Nawet najdalsza podróż zaczyna się od wyjścia z domu!

 

Tym domem jest Puszczykowo – tutaj się urodziłam, dorastam i walczę o spełnienie moich marzeń. To właśnie w tym miejscu  powstał pomysł na nowy projekt  i wyprawę, która jest dla nas wielkim wyzwaniem.

 

Kim jesteśmy?

Od ponad pół roku prowadzimy bloga „Droga inspiracji” (www.drogainspiracji.pl) oraz działamy w social mediach (Facebook i Instagram). Naszą misją jest inspirowanie innych do spełniania swoich marzeń i zarazem pokazanie, że niemożliwe nie istnieje. Wierzymy, że jeżeli się czegoś bardzo mocno pragnie warto do tego dążyć, nawet jeśli wymaga to wiele trudu  i poświęceń.

Ania to dusza podróżnika, serce marzyciela i umysł ekonomisty. Nie umie usiedzieć długo na jednym miejscu. Stawia sobie zawsze jak najwyżej poprzeczkę i wyznacza konkretny plan osiągnięcia celu. Chciałaby uczynić ze swojego życia arcydzieło, inspirować innych do działania i wyznaczania swojej ścieżki życia. Aktualnie mieszka w Puszczykowie, studiuje Ekonomie – specjalność Strategie biznesu i polityka gospodarcza w warunkach globalizacji, uczy narciarstwa i matematyki.

Marta to  niepoprawna optymistka z milionem szalonych pomysłów w głowie. Uwielbia nowe wyzwania, a w szczególności te do których nie wie jak się zabrać. W swoich działaniach jest bardzo spontaniczna i z reguły liczy na łut szczęścia. Uwielbia stawiać sobie szalone i ambitne cele, a później z zapałem je realizować.  Aktualnie mieszka z Komornikach, studiuje Logistykę Międzynarodową oraz Zarządzanie zasobami ludzkimi.

Dokąd idziemy? 

Planujemy iść do Santiago de Compostela szlakiem Camino del Norte, a potem jeszcze dalej do Przylądka Cabo Fisterra uznawanego jako koniec drogi. Cała trasa ma około 1000 km i jej przejście zajmie nam ponad miesiąc. Startujemy 12 lipca 2017r. Musimy także ograniczyć nasz bagaż do minimum, ponieważ wszystko będziemy nosić cały ten czas na naszych plecach. Santiago stało się tak sławnym miejscem dzięki świętemu Jakubowi, którego grób tam się znajduje. Prowadzi tam milion dróg, a każda z nich oznakowana jest żółtą strzałką lub specjalnym znakiem muszli. W Polsce także, można znaleźć wiele takich znaków i wybrać się na swoje lokalne „Camino”. Pielgrzymowanie do Santiago zawdzięcza swoją popularność nie tylko Jakubowi, ale także cudom i rzeczą, które dzieją się po drodze. Ludzie, którzy idą szlakiem, zawsze zmieniają w pewnym stopniu siebie, dzięki potężnemu wyzwaniu jakie postawili na swojej drodze.

Dlaczego idziemy?

Tak naprawdę nie pamiętamy skąd dowiedziałyśmy się o „Camino”. Wiemy jednak, że od tego czasu droga cały czas nas wzywa i nie daje o sobie zapomnieć – przez małe wydarzenia w naszym życiu, które cały czas utwierdzają nas w przekonaniu, że to dobry pomysł. Decyzja zapadła już dawno temu w naszych sercach, a potem została potwierdzona kupieniem biletu w jedną stronę – teraz już nie ma odwrotu! Każda z nas zabiera ze sobą cały wór indywidualnych intencji,  jest tego tak  wiele, że trudno poukładać to sobie w głowie, a jednak wszystko łączy się w pewną magiczną całość. Oprócz naszych indywidualnych powodów, chcemy także zainspirować innych do spełniania swoich marzeń, nawet jeżeli wiąże się to z wielkim trudem i wysiłkiem. Tu liczy się droga, cel jest mniej ważny. To także genialna metafora naszego życia, w którym często szukamy szczęścia gdzieś daleko, zapominając, że jest obok nas.

Gdzie będzie można nas znaleźć?

Podczas naszej wyprawy oprócz samej obecności na hiszpańskim szlaku, chcemy być obecne w internecie. Będziecie mogli śledzić nasze codzienne chwile radości i trudu na naszym Facebooku oraz Instagramie. Oprócz tego będziemy raz na jakiś czas opisywać bardziej szczegółowo i dokładnie ciekawe historie z trasy oraz liczne przemyślenia na naszym blogu. Po naszym powrocie oczywiście będziecie mogli liczyć na obszerne podsumowanie i liczną fotorelacje.

Każdy z Was może dołączyć do naszego projektu!

Pakując plecak i ruszając w nieznane, będąc w Hiszpanii, Polsce lub innym miejscu świata. Możecie także stać się częścią naszej wyprawy, dzięki obserwowaniu naszych zmagań na FacebookuInstagramieblogu. Bardzo potrzebujemy Waszego wsparcia, które sprawi, że na pewno będzie nam się szło lżej oraz wytrwamy w chwilach kryzysu, które na pewno się zdarzą. Jesteśmy także otwarte na wszystkie Wasze rady, pomysły dotyczące naszej drogi i licznych problemów, z którymi będziemy się zmagać. W zamian obiecujemy zabrać ze sobą Wasze intencje i zanieść je do katedry w Santiago de Compostela, gdzie podobno dzieją się cuda!

Anna Solecka i Marta Bogdanowska

Od redakcji: w miarę naszych możliwości, również Forum Puszczykowo będzie informować o postępach w zmaganiach dzielnych dziewczyn.

 

Komentarzy: 5 o “Projekt Camino – 1000 km pieszo przez północną Hiszpanię do Santiago de Compostela

  1. Gratuluję wspaniałych pomysłów i odwagi w ich realizowaniu! Znam smak wędrówek z plecakiem, często bez grosza przy duszy. Nie można ich porównać z niczym innym zwłaszcza, gdy idzie się w grupie przyjaciół. No, nie doświadczyłam aż tak wielkich wypraw, jak Wasza, ale jednak. Macie rację, najważniejsze, żeby podjąć wyzwanie, nie zawsze w górach wejdzie się na szczyt mimo, że jest się tuż-tuż.
    Zabierzcie, proszę, do Świętego Jakuba moje intencje, a ja będę modlić się, żebyście dotarły tam szczęśliwie i odmienione wróciły do naszego wspólnego domu, do Puszczykowa.

    1. Pozostaje mi się dołączyć do prośby o zabranie na trasę, „do plecaka” również moich intencji w zamian za modlitwę o szczęśliwą wędrówkę i powrót do domu.

  2. Wiatru w plecy, zdrowia i szczęścia w podróży. Z przyjemnością poczytam na Forum jak realizują się marzenia.

  3. Drogie Dziewczyny,
    Mam nadzieję, że Wasza wędrówka będzie żródłem tylu głębokich wrażeń i doznań, że starczy Wam ich na długie lata. Dla mnie każda podróż- choć nigdy taka jak Wasza, była i jest nie tylko przygodą ale także bramą poznania (zbieżność nazw celowa).
    Trzymam kciuki za pomyślną wędrówkę i szczęśliwy powrót. Miło, że tak ładnie piszecie o Puszczykowie.
    Serdecznie życzę poznania wielu ciekawych ludzi po drodze, i doświadczenia wspólnoty i gościnności, tak potrzebnej w drodze.
    Carl Jung w swoich wspomnieniach pisał: „Jest rzeczą ważną, abyśmy mieli jakąś tajemnicę i przeczucie czegoś niepoznawalnego. Nasze życie przeniknięte jest wtedy czymś ponadosobowym. Jeśli ktoś nigdy tego nie doświadczył, doprawdy przegapił coś istotnego. Człowiek musi czuć, że żyje w świecie , który pod pewnym względem jest tajemniczy, że w świecie tym dzieją się i mogą być doświadczane- rzeczy, które nie doczekają się wyjaśnienia- to , co nieoczekiwane i co niesłychane, też należy do tego świata.”
    Doświadczajcie więc nieoczekiwanych, niesłychanych, tajemniczych – ale zawsze dobrych przeżyć.

  4. Drogie Dziewczyny pomódlcie się o to aby naszym miasteczkiem rządzili ludzie o mądrości Pani radnej Wójcik i żeby św.Jakób oświecił Puszczykowian aby wybrali w najbliższych wyborach ,nie przeciętność i byle jakość ale ludzi z klasą których w miasteczku nie brakuje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.