Chcieliście aby Puszczykowo było zielonym miastem?  To będzie.  Drzewa, jak pisaliśmy wcześniej, w Puszczykowie  są na cenzurowanym i ciągle w przestrzeni publicznej ich ubywa, ale to nie szkodzi.  Zieleń drzew, krzewów i trawy, które sprawiają tyle kłopotów miejskim władzom, bo niestety trzeba „toto” pielęgnować, zastępowana jest na puszczykowskich ulicach szarością betonów, ale i to jest bez znaczenia.

ekrany2Jak widać zadbano o wersję dla daltonistów

Z pomocą przeciwnikom drzew z urzędu miejskiego przychodzi PKP PLK.   Dzięki inwestycji realizowanej przez tę firmę, nasze miasto stanie się bardziej zielone.   Wzdłuż torów kolejowych już pojawiają się zielone słupy, do których wkrótce domontowane zostaną ekrany akustyczne.   Jak widać na zamieszczonych fotografiach, zieleń słupów jest tak zielona, że oczy porazić może, o duszy nie wspominając.  Dlatego bez różowych lub ciemnych okularów na ekrany patrzenie będzie niewskazane, szczególnie tym, którzy w szkole mieli lekcje wychowania plastycznego na  podstawowym choćby poziomie.    Jak wcześniej pisaliśmy:  zielone ekrany, z których słynąć teraz będzie Puszczykowo, będą miały wysokość nawet do 6 metrów.   Im wyższe domy w ich pobliżu, tym wyższy mur ekranów.  Uszczęśliwi to mieszkańców i nie tylko.

ekrany3Czy i wy nie możecie doczekać się wypełnienia tej nieznośnej przestrzeni między słupami?

Ten piękny zielony mur z zielonej blachy podzieli miasto, dzięki  czemu Puszczykowu przybędzie jeszcze jednej atrakcji turystycznej.  Po rozebraniu muru berlińskiego w Europie brak tego typu atrakcji,  z czego doskonale zdali sobie sprawę projektanci inwestycji.  To oni zaplanowali wycinkę niepotrzebnych i kłopotliwych drzew, i ustawienie na ich miejsce pięknych blaszanych ekranów.   Był Mur Berliński, stoi jeszcze Wielki Mur Chiński, a teraz stanie zielony mur puszczykowski.   Dlatego jak dowiadujemy się z biur turystycznych, w wielu zakątkach świata już trwają zapisy do oglądania tej atrakcji.   Szykuje się najazd turystów na Puszczykowo.  Będzie co podziwiać.  Vivat projektanci!  Vivat  wszyscy,  którzy biernie lub aktywnie do postawienia muru się przyczynili.

 

Red.

Fot. Marek Błajecki

Komentarzy: 11 o “„Rośnie” zielone Puszczykowo

  1. Szkoda, że się nie udało tego zatrzymać. Szkoda, że nie można w ramach zrównoważonego rozwoju połączyć zarówno walory krajobrazowe Puszczykowa z modernizacją linii kolejowej. Środki finansowe mają być wydane, ktoś musi zarobić, bo przecież „uwielbiamy” ekrany.
    Puszczykowo jest przecinane – pozostaje jeszcze nadzieja, że nie będzie to takie szkaradztwo – jak sobie to wyobrażaliśmy. Nadzieja umiera ostatnia…

  2. Dlaczego ciągle mieszkańcy nie mają wpływu na to co dzieje się wokół nas… Kiedy wybierzemy takie władze, które będą sluźyć i słuchać naszych głosów? jjj

    1. Mieszkańcy mają wpływ tylko przez protesty. Dlatego ludzie inteligentni i silnego charakteru powinni wreszcie zdecydowanie wziąć sprawy miasta w swoje ręce. Nawet tacy którzy mieszkają tu jeden rok!

  3. Czy ekrany nie miały być finalnie pomalowane na kolor RAL 6032 zamiast RAL 6018? Coś mi się widzi że stawiają RAL 6018.

    1. Dyskusja niewolników: Noszę buty w rozmiarze 45. Wujek każe mi nosić 42, ale jak będę miły to da mi buty w rozmiarze 43.

  4. Co na to burmistrz i urząd miasta? Co na to architekt miejski? Jak ten kolor ma się do planów zagospodarowania, do WPN i ustawy krajobrazowej? Do elementarnego poczucia estetyki?! Radni Musiał i Krzyżański, co zamierzacie zrobić? Jak to się ma do projektów modernizacji? Jak to się ma do standardów demokracji, UE itd.?

  5. Aby zakończyć spory o ekrany , które i tak będą zamontowane , zielone czy czerwone albo fioletowe , proponuję zorganizować jesienią ,,zieloną niedzielę,, i każda rodzina puszczykowska posadzi przed ekranem bluszcz zimozielony. Zasłonimy szpetotę , którą nam zafundowano.

  6. Do pełni szczęścia brakuje jeszcze tego pięknego masztu telekomunikacyjnego o wysokości 42 m emitującego szkodliwe dla zdrowia i życia promieniowanie.
    Czy wiadomo już, gdzie ta kolejna atrakcja turystyczna ma powstać?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.