Koledzy: były przewodniczący i burmistrz

Czy pamiętacie Państwo przewodniczącego rady miasta Puszczykowa Z.Czyża, który musiał w niesławie zrezygnować z mandatu, kiedy ujawniono, że przez 1,5 roku ukrywał prawomocny wyrok skazujący go za przestępstwa określone w art. 286 par. 1, art 297 par. 1 i art. 273 w związku z art. 11 par. 2 kodeksu karnego“. Tłumacząc na język „ludzki” przewodniczący rady „doprowadził inną osobę do niekorzystnego rozporządzania własnym majątkiem“ i przedstawił nierzetelny lub podrobiony dokument w banku lub innej instytucji finansowej w celu osiągnięcia osobistych korzyści.

Kiedy sprawa wyszła na jaw pisaliśmy na blogu Zielone Puszczykowo, że nieuczciwy radny winien zwrócić diety w wysokości 26 tysięcy złotych do kasy miasta, gdyż pobrał je w sposób nieuprawniony, w czasie kiedy nieuczciwie zataił wyrok. Pisaliśmy, że władze miasta powinny wezwać radnego do oddania pieniędzy, skoro ten nie chce oddać ich dobrowolnie. Powoływaliśmy się wtedy na przykład Zabrza, gdzie w identycznej sytuacji władze miasta wystąpiły na drogę sądową. Kiedy mówiliśmy o tym podczas obrad rady, słyszeliśmy od prawnika, że nie ma takich możliwości prawnych. Burmistrz twierdził, że miasto strat nie poniosło, a wiceburmistrz mówił, że się nie znamy. Jedna radna pukała się znacząco w głowę. Słyszeliśmy, że jesteśmy oszołomami.

Podejrzewaliśmy, że może lojalność wobec kolegi jest silniejsza niż konieczność odzyskania niesłusznie pobranej kasy. Tym bardziej, że kiedy zadzwoniliśmy do Zabrza, tam bez problemu podano nam podstawę prawną, na podstawie której ścigano nieuczciwego byłego radnego. A u nas nic się nie da zrobić. Jakby w Puszczykowie nas obowiązywało inne prawo.

Teraz okazuje się, że „oszołomy” miały rację. Oto przed Sądem Najwyższym rozstrzygnięto sprawę radnego z Zabrza. „Zdaniem Sądu Najwyższego zatajenie informacji o skazaniu przez radnego stanowi czyn niedozwolony z uwagi na to, że narusza przepisy prawa, zasady współżycia społecznego, a ponadto złożone przez radnego ślubowanie określające standard zachowania radnego”. W związku z tym Gmina może kwestionować prawo radnego do diety za okres po uprawomocnieniu się wyroku skazującego go za przestępstwo umyślne i dochodzić zapłaty od niego odszkodowania z tytułu czynu niedozwolonego.

Tutaj link do szczegółowych informacji: prawodlasamorzadu.pl/2015.03.13-skazany-radny-musi-zwrocic-diety

Czy i teraz nadal koledzy byłego radnego Czyża uznają, że nie można, ba trzeba, żądać zwrotu nieuczciwie pobranych diet? Czy i w Sądzie Najwyższym zasiadają oszołomy? Panowie burmistrzowie i radni – trzeba odzyskać nasze publiczne pieniądze!

Krzysztof J.Kamiński

Komentarzy: 5 o “Puszczykowski radny powinien zwrócić do kasy miasta 26 tysięcy złotych. To „oszołomy” miały rację.

  1. Panie Zbyszku. Pokaż pan honor i zwróć kaskę miastu, a właściwie mieszkańcom.

  2. Zwłaszcza, że był Pan kiedyś przewodniczącym Komisji Rewizyjnej i prowadził „dochodzenie” w sprawie rozliczania delegacji ówczesnej Burmistrz MOT – kwot znacznie mniejszych niż wzięte przez Pana kwoty.

  3. Skuteczne odzyskanie naszej kasy to jedna sprawa.
    Druga, to przynajmniej starania o odzyskanie pieniędzy.

    Mnie zawsze zastanawia, dlaczego burmistrz ma takie opory przed choćby tylko wszczęciem postępowania.
    Przecież na logikę, przed mieszkańcami wyglądałoby to lepiej niż odmowa podjęcia działania.
    Dlaczego burmistrz tak się wzbrania?
    Boi się kogoś, czegoś?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.