Tak jak powiedzieliśmy sobie na ubiegłotygodniowym spotkaniu w urzędzie – trzeba gasić „pożary”, które rozniecają nam władze miasta.  Na niektórych ulicach chcą zabrać ludziom działki, aby poszerzyć drogi potrzebne prywatnym inwestorom.  Perfidia jest tym większa, że zapłacić za to mamy my – podatnicy, bo przecież nie owi „inwestorzy”.

mazurowscyUl Mickiewicza/Ratajskiego – tu pod piłę ma pójść część zabytkowego parku

W innym miejscu, na Moniuszki, nasze kochane władze chcą uchwalić plan zagospodarowania, aby deweloper mógł postawić market.  Przewrotność władz tu polega na tym, że bez planu zagospodarowania z zapisami, które to umożliwią, postawienie marketu w tym miejscu byłoby bezprawne.  Taki zapadł wyrok sądowy.  Ale co tam wyroki sądów, jak ma się władzę.  Deweloper wybuduje market, poszerzy ulicę, również kosztem prywatnego terenu, zakorkuje się jeszcze bardziej i tak już zakorkowane przy każdym zamknięciu przejazdu kolejowego Puszczykówko, zgarnie forsę i pozostawi nas z problemami.  Z naszych pieniędzy będzie trzeba remontować rozjeżdżane jezdnie, a wcześniej wykupić część prywatnej działki.

piskorskaTyły kawiarni Piskorskiej – kawiarniany ogródek ma być zastąpiony przez ulicę, aby umożliwić dojazd TIRów

Jednak my mieszkańcy tak szybko się nie poddamy.  Na razie ruszyła akcja informacyjna i zbieranie podpisów.  Wieszamy banery w zagrożonych terenach miasta.  Słyszymy, że zaśmiecamy tym miasto, jakby wcześniej ono nie było setkami banerów zaśmiecone i jakby władze miasta w jakiś sposób wcześniej problem dostrzegały.  Teraz widzą banery, ale tylko te przez nas wieszane, które są na przekór ich planom.  Ale tam gdzie płonie las, nie szkoda róż.  Tak łatwo nas się nie wystraszy.  Niech wszyscy dowiedzą się, również ci przejezdni, o tym co chcą zrobić z Puszczykowem jego władze.  Obiecujemy, że mamy duży asortyment form protestu.  To dopiero początek.

reymontaNa Reymonta stare drzewa wzdłuż ulicy ma zastąpić nikomu niepotrzebny chodnik

Puszczykowianie tak łatwo skóry nie sprzedadzą, banerów będzie więcej.

nieUlica Moniuszki

stopKlasztorna – tu również ma być zabrana część ogrodów dla inwestorów… o przepraszamy: dla dobra mieszkańców

Na samej górze znaczek autorstwa Anny Krenz, którymi sygnować będziemy akcje protestacyjne.

redakcja

 

Komentarzy: 24 o “Ruszamy z akcjami protestacyjnymi

  1. Do wszystkich, którym jest bliskie Puszczykowo = miasto -ogród!
    Nie dajmy zniszczyć naszego miasta deweloperom i ich pomocnikom!

  2. nie dajmy oszpecać miasta paskudnymi banerami !!!
    Skandal !!!
    „Wielcy„ obrońcy estetyki miastami sami zalepiają je obrzydliwymi banerami.
    Teraz pokazujecie jacy jesteście naprawdę.

  3. Ty „mieszkańcu Puszczykowa” chyba jesteś z Dopiewa bo twój móżdżek nie kapuje protestów rozgoryczonych „SUPER WŁADZĄ” mieszkańców.Jak by ci postawili pod domeczkiem market to byś wył jak dziki zwierz a nie do….. się do banerów ,które mają obudzić mieszkańców miasta zwanego „MIASTEM OGRODOW.

  4. Brawo,brawo,brawo Pani ANIU -Krenz tylko dzieki takim ludziom jak PANI moze Puszczykowo da sie uratowac przed wandalami,hunami i innymi barbarzyncami.

  5. Lepsze ładne banery niż markeciska i trzypasmowe jezdnie pod domami jednorodzinnymi i wycinanie starych drzew będących chlubą naszego miasta. Ale ,oczywiście o gustach się nie dyskutuje…

  6. Panie Esteto, banery znikną, a ewentualne markety i inne paskudy zostaną. A może Pan się przeprowadzi do Poznania,skoro ma Pan wielkomiejskie tęsknoty?
    Dziękuję wszystkim,którzy na politykę naszej „wadzy” się nie zgadzają i są zdeterminowani w walce o zachowanie zielonego charakteru Puszczykowa ( tego,co z niego jeszcze pozostało)

    1. a kiedy znikną I przestaną szpecić moją mieścinkę ukochaną ?
      Nie róbcie sobie z mojego ukochanego miasteczka śmietnika Januszki forumowe

      1. TROLL. W dodatku niedowidzący (albo z Sieradza) skoro nie zauważył dziesiątek prześlicznej urody banerów reklamowych od ładnych paru lat zdobiących Puszczykowo.
        A banery protestacyjne będą wisiały do skutku – i najprawdopodobniej przybędą nowe, bo problemów jest więcej. Jak „wadze” chcą walczyć z mieszkańcami (którzy ich utrzymują, co jakoś umyka ich uwadze) to proszę.

  7. Czuję się obrażany wiecznym wysyłaniem części mieszkańców do Lubonia, Komornik czy gdzieś tam.
    A może na odwrót jeśli ktoś już tak bardzo chce żyć w leśnej głuszy między dzikami, zielskiem po pas i marnym sklepem otwartym nie wiadomo po co bo nic w nim nie ma to proponuję na stałe udać się do Jarosławca, Trzebawia, albo Górki i tam ma co chce.

      1. Dodatek dla Jadwigi, jej observatorów, i pozostałych tkw:

        Więc, symbolicznym przedstawicielem puszczykowskiej MERYTOKRACJI [elity wartości] jest Angelika Kerber. Jej pozycję określa jej zajęcie, nie jej majątek i jego materialna egzemplifikacja. No Jadzia wie o co chodzi, no że wiadomo w czym i dlaczego jest najlepsza a nie szpanuje. Zrozumiałe?
        Natomiast po drugiej stronie są miejscowi „Janusze”, nie rozumieć dosłownie po imieniu, ci co pretendują do bycia lokalną PLUTOKRACJĄ „elitą posiadania”. To znaczy że choć są tu i tam, to nie wiadomo do końca czym się zajmują, jakieś tam interesy coś w nieruchomościach w inwestycjach i tak dalej. Tłumaczę teraz Jadzi! Popisują się, szpanują i obrażają wyzwiskami ludzi broniących tradycyjnego charakteru czyli dobrej marki Puszczykowa.
        Czy teraz Jadzia Rozumie? I co, wysłała by Angelikę Kerber do wsi Górka? Angelika w całym świecie mówi że lubi Puszczykowo takie jakie jest, czyli tradycyjne i niedoskonałe a mogła by sobie w Górce Taaaaaaaką! rezydencję wywalić że razem z marketem PiP i sięgacz ze szlabanem!
        M

      2. Czy Pani ma coś do intelektualnej elity?
        Czy określenie ” intelektualna elita” to coś pejoratywnego?
        Myślałem , że to pozytywne określenie, z którego mogę być dumny, a tu taka niespodzianka!

    1. A może tak jakiś markecik i mały parking pod Pańskim domem? Zgłoszenia do Urzędu Miasta Puszczykowa.

    2. No to właśnie po to się ludzie przeprowadzali z Poznania do Puszczykowa aby mieć spokój (bo tu był spokój) a nie po to by wylądować w spalinach i łoskocie, w sumie gorzej jak w Poznaniu. Niech władze nam wypłacą odszkodowania. Zresztą może tak trzeba z nimi gadać.

      1. NO W KOŃCU KTOŚ CHLAPNĄŁ O CO CHODZI PROTESTUJĄCYM.
        O STWORZENIE ATMOSFERY W KTÓREJ DA SIĘ WYWALCZYĆ MOŻLIWIE NAJWYŻSZE EWENTUALNE ODSZKODOWANIA OD MIASTA I INWESTORA.
        CZYLI CAŁE TO BREDZENIE O MIEŚCIE OGRODZIE, ZAGRABIANYCH DZIAŁKACH O PSEUDO INTELEKTUALNEJ ELICIE TO JEDNA WIELKA ŚCIEMA CHODZI O KASĘ I JESZCZE RAZ KASĘ. KTOŚ ZWĘSZYŁ, ŻE MOŻE ZAROBIĆ I TYLE. (tekst celowo dużymi literami)

        1. Koń, by się uśmiał z tego, co Pan pisze. Nie chcemy żadnych odszkodowań – chcemy żyć bezpiecznie i spokojnie, jak dotąd. W „mieście- ogrodzie” bez smrodu spalin, hałasu i tirów pod oknami. Niech Pan nie jątrzy, bo i tak to na nic…

  8. Powieszenie banerów protestacyjnych, to wyższa konieczność – będą wisiały czas określony, czyli do osiągnięcia skutku. Dotyczy to także banerów informacyjnych typu – wynajmę, sprzedam np. nieruchomość.

    Kwestie zamieszczania reklam w przestrzeni publicznej powinny normować przepisy prawa miejscowego, np. studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, uchwały oraz zarządzenia przyjmowane przez jednostki samorządu terytorialnego każdego szczebla. W dokumentach tych powinny znajdować się szczegółowe ustalenia dotyczące zamieszczania reklam na terenach publicznych i prywatnych na obszarze danej jednostki samorządu terytorialnego.

    Dokumenty dotyczące zasad umieszczania reklam są opracowywane na poziomie województw, powiatów i gmin. Ich opracowanie zależy od aktywności danego samorządu.

    Wydaje mi się, że obowiązujące w Puszczykowie przepisy nie regulują w sposób wyczerpujący zagadnień związanych z zamieszczaniem reklam w przestrzeni publicznej, chociaż 20 marca 2015 r. Sejm przyjął tzw. ustawę krajobrazową, która daje samorządom nowe uprawnienie.

    Rady gmin mogą określać zasady i warunki sytuowania obiektów małej architektury, tablic i urządzeń reklamowych oraz ogrodzeń jakie na wyznaczonych obszarach będzie można wprowadzić. Zakaz lokalizacji tablic i urządzeń reklamowych oraz nakazać usunięcie już istniejących nośników reklamy. Dokument opracowany przez radę gminy/miasta posiada status aktu prawa miejscowego. Dla obszarów z uregulowanymi zasadami, gmina może wprowadzić opłatę reklamową od wzniesionych/zainstalowanych tablic i urządzeń reklamowych.

    1. zaśmiecanie miasta i tyle.
      jak widzimy w TVP o 19:30 ideologie można sobie dorobić do wszystkich okropnych rzeczy i z tymi brzydkimi banerami w Puszczykowie robicie to samo… cóż przykład idzie z góry

  9. Zgadzam się, należą do grupy tzw. informacyjnej o czym piszę w pierwszym zdaniu. Przepraszam jeśli niejasno się wyraziłam. Mimo, że jestem przeciwnikiem zaśmiecania Puszczykowa, banerów protestacyjnych będę broniła.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.