Prawdziwa, nie tylko kalendarzowa, wiosna coraz bliżej i za chwilę zacznie się dla większości z nas sezon rowerowy.  Wsiądziemy na rowery i popędzimy w puszczykowskie lasy i po „puszczykowskich ścieżkach rowerowych”.  Nie ma chyba jednak szans na spotkanie miejskich strażników na rowerach pełniących swoje obowiązki. Wielu z naszych czytelników się uśmiechnie, pomyśli, że to przecież niemożliwe, bo nasi strażnicy widoczni są tylko w jednym z dwóch samochodów jakie mają do dyspozycji.  A jednak… może nasi mieszkańcy nie wiedzą, a wiedza ta nie jest powszechna, ale przed laty za czasów poprzedniej burmistrz zakupiono puszczykowskim strażnikom miejskim rowery, aby mogli na jednośladach patrolować miasto.  Nie mieliśmy wiedzy co się z nimi dzieje, więc poprosiliśmy urząd o informacje rowerów dotyczące:

1. dokładną informację o tym kiedy je zakupiono, w jakiej ilości, jaka była marka i cena rowerów?
2. czy są one nadal na stanie puszczykowskiej straży miejskiej, a jeśli nie to co się z nimi stało?
3. jeśli są na stanie – jak często strażnicy wykonują patrole rowerowe? ( prosimy o informacje za rok ubiegły)

Na powyższe pytania odpowiedź otrzymaliśmy od pana komendanta SM  Dariusza Borowskiego:

– w dniu 27 kwietnia 2007 roku zostały zakupione przez Urząd Miejski w Puszczykowie dwa rowery typu GS MACO-06 o łącznej kwocie 1.836.00 zł , które zostały przekazane na stan Straży Miejskiej w Puszczykowie.

– w dniu 20 marca 2008 roku zakupiono trzeci rower marki GS MACO-07 za kwotę 899,00 zł, który również przekazany został na stan Straży Miejskiej w Puszczykowie.

Nadmieniam, iż wszystkie zakupione rowery (trzy sztuki) znajdują się nadal w posiadaniu Straży Miejskiej w Puszczykowie i wykorzystywane były w okresie letnim przez strażników do patrolowania terenów zielonych ( ścieżek rowerowo – rekreacyjnych ) do 2016 r. W wyniku zmniejszenia stanu etatowego SM w Puszczykowie oraz zmiany godzin pełnienia służby przez SM w 2016 r. nie przeprowadzano patroli rowerowych. W okresie wiosenno – letnim wspomniane tereny monitorowane są w czasie pełnienia wspólnych służb strażników Straży Miejskiej ze strażnikami Straży Parku WPN.

Dariusz Borowski
Komendant Straży Miejskiej

Drodzy czytelnicy, w Waszym imieniu podziękowałem uprzejmie za odpowiedź.  Jednak przyznać szczerze muszę: ani ja, ani nikt z redakcji, ani osób które pytaliśmy, nigdy miejskich strażników na rowerach nie widział.  Nie widzieliśmy ich ani w lesie na ścieżkach rekreacyjnych, ani na ulicy, ani w roku ubiegłym, ani wcześniej gdy strażników było więcej.  Może Wy mieliście więcej szczęścia i widywaliście naszych miejskich strażników w roli cyklistów ? – prosimy o informacje!   Odnoszę wrażenie, że rowery rdzewieją zamiast pracować, bo przecież za nasze-podatników pieniądze zostały zakupione.  Nie przekonuje argument, że mniejszy niż wcześniej skład osobowy, przeszkadza w wykonywaniu rowerowych patroli.  Bo jaki to ma związek?

W każdym razie, wielka szkoda, że strażników miejskich na rowerach dostrzec tak trudno, bo przecież jest to zdrowsze niż ciągłe siedzenie za biurkiem czy kierownicą.  Gdyby poruszali się oni na rowerach, może wiedzieliby m.in., że jazda ścieżką rowerową na ulicy Poznańskiej jest nie tylko niewygodna, ale powoduje również zagrożenie dla pieszych i wózków.  Nie przychodziłoby im wtedy do głowy, żeby karać za wybranie jezdni do poruszania się ulicą Poznańską przez rowerzystów ( a takie zgłoszenia mieliśmy).

Może gdyby bywali w lesie rowerami łatwiej byłoby im dostrzegać śmieci, które widzą spacerowicze i rowerzyści, i o których nas raz po raz informują?  Jak widać jadąc samochodem, śmieci tych nie widzą.  Może udałoby się nawet złapać kogoś śmiecącego w lasach.  Idąc pieszo lub przemieszczając się rowerem czasami takie osoby widuję.  Poruszając się po lesie hałaśliwym samochodem, szansy na to nie ma (choć w samochodzie również strażników w lesie szczęścia widzieć nie miałem).

Może wreszcie gdyby poruszali się jednośladami ścieżek rowerowych byłoby w mieście więcej, a te które tu i ówdzie w Puszczykowie są, stanowiłyby jakąś logiczną całość, jakąś sieć.

A jaka jest Wasza opinia – drodzy mieszkańcy?

KJK

angiebaner

Komentarzy: 7 o “Puszczykowska straż miejska na rowerach?

  1. Droga Redakcjo Forum jak długo ten WRZÓD finansowy obciążający nas podatników /1 rata do 15 marca/,zwany „municypalnymi” będzie tematem tych łam.Raz ci panowie bezrobotni,renciści i pozostali ,którzy są” bezradni „w załatwieniu podjęcia decyzji o likwidacji tej niepotrzebnej nikomu instytucji jak to zrobiło wiele miast i gmin łącznie z wojewódzką Zieloną Górą.Ale ci panowie i niektóre panie biorąc nasze pieniądze w tzw. dietach mają nasze ,wyborców uwagi głęboko gdzieś .Wydają więc na samochodziki,,benzynę ,serwis,mundurki/a jakże trzeba ładnie wyglądać/,a teraz brak rowerków ,które podobno kiedyś były kupione.Chichot i śmiech ogarnia jak się to zarządzanie naszymi pieniędzmi widzi .Bawcie się dalej BEZRADNI ale nie za nasze pieniądze.

    1. Miły „Wildziaku”.
      Przytoczę wierszyk naszego kolegi:

      ” Niedługo ruszą kampanie,
      I choć władza w to nie wierzy,
      Mądrzy już Puszczykowianie,
      Zrobią, co do nich należy”

      Pan się nie denerwuje.

  2. Nie wyobrażam sobie tych dziadów umundurowanych na rowerach w mieście. Dodam , szlag mnie trafia jak widzę ich „patrolujących ” miasto z okna samochodu , wycieczka , relaks po płaszczeniu d… w biurze . Nasze pieniądze w błoto wyrzucane. Czy nie można rozpisać referendum w mieście n/t ich likwidacji ?

  3. Idźmy z duchem postępu I proponuję wyposażyć SM w ceegway’e I w drony z kamerami, myślałem też o noktowizirach, ale w nocy nie pracują. A na rowerach nie jeżdżą I nie trzeba więc ich naprawiać. Mamy oszczędności.

  4. Ludzie, wyluzujcie trochę i zacznijcie sobie pomagać zamiast niepotrzebnie podnosić ciśnienie swoje i innych.

  5. straż miejska nie ma prawa z tego co się orientuję zatrzymać rowerzysty na drodze i wlepić mu mandat, od tego jest policja, ale nie ma zakazu jazdy rowerem po ulicy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.