Od dnia 9 grudnia zostaje zamknięty przejazd kolejowy na ulicy 3 Maja w Puszczykowie.  Jak informuje oficjalna strona miasta powodem zamknięcia przejazdu jest uruchomienie nowego systemu sterowania ruchem kolejowym na odcinku Mosina – Puszczykowo.  W związku z tym konieczna jest jego docelowa likwidacja.

Będziemy mogli więc zaobserwować, o ile zwiększy się ruch samochodowy na przejeździe kolejowym na ul. Dworcowej.  Jest to tym bardziej istotne, że jak wszyscy pamiętamy nasze miejskie władze planują na ulicy Moniuszki budowę marketu, co zapewne jeszcze bardziej skomplikuje i utrudni przejazd w tym rejonie Puszczykowa.  Dla miasta takiego jak nasze, likwidację przejazdu porównać można do zamknięcia mostu przez rzekę, ponieważ linia kolejowa oddziela ok. 1/4 miasta od reszty.

reklama-top-01 (1)

Przejazd na ulicy 3 Maja był jednym z trzech w naszym mieście.  Funkcjonował od czasu powstania linii kolejowej.  Niestety zostaje zamknięty, a jego likwidacja utrudni życie wszystkim mieszkańcom, ale w szczególności tym zamieszkującym rejon ulic Kochanowskiego/Sokoła.  Za jego likwidację mieszkańcy Puszczykowa podziękować mogą naszym władzom: począwszy od burmistrza J.Napierały, który zignorował możliwość konsultacji społecznych i głos mieszkańców w tej m.in. kwestii i pani burmistrz M. Ornoch-Tabędzkiej, która zgodziła się na likwidację tego przejazdu, i wreszcie panu burmistrzowi A. Balcerkowi, który przez całą ubiegłą kadencję nic nie zrobił, aby niekorzystne ustalenia zmienić.

red.

medic_1

Komentarzy: 21 o “Przejazd na 3 Maja – zamknięty

    1. Niestety jako mieszkańcy nie jesteśmy stroną w jakichkolwiek rozmowach z PKP PLK. Rozmawiać mogą tylko władze miasta, ale one chyba zajęte są innymi sprawami: budową hali, marketami, poszerzaniem ulic kosztem prywatnych ogrodów etc.

  1. Komu ten przejazd przeszkadza?! Jaki jest sens likwidowania czegoś, co służy wszystkim mieszkańcom miasta? W obecnych czasach w wielu miejscach montowane są rogatki, które zamykają się automatycznie podczas przejazdu pociągu. Nawet nie potrzeba człowieka (a co za tym idzie etatu) by je obsługiwać…

  2. „Nowego przejazdu kolejowo-drogowego nie projektuje się na skrzyżowaniu istniejącej linii kolejowej lub bocznicy kolejowej z drogą publiczną, jeżeli w odległości nieprzekraczającej 3 km od projektowanego przejazdu kolejowo-drogowego znajduje się przejazd kolejowo-drogowy lub skrzyżowanie wielopoziomowe.”
    – par. 23 p. 2 Dz. U. 1744, http://dziennikustaw.gov.pl/du/2015/1744/D2015000174401.pdf
    Czyli, jak rozumiem, ten przejazd, raz skasowany, nie jest już do przywrócenia. Pozamiatane. Solidarnie: „gospodarze”+PKP.
    W ten sposób państwo znowu przerzuciło na barki samorządów kolejne zobowiązanie: jeśli nie chcecie korków, zbudujcie sobie tunel. A korki będą bo te ocalałe przejazdy, co 3 km, nie są w stanie należycie obsłużyć całego wciśniętego tam ruchu.
    A może się mylę i rzeczywistość jest piękniejsza? To proszę o wytłumaczenie.

  3. Po co, po co, i po co? Wciąż pytacie o sens tam gdzie go nie ma. Dla kasy nie sensu robią!
    Inwestycje drogowe, też kolejowe i sportowo-widowiskowe przekraczają poziom funkcjonalnego bezsensu. Nie widzicie?

    Po co są te kilometry nowych pancernych biało-czerwonych balustrad w Łęczycy, albo na Dębcu oddzielających chodnik od, – niczego? Powiedzą ci że kasa unijna musi być wydana, my nie płacimy. Czy rzeczywiście? Jak długo można tak obojętnie przyglądać się postępowi bezsensu? Budźcie się!

    M

  4. Szanowni sąsiedzi. Łatwiej się żyje jak nie upatruje się we wszystkim rozsądku. Takie czasy…

  5. 75 lat przejazd słuzyłten przejazd mieszkancom Puszczykowa. Były rządy Bieruta, Gomułki, dbano aby służył nalezycie. Potem następcy komunistyczni z Gierkiem na czele. Nawet przestępcza organizacja zbrojna pod kierownictwem Jaruzela i Naczelnika Gminy w Puszczykowie nie wpadła mimo to na aż takie dokuczenie mieszkańcom. Przyszła DEMOKRACJA i mimo, że przyszła to szary obywatel Puszczykowa przez 20 lat się już nie liczył, mimo protestów, próśb, uzasadnień, protestów. BARDZO DZIĘKUJEMY : Napierale, że naparł, Tabędzkiej, że zaprezentowała nam znieczulicę i podłość, Balcerkowi za okłamanie nas w kampaniach wyborczych, obiecując pozytywne załatwienie sprawy tego przejazdu. Tyle warte jest każde Pana słowo!
    Dziękujemy Posłom Wróblewskiemu i Grupińskiemu, którzy chcą wpływać na sprawy dla całego kraju, a nie potrafią załatwić P O Z O S T A W I E N I A P R Z E J A Z D U !!! Dziękujemy też panu staroście Grabkowskiemu, który z szyderczym uśmiechem lekceważył wszelkie błagania, aby nas-mieszkańców tego kawałka Puszczykowa nie rozdzielać gettem. Jesteście wszyscy tyle warci co finał zamknięcia dziś tego przejazdu. Oby Wam się to czkawką nie odbiło! przy każdej okazji my mieszkańcy tej części Puszczykowa będziemy Wam wypominać kiedy tylko będzie taka okazja. A będzie, bo nadal niektórzy z Was będą chcieli być u władzy. A moim zdaniem tak się władzy nie sprawuje. Wybieraliśmy Was, abyście nam pomagali ,aby miło było nam mieszkać, wygodnie, a nie że będziecie nam SZKODZIĆ! W dniu dzisiejszym odcięci zostaliśmy w „pieszym” kontakcie od szpitala i przychodni, od najbliższych nam sklepów, od urzędu Poczty, od przedszkola! To podłość. NIgdy wam włodarze i kolejowcy tego nie zapomnimy!!!

    1. Przypomnienie – Poseł Wróblewski interweniował i przekazał informację z rozmowy z dyrektorem Oddziału Zachodniego PLK Pawłem Neumannem nie tylko do Urzędu.

      „Jeśli chodzi o przejazd na 3 Maja są dwie możliwości:
      1) przebudowa przejazdu, w tym budowa dojazdów oraz instalacja urządzeń elektronicznych sterujących zaporami,
      2) budowa tunelu.

      Pierwsze rozwiązanie kosztować będzie kilka milionów i nie rozwiązuje zasadniczego problemu tzn. istnienia przejazdu i kolizji między ruchem kolejowym i samochodowym. Drugie rozwiązanie jest droższe, ale jednocześnie prowadzi do bezkolizyjnego ruchu kolejowego i samochodowego. Jest więc nie tylko wygodniejsze dla wszystkich, ale także bezpieczniejsze.

      Dlatego w przypadku analogicznego rozwiązania przekonywałem PLK do wsparcia w Pobiedziskach takiej inwestycji. Ostatecznie PLK wsparło Pobiedziska kwotą 3.000.000 zł.

      Zdaniem Dyrektora Neumanna drugie rozwiązanie jest lepsze. Przychylam się do tego poglądu, choć decyzję w tej sprawie musicie Państwo podjąć w Puszczykowie. Przed podjęciem decyzji warto byłoby skontaktować się z Władzami Pobiedzisk, żeby dowiedzieć się jak po kolei przygotowywano ich inwestycję. Należy także omówić z poznańskimi Władzami PLK kwestię przygotowania projektu technicznego inwestycji.”

      1. Poseł PIS B.Wróblewski uratował przejazd na 3 maja! To trzeba tak wytrąbić. Po to by, jak rzeczywiście załatwią przejazd, nie odtrąbili jako swego sukcesu. Podano im tylko produkt do skonsumowania ciekawe czy nawet to potrafią załatwić.

        1. To nie jest takie pewne. Pod koniec kadencji MOT zdobyła 50tys. na ścieżkę spacerowo-edukacyjną z wieżą widokową, ekipa pana burmistrza zrezygnowała z tych pieniędzy – skorzystała wtedy Mosina i przejęła te pieniądze. Ścieżka z wieżą jest, ale na gliniankach.

          1. Plan Marshalla (oficjalna nazwa ang.: European Recovery Program) program pomocy gospodarczej Stanów Zjednoczonych dla Europy, mający służyć odbudowie gospodarek poszczególnych krajów po drugiej wojnie światowej; uchwalony przez Kongres w 1948 r.

            Niemcy tę pomoc wykorzystali na odbudowę przemysłu produkcyjnego opartego na rodzimej innowacji naukowo-wynalazczej. Dotacje unijne które spływają do Polski wydawane są na bzdury, na idiotyzmy które trzeba będzie w przyszłości utrzymywać z pracy podatników.

            „Ja kocham samorządowość, ja kocham samorządowość”, tak – bo ja kocham wydawanie cudzych pieniędzy.
            M

      2. Jakie sprostowanie nikt niczego nie załatwił i długo nie załatwi. Tunel jest lepszy. Brawo genialne odkrywcze . Poseł załatwił bo rozmawiał \. A co on Bogiem jest porozmawiał z Neumanem i już . Troche pomyśleć Kolej zlikwidowała przejazd bo Tabedzka się zgodziła a teraz oni wydadzą kasę na likwidację a potem drugi raz na budowę . Hello asystent pana posła pomyślał jak pisał tego posta?

        1. Nie jestem asystentką. Pismo jest dowodem na to, że próbował, inni nawet tego nie robili. Daje przykład Pobiedzisk, gdzie burmistrzowi udało się doprowadzić do wprowadzenia korzystnych dla miasta zmian. Pokazuje co można zrobić i oferuje pomoc. Czy z niej skorzystano? Jak pokazuje dzień wczorajszy chyba nie.

        2. Obserwatorze!
          Czy zarzucacie posłowi PIS że skłamał? Dajcie dowody! Na razie poseł PIS ma punkt dodatni bo ma dowód pisemny że podjął się załatwienia tematu i tym zyskał w oczach puszczykowian a wy straciliście!

          1. Poseł PIS B.Wróblewski w dodatku nie mieszkaniec Puszczykowa jest jedynym z posłów osiadłych w mieście i okolicy który cokolwiek zechciał się zainteresować problemami wyborców.

      3. Decyzję o usunięciu przejazdu cofnąć będzie trudno a prace trwają :(. Nie mieści mi się w głowie działanie władzy wbrew mieszkańcom. Zostaliśmy odcięcie od sklepu, szpitala, przedszkola, boiska, ludzi z niwiki. To jest potworne. Przejazd na dworcowej nawet w weekend zatłoczony. Przyjadą latem nasi drodzy turyści będzie jeszcze trudniej. Ten przejazd jest niezbędny dla normalnego funkcjonowania miasta. Latem żadna alternatywa nie będzie dworcowa. Droga władzo ten przejazd mimo tragicznej tam drogi był użytkowany bardzo intensywnie.

        1. Do tego jeszcze planowany market na ul. Moniuszki i wjazd oraz wyjazd na zatłoczoną i bez tego ul. Dworcową. Ciekawe w jaki sposób mieszkańcy ulicy Jastrzębiej i Kochanowskiego dostaną się do swoich domów. Będą chyba fruwać, bo z ul. Dworcowej nie będzie można zjechać przy zamykanym co 8 minut szlabanie i blokowaniu ul. Moniuszki przez klientów PiP-a.
          Strach się bać!

          1. Co 8 minut mają jeździć pociągi, bo tak prognozowano! Tym uzasadnia się przebudowę i ekrany akustyczne.
            Zastanówmy się!
            Co ile teraz jeżdżą pociągi w tym towarowe i osobowe na trasie Poznań-Wrocław i ile te ostatnie wożą osób? Można dokładnie obliczyć ale wystarczy każdemu kto jeździ pociągiem ocenić gołym okiem, wiadomo jaka częstotliwość i kiedy są pełne.
            Pytanie 1. Więc kogo mają wozić te pociągi? Ile może wzrosnąć chętnych do podróży na tej trasie i z jakich powodów? Czy prognozowana jest budowa nowego miasta typu Wrocław?
            Pytanie 2. Ile może wzrosnąć ruch pociągów towarowych? Czy prognozowana jest budowa gigantycznego ośrodka przemysłowego?

            Całość wygląda wprost nie wiarygodnie!
            M

  6. Wklejam Państwu analizę wykonaną przez bardzo pracowitą osobę (chylę czoła) przykładowych wydatków na budowę kolejowych węzłów przesiadkowych:
    ” Gmina Suchy Las, w ramach projektu, zamierza przebudować stację w Złotnikach, za kwotę 9,6 mln złotych (w przetargu wybrano ofertę na 7,4 mln złotych brutto). Autor notatki nie podaje, jaki będzie zakres inwestycji. Z innych źródeł, wynika, że inwestycja dotyczyć będzie bardziej przebudowy dróg dojazdowych niż budowy samego węzła.
    Stacja kolejowa w Złotnikach leży w zasadzie na peryferiach Gminy. Od centrum miejscowości Suchy Las oddalona jest ok. 4 km i to w kierunku Piły, a nie Poznania. Większość mieszkańców mieszka w sąsiedztwie granicy z Poznaniem. W gminie Suchy Las, podobnie jak we wszystkich gminach powiatu poznańskiego, większość osób: do szkoły, pracy, lekarza, urzędu czy na zakupy – jeździ do Poznania, a nie w kierunku odwrotnym. W tej sytuacji zastanawia mnie, ilu mieszkańców Suchego Lasu będzie cofało się samochodem kilka kilometrów do stacji kolejowej w Złotnikach, aby przesiąść się do pociągu? Stacja ta nie jest również potrzebna mieszkańcom Golęczewa i Chludowa, ponieważ mają do dyspozycji własne przystanki kolejowe. Czy ktoś prowadził jakiekolwiek badania, dotyczące zainteresowania powstaniem węzła przesiadkowego w Złotnikach? Może się okazać, że dla 3 tysięcy mieszkańców Złotnik i Złotkowa (ilu z nich z tego węzła będzie korzystać, to odrębna sprawa), za 7,4 mln złotych powstanie atrapa, na wzór lotniska w Babimoście lub Radomiu. No, ale jeżeli są pieniądze, to grzech nie schylić się po nie.

    Kolejny przykład generowania kosztów to przebudowa 3 węzłów przesiadkowych w gminie Pobiedziska. O ile w samych Pobiedziskach z komunikacji kolejowej korzysta wielu mieszkańców i budowa tam węzła przesiadkowego ma sens, to ze stacji Pobiedziska-Letnisko zaledwie garstka. Porównać ją można ze stacją Otusz w gminie Buk. Do tego, pomiędzy najdalszym punktem osiedla Pobiedziska-Letnisko a stacją kolejową, odległość wynosi ok. 1 km. Gmina Pobiedziska zamierza na budowę węzłów przeznaczyć aż 33,5 mln złotych. Kwota ta obejmuje parkingi, nowe dworce, drogi dojazdowe, zakup środków transportu.

    Jednym z węzłów przesiadkowych, który nie znalazł się w pierwszym rozdaniu, jest węzeł w Rokietnicy. Tu samorządowcy poszli z jeszcze większym rozmachem. Faktem jest, że ze stacji kolejowej korzysta wiele osób, ale czy to usprawiedliwia tak duży zakres inwestycji?
    Oprócz zadaszenia peronów i budowy przejścia podziemnego, co można zrozumieć, zaplanowano budowę nowego budynku dworca oraz olbrzymi parking. Z części miejsc postojowych odległość do stacji kolejowej wyniesie ponad 400 m. Kto, przesiadając się na pociąg, będzie parkował samochód pół kilometra od stacji?”

    Jak na tym tle wyglądamy my?

    1. A dla kogo zrobili boisko w LO Puszczykowo za 3.5 mln zł z niebieską bieżnią olimpijską ale na której nie można robić żadnych kwalifikowanych zawodów bo !!! za krótka. Nonsens; kolejny Miś.
      Bruksela sypnęła pieniędzmi [które w innym miejscu zabierze z nawiązką] i zaczął się festiwal nonsensów na ich bezmyślne wydawanie.

  7. Pani OBSERWATOR broniąca pasła Wróblewskiego chyba nie ten temat obserwuje. Jakim to niby wyczynem w tej sprawie jest rozmowa z Neumannem? Pani raczy z nas żarty sobie stroić? MIrosław Kruszyński, który zasiadał w dyrekcji przed Neumannem powiedział, że nic nie może zrobić, aby wstrzymać likwidacje tego przejazdu, bo jak wykonawca tego nie zamknie, to nie dostaną pieniędzy. Dodał mi, że taki cyt: numer może zatrzymać tylko J. Kaczyński. A kto ma najszybszy dostęp do niego? Poseł Wróblewski. Nie skorzystał, bo nie chciał u prezesa okazywać słabości w działaniu na powierzonym mu terenie. A prawda jest taka, że do projektu przebudowy wystarczyło wprowadzić aneks oparty na prośbach, apelach, monitach, opiniach mieszkańców Puszczykowa. Nikt tego nie zrobił! Czekaliśmy na działanie Balcerka. Olał temat tak samo jak Napierała i Tabędzka. Ktoś tu napisał wcześniej mądre słowa, że zamknięcie tego przejazdu, który służył ponad 70 lat odbije się władzy w Puszczykowie wielką czkawką. Myślę tak samo. jestem o tym przekonany. Jest argument! A do wyborów coraz bliżej i tu w Puszczykowie i do Sejmu RP. A jakie to wsparcie dostał od puszczykowian poseł Wróblewski? Ponad 600 głosów! Było, niebyło zobowiązanie jest!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.