że jak ktoś ma problem z sąsiadem to woła o zmianę ustroju państwowego ! Świat ma wirować wokół jednego nosa.

        1. Jak wcześniej wspomniano prawidłowo zlokalizować problem to połowa zwycięstwa.
          Zadymianie węglowe w Puszczykowie to problem punktowy i sezonowy i podlega samoregulacji rynkowej. Wtedy kiedy rzekomo Puszczykowo było czystym uzdrowiskiem tylko paliło się węglem i drewnem, dziś kiedy miasto jest rzekomo zasnute smogiem wielu odeszło już od węgla, zatem gdzie tu logika ?

          Miastu w skali globalnej rzeczywiście zagraża jedynie rozwój komunikacji motoryzacyjnej a tą napędza rozwój Mosiny i własna polityka mieszkaniowa zmierzająca w kierunku zagęszczania w poziomie i w pionie.
          Zwracam uwagę, że po obecnym roku wyborczym, czyli względnego spokoju, jak nic nie zmieni się w skali powiatu, po wyborach ruszą gigantyczne inwestycje które bezpowrotnie mogą zmienić charakter Puszczykowa. Te słowa dedykuję w szczególności mieszkańcom Dworcowej, Kosynierów Miłosławskich i Cyryla Ratajskiego.

          1. MNT zaklina rzeczywistość, egoizm traktuje jako element przewagi i bzdurnie atakuje, atakuje, atakuje (zmieniając podpis). Te same mechanizmy powodują, że właściciele drogich samochodów parkują gdzie popadnie, nuworysze budują domy nie licząc się z ładem przestrzennym. MNT ma wyraźne braki w edukacji i niestety jest odporny na wiedzę, być może nie on jeden.
            Tak jak rozwiązano problem istnienia szamb w Puszczykowie, tak rozwiąże się problem kopcących kominów. To tylko kwestia czasu. Czasy kiedy dokładało się do pieca wieczorem, a rano ciągle był ogień dawno minęły. Teraz ten węgiel jest marnej jakości, nie pali się dobrze, zamula piec, nie daje tyle ciepła. Na dokładkę drogo, pracy przy piecu sporo, ściany trzeba częściej malować, brud i pył wszędzie. Czynnik ekonomiczny przechyli szalę. Już w Wielkopolsce wchodzą w życie przepisy niepozwalające sprzedawać najtańsze frakcje węglowe, skład węgla z Puszczykowa zniknął, trzeba więcej wyłożyć na transport. Będzie coraz trudniej.

  5. Pani Mariolce proponuję taką samą aktywność jak ma na niwie szukania ekologicznego powietrza w szukaniu nowych wartościowych przedstawicieli puszczykowskiego społeczeństwa ,które by przyjęło na siebie podobne obowiązki jak przedstawiciele podobnej miejscowości pod Warszawą Podkowy Leśnej ,którzy mogą posłużyć za wzór ekologicznego postępowania i nigdy by nie dopuścili do takiej rabunkowej dewastacji przyrody jak ta na Moniuszki gdzie interes w tym ma najprawdopodobniej pan burmistrz z ekipą bardzo zaradnych.

    1. Słuszna uwaga. Niedługo nie będziemy mieli czym oddychać, jak nam pobudują market i parking na 100 samochodów, wytną resztę drzew w tej okolicy i zatrują powietrze samochodami tirów dowożących towary do tego upragnionego przez ekipę z Dopiewa megasklepu. A pani Mariola tego nie widzi i dalej będzie wypisywać tu mądrości naukowe dotyczące smogu? Czy to faktyczny dla Pani problem, czy tylko promocja własnej osoby?

      1. Tysiąc razy pisałam, napiszę tysiąc pierwszy – nie zamierzam kandydować na żadne stanowisko. Posądzanie mnie o akcje promowania własnej osoby są pozbawione logiki. W jakim celu miałabym się promować?

        W sprawie budowy marketów począwszy od Magazynowej, przez teren należący ongiś do pana Bolewskiego oraz działkę przy Moniuszki – wzięłam udział we wszystkich spotkaniach komisji, sesji, roznosiłam ulotki, aktywnie komentowałam na wszystkich puszczykowskich portalach internetowych oraz brałam udział w akcjach protestacyjnych. Co jeszcze wg „ja też w tym temacie” mogłam zrobić?

        1. Pani Mariolu, nie ma się co obrażać. Autopromocja, gdy ma się coś ciekawego do powiedzenia, nie jest niczym złym. Ale trzeba pamiętać, że to forum nie jest przeznaczone dla naukowców, tylko dla zwykłych mieszkańców Puszczykowa. Rozważania na temat ” ile jest cukru w cukrze” / przyp. słynny film/ są tutaj trochę na wyrost.
          Mieszkańcy borykają się z konkretnymi problemami i nimi się trzeba zająć.
          Sprawa palenia węglem najgorszego gatunku jest na pewno problemem, ale my go tutaj nie rozwiążemy. Ludzie , których nie stać na droższe paliwo, nie kupią nic innego , pomimo tej dyskusji. A tymi którzy świadomie palą śmieci winny się zająć odpowiednie służby.Dura lex sed lex. Co się tyczy marketu na ul. Moniuszki to trzeba mieć świadomość, że problem dopiero się zacznie i nie będzie to jedynie problem kilku mieszkańców. Będzie on dotyczyć również Pani i innych ulic. To będzie problem znacznie zwiększonego ruchu samochodowego , a razem z tym przekraczanej prędkości i zwiększonej emisji spalin.

          1. Nie musi mi pani tłumaczyć jakie za sobą zagrożenie niesie tak duży obiekt handlowy, ale sprawa jest przegrana i obiekt powstanie.
            Zanieczyszczenia powietrza są konkretnym problemem, proponowana m.in. przeze mnie metoda rozpalania od góry czyli zmiana starych przyzwyczajeń jest doskonałym rozwiązaniem do zastosowania od zaraz.

  6. Szanowni Puszczykowianie tyle piszecie ,tyle krytykujecie ,a co zrobiliście żeby zmieść (…) zarządzające naszym miastem ,raz czy dwa zebraliście się na sesji czy pod dworcem na audycji telewizyjnej ,pogwizdaliście i co burmistrz i towarzysze byli tam skuleni i się nie odzywali sesje się skończyły ,audycje wyemitowali ,a eka zagraniczna z burmistrzem kręci dalej (…) jak na przeciwko u Pani Kostusiakowej.

  7. Pani Mariolo to decyzje Wojewody Hoffmana Podleśna ma w ….. Bardzo mi w takim wypadku żal pana Wojewody niech mu Pani to oznajmi.

  8. akość powietrza w Polsce w poniedziałkowy poranek jest najgorsza w Europie – wynika z danych zamieszczonych na stronie internetowej Europejskiej Agencji Środowiska. Największy smog jest w centralnej i południowo-wschodniej Polsce.
    Według danych zamieszczonych na stronie internetowej Europejskiej Agencji Środowiska jakość powietrza w miastach centralnej i południowo-wschodniej Polski jest „zła” lub „bardzo zła”. Zła jakość powietrza utrzymuje się również w Słowacji i we wschodniej części Czech. W większości lokacji europejskich jakość powietrza w poniedziałkowy poranek jest dobra.

    Według danych z godziny 11, stężenie pyłu PM10 w okolicach Warszawy (stacja w Otwocku) wynosiło 146,7 mikrogramów na m sześc., zaś pyłu PM 2,5 – 126 mikrogramów na m sześc. Z kolei w Krakowie o godz. 11 stężenie pyłu PM10 wynosiło 108,4 mikrogramów na m sześc., zaś pyłu PM 2,5 – 97 mikrogramów na m sześc.

    Przekroczenie średnio-dobowego stężenia pyłu PM10 na poziomie 300 mikrogramów na m sześc. oznacza alarm smogowy; z kolei przy przekroczeniu poziomu 200 mikrogramów samorządy powinny informować swoich mieszkańców o wysokim stężeniu zanieczyszczeń w powietrzu.
    Pył zawieszony (PM10 oraz PM2,5) jest szkodliwy dla zdrowia, szczególnie dla układu oddechowego. W jego skład wchodzą m.in.: siarka, metale ciężkie, silnie toksyczne chemiczne związki organiczne. Zanieczyszczenie powietrza może być groźne szczególnie dla osób cierpiących z powodu przewlekłych chorób serca i chorób układu oddechowego. Narażone są także osoby starsze, kobiety w ciąży oraz małe dzieci. Specjaliści radzą, by przy przekroczonych stężeniach zanieczyszczeń ograniczyć aktywność na wolnym powietrzu.

    Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) uważa pył PM2,5 za najgroźniejszy dla ludzkiego zdrowia spośród wszystkich zanieczyszczeń powietrza. W jego skład wchodzą rakotwórcze substancje, takie jak wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne – np. benzo(a)piren. Zgodnie z rekomendacjami WHO dobowa norma dla pyłu PM2,5 powinna wynosić 25 mikrogramów na m sześc.

    Dane Europejskiej Agencji Środowiska są dostępne na stronie: http://www.eea.europa.eu/themes/air/air-quality-index/index
    Zastrzeżenia prawne
    PAP

      1. http://www.eea.europa.eu – powiększcie mapę po otworzeniu a zobaczycie jak ci ludzie nie potrafią nawet odczytać mapy a biorą się za pisanie wniosków, czerwone kropki są głównie w Niemczech, na Śląsku, w Czechach i na Słowacji. Puszczykowo ma zieloną kropkę.
        http://panel.syngeos.pl na tej mapie Polska jest jeszcze lepsza bo cała w zielone kropki, a więc wszędzie powietrze w normie.
        —-
        Dwa źródła odczytów i każde pokazuje inny obraz. Jaki z tego wniosek ?

  9. Odczyty z czujników jakości powietrza, mierzących ilość PM10 i PM2,5 jasno wskazują na winowajcę smogu w Puszczykowie – palenie w starych piecach, głównie węglem:
    1. Odczyty są w normie w rejonach, gdzie nie pali się węglem.
    2. Odczyty są znacznie przekroczone w porach rozpalania kotłów (nie można przewietrzyć domu, taki smród).
    Jeśli ktoś mieszka przy głównej drodze, to jest jasne, że codziennie czuje smród spalin samochodowych.
    Nikt mi jednak nie wmówi, że za smog w Puszczykowie odpowiada złe powietrze z zachodu. To jakaś paranoja.
    To tyle.
    Polecam: https://chceoddychac.pl/wlkp

    1. Pitek jest wyznawcą teorii płaskiej Ziemi i stojącego powietrza. Wie Pitek co mówią zwolennicy teorii płaskiej Ziemi ? Że mają zwolenników na całej kuli ziemskiej.

      Smog to jest stałe widoczne zadymienie unoszące się jako chmura na różnych wysokościach a nie zamglone powietrze dopełnione dymami z kominów. Smog występuje w zwartej zblokowanej i wysokościowej zabudowie miejskiej.

      Punktowe odczyty nie są wskazaniami obiektywnymi, powierzchniowymi.
      Nie wprowadzajcie ludzi w błąd.
      MNT

      1. Smog występuje na skutek bezwietrznej pogody również w takich urokliwych miejscowościach jak Zakopane, czy Puszczykowo. Puszczykowo jest tak położone, że ze strony zachodniej mamy wzniesienie i las. Na pewno ma to wpływ na większe zaleganie zanieczyszczeń w powietrzu w samym Puszczykowie. Punktowe wskaźniki są obiektywne, pod warunkiem, że będzie ich kilka. Na razie są dwa i odnotowują podobne wzrosty w tym samym czasie.

        1. Wskaźniki? Wystarczy że w leśniczówce ustawicie wskaźnik przy kominie też pokaże wysokie zanieczyszczenie. Stwierdzicie – smog jest w lesie ?

          1. Od czasu jak radni Musiał i Krzyżański zaproponowali aby dodać Zdrój do nazwy naszego miasta, powietrze się od razu oczyściło. I w ogóle teierdzenie, że w Puszczykowie coś śmierdzi, jest prowokacją wymierzoną w burmistrza Balcerka.

    2. Jak ktoś ceni autorytety to Wyborcza: Gospodarka
      Kara dla Zakopanego za smog i brudne powietrze
      Dominika Wantuch
      31 lipca 2017 | 03:26
      —-
      Gdybym chciał manipulować danymi powiedziałbym zobaczcie datę 31 lipca, o smog motoryzacyjny!
      Ale mnie zastanawia coś innego w tej zmasowanej akcji anty smogowej w ostatnim okresie. Przykład Zakopanego: uzdrowisko górskie, leży w kotlinie, mała przewiewność, ma w sporym centrum zwartą zblokowaną zabudowę, zapewne wiele domów opalanych jest już gazem ale kiedyś były tylko węglem i drewnem. Czyli powoli postępuje autonaprawa, pieców węglowo-drzewnych jest mniej niż kiedyś. Czy kiedyś dało się słyszeć narzekanie na nieczyste powietrze w Zakopanem ? Nigdy. Ludzie tam wyjeżdżali po czyste powietrze, między innymi.
      Narzeka się dziś, i ciekawa rzecz pieców węglowych jest mniej a smogu więcej ? Nie zastanawia to was ? Co tu jest grane, czy coś się zmieniło w Zakopanem ? Domów nowych aż tak wiele nie przybyło, za to , – samochodów ogrom! Liczba się podwoiła, potroiła jak nie więcej. To się zmieniło w Zakopanem.
      O co więc tu chodzi ? Smog ? Czy polityka ? Jedno lobby paliwowe kontra drugie. A oprócz tego nakręceni hipochondrycy.
      MNT

      1. Ale bzdura, tam jest wyraźnie napisane:
        „Inspektorat nałożył karę na Zakopane za to, że nie zrealizowało zapisów programu ochrony powietrza: nie wymieniło pieców węglowych, nie rozbudowało zgodnie z planem i nie zmodernizowało sieci ciepłowniczej i gazowniczej, nie zmodernizowało budynków.”

        1. Wielkopolska dołączyła do innych rejonów w Polsce w walce o czyste powietrze, wcześniej zrobiła to Małopolska, Śląsk, Dolny Śląski i Mazowsze. Brawo!

          Przypominam – Luboń wyprzedził w działaniach niejedno miasto w Polsce http://lubon.pl/contents/content/191/1908

          http://poznan.wyborcza.pl/poznan/7,36001,22801303,wielkopolska-z-uchwalami-antysmogowymi-przelomowy-krok-w-walce.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Poznan_Wyborcza

          W ostatnim Echu ukazała się informacja pt. „Uwaga na smog!” Apelują o ograniczenie korzystania z DODATKOWYCH źródeł ogrzewania na węgiel i drewno.
          Brakuje informacji o sprawdzaniu wskazań mierników pyłów zawieszonych przez dyrektorów placówek oświatowych przed podjęciem decyzji o wypuszczeniu dzieci na boisko w czasie przerwy, ale i tak brawo za pierwszy krok.
          Poważne podejście do walki o czyste powietrze zapewni ustawa antysmogowa.

          1. Czyli „chińska demokracja”. Nakazowo-rozdzielcza.
            Najpierw sterroryzuje się ludzi wyścigami kto pierwszy do pieca gazowego, jak już go kupicie to później podniosą ceny gazu, a później pójdą w górę ceny żywności, i później drukowanie pieniądza, inflacja, hiperinflacja, kryzys – krach gospodarczy.
            Ile razy już ten scenariusz był przerabiany.
            —-
            Pani jest jak nakręcona przez te liczniki. Do pani nie docierają żadne wątpliwości.

          2. Przeczytać można w http://lubon.pl/contents/content/191/1908Monitoring powietrza
            Na początku października na budynku Urzędu Miasta Luboń firma Syngeos zamontowała na okres próbny czujnik badający poziom zanieczyszczenia powietrza (pyłów PM2,5, PM10), temperaturę, ciśnienie oraz wilgotność. Wyniki wskazują liczne przekroczenia, sięgające wartości ponad 400% dopuszczalnego poziomu pyłu PM10.
            —-
            To co wciskacie ciemnotę że Luboń wyprzedza Puszczykowo ? Chyba na odwrót, w liczbie przekroczeń.

          3. Małgorzata Machalska Burmistrz Miasta Lubonia „Liczę, że wspólne działania oraz zwiększająca się świadomość mieszkańców, skutkować będą sukcesywną poprawą stanu powietrza, którym oddychamy, co przyczyni się do poprawy jakości życia w naszym mieście.
            Luboń wprowadził w życie Program Antysmogowy, coś czego w Puszczykowie nie ma i podchodzi kompleksowo i metodycznie do poprawy jakości powietrza.

            My mamy MNT

  10. DONALD TUSK+1OPRAC. KATARZYNA BOGDAŃSKA51 min. temu
    Donald Tusk pod lupą. Został wezwany do informowania o spotkaniach
    Donald Tusk został wezwany do publikowania informacji na temat swoich spotkań z lobbystami. Po serii afer i pod naciskiem opinii publicznej Unia chce więcej przejrzystości w tej kwestii.
    —-
    W tym przykładzie nie chodzi o Tuska a o inżynierię funkcjonowania polityki. Teraz lobbing nacisnął klawisz „czyste powietrze – węgiel” (ale spaliny samochodowe już nie). Do żywego przypomina to niegdysiejszą jeszcze walkę z hałasem i podkręcanie unijnych dyrektyw.
    Co mamy tego skutkiem w kraju ? Więzienny krajobraz nikomu nie potrzebnych a wciskanych na chama płotów akustycznych.
    O co teraz chodzi z czystym powietrzem ? Jak to o co, o sprzedaż gazu czy pieców gazowych ?
    Kto w to wierzy że jest to troska o ludzi, czym oddychają ? Tylko interesy!
    Skojarzmy fakty: PGNIG odnotowuje wzrost, jest to spółka Skarbu Państwa w rękach Polityki, zakontraktowano w USA dostawy gazu, 5 tankowców na początek, trzeba to szybko sprzedać, …
    Teoria spiskowa czy naga realna rzeczywistość polityczna której plastycznym tworzywem są emocje obywateli ?
    MNT

    1. Nigdy nie było czystego powietrza, wszędzie tam gdzie ludzie tam ogniska i wysypiska…

  11. „Mariola Marecka Chudak; 19 grudnia 2017
    Małgorzata Machalska Burmistrz Miasta Lubonia „Liczę, że wspólne działania oraz zwiększająca się świadomość mieszkańców, skutkować będą sukcesywną poprawą stanu powietrza, którym oddychamy, co przyczyni się do poprawy jakości życia w naszym mieście.
    Luboń wprowadził w życie Program Antysmogowy, coś czego w Puszczykowie nie ma i podchodzi kompleksowo i metodycznie do poprawy jakości powietrza.
    My mamy M otoryzacja N ajwiększy T ruciciel.”
    Czyli my mamy TRANZYT.
    Teraz brzmi poprawnie.
    —–
    W Puszczykowie nie ma programu anty smogowego bo nie ma smogu!
    Wprowadzacie ludzi w błąd, smog to jest stała widoczna chmura dymu wisząca nad miastem a nie dane odczytywane z liczników punktowych. Mgła pogodowa nasączona zapachami to nie smog.
    Spalacze śmieci to inaczej zlokalizowany problem.
    Nie wprowadzajcie ludzi w błąd.

    1. Wg raportu NIK, zanieczyszczenia powietrza związane z transportem stanowią 6% wszystkich zanieczyszczeń.

      Próbuję to panu bezskutecznie uzmysłowić od początku dyskusji. Nie musi pan polegać na mojej wiedzy, ale nie przyjmować wiadomości z tyłu różnych źródeł i trwać w uporze… taka postawa budzi moje głębokie zdumienie.

      Dla mnie i moich znajomych MNT jest Miejscowym Naturalnym Trucicielem.

      1. Niepotrzebnie poniosły mnie emocje – dyskusja z MNT (lubiącego zmieniać nick anonima) jest pozbawiona sensu.

      2. Pani bezustannie z tymi raportami na zamówienie. NIK ? Ja ich słyszałem na nagraniach kelnerów, raporty na zlecenie najbogatszego… Puszczykowianie zresztą mieli sami okazję zaznać tego poznania wiarygodności przy ankiecie marketowej na Magazynowej i ekspertyzach Dworcowa, Solskiego i Moniuszki…
        WPNS
        P.S. Tak, kolej na nowy nick, bardziej precyzyjny po tej dyskusji, niech pani zajmie swój czas rozszyfrowaniem go a nie wymyślaniem ludziom nowych problemów z poczuciem winy że ogrzewają domy zimą.

  12. Ludzie opamiętajcie się ile inwencji poświęciliście na to na co nie macie wpływu ,a na wczorajszej komisji dowiedziałem się że przy Nowym Osiedlu miał powstać przy Szpitalnej „słuchajcie co ? ” WIELOPOZIOMOWY PARKING koń na Operze się śmieje z tych idiotycznych pomysłów ,których twórcami są prezesi i Jackowskiego /osobowo też jest publiczną tajemnicą kto/.Tylko jednemu z mieszkańców należy się chwała za logiczny wywód o szkodliwości tego pomysłu i obronę /może na jakiś czas /przed tymi absurdalnymi pomysłami spółeczki ,która zagarneła jak ktoś wyżej napisał nasze wspólne Polaków Mienie.

    1. Do mieszkańca Nowego Osiedla:
      całkowicie się z Panem zgadzam – dyskusja o sprawach, na które nie mamy wpływu jest na tym forum bezsensowna i jest na rękę naszej lokalnej władzy, która w tym czasie może robić co chce.
      „Kończcie Waście, wstydu oszczędźcie”… zajmijcie się problemami związanymi z zaplanowanym, zwiększonym ruchem samochodowym , tranzytem, poszerzaniem ulic itp.
      To też są realne zagrożeniai przed tymnożemy się obronić…

  13. Na szczęście jest jeszcze prawo, które zobowiązuje władze do działania. Już zabroniono spalania szczególnie uciążliwych gatunków węgla.
    Niepiśmienni truciciele powinni poprosić o przeczytanie:
    tekst Tomasz Cylka, Paulina Nowicka 18 grudnia 2017 | 15:27,

    „Wielkopolska z uchwałami antysmogowymi! Przełomowy krok w walce o czyste powietrze”
    http://poznan.wyborcza.pl/poznan/7,36001,22801303,wielkopolska-z-uchwalami-antysmogowymi-przelomowy-krok-w-walce.html#TRNajCzytSST

    Swoją drogą napisać „Węglowych wyborców jest więcej !” – takie stwierdzenie rzeczywiście prowokuje sięgnięcie po środki prawne.

    Przy okazji: Czytałem, że na polskich uczelniach wdrożono projekt automatycznych dronów, służących kontroli spalanych substancji. W założeniu możliwe jest pobieranie próbek wprost z kominów. Stwierdzenie obecności np. dioksyn świadczących o spalaniu śmieci może być dokumentowane i karane. Ze swej strony widzę to tak: dron w losowych porach, czesze okolicę. Pobiera próbki, analizuje je i zapisując jednocześnie dane GPS domu. W przypadku wykrycia trucizn automatycznie wysyła informacje do bazy danych gdzie równie automatycznie generowany jest mandat wysyłany na adres jaki wskazuje GPS. Proste, tanie i efektywne.

    1. Uwaga! Nadciąga inwazja dronów ORWELLA z 1984 !
      ——
      W każdym urzędzie powstanie etat pilota drona i ekran telebim Wielkiego Brata który będzie cię obywatelu widział we dnie i w nocy !!! Najpierw se popatrzy na dym a później co robisz w ogrodzie, na tarasie, w sypialni. Kto do ciebie przychodzi, do kogo ty chodzisz, na kogo głosujesz.
      !!!!
      Coraz lepsze pomysły ma to towarzystwo. Trzymajcie ich z dala od mediów.
      —————

      Prawo na dziś mówi:
      „Operatorzy modeli latających oraz bezzałogowych statków powietrznych o maksymalnej masie startowej nie większej, niż 25 kg używanych wyłącznie w operacjach w zasięgu wzroku operatora (VLOS) planujący loty w strefach kontrolowanych lotnisk mają obowiązek dokonać zgłoszenia do PAŻP na minimum 3 dni robocze przed planowanymi lotami celem określenia możliwości i warunków wykonania lotów. W przypadku lokalizacji lotów w opublikowanych rejonach ograniczeń lotów wymagane jest zgłoszenie na minimum 5 dni przed lotami. Dla zgłoszeń niezachowujących wymaganego terminu PAŻP zastrzega sobie możliwość niewydania warunków lotu.
      —-
      WPNS

      1. Spokojnie, tu nie chodzi o rekreację a wykorzystanie dronów przez służby. Policja już je stosuje i na pewno nie zgłasza na 5 dni przed lotem.

        Prasówka dla niezorientowanych:

        W 2015 roku Narodowe Centrum Badań i Rozwoju przyznało finansowanie w ramach projektu INNOLOT, m.in. firmie SoftBlue i Wojskowym Zakładom Lotniczym w Bydgoszczy.

        „Dofinansowane zostaną również prace w zakresie systemów bezzałogowych, w tym między innymi przystosowanie śmigłowca opcjonalnie pilotowanego do wykonywania misji morskich (PZL Świdnik), system wykrywania i unikania kolizji dla małych lub bezzałogowych statków powietrznych (Eurotech), czy zaprojektowanie i konstrukcja rodziny bezzałogowych statków latających o specjalnym przeznaczeniu (WZL nr 2, Softblue). Wartość wkładu własnego poszczególnych przedsiębiorstw to niemal 96 mln zł.”

        Co ma zamiar robić SoftBlue ?

        „Drony złotym strzałem
        Największe biznesowe nadzieje bracia wiążą z dronami. – Bezzałogowe statki powietrzne to nasza pasja – opowiadają. Skąd pomysł na ich produkcję? W czasie podróży po Polsce Kierulów denerwował czarny dym wydobywający się z kominów. Zdawali sobie sprawę, że jakość naszego powietrza należy do najgorszych w całej Unii Europejskiej, a procedura nałożenia kary za palenie materiałami niedozwolonymi jest czasochłonna: straż miejska musi wejść do mieszkania i pobrać z komina próbkę, która jest przesyłana do analizy. Stwierdzili, że są w stanie stworzyć urządzenie, które w czasie rzeczywistym pozwoli ocenić, czy ktoś nie łamie prawa. – Operator steruje dronem tak, by ten znalazł się nad kominem. Urządzenie pobiera próbkę dymu, która jest od razu analizowana. Operator dostaje wynik na tablecie. Wie, czy palone są na przykład plastiki – mówi Tomasz Kierul.
        Żeby próbek nie trzeba było wozić do laboratorium, urządzenia muszą być certyfikowane jak alkomaty. Wtedy nikt nie będzie mógł podważyć wyników. Nad tym też już trwają prace. AirDron, który w ciągu kilku miesięcy trafi na rynek. Chętni już są. Urzędy miast i komendy straż miejskich zgłaszają się, by urządzenia były testowane na ich terenie. SoftBlue podpisało już listy intencyjne. Cena AirDrona? – Preferujemy model abonamentowy. Urządzenie powinien obsługiwać fachowiec po badaniach i z certyfikatami. Chcemy, żeby urzędy wynajmowały drona wraz z operatorem – mówi Tomasz Kierul.”

        Tyle w temacie.

        1. Mimo że takie drony będą pod kontrolą specjalistycznych służb nie można być spokojnym. Kto zaręczy do czego jeszcze będą mogły być wykorzystywane ? Policja jest w ścisłej współpracy z administracją państwową, czyli z politykami. Wyobraźnia mi coś tu podpowiada, a panu nie ? Wkraczanie w sferę prywatności obywateli narusza podstawy demokratycznych swobód.

          Jestem przeciwny dronom jako narzędziom społecznej kontroli pod jakimkolwiek pretekstem. Policja może mieć dostęp do satelit i to im powinno wystarczyć.
          Przestrzeń powietrzna powinna być pod kontrolą wyłącznie lotnictwa.
          Między lotnictwem a administracją nie ma bezpośredniego przełożenia i to jest jakąś gwarancją.
          MNT

        2. Ja, przysłuchując się tej dyskusji, panu Sarbii (dobrze odmieniam) coś opowiem, autentyczna historia z mojego życiorysu, z lata przed ostatnimi wyborami samorządowymi.
          Jakoś tak było, w czerwcu, na początku w ciepłe południe siedziałem na trawie na rynku Mosiny z jedną panią właścicielką sklepu i omawialiśmy interes. Na trawie rozłożyłem projekt mapy na której zlokalizowane były punkty sieci firm. Nagle nad nami coś zaczęło bzyczeć, patrzymy a tam na sporej wysokości dron. No nic, rozmawiamy dalej ale po pewnej chwili podchodzi do nas znajomy tej pani. Wie pan kto to był ? Zastępca burmistrza Mosiny, przyszły kandydat na burmistrza. I mówi do pani, cześć, co robicie ? Bo znali się osobiście, – widzę że macie mapę…
          Co się okazało? Autentycznie pan wice w godzinach pracy, chyba bo dokładnie nie pamiętam godziny, pan wice sobie latał dronem i podglądał rynek. I co jeszcze ?
          I wie pan, panie Sarbia co ? Gdzieś za jakiś miesiąc z okładem co widzimy, mapy wydrukowane przez urząd miasta Mosiny. Nie twierdzę że to była inspiracja delikatnie mówiąc, może przypadkowa zbieżność, ale ten przykład powinien każdemu zwolennikowi dronów w służbie administracji coś mocno zaalarmować instynkt samozachowawczy.
          Z

  14. Pytanie, jakie mnie nurtuje, a na jakie nie znalazłem odpowiedzi: Czy i gdzie Władze Puszczykowa ustosunkowały się do smogu w mieście ? Ktoś coś wie ?

      1. Jak i gdzie truje motoryzacja.
        ———————————————
        1. Smog fotochemiczny
        (nazywany też smogiem typu Los Angeles, smogiem białym lub smogiem jasnym) – typ smogu powstający w słoneczne dni przy dużym ruchu ulicznym. Brunatna mgła, która zwykle pojawia się nad miastami podczas gorącej, słonecznej pogody, kiedy to mieszanka czynników zanieczyszczających powietrze, zwłaszcza spalin wchodzi w reakcję ze światłem słonecznym, w wyniku czego powstaje trujący gaz, czyli ozon. Gaz ten może być przyczyną trudności w oddychaniu.

        2. Samochód truje cały rok.
        Dwutlenek azotu – (NO2) to brunatny, silnie toksyczny gaz o ostrym zapachu. Jest to substancja oddziaływująca w sposób szkodliwy na roślinność i zdrowie ludzkie. Tlenki azotu są również odpowiedzialne za tworzenie się dziury ozonowej powodując powstawanie efektu cieplarnianego. W połączeniu z gazowymi węglowodorami tworzą w określonych warunkach atmosferycznych zjawisko smogu fotochemicznego charakterystycznego dla miast o bardzo dużym ruchu samochodowym w warunkach wysokich temperatur i ciśnienia.

        3. Dwutlenek azotu (NO2)
        Dwutlenek azotu to brunatny, silnie toksyczny gaz o ostrym zapachu. Jest to substancja oddziaływująca w sposób szkodliwy na roślinność i zdrowie ludzkie. Poziom dopuszczalny dla jednogodzinnego stężenia dwutlenku azotu wynosi 200 µg/m3 i może być przekraczany nie więcej niż 18 razy w ciągu roku. Poziom dopuszczalny dla stężenia średniorocznego wynosi 40 µg/m3. Poziom alarmowy dla stężenia jednogodzinnego dwutlenku azotu wynosi 400 µg/m3.

        4. Gdzie samochody trują najbardziej
        Głównymi źródłami emisji dwutlenku azotu są transport drogowy, energetyka zawodowa oraz lokalne systemy grzewcze. Na terenach dużych miast dominuje wpływ spalin samochodowych, dlatego największe zanieczyszczenia najczęściej występują

        w sąsiedztwie ruchliwych ulic.
        ————-
        MNT

        1. A mnie trują sąsiedzi, nie ma czym oddychać, nie mogę otworzyć okna wieczorem taki jest smród. Kilka starych kotłów węglowych, nie palą plastikiem. Czy to jest lokalne zadymienie, czy smog nie ma to dla mnie znaczenia. Istotne jest dla mnie zdrowie, moje i moich najbliższych.

          1. Natomiast mnie trują samochody, parkują w dużej ilości wzdłuż ulicy i jak zapuszczają silniki, zwłaszcza zimą to tego dymu jest więcej niż z komina nawet węglowego, mego sąsiada.
            I co mam z tym zrobić ?
            Lobbować za ustawą anty motoryzacyjną ? Zakazać ludziom jeździć samochodami ? Wprowadzić drony szpiegujące samochody kopcące czadem ? Latem warczą spalinowe kosiarki, wprowadzić zakaz ich używania ? Ale produkować i sprzedawać je można. Tego zabranić nie zamierzacie. Koncentrujecie problemy tylko na swoim nosie, gazowi truciciele.
            MNT

          2. U mnie to samo, zjednoczmy siły. Proszę o kontakt Pana i Pana Marka Sarbię (przepraszam jeśli źle odmieniłam nazwisko) mariolachudak@onet,eu

            W natłoku zdobyczy cywilizacyjnych ludzie uciekają z zadymionych miast w poszukiwaniu istniejących jeszcze enklaw ciszy i kojącej przyrody. Takich miejsc do życia jakim jest Puszczykowo można jedynie zazdrościć, póki nie rozpocznie się sezon grzewczy…

          3. Z przyjemnością muszę stwierdzić, że nawiązałem kontakt, poznałem plany i będę wspierać działania pani Marioli Mareckiej Chudak i wszystkich walczących o czyste Puszczykowo. Sądzę, że do grupy, która już jest aktywna, dołączą kolejni mieszkańcy, którzy podobnie jak ja dotąd, biernie przyglądali się dewastacji swojego otoczenia.

        2. Natężenia ruchu w Puszczykowie nie da się porównać do natężenia ruchu w dużych miastach. Wprowadza pan ludzi w błąd. Celowo? Prof. zw. dr hab. Tadeusz Niedźwiedź, klimatolog z Uniwersytetu Śląskiego już dawno zwrócił uwagę na to, że ze zjawiskiem smogu fotochemicznego mamy do czynienia TYLKO latem. Badania tego typu były już prowadzone w Stanach Zjednoczonych i w Meksyku. Przy określonych warunkach, gdy temperatury przekraczają w ciągu dnia wartość 30°C i występuje silne promieniowanie słoneczne, któremu towarzyszy duży ruch samochodów wydzielających w spalinach duże ilości tlenków azotu do atmosfery, dochodzi do reakcji chemicznych skutkujących podwyższonym stężeniem ozonu oraz aldehydu. Są to substancje szkodliwe dla organizmów żywych, dlatego w takich sytuacjach ogłaszany jest alarm smogu fotochemicznego (zwanego też smogiem typu Los Angeles).

          1. Panie Sarbia, pani Mariola i pan Krzysztof, z państwem jest taki problem że koncentrujecie się na jednym szczególe, wasze wypowiedzi wskazują powód – macie porachunki z sąsiadami którzy wam kopcą.
            Z tym że z jednego osobistego problemu robicie „zadymę” nad całym Puszczykowem wybiórczo dobierając jakieś tam odczyty licznika, raporty NIK czy wyrwane z kontekstu wypowiedzi naukowców z taką ilością tytułów jak radzieccy generałowie na defiladzie. Jest to ograna sztuczka, mająca na celu wtłoczyć z punktu w ziemię ewentualny kontrargument. Natomiast, i to wielu innych komentatorów dostrzegło, że argumenty zdroworozsądkowe czy oczywiste obserwacje i logiczne wnioski zbywacie milczeniem. Praktycznie w żaden sposób do tego się nie odnieśliście. Albo w ogóle zaprzeczacie elementarnej oczywistości jak to że masy zanieczyszczonego powietrza przemieszczają się z wiatrem.
            Używacie określeń które są chwytami poniżej pasa mówiąc o trucicielach węglowych. No to macie riposty, wy też jesteście, jak my wszyscy, trucicielami gazowymi, może też węglowymi ale od „góry pieca”, trucicielami samochodowymi, samolotowymi, kosiarkowymi i etc. Taki jest w ogóle człowiek że śmieci i truje, strzela do dzików dla zabawy i wycina stare drzewa dla wygody, o wojnach nie wspomnę. I nazywa rzecz postępem i nowoczesnością.

            Jeszcze raz to podkreślam, nie kwestionuję zasadności problemu zanieczyszczenia środowiska a jedynie zwracam uwagę że na problem i jego rozwiązania trzeba patrzeć całościowo a rozwiązania znajdywać realne.

            I w żadnym razie nie dawać administracji pretekst do ograniczenia swobód obywatelskich. Jakieś drony czy inwigilacje ankietowe.

            Stąd zwrócenie uwagi na smog fotochemiczny jako dowód że motoryzacja jednak stanowi poważny problem światowy i całoroczny a nie tylko sezonowy.
            Moja teza jest od początku niezmienna i taka:
            ja twierdzę że motoryzacja to największy i globalny problem Puszczykowa, natomiast ogrzewanie domów to problem sezonowy, punktowy i malejący. Motoryzacja zaś to problem lawinowo przyrastający.
            MNT

    1. Smog jest spowodowany przez emisję głównie spalin i pyłów do atmosfery przez samochody oraz zakłady przemysłowe. Tworzy się przeważnie nad dużymi metropoliami. Smog może doprowadzić do lokalnego opadu kwaśnego deszczu. Skutki smogu to przeważnie niszczenie elewacji budynków, pomników itp., gorsze samopoczucie, niższy poziom zdrowia mieszkańców, alergie oraz astmę. Miasta borykające się z problemem smogu to np.: Tokio, Ateny, Los Angeles, Pekin. https://pl.wikipedia.org/wiki/Zanieczyszczenie_%C5%9Brodowiska. Do listy miast dopiszmy Puszczykowo, będziemy w „elicie” hehe..

      1. dodać trzeba
        „Smog – zanieczyszczone powietrze zawierające duże stężenia pyłów i toksycznych gazów, których źródłem jest głównie motoryzacja i przemysł.
        Odory (niepożądane zapachy)[4] – skutek obecności w powietrzu zanieczyszczeń pobudzających receptory węchowe (odoranty). Najczęściej są to mieszaniny bardzo wielu różnych związków, występujących w bardzo małych ilościach. Ich oddziaływanie na zdrowie ludzi ma zwykle charakter psychosomatyczny.”
        —-
        Zaburzenia psychosomatyczne | WP abcZdrowie
        https://portal.abczdrowie.pl/zaburzenia-psychosomatyczne
        Ocena: 5 – ‎639 głosów
        Połączenie psyche (psychika) i soma (ciało) określa całościowe, a więc holistyczne traktowanie organizmu człowieka. Termin ten został użyty po raz pierwszy w 1818 roku przez J.Ch. Heinrotha. Zaburzenia psychosomatyczne dotyczą przede wszystkim kobiet, a cechami, które sprzyjają podatności na nie, są: perfekcjonizm …

        Ludzie mieszkający przy ruchliwych drogach są zwykle bardziej pobudliwi. I szybciej wyciągają pochopne wnioski.

  15. Ja pani nie dam swojego adresu bo jak powiedziałem mam pełen etat w konspiracji i często zmieniam lokalizację radiostacji. Radiostacja jest oczywiście zarejestrowana na fikcyjną osobę. O moim istnieniu wie tylko jedna osoba a reszta siatki dostaje rozkazy zaszyfrowane i przez sieć kontaktów. Jest to obecnie najlepiej zaszyfrowana tajemnicza redakcja, redaktorzy ze sobą nie rozmawiają nawet osobiście się nie znają, nawet nie podejrzewają. Hansa Klosa pani nie oglądała ? Nie mogę się ujawnić bo wojna jest długa i ma wiele frontów, niektóre się kończą ale inne rozpoczynają. I tak musi zostać. Powierzono mi misję strażnika zrównoważonego rozwoju ale przede wszystkim strażnika zrównoważonego myślenia.
    MNT

      1. Nie ma o co się martwić bo ja jestem strażnikiem zrównoważonego myślenia nawet a szczególnie w swoim domu i sprawiam przykrość rodzinie jak coś tam punktuję co wydaje mi się zagrożeniem na przyszłość.
        Wy macie szlachetną ideę ale czasem macie pomysły rozwiązania problemu które ja opiszę że w moim rozumieniu jest to leczenie chorych palców przez obcięcie całej ręki. Nie mogłem zmilczeć bo to boli.
        Do sprawy czystego powietrza w Puszczykowie trzeba podejść punktowo. Mam dla was na gwiazdkę pod choinkę taki pomysł: zróbcie ulotkę porażającą wymową plastyczną i wsadzajcie do skrzynek pocztowych albo wysyłajcie pocztą jak onegdaj burmistrz życzenia wyborcze tym co kopcą jak lokomotywy. Ja mam też takiego sąsiada który regularnie jak zegarek w porze obiadowej rozpala chyba angielkę. Jego dom jest wtedy tak mało widoczny jak uszkodzony krążownik uchodzący z pola walki pod zasłoną dymną. Obdarowuje tym dymem po równo siebie i wszystkich sąsiadów dookoła. Nauczyliśmy się od dawna z rodziną z tym żyć zamykając na ten czas szczelnie okna i drzwi. Poza tą jedną chwilą jest ok. Gorsze są samochody, bo cały rok i kosiary spalinowe w soboty i niedziele. Temu sąsiadowi już kiedyś mówiłem ale co mam na niego donosić ? Tak to nigdy. Może taka sugestywna prasa by mu coś powiedziała, bo truje też swoją rodzinę. Jak mi nie uwierzył to może wam uwierzy.
        I dajmy już forumowiczom spokój świąteczny z tym tematem bo wymęczyliśmy zdaje się nim całe forum.
        Pozdrawiam
        i Zdrowych Wesołych Świąt życzę,
        czystszego powietrza ale środkami pokojowymi.
        MNT

  16. Sorrry z innej beczki, przeczytałem, że straż goni za palenie gałezi. Proszę mi pomóc to w jakich terminach i co można palić we własnym ogrodzie na ognisku?

    1. Palenie gałęzi, ognisko na własnym ogrodzie, co się Panu marzy. W dzisiejszych czasach bez zezwolenia może Pan tylko umrzeć. Wolność i demokrację mają już tylko ostatnie, żyjące nad Amazonką dzikie plemiona.

    2. W sumie, jeśli coś jest odpadem – obiektem zbiórek (w tym zielonych) to nie wolno tego palić – „palenie” to w myśl „Ustawy z 14 grudnia 2012 r. o odpadach”, przetwarzanie termiczne. A jak się pali rekreacyjnie np. ognisko do kiełbasek, (nie spala odpadów), to nie wolno zadymiać sąsiadów (art. 144 Kodeksu cywilnego, swoją drogą możliwy do stosowania w przypadku wszystkich „trucicieli”). Każda gmina może mieć inne ustalenia, nie znam tych z Puszczykowa. Straż Miejska powinna się, moim zdaniem, kierować też zdrowym rozsądkiem – spalenie kilku suchych gałęzi powinno być traktowane inaczej niż tlące się bez końca liście. Palenie w obecnym smogu mokrych gałęzi byłoby jednak cokolwiek ekstremalne …

      1. Osobiście to lubię zapach palonych liści, zapach kominka, zapach ognisk, z rożnem to już absolutnie. Zakazy w tej materii to dla mnie kompletne świrowanie. Podobnie jak prześladowanie rowerzystów że jeżdżą gdzie chcą i jak chcą, cała uroda tego pojazdu w tym właśnie. Jedynym nakazem w stosunku do rowerowiczów powinno być posiadanie dzwonka. Jedyne mandaty do zaakceptowania to mandaty za brak dzwonka. Rower na jezdni powinien zostać pojazdem uprzywilejowanym na równi z karetką pogotowia, analogicznie na chodniku uprzywilejowanym pieszy.
        MNT

        1. Sam pisałem „nie karmić trolla” i łamię tę zasadę: pytanie było o przepisy dot. palenia w ogrodzie i odpowiedź stosunkowo precyzyjna. Kogo interesują preferencje zapachowe i związany z tym ślinotok ? Jeśli ktoś, przy pytaniu o przepisy regulujące spalanie odpadów zielonych, pisze coś o karetce pogotowia to znaczy, że właśnie on pilnie potrzebuje karetki

          1. Jak komuś brakuje argumentacji chwyta za pałę używając skrótów myślowych: troll, „nie karmić trolla”, hejt, hejtowanie, smog, truciciele, zabójcy i tym podobne.
            Nudzicie z tym skandowaniem zaklęć..
            Zauważyłem że pan nieuważnie czyta cudze komentarze, więc wyjaśniam: to są dwa przykładowe pozornie oddzielne wątki tematyczne które jednakże łączy jedno wspólne – niedorzeczna nad regulacja prawna. Obawiam się że przez takich jak wy dojdzie także do nad regulacji ogrzewania domów. I tak paznokieć po paznokciu wróci komuna.

          2. … a karetka do mnie nie dojedzie, utknie w korku motoryzacyjnym. Na skrzyżowaniu Moniuszki Dworcowa.
            MNT

  17. Kiedy nadejdzie czas mądrych gospodarzy ,którzy zlikwidują (poprawione) tą cała straż miejską jak to zrobili w Zielonej Górze i w wielu mądrych powiatach na Śląsku /nie tylko/ i zamiast wydawać setki tysięcy /tyle kosztuje w kadencji AB/ można by przez te siedem udanych /jak pisze lokalna trybuna/ lat wybudować 15 małych uliczek /rachowanie nie przez desant zadłużający mile widziane/.

  18. KJK, dlaczego pozwalasz na swoim forum do szerzenia nienawiści i nawoływania do spalenia straży miejskiej (w domyśle – budynku i/lub ludzi ) ???
    To chyba się nadaje do prokuratury. Dlaczego nie reagujesz na takie teksty i ich nie banujesz ?

    1. Panie mieszkańcu Puszczykowa. Widać nie rozumie pan co to przenośnia. We wspomnianych przez miejscowego Zielonej Górze i śląskich powiatach nie spalono ani strażników ani budynków. Jedynie zlikwidowano tę służbę miejską i nie ma to nic wspólnego z szerzeniem nienawiści. Ale aby i pan właściwie mógł właściwie zrozumieć, poprawiłem komentarz miejscowego (na jego prośbę).

      Pozdrawiam
      Krzysztof J.Kamiński

      Ps. Panie mieszkańcu Puszczykowa – na „ty” nie jesteśmy.

  19. Miejscowy i mieszkaniec Puszczykowa piszą podobnym językiem, to jakby ta sama osoba.

  20. Pani Mariolo, niech pani sobie przypomni podobną sytuację, gdy pewien sceptyk wątpił w kandydata na radnego M.Krzyżańskiego twierdząc że jest jeszcze za młody i że nie będzie w radzie bronił interesu swoich wyborców nazywaliście na blogu Zielone Puszczykowo tego sceptyka trollem, nie karmić trolla…
    I kto miał rację ? Dziś na inny temat to samo ?
    MNT

    1. Kiedy tylko ktokolwiek zechce – papieroska, popadając w zadumę nad szkodliwymi skutkami palenia nie tylko tytoniu.

      1. Papierosy też zabronione. Nie jest jeszcze zabronione palenie w ogrodzie:
        1. Zapałek.
        2. Zapalniczki na paliwo ciekłe.
        3. Podpałki do grilla.
        4. Palenie grilla ale tylko na papierze.
        5. Można sobie jeszcze patyk zapalić i spalić.

        Ale i to może się wkrótce skończyć jak nowa grupa przejmie władzę.

        1. No i masz:
          5. Patyka też nie można już zapalić, pierwszego lepszego, trzeba go przedtem wysuszyć.
          Patrz Jull, nie bądź taki pewny, papierosy mokre też nie można palić. Za dużo zadymią i ślinotok dostanie sąsiadka.

    2. Można poza okresem wzmożonej suszy (zagrożenie pożarowe) zrobić ognisko z suchych gałązek, cel – upieczenie kiełbasek, nastrój podczas imprezy typu „Pożegnanie lata”
      Nie palimy świeżo ściętych gałązek, gałęzi, liści, chwastów itp.

      1. Ale zrobił, zainstalował czujniki i dał temat zastępczy który odciąga uwagę od tranzytu i długu publicznego. Kilku już na to się złapało.

  21. Stan się utrzymuje (22:30 600+%). Pytanie od jakiego poziomu uruchamiane są jakieś procedury kryzysowe ? 1000% ?

    1. Zainstalowanie czujnika przez władze miejskie na budynku Biblioteki Miejskiej, to chyba ruch pozorowany. Nic ze wskazań nie wynika. Nie było nawet ostrzeżenia na stronie miasta. Jest za to nieaktualna informacja z października o testowaniu zainstalowanego w grudniu na stałe czujnika.
      W roku wyborczym nikt nie chce narażać się kopcącemu elektoratowi. Jednak właściciele niekopcących posesji, świadomi zagrożenia, też są wyborcami.
      Zainstalowanie czujnika, dziesięć dotacji na wymianę pieca w 2018r. sytuacji nie poprawi.
      Do tej pory nie poznaliśmy skali problemu, z którym musimy się zmierzyć, nie mamy ustawy antysmogowej, niska jest świadomość i chęć szukania rozwiązań.

  22. Ale za to mumy Straż Miejskum i uni dzielni chłopy sum w stanie zobaczyć wszystko na tym Łosiedlu łąncznie z lotajuncymi kejtrami .Ha ,ha , ha.

    1. No, ale skoro wygaszum te swoje śmierdziele, to bydzie to ło co sie rozchodzi. A i wesoło tyż bydzie, jak chybko bydą lotać i gasić to co sie jaro.

  23. Dziennik.pl :”Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że od stycznia 2018 r. obowiązywać zacznie nowa taryfa na energię elektryczną, przeznaczoną do ogrzewania. Ma to być element walki ze smogiem.
    Na konferencji prasowej po wtorkowym posiedzeniu rządu Morawiecki dziękował ministrowi energii Krzysztofowi Tchórzewskiemu, za to, że w ramach walki o czyste powietrze „sfinalizował jedną konkretną regulację, która będzie obowiązywać od stycznia przyszłego roku”. To jest regulacja dotycząca niższych kosztów w przypadku taryfy nocnej. Między godziną 23 a 6 będzie możliwość korzystania z dodatkowych źródeł energii, z piecyków, kaloryferów, po taryfie niższej do 40 proc., co wg szacunków ministerstwa energii może obniżyć rachunki za ogrzewanie o 20 do 25 proc. – mówił Morawiecki.”
    ….
    I ten sam fakt opisany przez Wyborczą:Gospodarka
    Rząd Morawieckiego wprowadza antysmogowe taryfy za prąd, które uderzą w najbiedniejszych. Ogrzewanie nawet o połowę droższe
    Dominika Wantuch
    21 grudnia 2017 | 06:00

    No to po czyjej stronie leży prawda?
    Pytanie a co w sprawie czystości powietrza zrobiły po kolei wszystkie rządy RP w ciągu ostatnich
    25- lat ? Na przykład co zrobiła lewica albo PO? Nic, wielkie NIC. Plan Morawieckiego jest pierwszym krokiem w tej sprawie, może jeszcze niedoskonałym ale co i kto proponuje innego ? Już wiemy że jedni widzą rozwiązanie tego problemu przez wprowadzenie w trybie natychmiastowym nakazowym restrykcji i kar na użytkowników pieców węglowych. Wiadomo że administracje gminne nie sięgną po te środki bo węglowi wyborcy stanowią większość. W analogiczny sposób da się wytłumaczyć nierealizowanie ustawy krajobrazowej i tym podobne pomysły. Bo jak się sięga po takie rozwiązania problemów to trzeba najpierw pomyśleć, pomyśleć jaka jest logika ustroju demokratycznego i sprawowania mandatu władzy.

    Jaki jest inny pomysł na czyste ogrzewanie ? Tani prąd ! Jak to zrobić ? Jedna z możliwości o których nic na razie się nie mówi to pomysł z przeszłości: – elektrownie wodne! Małe, nieinwazyjne, nowoczesne elektrownie wodne ! Warto choć rozważyć taką rzecz. My tu mamy Wartę. Może w kooperacji z Luboniem ?
    MNT

  24. Nie lubię jak o leczeniu mówi rzeżnik ,a o tym że gdzie ma powstać elektrownia wodna lekarz ,prawnik,,lub” puszczykowski inteligent” powiem tylko że energia uzyskiwana z elektrowni jest funkcją wysokości spiętrzenia wody w kwadracie ,więc marzenia o tanim prądzie wybijmy sobie z głowy ,bo państwo nasze akurat w tej materii „okrada „nas nie miłosiernie czego dowodem mogą być kilometrowe rachunki ,których nikt nie rozumie ,m inn, za przesył którego nie mamy jak tylko zawieje wiaterek 80km /godz, słupy się łamią jak zapałki tysiące ludzi pozbawionych jest prądu /a co mają mówić w Norwegi,Szwecji czy Finlandii gdzie wieją prawdziwe wiatry/ .Jak ktoś wyjeżdza na wakacje i nie zużyje 1kWh też płaci jak za zboże czy za prąd ,gaz .No cóż tu nam przyszło żyć i płacić tak jak kredyty zaczerpnięte przez wspaniale zarządzających naszą „zieloną enklawą ‚” Puszczykowem.

    1. Nie trzeba mieć krowy aby rozmawiać o mleku, tak też o elektrowni wodnej każdemu wolno sobie pogdybać, z tym że przedtem lepiej coś poczytać, może być na początek to:
      Salon24
      „Państwo chce inwestować w małe elektrownie wodne
      Dział: Gospodarka, Temat: Energetyka
      Program budowy małych zbiorników oraz stopni wodnych na rzekach chce uruchomić ministerstwo środowiska. Małe elektrownie wodne mają budować inwestorzy prywatni. Pomoże im w tym Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska.
      Małe elektrownie wodne, poza produkcją energii przez źródła odnawialne, miałoby jeszcze dodatkowe zalety. Nowe zbiorniki retencyjne obniżyłyby ryzyko powodzi. …”

  25. W odpowiedzi MNT z 5 stycznia informuję że tak wspaniaqłe radne i radny <którzy zamieszkują wspomniane lub w pobliżu ulice nie dopuszczą do metropolitalnej rozbudowy na wspomnianych ulicach.Bo przecież zasłoniło by im ten "super BRUD ,SMRÓD i ubustwo" na granicy Szpitalna -"najbrudniejszy parking nowoczesnej Europy " przed domem zwanym kiedyś Pielęgniarek.Stanąć tam popatrzeć na rejestracje ,posłuchać przyjezdnych co o tym Kurorcie /o jego gospodarzach/ mówią zważywszy że jedna z radnych przez ten SYF /slogan młodzieżowy/ przechodzi do pobliskiego Szpitala gdzie dyrekcja jest obojętna na pobliski porządek prowokujący do rozmyślania o sepsie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.