Komentarzy: 15 o “Przejazd kolejowy w Puszczykówku ponownie zamknięty

  1. Jakim idiotą trzeba być,żeby co dwa miesiące an kilka tygodni wyłączać najważniejszy przejazd w mieście ?
    A , no tak – wystarczy być decydentem PKP

  2. Po prosu nie wierzę… . Zgadzam się z przedmówcą, jest to najważniejszy i jedyny przejazd w części zabudowanej miasta. Mieszkańcom ul.3 Maja polecam uzmysłowić sobie, jak to jest, gdy przejazd na Dworcowej zamkną.

  3. A czy przejazd w Puszczykowie przy stacji będzie otwarty? W niedzielę nie był otwarty i brakowało o tym informacji.

    1. Informacji o zamknięciu przejazdu w Puszczykowie nie ma. Nie sądzimy, aby było możliwe zamknięcie obu przejazdów.

  4. Z góry widzę, że zamykanie przejazdów w naszym miasteczku to jakaś fobia! I gdzie jest władza, by stanąć po naszej stronie? Jeden na ul. Chrobrego i jemu przejazdy „Dyndają”, a drugi ma swój w Dopiewie. Naszych nie widzi.

  5. Nie rozumiem. Wcześniej przejazd był zamknięty przez 2 tygodnie. Okazało się, że nie wyrobili się z pracami i przedłużyli zamknięcie o kolejny tydzień. Następnie okazało się, że między torami nie położono asfaltu. Moje pytanie brzmi: CO TAM JEST JESZCZE DO ZROBIENIA ŻE TRZEBA PRZEJAZD ZAMKNĄĆ NA KOLEJNE 3 TYGODNIE? To jest jakaś paranoja.

  6. Na styku ulic Ratajskiego i Wczasowej stoi znak informujący o zamknięciu przejazdu kolejowego w Puszczykowie. Przejazd jest otwarty i znak ten wprowadza w błąd kierowców. Ściągnijcie go!

    1. Bo ktoś tam albo zakleja pomarańczowym paskiem na skos, albo ten pasek odkleja. To taki nowoczesny system informacyjny nadzoru pana Motyckiego chyba.

    2. Prawdę mówiąc cały system oznakowania objazdowego na obu przejazdach kolejowych w Puszczykowie to jest totalny burdel. Znaki są nieaktualne, wprowadzają po prostu w błąd. Na przykład jadąc od strony Nadwarciańskiej mamy na skrzyżowaniu z Dworcową znak „<- Objazd" mimo, że żadnego objazdu od dawna nie ma, a teraz dodatkowo owy znak wprowadza w błąd bo kieruje wprost na zamknięty przejazd. Nikt przez tyle czasu nie pofatygował się, żeby chociaż głupią tasiemkę przykleić. I tak jest wszędzie, totalny bałagan. A teraz przez 3 tygodnie będą podbijać torowisko. Ręce opadają.

      1. Bo to dzieło pana Motyckiego! To prawdopodobnie pan Motycki ma współpravować z wykonawcami inwestycji kolejowych. Jak współpraca ta wygląda to pan nazwał I opisał. A wszelkie próby rozmowy z panem Motyckim, albo próby nawiązania jakiegokolwiek kontaktu spełzną na niczym. Nawet odnalezienie go w urzędzie I próba rozmowy będzie nie możliwa. Pan Motycki wbije w pana swój wzrok I będzie patrzył I patrzył. Pan będzie mówił, pytał, a on będzie patrzył. I nie ma siły, zrezygnuje pan z konwersacji I się wycofa. Zdenerwowany odchodząc będzie proponował mu rozwiązania, a on będzie patrzył I patrzył. To geniusz! Ale na naszym utrzymaniu. A oznakowania jak były, tak pozostaną I nadal będzie tak, jak pan nazwał. Bo tak się pracuje na Podleśnej. „Czy się stoi, czy się leży? Pensja I tak się należy”

  7. W Kostrzynie po 2015 można zmienić projekt modernizacji linii kolejowej, u nas nie można było. „Szymon Matysek przypomina, że gdy w 2015 r. obejmował stanowisko burmistrza gminy Kostrzyn szanse na realizację tej inwestycji były marne, ponieważ projekt modernizacji linii kolejowej Sochaczew – Swarzędz był już gotowy. (…) Władze gminy jednak nie poddały się:”

    Czytaj więcej: http://www.gloswielkopolski.pl/wiadomosci/wielkopolska/a/w-kostrzynie-wybuduja-tunel-pod-linia-kolejowa,12578256/http://www.gloswielkopolski.pl/wiadomosci/wielkopolska/a/w-kostrzynie-wybuduja-tunel-pod-linia-kolejowa,12578256/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.