Dwa tygodnie temu informowaliśmy o nadzwyczajnej sesji, na której radni podzielili plan zagospodarowania dla centrum Puszczykówka. Była to szansa na zablokowanie działań burmistrza, który z zaskoczenia dla mieszkańców i radnych podpisał akt notarialny z deweloperem, który chce wybudować market dla sieci Piotr i Paweł na Moniuszki.  Już wtedy pisaliśmy, że walka nie skończona, że z informacji jakie mamy wynika, że rzeczywiste stanowiska radnych są inne, niż wynikło z jednoznacznego głosowania w sprawie podzielenia planu.  Minęły dwa tygodnie i na dziś zwołano (znowu z zaskoczeniem dla wieku radnych), posiedzenie połączonych trzech komisji: rozwoju (która w swoich kompetencjach ma sprawy planów zagospodarowania), budżetu oraz spraw społecznych.  Nazwy ich mówią, która po co jest powołana.  Najważniejszym punktem posiedzenia było: zaopiniowanie planu dla terenu ul. Moniuszki, gdzie deweloper i burmistrz widzą miejsce dla 1200 metrowego obiektu handlowego – marketu Piotr i Paweł.

W trakcie  długiej dyskusji część radnych twierdziła, że rozmawiała z mieszkańcami w swoich okręgach.  Ich rozmówcy chcą marketu na ul. Moniuszki.   Można wierzyć w te słowa lub nie, może rzeczywiście ci z którymi rozmawiali, widzą potrzebę dużego sklepu.  Ale może ci mieszkańcy znając władze miasta myślą sobie: jak wybudują market na Moniuszki, to nie wybudują pod naszymi oknami?  Inni radni w trakcie dyskusji przytoczyli także całą listę argumentów przeciw tej lokalizacji.  Wypowiadali się również przybyli na komisję mieszkańcy.  Widać to byli wyjątkowi ludzie, bo żaden z nich nie  popierał pomysłu powstania marketu tej wielkości i w tej lokalizacji mimo, że reprezentowali oni różne rejony Puszczykowa.

auta2Tak może wyglądać Dworcowa po wybudowaniu marketu na Moniuszki

Wreszcie przeprowadzono głosowanie.  Projekt planu zagospodarowania zaopiniowano: pozytywnie.  Za lokalizacją marketu na ul. Moniuszki głosowali radni: Czarnecka, Hetman, Bijaczewska, Ryglewicz, Musiał, Potocki, Brączkowska.  Ci radni nie widzą problemu z lokalizacją tak dużego obiektu handlowego, który zakorkuje Puszczykówko.  Zapamiętajmy te nazwiska, żaden z nich nie mieszka w tym rejonie, nikogo z  nich uciążliwości związane z tą lokalizacją nie dotkną.

Przeciw głosowali radni: Wójcik, Hempowicz, Krzyżański i Łagoda.  Czyli 7: 4.  Radny Grzonka wyszedł przed głosowaniem. Teraz burmistrz będzie mógł ogłosić: to nie ja, to radni.

Nasuwają się dwa pytania i dwa wnioski:

Pytanie pierwsze: po co było dzielenie planu zagospodarowania przed dwoma tygodniami, skoro teraz ten sam projekt zostanie wyłożony do zaopiniowania przez mieszkańców?  Odpowiedź nasuwa się tylko jedna: radni dziś głosujący „za” wystraszyli się licznych mieszkańców, którzy wtedy przybyli na komisję rozwoju i sesję nadzwyczajną.  Innego wytłumaczenia nie ma, bo nowe fakty nie nastąpiły, może tylko urosły korki na Dworcowej – zapowiedź tego co będzie się tam działo.

Pytanie drugie: po co było zwołanie dziś połączonych komisji?  Otóż gdyby opiniować miała projekt planu zagospodarowania tylko 7 osobowa komisja rozwoju, która ma to w zakresie swoich kompetencji – wynik byłby „przeciw”.  4 radnych którzy głosowali „przeciw” to członkowie komisji rozwoju – a więc większość tej komisji.  Ktoś przeanalizował nastroje radnych z komisji rozwoju, która zajmuje się planami zagospodarowania, obliczył, że nie będzie większości i wykombinował  myk z połączeniem trzech komisji. Dzięki temu efekt jest taki jak oczekiwał deweloper i burmistrz.  „Myk” się udał. Teraz można ogłosić, że radni opiniujący plan zagospodarowania, są za marketem.  Proste.

1946Pan skarbnik z Dopiewa i pani A.Stępniak – architekt miejski – zwolennicy marketu

Wniosek pierwszy: można wykiwać radnych z komisji rozwoju i przeprowadzić tak głosowanie, aby większość tej komisji, znalazła się w mniejszości.  Ale mieszkańców tak oszukać się nie da.  Ludzie to widzą, ludzie wam tego nie zapomną i swoje myślą.   A jak mówi skarbnik: to jest małe miasto, tu się wszyscy znają.  Wieść gminna się rozejdzie o tym, jak sprawy w radzie i urzędzie się przeprowadza.

Wniosek drugi: nie było dziś inwestora.  Obserwując to co się działo, odczucia mam takie, że  jego interesy reprezentowali: burmistrz – Balcerek, aktywny dziś skarbnik Łoździn mieszkający w Dopiewie i pani Alina Stępniak – architekt miejski.  Obecność dewelopera była zbędna, nawet nie musiał się fatygować, mógł zarabiać na innych frontach.

Inne wnioski pozostawiam czytelnikom Forum.

Krzysztof J.Kamiński

fot.wspoczesna.pl

Komentarzy: 27 o “Radni chcą marketu, czyli myk po puszczykowsku

  1. Pani Czarnecka i pan Łagoda mieszkają w ” getcie”, czyli za zielonym murem, oddzielającym ich od tego mającego powstać cudu, na którego powstanie głosowali. Będą może nad tym murem fruwać, żeby jakoś dostać się do domu. Można przez przejazd w Puszczykowie lub Mosinie. Trochę daleko, w laczkach się nie da…

  2. Gdy tak absurdalny w tym miejscu projekt wypłynął wiadomo było że jest kwestią czasu jego zatwierdzenie.Mocne musiały być argumenty na taką lokalizację .A dzisiejsze głosowanie? To arytmetyka ,jak za było 7 głosów to już nie ważne czy przeciw będzie 3 czy czwarty będzie Krzyżański który był przedtem „za”ale dzisiaj nic nie ryzykował szczególnie że był ostatnio mocno krytykowany.No i jest pluralizm,demokracja i takie tam…… w Puszczykowie. Ale nie wolno odpuścić bo dzisiaj market jutro inny projekt!

  3. Oprócz oszukania mieszkańców to jeszcze została skasowana dieta za dodatkową jak się okazuje zupełnie niepotrzebną komisję. I kto za to zapłacił … Pan, Pani… no i Pan, a kto zarobił ….?

  4. Takiego medium jakim obecnie jest FORUM PUSZCZYKOWA oczekiwaliśmy od dawna, medium prasowego rzetelnej i wnikliwej informacji! Brawo i wielkie podziękowanie! Idźcie dalej tą drogą. Ktoś kiedyś powiedział, że zacytuję:” dajcie ludziom informacje i pozwólcie działać siłom natury” a ludzie wam to wynagrodzą.

    I dajcie już spokój Maciejowi Krzyżańskiemu. A Radny Grzonka jak uciekł z głosowania to tak jakby głosował za marketem, jednoznaczne. Niech mu się nie wydaje że jest sprytny.

    Otwieranie w Puszczykowie nowego ogniska centrum handlowego jest wielkim błędem planowania przestrzennego. W Puszczykówku takie centrum już istnieje wokół Społem na Dworcowej i należało je udoskonalić, ten PiP tam powinien się zlokalizować. Władze miasta powinny ich namówić na, – albo odkupienie Społem albo lokalizację obok [oczywiście to na pozór fantastyka prawno-administracyjna ale wszystko jest możliwe].

  5. Mam pytanie czy zwołanie 3 komisji w kwestii kompetencji jednej komisji było zgodne z prawem ? Mam wątpliwości czy ktoś je rozwieje? Nie wiem czy było to zgodne z prawem ale z logiką na pewno nie, bo co ma do planowania przestrzennego i rozwoju Komisja Spraw Społecznych, albo Budżetu, w sytuacji gdy nie o budżet miasta chodzi a o interes prywatnego inwestora. Czy złamano prawo ?

    Radny Grzonka w swoich hasłach wyborczych miał postulat pilnowania poprawności prawnej, niech więc chociaż się wypowie.

  6. To, co działo się wczoraj na posiedzeniu trzech połączonych komisji Rady Miasta, nie można inaczej określić, jak „żenada”.
    Pan Potocki – prowadzący to spotkanie swoim zachowaniem pokazał ,co myśli o mieszkańcach. Nieudzielanie głosu zgłaszającym się do wypowiedzi mieszkańcom, aroganckie odbieranie im głosu, przerywanie wypowiedzi będących „nie po jego myśli”…
    Panie Radny Potocki, czy to co Pan robi, można nazwać „budowaniem społeczeństwa obywatelskiego”?

    Czy pchanie na siłę, na tzw. ” chama” komuś pod okna molocha handlowego o powierzchni co najmniej 1200m + parkingu ze smrodzącymi spalinami samochodami, nie kłóci się z Pana pojęciem przyzwoitości?
    Panie Radny Musiał, czy powoływanie się na jakichś enigmatycznych zwolenników marketu, Którzy mieszkają z daleka od tego planowanego obiektu jest przyzwoite?
    Czy poinformował Pan tych swoich zwolenników marketu o tym, że jego wybudowanie grozi Armagedonem na ul. Dworcowej, że burzy ład architektoniczny w tej okolicy , że szkodzi ludziom w bezpośrednim sąsiedztwie, że w konsekwencji jest to szkodliwe dla całego Puszczykówka?
    Nie wierzę w to, że są mieszkańcy , którzy tak źle życzą swoim sąsiadom i znajomym, jak Pan…

      1. Nie proponowaliśmy konkretnych sklepów.
        O ich otwieraniu powinien decydować popyt, czyli mieszkańcy, którym za mało sklepów w Puszczykówku, mogliby sami zdecydować, czego im brakuje. Proponujemy takie rozwiązania, jakie
        są na rynku w centrum Puszczykowa / mała kawiarenka, pasmanteria, upominki , może to być również filia banku, drogeria lub poczta.Popyt wymusi konkretne rozwiązania.

  7. Byłem tam wczoraj – coś nieprawdopodobnego,ustawka jeszcze raz ustawka
    ,p.Potocki brak kompetencji i brak kultury.
    Burmistrz- niemy mistrz manipulacji,skarbnik w głównej roli ,co on ma do rozwoju naszego miasta!! Coś trzeba z tym wszystkim zrobić.

  8. A może jest tak, że Pan Radny Potocki chce mieć swoje stoisko w tym molochu i dlatego tak mocno optuje za jego budową?

  9. Byłem i widziałem. Działania rady i połączenie trzech komisji wygląda jak działanie zorganizowanej (…)złożonej z części radnych. (…)

  10. Komentując powyższe pragnę zaznaczyć ,iż Spółdzielnia Społem już w 2013 roku złożyła do Urzędu Miasta Puszczykowa wniosek o ustalenie warunków zabudowy dla terenu przy ulicy Dworcowej ,którego jest właścicielem ,celem rozbudowy miała być i przede wszystkim modernizacji naszego sklepu .Naszym zamiarem miały być funkcje mieszkalne na piętrze i zmodernizowany sklep z nowymi urządzeniami i dodatkowymi usługami dla naszych klientów. Mimo dokonywanych uzupełnień do koncepcji otrzymaliśmy pismo o zawieszeniu postępowania na 9m-cy,w 2014 znowu złożyliśmy ponownie wniosek a otrzymaliśmy decyzję odmowną. Odpowiadając na p/w komentarz to kroki ze strony Spółdzielni lokalnego usługodawcy były już czynione. Funkcjonujemy od 60 lat i od tylu płacimy podatki, zatrudniamy mieszkańców naszego miasta, zawsze otwarci jesteśmy na inicjatywy pomocy w różnej formie dla miast i różnych instytucji (szkoły,patrafie, emeryci itp.). Jako pracownicy i administratorzy tej firmy jesteśmy podjętymi decyzjami Rady i Władz Miasta bardzo zbulwersowani.

    1. To, Szanowno Administracjo Społem, zorganizujcie protest, pikietę, zaproście TV ogólnopolską [wiadomości TV1], macie na to błogosławieństwo mieszkańców swoich klientów. Wy walczycie też o swoje istnienie a macie moc organizacyjną i pieniądze w odróżnieniu od waszych klientów.
      Dziwna jest też nieobecność właścicieli Arturo, oni stracą najwięcej.

      1. Błąd Społem. Zamiast pisać wnioski było iść do skarbnika i negocjować niekorzystne dla siebie porozumienie. Później już tylko akt notarialny z Balcerkiem i sprawy poszłyby jak po maśle.

  11. Taki właśnie jest stosunek władz do lokalnego, dużego przedsiębiorcy burmistrza i radnych. Wstyd to za mało powiedziane, to jest działanie na szkodę, przy jednoczesnym wspieraniu panów Piaseckiego i Bolewskiego.

  12. Rzeczywiście, gdyby pozwolić rozwinąć się SPOŁEM, byłoby to pożyteczne dla nas wszystkich. Szkoda, że SPOŁEM tak późno zabrało głos w tej sprawie. Rozwinięta, unowocześniona sieć tych sklepów zaspokoiłaby chyba najbardziej wymagających klientów. Myślę, że trzeba iść tą drogą.

    1. Spolem juz w 2013 i 2014 wystepowalo przeciw budowie marketow ,spolem wspieralo mieszkancow przed tymi inwestycjami zbierajac w swioch sklepach podpisy i skladalismy uwagi do wczesniejszej wersji planu zag.przest.do tego rejonu Puszczykowa

  13. I nie dziwmy się, że ARTURO siedzi cicho. W świetle tego, co się u nas dzieje, ARTURO zdaje sobie sprawę, że nie może podpaść urzędnikom ani radnym, bo go zniszczą. Mają ku temu wiele narzędzi. Nie może kręcić bicza na samego siebie, ale myślę, że zżyma się nie mniej, niż my.

  14. Forumowicze, mam dla Was nową refleksję. Że mianowicie koło marketu powstanie stacja benzynowa. Wreszcie dobra lokalizacja. Dogodny dojazd dla klientów i zaopatrzenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.