Co widać na powyższej fotografii?  Ciemność.  Drodzy czytelnicy tak wygląda po zmroku przejście podziemne wybudowane kosztem kilkuset tysięcy, a może nawet wielu milionów złotych, w parę tygodni po oddaniu go do użytku.  Byli ci którzy przejście wymyślili, byli ci którzy je wybudowali, ale chyba ktoś zapomniał, że aby przejście podziemne spełniało swoją rolę, powinien być jeszcze ktoś, kto wkręci żarówki jeśli się przepalą, albo ktoś je ukradnie.

W ciągu dnia przejść w miarę bezpiecznie z ulicy Mickiewicza na Kopernika można, ale gdy zgaśnie słońce… lepiej bez latarki, albo lepiej pochodni tam się nie zapuszczać.  Nie widać nic! Łatwo połamać nogi czy ręce.  Jeśli chodzi o bezpieczeństwo wchodzenia do takiego tunelu… szkoda słów.

Szanowni czytelnicy – od oddania do użytku tego przejścia dla pieszych minęło dopiero kilka tygodni, ekipy, które modernizują linię kolejową jeszcze nawet Puszczykowa nie opuściły, a już jest jak widać (to znaczy nie widać).  Czy jak budowniczowie wyjadą przejście to będzie tak samo zaniedbane jak wiele innych obiektów należących do PKP, które wyglądają na opuszczone?  Niestety doświadczenie uczy, że PKP łatwo pieniądze potrafi wydać, ale z dbałością o to na co wydano miliony jest kiepsko.  Przestrzegaliśmy, że tak może być i niestety, chyba się nie pomyliliśmy.  Jak wydarzy się tam jakiś napad, ktoś kogoś pobije, wtedy będzie szukanie winnych.

W Wielką Środę podczas dyskusji nad planem zagospodarowania mieszkańcy Puszczykówka zgłaszali burmistrzowi Balcerkowi, że od wielu dni w tunelu pod torami nie ma światła i jest niebezpiecznie.  Burmistrz obiecał, że sprawą się zajmie.   Może i przejście jest własnością kolei, ale tu chodzi o bezpieczeństwo mieszkańców miasta, którym pan Balcerek i jego ekipa rządzi.  Odczekaliśmy ponad tydzień i daliśmy mu czas, aby obietnicę spełnił i zadbał o oświetlenie przejścia.  Na obietnicy się skończyło.  Widać pan burmistrz ma ważniejsze sprawy na głowie.  Może jacyś inwestorzy się pojawili?

KJK

Ps. W czasach minionego systemu mówiło się, że socjalizm, to wspaniały ustrój, który potrafił nie tylko wysłać człowieka w kosmos.  Ale jak spadnie dachówka z jakiegoś budynku, to nikt dziury w dachu nie naprawi, dachówki nie wstawi i budynek po jakimś czasie zgnije.  W PKP nadal panuje socjalizm.  Czasami wydaje się, że w Puszczykowie również.

 

 

remax1

 

Komentarzy: 18 o “Przejście jak czarna dziura

  1. Urzędy i różne instytucje których garbate plecy poobrastały różne prywatne firmy (spółki córki, wuje i inne członki rodzin etcetera) są jak dzieci z zapałkami, tymi zapałkami które pali naszą piękną przyrodę i zabytki są:
    —– unijne fundusze strukturalne—–
    Mając dostęp do nie zarobionych przez siebie pieniędzy wymyślają —- misiowe inwestycje—–, te wszystkie bzdury, idiotyzmy i partactwa które są tylko i wyłącznie im potrzebne nie obywatelom. A sposób przeprowadzania tych inwestycji jest oczywistym dowodem na istnienie grup i osób bez kompetencji, umiejętności zawodowych, bez logistycznego przygotowania, bez doświadczenia i tak dalej albo i co gorsza.

    Później inne Janusze używają sobie na „projektantach w ogóle” nie mając wiedzy że ci co „projektują” te ekrany, balustrady, wieże, płoty —-nie są—– projektantami z zawodu, a tylko projektantami z okazji, projektantami córkami, ciotkami, wujami, spółek córek, spółek ciotek, spółek wujów i etcetera albo i co gorsza.

  2. A ja czekam lata – a konkretnie pierwszych kolizji pieszych i rowerzystów w tym tunelu. Tam powinno być ostrzeżenie dla jednych przed drugimi. STOP, lustro, alboco.
    Trochę podobnie jest na przejeździe w Puszczykówku: niby piękny remont, ale tak ograniczono widoczność, że jeśli nie chce się powierzać własnego życia dróżnikowi, to wjeżdżając na tory trzeba się praktycznie zatrzymać, aby sprawdzić, czy nie nadjeżdża pociąg.

  3. 4 kwietnia napisałem na Forum do prześwietnego magistratu miasta Puszczykowa apel o zrobienie porządku u zbiegu ulic Fiedlera i Mickiewicza, gdzie panuje bałagan jak na wielkiej budowie socjalizmu. Od tego czasu nic się nie zmieniło. Jest może gorzej, bo błoto wyschło i wicher rozwiewa tumany kurzu na dziesiątki metrów na boki i w niebo.

    Wtedy napisałem także: „Dodam, że od kilku dni przejście podziemne i zejścia do niego toną w ciemności, zaczem wiele osób lęka się korzystać z niego w obawie o swoje zdrowie i życie.” I do dzisiaj nic. Nic się nie zmieniło. Jak się okazuje, światło w tunelu to w Puszczykowie tylko przenośnia. Ale za to na Moniuszki będzie market, a halę widowiskową budowniczowie oddadzą przed terminem. Niech żyje i zwycięża socjalizm. Niech się święci 1 Maja.

    1. A już Pan zapomniał, jak Pan napisał tu na tym forum, że to przejście powstało bo uruchomił Pan swoje znajomości? Na moje pytanie o sensowność takiej inwestycji w tym miejscu, w sąsiedztwie Pańskiego domu, a pominięciu budowy przejścia na 3 Maja odpisał Pan, że to Pan to uczynił. Taki sprytny a zapomniał o żarówce.

      1. Nawet jeśli nazwę Jadwigę największą idiotką (…)itp., to każdy sąd mnie uniewinni. Do dzisiaj naiwnie myślałam, że głupota ma jakieś granice. Okazuje się, że nie ma. Z głupimi lepie nie żartować!

      2. Drogi Panie Jadwigu, wrosłeś już w nasze forum i bez Ciebie byłoby pusto. Dziękujemy, że jesteś. Żyj i pisz jak najdłużej. Jesteś nam potrzebny, bo stanowisz miarę i punkt odniesienia, przy którym my wszyscy pozostali dyskutanci inaczej wypadamy.

        Dziękuję za cenne uwagi. Właśnie o tym piszemy: że nasz kraj był w stanie wyprodukować niedoskonałe wprawdzie, ale praktyczne przejście podziemne kosztujące zapewne miliony złotych. Tyle tylko, że trudno z niego skorzystać, bo – jak w socjalizmie – nie ma kto „wkręcić żarówki”. Czyli że w nowym przejściu od miesiąca nie ma oświetlenia, co bardzo utrudnia korzystanie.

        Antycypując tego typu trudności należało, wg logiki Jadwiga, zrezygnować z budowy przejścia i chodzić i jeździć naokoło, nadkładając kilometry, bo PKP PLK nie potrafi przecież utrzymać nowego przejścia, a urząd jest w tej mierze bezsilny. Facit: lepszy brak przejścia podziemnego, niż przejście istniejące, bo jest przecież i tak nie do użycia z powodu braku przysłowiowej żarówki.

        Opowiadał mi kolega, że jadąc przez pustynię Czarnej Afryki samochód, którym wiózł ich wyprawę miejscowy kierowca, nagle stanął. Polacy przejęci wizją pozostania na pustyni z powodu niesprawności pojazdu. Kierowca i przewodnik dość zdenerwowani, chodzą wkoło, zastanawiają się, frasują, jak sobie poradzić, jak sprowadzić pomoc, jak naprawić auto. Modlą się, odczyniają jakieś uroki, wzywają pomocy duchów. I tak przez trzy godziny. I nagle natchnienie. Sprawdzają. Rzeczywiście, zabrakło paliwa, które na szczęście mają. Wlewają do baku benzyny z kanistra i nagle – cud. Silnik zaskoczył! Auto rusza, ogólna radość i odprężenie.

        Czekamy na jakiegoś „mądrego” – szamana, który odczyni uroki i w przejściu znów zabłyśnie światło. Może taki już stąpa po naszej ziemi…

        1. Właściwie to jakie to ma znaczenie – czy to Jadwiga czy Jadwig? I tak wszyscy wiedzą kogo J. reprezentuje. (…) Ważne, że towarzysze czytają Forum i wiedzą co się o nich myśli i mówi.

          1. Kim jest Jadwiga? Z może tak: Jadwiga Krzysztof Machiawelli

        2. Pan Jadwig? Czy potomek pseudo arystokracji nie wie że Jadwiga to imię które noszą kobiety? Jestem kobietą, nie żadnym durem lub kimś innym. A jak o czymś nie wiem, kim jestem, to proszę aby szanowna elita intelektualna mnie oświeciła.

          1. W czasach gender płeć nie ma znaczenia, kto jak się czuje, to się liczy! 🙂

  4. Jako mieszkanka ul. Mickiewicza i rowerzystka korzystam z tego tunelu codziennie i z przykrością stwierdzam ,że ów tunel nie jest bezpieczny ,ani w nocy ,ani w dzień .Ten kto projektował ten tunel na pewno nie był rowerzystą, bo inaczej nie zrobił by tak wąskich zakrętów na rowerowych podjazdach ……..chyba że jeździł ale za młodu na bobo rowerku i pod takiego typu rowerki zaprojektował ów tunel . Za każdym razem korzystając z tych rowerowych podjazdów zastanawiam się też ,dlaczego nie można było zamontować za miast tych nieszczęsnych krzywych ,topornych murów ,tych metalowych płotków które nie wiadomo po co zamontowano ale na samej górze tunelu ? Gdyby zamontowano je w miejsce tych murków można by było bez problemu zobaczyć innych użytkowników owego rowerowego podjazdu i na pewno było by o wiele bezpieczniej. A wyjazd z tego tunelu to następny koszmar , zwłaszcza jak się ma pełen koszyk zakupów ,czy wyrównanie okolicznego terenu to na prawdę taki straszny problem ? A o zniszczonym chodniku na Mickiewicza od strony torów już nie chce mi się nawet pisać, bo kilkakrotnie już to zgłaszałam w Urzędzie Miasta.

  5. Wy tu gadu gadu a trzeba rzecz generalnie, wicie! Mimo że sam burmistrz formalnie nie należy do PO to jest tak obłożony personami PO jak sandwicz, więc uprawnione jest twierdzenie: Puszczykowo jest upartyjnione i rządzi tu (powiatoweKC ) PO. A teraz o PO krótko ale filozoficznie: po owocach ich poznasz więc jeśli by przypisać jakiejkolwiek partii doktrynę państwowotwórczą to o PO powiem że jest platformą
    monetaryzmu;
    „nas interesuje dobro publiczne w takim zakresie ile da się na nim zrobić pieniądze”!
    a obywatele mają sobie radzić sami. W ciemnym przejściu PKP.

  6. Jeśli tunel wykonano zgodnie z projektem to wykonawca jest rozgrzeszony.
    Pytanie, kto personalnie zatwierdził taki bubel budowlany.?
    Czy kiedykolwiek poznamy nazwiska tych geniuszy?
    I znów miliony w błoto.

    1. Odpowiedzialnych nie trudno znaleźć, może warto ich znaleźć i straszyć nimi dzieci na lekcjach, pokazywać i mówić: dzieci, jak nie będziecie się dobrze uczyć to tak będzie wyglądała w przyszłości wasza praca jak tych baranów, 1…. , 2…. , 3 …. Dzieci, tak właśnie pracowało się w komunie.

  7. Świetne komentarze powyżej może tylko poza jakąś Jadwigą pod którą kryje się chyba jakiś Cep którego prezydent ,ten od bulu,nadzieji i szoguna walił by deską.Walić by dechą trzeba by było tych co rządzą miejscem na których się te inwestycje zwane kolejowymi /i nie tylko/ powstają. Przejdą do historii Puszczykowa jako geniusze głupoty i sabotażu ,a dzieciom i wnukom tak jak pokazuje się dom Cyryla Ratajskiego i przy okazji opowiada o nim historie , tak kiedyś będzie pokazywało0 się domy tych super burmistrzów i bezradnych którzy posiłkowali się w rządzeniu naszym miasteczkiem zagranicznymi urzednikami z okolicznych gmin .

    1. Nazwiska tych co są podawani za projektantów są wpisane w tabelkę projektu który znajduje się w urzędzie. Projekt był wyłożony do publicznego wglądu na posiedzeniu rady w poprzedniej kadencji.
      Co się zaś tyczy tego przejścia podziemnego pod torami to, spójrzmy na razie na rzecz z drugiej strony, przybyła w Puszczykowie atrakcja turystyczna – kuriozum budowlane!
      Można zrobić coś takiego: skserować tabelkę projektu z nazwiskami i zafoliowaną powiesić u wejścia do przejścia jako legendę z adnotacją – kuriozum budowlane, roku pańskiego 2016!
      A historyk M.Krzyżański jeszcze prowadza swoje wycieczki? To ma jeden eksponat więcej…

      1. Skończyła się kampania wyborcza – skończyły się wycieczki po Puszczykowie…..
        Gdy zacznie się kolejna kampania to może powrócą? … z nowymi atrakcjami turystycznymi, takimi np. jak market , tunel , piękne ekrany itp.

Odpowiedz na „autorzy przejścia pod torami na MickiewiczaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.