Miło nam poinformować naszych czytelników, że zgodził się udostępniać nam fraszki pan Henryk Krzyżanowski.   Forma wypowiedzi literackiej krótka, ale jak mówi stare przysłowie: „mądrej głowie dość dwie słowie”.

Na dobry początek fraszka o sarnach, które są dość licznymi mieszkańcami (na razie) naszego miasta. Jak ulał pasuje do naszego Puszczykowa.  Tym sympatycznym zwierzętom, które zamieszkują nasze pola i lasy, a które często pojawiają się w okolicach naszych domów, niestety zostawiamy co raz mniej przestrzeni do życia.  Pomysły zabudowy kolejnych terenów w obrębie miasta, każą martwić się również o los tych mieszkańców Puszczykowa.

Deweloper i sarny

Choć nie umie biec galopem,

dopadnie nas deweloper.

Magistrackie polne sarny –

los nas w sumie czeka marny.

Aby zobaczyć bohaterkę naszej drugiej fraszki trzeba udać się na spacer, trochę dalej od domów.

czajka1

Czajka

Choć przyziemnie brodzę w błocie,

mam też inne aspiracje;

zaraz kozła fiknę w locie

ośmieszając grawitację.

Pytanie do naszych czytelników, którzy lubią obserwować ptaki: gdzie najłatwiej w okolicach naszego miasta spotkać czajkę?

Bardzo dziękujemy panu Henrykowi Krzyżanowskiemu za fraszki i czekamy na kolejne.

Redakcja

medic_1

1 kometarz o “Sarny i Czajka

  1. Czajki widziałam w WPN, w rezerwacie Trzcielińskie Bagna. Lubi tereny rolnicze. Może pola na przeciwko oczyszczalni?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.