Informujemy, że w dniach 5-7 czerwca br. będziemy gościć w Puszczykowie delegację z miasta partnerskiego Chateaugiron. Taki komunikat mogliśmy przeczytać w ostatnim „Echu Puszczykowa”. Nie wiem jak czytelnicy, ale ja już zdążyłem się przyzwyczaić, że najciekawszych informacji ten miejski informator niestety nie podaje

zaproszenie - biesiada.

Widoczne powyżej zaproszenie nie jest niestety dla naszych czytelników. Choć kto wie co przyszłość może jeszcze przynieść. W ten sposób zaprasza puszczykowskich radnych wójt naszej bratniej (?) gminy Dopiewo (ale jedynie dziesięciu) na wieczorek integracyjny z gośćmi z Chateaugiron. Wiem, wiem, wiem. Chateaugiron to partnerskie miasteczko Puszczykowa. Ale biesiadę dla naszych gości i naszych władz organizuje u siebie wójt Dopiewa…

Na prima aprilis pisaliśmy, że nasze gminy się łączą. Spora grupa czytelników dała się wtedy nabrać. Ale pisząc tamten tekst nie sądziłem, że życie przynieść może takie niespodzianki. Mamy już w Puszczykowie wiceburmistrza z Dopiewa. Mamy w Puszczykowie skarbnika z Dopiewa. Główny propagandzista, redaktor „Echa Puszczykowa” jest z Dopiewa. Miasto sprząta firma z Dopiewa. Za lat kilka będziemy mieli nawet długi tak duże pewno jak w Dopiewie. Ale że gości z naszego partnerskiego miasta witać będzie wójt Dopiewa… Tego to już nawet ja nie byłbym w stanie wymyślić nawet na prima aprilis. Kto pojmuje o co w tym chodzi? Może burmistrz Balcerek ustąpił ze stanowiska i zastępuje go wójt Dopiewa? A może rzeczywiście nasze gminy się już połączyły, tylko jeszcze o tym my, mieszkańcy Puszczykowa nic nie wiemy?

Krzysztof J.Kamiński

O połączeniu Puszczykowa i Dopiewa pisaliśmy w tekście: Co dalej z Puszczykowem?

Grafiki pochodzą z: pl.wikipedia.org

Komentarzy: 23 o “Puszczykowo chce się połączyć z Dopiewem?

  1. To prawda. Głupota naszych władz jak widać nie zna granic. Pytanie tylko gdzie te nasze władze rezydują?

  2. To tak jakby prezydent Polski, przyjmował delegację ze Szwecji, ale przyjęcie wydawał z tej okazji prezydent Niemiec w Niemczech 🙂 . Jajcarze w tym naszym urzędzie siedzą i nie widzą niestosowności w tym wszystkim.

    1. Szanowny Panie/Pani zal,
      nie boimy się prawdy, wręcz przeciwnie zabiegamy o nią.

      Natomiast nie zgadzamy się na niecenzuralne i obraźliwe treści.
      Zapraszamy do dyskusji ale w sposób kulturalny, nie obrażając uczestników dyskusji oraz autorów tekstów publikowanych na Forum.

      Redakcja,
      Forum Puszczykowo

  3. Ale jaja, ale jaja, ale jaja. Tego by nawet w jakiejś politikal fikszon nie wymyślili! 🙂

  4. to po nowy dowód osobisty będę musiał jechać do Dopiewa -czy już jest otwarte połącznie autobusowe pomiędzy Dopiewem a jego dzielnicą ?Puszczykowem,

  5. Witam. Panie Kamiński doceniam, a właściwie doceniałem, to forum, bo uważam, że inne spojrzenie na tzw rzeczywistość to bardzo ważna sprawa. Jednak jeśli pan najnormalniej w świecie kłamie to już nie jest inne spojrzenie. Jeśli czegoś nie wiemy to najlepiej zapytać, nikt nie jest nieomylny. Ale wypisywanie bzdur to już lekka przesada a właściwie żenada (zwłaszcza w przypadku kogoś kto miał aspiracje być burmistrzem), Jeśli pan nie wiedział o co chodzi z tym piknikiem można było zapytać chociażby kogoś ze stowarzyszenia. Niestety podejrzewam, że pan wiedział, że goście z Chateaugiron są tylko częścią większej grupy. W tym samym czasie do Polski przyjeżdża przecież około 50 innych osób z Francji, które najpierw jadą bodajże do Warszawy, do Sejmu. Potem dopiero sie rozdzielają i jadą do zaprzyjaźnionych gmin. Tak się składa, że Dopiewo też od wielu lat współpracuje z francuską gminą – wystarczy wejść na ich stronę internetową. I właśnie dlatego wójt z Dopiewa zaprosił na biesiadę także gości z Chateaugiron i naszych radnych. Wszystko proste logiczne i bez podtekstów. Ale taka informacja dla pana to żadna informacja. Tylko czemu ma ona służyć?

    1. Muszę odnieść się do pańskiego zarzutu kłamstwa skierowanego pod moim adresem. Czytam raz jeszcze tekst przeze mnie napisany i nie dostrzegam w nim żadnej nieprawdziwej informacji. Owszem pewna złośliwość komentarza, ale nie ma to nic wspólnego z kłamstwem. Pisze pan, że podejrzewa, że wiedziałem o tym, o czym pan teraz pisze. Na czym opiera pan swoje podejrzenia? Podawanych przez pana informacji nie ma na stronie miasta, nikt z członków stowarzyszenia nie poinformował nas o tym wcześniej, a na stronie Stowarzyszenia Puszczykowa-Chateaugiron ostatnia informacja w chwili pisanie tekstu (i obecnie), to życzenia na święta wielkanocne… Skąd więc miałem powziąć informacje, o których pan pisze?
      Co do faktów pańskie wyjaśnienia nic nie zmieniają, nie ma w nim żadnego kłamstwa. Nadal nie rozumiem, dlaczego nasi goście jadą do Dopiewa. Uważam, że lepiej byłoby gościć ich u nas, aby ich przyjazd przyniósł coś pożytecznego szerokim rzeszom mieszkańców Puszczykowa, również tym, którzy do stowarzyszenia nie należą. Równocześnie zapewniam, że jeśli stowarzyszenie pańskie będzie organizować jakieś wydarzenie dla mieszkańców, to chętnie o tym na naszej stronie poinformujemy.

    2. Panie Zgierski.Ma pan farta bo jakby pan zarzucił burmistrzowi Balcerkowi kłamstwo,to chyba już by do pana drzwi dobijał się prokurator.

  6. Odczytuję intencje Redakcji, jako chęć powiadomienia mieszkańców o kolejnych powiązaniach obu gmin, smaczku dodał fakt zaproszenia 10 z 15 radnych. Mylę się?

  7. Witam. Widzę, że bardzo pan lubi mieć ostatnie zdanie panie Kamiński. Piszesz pan, że niczego o czym napisałem pan nie wiedział. To skąd w ogóle pan wiedział o zaproszeniu? Mogę chyba przypuszczać, że pan nie został tam zaproszony, więc informację otrzymał pan od jakiegoś radnego. Skoro to był radny to z pewnością wiedział też, że każdy radny otrzymał pytanie czy chce i może uczestniczyć w tym spotkaniu (mój znajomy radny od razu mi o tym powiedział, więc z kolei ja mam prawo przypuszczać, że taką wiedzę mieli wszyscy radni). To, że zaproszenia otrzymało 10 (to z kolei pana informacja) to najwidoczniej wynik ich odpowiedzi a nie preferencji politycznych jak pan sugerujesz. Stąd mój przytyk o kłamstwie, chociaż to nie jedyne kłamstwo jakie pan popełnił w tym wpisie. Informacja o miejscu zamieszkania redaktora naczelnego Echa też jest niezgodna z faktami czyli … nieprawdziwa albo kłamliwa – wybór należy do czytelników.

    1. Drogi Panie. Używanie w języku polskim formy „pan” i równoczesne zwracanie się do kogoś w drugiej osobie tak jak powyżej pan robi, jest bardzo niegrzeczne. Oznacza lekceważenie lub pogardę. Dlatego pozwolę panu mieć ostatnie zdanie i równocześnie kończę z panem wszelką polemikę.

  8. Panie poszukiwaczu prawdy Krystianie Zgierski, coś tego jadu za dużo.Nie wiem czy policja nie powinna odwiedzić pana Kamińskiego w celu wydobycia informacji skąd dowiedział się o zaproszeniu.Wtedy będzie pan mógł zaspokoić swą ciekawość i zadość uczynić swoim dążeniom do prawdy jakakolwiek by ona nie była – a jak wiemy jest tylko jedna.

  9. Witam
    Nie wiem, panie Kamiński, gdzie znalazłeś pan takie zasady. Ja o takich nie słyszałem – chyba, że jest pan ich autorem. Fakt nie jest to forma stosowana w „normalnej” konwersjacji, ale to nie świadczy, że chciałem pana obrazić. Jeśłi nie obraża pana pisanie niesprawdzonych informacji to dlaczego miałaby obrazić akurat forma zwracania sie do pana?
    Czy pana zdaniem pan JAcek Skałecki też chciał obrazić pana Pilcha w podlinkowanym tekście. Watpię?
    http://popmoderna.pl/chodzi-o-literature-drugi-dziennik-jerzego-pilcha/
    do pana Błajeckiego: Osiągnąłeś pan zbyt wysoki poziom abstrakcji, abym mógł pokusić się o odpowiedź – jeśli oczywiście pana wpis dotyczy mojego.
    Pozdrawiam życząc udanego dnia

  10. Czy ktoś może potwierdzić informację, że nasz pan skarbnik przestał w Dopiewie pełnić funkcję skarbnika na drugim etacie, a równocześnie zaczął pełnić tam rolę doradcy? Czy wiadomo w jakich godzinach doradza i czy to działalność społeczna czy odpłatna? Może ktoś z radnych odpowie, bo skarbnik i burmistrz pewno przemilczą.

    1. Jak widać na górze i w gminach wszędzie takie same cwaniaki. Potrafią zaoszczędzić na biednych: by żyło się lepiej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.