Większość mieszkańców naszego miasta narzeka, i słusznie, na jakość powietrza w Puszczykowie.  Niby las dookoła, niby powinno być lepiej niż w sąsiednich miejscowościach, a jednak, ze względu chyba na ukształtowanie powierzchni miasta, powietrze w Puszczykowie truje.  Zakupiono urządzenie do mierzenia poziomu zanieczyszczenia, ale podobnie jak zakup termometru nie wyleczy choroby, tak i zakup urządzenia do pomiarów czystości ( a może lepiej nieczystości) powietrza nie zlikwiduje problemu.  Aby było lepiej trzeba wielopoziomowych działań: edukacyjnych, wymiany pieców, ścigania tych, którzy spalają śmieci itd.

Do walki o czyste powietrze włączyła się Grupa PGNiG.  Właśnie ruszyła kampania edukacyjna „Powietrze bez śmieci” prowadzona przez Fundację PGNIG im. Ignacego Łukasiewicza, która swoim zasięgiem ma objąć kilka tysięcy szkół i wszystkie polskie gminy.

Część pierwsza projektu przeznaczona jest dla dzieci z klas I-III, bo właśnie w tym wieku tworzą się nawyki, które pozostają z nami przez całe życie. Szkoły, który zdecydują się udział w programie, otrzymają nie tylko atrakcyjne materiały edukacyjne, ale też szansę na zdobycie wyposażenia trzech nowoczesnych Szkolnych Pracowni Przyrodniczych o wartości 30 000 zł. Zgłoszenia szkół przyjmowane będą do końca tego roku, ale warto zrobić to już teraz, bo tylko pierwsze 1000 placówek otrzyma materiały edukacyjne w formie specjalnego AntySmogBox-u. Pozostałe szkoły będą mogły ściągnąć te materiały ze strony www. Szczegóły znajdują się na: www.powietrzebezsmieci.pl/szkoły.  Do wygrania obok czystszego powietrza wyposażenie pracowni przyrodniczej.

Część druga to działania skierowane do gmin, które mogą wziąć udział w konkursie i wygrać pięć Naukowych Stacji Zabaw PGNiG o wartości ok.100000 zł. To rodzaj parku eksperymentów i doświadczeń, gdzie całe rodziny będą mogły poznać prawa nauki i bawić się nimi. Każda gmina, która chce wziąć udział w projekcie, musi do końca tego roku zgłosić swój udział przez formularz na stronie www.powietrzebezsmieci/gminy. Następnie, po zweryfikowaniu zgłoszeń, rozpocznie się głosowanie, w którym każdy będzie mógł oddać swój głos na wybraną gminę. Najpierw musi jednak zapoznać się z materiałem na temat zanieczyszczeń powietrza i odpowiedzieć na proste pytanie. Tym samym projekt ma szansę stać się pierwszym, tak szerokim działaniem edukacyjnym w Polsce.  Do wygrania „Naukowa stacja zabaw PGNiG”.

Może warto aby i puszczykowskie szkoły i władze naszego miasta włączyły się w tę akcję?  Wg badań każdego roku w Polsce na skutek zanieczyszczenia powietrza przedwcześnie umiera ponad 50.000 osób!

 

Komentarzy: 153 o “„Powietrze bez śmieci” w Puszczykowie ?

  1. Pomiar zanieczyszczeń w Puszczykowie (Rynek) od kilkunastu dni nie działa pod podanym na stronie UM adresie – http://panel.syngeos.pl/ .
    Pomiary październikowe pokazywały przekraczanie (200 – 300%) norm czystości powietrza w godzinach popołudniowych.

    Na stronie https://chceoddychac.pl/wlkp zbierane są podpisy pod petycją do Sejmiku Województwa Wielkopolskiego – Uwolnij Wielkopolskę od smogu

    1. Największym trucicielem jest motoryzacja na pierwszym miejscu i przemysł na drugim miejscu; a problem opalania domów węglem wywoływany jest na zlecenie lobby gazowego .

        1. Nie prawda że po sezonie grzewczym jest czyste powietrze, spaliny samochodowe nie są tak widoczne jak dym z niektórych kominów domowych. Hitlerowcy zanim zaczęli stosować cyklon B, masowo uśmiercali ludzi spalinami samochodowymi.

          1. Możesz to udowodnić?

            Zanieczyszczenie powietrza zmierzone na ul. Kasztanowej w Puszczykowie właśnie teraz (17:09) przekracza PM 2.5 – 480%, PM 10 – 264%.

            W okół tej ulicy ruch samochodowy jest znikomy.

            W Strykowie PM 2.5 – 136%, PM 10 – 96%

            Czyste Puszczykowo?

          2. Sprostowanie – cyklon B Cyjanowodór (HCN), zwany także kwasem pruskim był stosowany przez hitlerowców w komorach gazowych. Hitlerowcy wykorzystywali ciężarówki służące do zaczadzania – tlenek węgla wytwarzany przez silniki spalinowe ciężarówek wtłaczany był do HERMETYCZNIE zamkniętych komór za pomocą rury wydechowej.

            Obecnie samochody posiadają katalizatory i pomiary emisji spalin pracy silnika na biegu jałowym oraz przy podwyższonej prędkości obrotowej podczas corocznych, obowiązkowych przeglądach samochodów w diagnostycznej stacji kontroli pojazdów?

            O tym czy powietrze jest „czyste” możemy przekonać się sprawdzając mierniki zanieczyszczenia powietrza. Mierniki sprawdzam wraz z grupą osób interesujących się tym tematem od miesiąca. Ciepły dzień i noc – wskaźniki nie przekraczają norm, zimna noc – wskaźniki wielokrotnie przekraczają normy. Tak było w październiku i na początku listopada, teraz może być tylko gorzej.

          3. Panie szeryfie KJK dlaczego nie banujesz takich p…
            Którzy w „dyskusji” o smogu przytaczają Cyklon B.

          4. Do osoby podpisującej się „mieszkaniec Puszczykowa”. Informacje które podałam przekazywane są w szkołach stopnia średniego, w muzeach martyrologii. Muzeum Stutthof w Sztutowie, Auschwitz-Birkenau.
            Na koniec, nie interesuje mnie co pan miał na myśli pisząc ” dlaczego nie banujesz takich p…” choć przypuszczam, że z kulturą nie miało to nic wspólnego. Usunęłabym na miejscu admina pana wpis.

        1. Złe spalanie – zgoda, widać gołym okiem, znać sprawców. Złe piece węglowe – drugi powód. Nie twierdzę że palenie węglem w ogóle jest lepsze od gazowego ale gazu Polska nie ma własnego a węgiel tak więc tu potrzebna „zimna krew” i myślenie „przestrzenne”.

          Ja już raz poszedłem za takim nawoływaniem do czystego powietrza i w latach 90-tych zamieniłem węgiel na gaz bo był wtedy tani. Później Putinowi potrzeba było więcej czołgów i zdrożał do takich rozmiarów że za gaz płaciłem dwa razy tyle co za węgiel, przy domu 200kw. I kiedy, w środku zimy przy minus 20 stopni celsjusza zepsuł się jakiś pieprzony kabelek skomplikowanej elektroniki powiedziałem, o nie, tak to nie może być. Gdyby nie przezorność i kominki na kondygnacjach trzeba by opuścić mieszkanie. Wtedy przeszedłem z powrotem na węgiel. Nie żałuję, z tym że palę najlepszy gatunek i tak jak sztuka mówi. Obserwuję i porównuję dym ze swojego komina, nie mam wiele większy niż kilka domów obok gdzie mają gaz.
          Więc w tej sprawie zachowajmy dużo rozwagi i długodystansowego, przestrzennego myślenia. Nie kierujmy się małym ego.

          Ale też tego lata, kilka razy zdarzyło mi się, zacząłem się dusić wyziewami spalinowymi stojąc w korku. Autentycznie, musiałem wyjść z samochodu, nie dało się stać za jakimś dostawczakiem z Biedrony. Nie potrzebne mi były wskaźniki za dowód twierdzenia – największym trucicielem jest motoryzacja (i rozwój deweloperskich osiedli)!

  2. Potwierdzam wiadomości z komentarza pana Karczewskiego i zachęcam do podpisania petycji.
    Dodać można jedynie, że wszystkie kampanie reklamowe kosztują, a to obniżenie cen gazu byłoby najskuteczniejszą zachętą do zmiany pieca na gazowy.

    1. Dodam jeszcze jedną rzecz, od początku palenia w piecu czyli ponad 1 miesiąc spaliłem mniej więcej dopiero 600 kg najlepszego węgla który obecnie kosztuje 950 zł. Dodam jeszcze że piec wykonano w Polsce i zarobił rodak a nie jakiś tam ślimakożerca. W domu starej daty z grubymi murami ale bez ocieplenia zaś ciepło tak że przy gazie za „chiny” nigdy nie było.
      Pani Mariolo. może ten rodak za moje pieniądze za piec kupi od pani jakieś dzieło sztuki ?
      Bo ślimakożerca nigdy, a rus to jeszcze będzie miał za co nie daj boże kiedyś przybyć do pani w odwiedziny takim kopcącym pancernym, i wtedy to będzie pani zimno, oj zimno… O tym też warto pomyśleć. Dla przykładu Niemcy tak myślą; kupują co swoje.

      1. Informacje, o których się nie mówi, a powinno – za posiadanie starego pieca wkrótce będzie można karać. Nie mieszczące się w klasach 3, 4 lub 5 według normy PN-EN 303-5:2012 (tzw. kopciuchy) będą mogły być eksploatowane do 31 grudnia 2022 r. Te spełniające wymagania dla klasy 3 lub 4 (produkowane do 2012r.) według tej normy, będą mogły funkcjonować do 31 grudnia 2027 r. Użytkownicy kominków, pieców, nagrzewnic mogą je eksploatować do 31 grudnia 2022 r. chyba, że osiągają one sprawność cieplną na poziomie co najmniej 80 proc. lub zostaną wyposażone w urządzenia zapewniające redukcję emisji pyłu. To najważniejsze dla mieszkańców konsekwencje planowanej uchwały antysmogowej. A wszystko to w celu ograniczenia szkodliwego oddziaływania groźnych dla zdrowia zanieczyszczeń powietrza. Warto zainteresować się bliżej tym tematem i przestać uważać, że dopłaty są jedynie przy wymianie starego pieca węglowego na piec gazowy, bo to nieprawda. Dopłaty (o czym już pisałam w wielu dyskusjach) dostaje się na modernizację lub wymianą instalacji c.o. i c.w.u., w tym zakup i montaż: kotłów olejowych, kotłów gazowych, kotłów gazowo-olejowych, ogrzewania elektrycznego, wymiennika ciepła / węzła cieplnego, kotłów na paliwa stałe w tym popularny pellet.

        1. Karanie za stary piec? Już mi się nasuwają pytania:
          1. Na podstawie jakiego prawa można wejść komuś do domu i sprawdzić czy piec jest stary? Trzeba mieć nakaz sądowy, a nie ma też obowiązku przechowywania dowodów zakupów urządzeń domowych i nikt nie magazynuje paragonów, rachunków lat 10.
          2. Jeśli już kogoś będzie się chciało karać to będzie to pewnie kara pieniężna za <<>> na kupno nowego pieca? I co taką karą się osiągnie?
          Moim zdaniem trzeba iść taką drogą:
          1. Po pierwsze – Informować, przekonywać, przez gminną prasę, cykliczne spotkania z ekspertami, może nawet śmiesznie brzmiące warsztaty pt; Czy umiesz dobrze palić w piecu? Czyli: wiedza, wiedza i jeszcze raz wiedza!
          2. Po drugie – pomagać, na szczeblu gminnym, w kupnie dobrego pieca tym których na nie nie stać, zgodnie z maksymą : Gmino, chcesz czystego powietrza to zapracuj na nie!
          3. Po trzecie – wpływać (nagłaśnianiem problemu, molestowaniem posłów, akcjami społecznymi, etc.) na instrument polityki gospodarczej państwa w kierunku regulacji cen opału bo tu jest klucz problemu.

          1. Karze się za nie przestrzeganie prawa, tu zapisy będą zmienione na podstawie ustawy zwanej antysmogową.
            Nie trzeba mieć rachunku żeby zobaczyć czy piec węglowy spełnia wymogi, wystarczy zobaczyć piec (żaden z kupionych przed 2012r. warunków nie spełnia).
            Większość z przytoczonych punktów jest już od dawna realizowanych – od wielu lat na poziomie kraju, od bardzo niedawna w Puszczykowie.

        2. Pani Mariolo dziękuję za informację.

          Przyjemnie się czyta jak mądry coś mądrego napisze.

    2. Szanowna Pani
      Tak się akurat złożyło że mój komentarz był do:

      ” największy truciciel motoryzacja; 15 listopada 2017

      Nie prawda że po sezonie grzewczym jest czyste powietrze, spaliny samochodowe nie są tak widoczne jak dym z niektórych kominów domowych. Hitlerowcy zanim zaczęli stosować cyklon B, masowo uśmiercali ludzi spalinami samochodowymi.”

      Ale co tam, cieszę się ze dała Pani upust swoim emocjom 🙂
      Pozdrawiam

  3. Aby być ekologicznym ogrzewaczem swojego domu, musi być zachęta. Niby dlaczego mamy kupować drogie piece gazowe, instalując dodatkowe rury, kuć ściany, montować brzydkie skrzynki na liczniki w naszych posesjach, a w końcu płacić horrendalne rachunki w których mimo poniesionych, ogromnych nakładów finansowych na instalacje doliczane są pokaźne kwoty za przesył, posiadanie, uzytkowanie i vaty, a do tego sam gaz. Najdroższy gaz w Europie!
    Potem ponisić koszty z serwisem takiego pieca. Dodam, że nalezy też wydać spore sumy na projekt takiej instalacji. kto uważał na lekcjach fizyki to domyśli się, że to nie wystarczy. I Ci, którzy dotąd opalali swoje domy tradycyjnym piecem węglowym posiadają stare, żeliwne, zakamienione kaloryfery. Takie się do ogrzewania gazem nie nadają. Je też trzeba wraz z rurami wymienić. A to już, naprawdę pokaźne kwoty.
    Inaczej rachunki będą rujnujące budżet domowy.
    Dlatego coś za coś! Niech pan Woźniak z PGNiG pomyśli o zmotywowaniu właścicieli nieruchomości w Polsce zupełnie czym innym, niż kampanią w szkołach. Niech pomysli jak nagradzać tych, którzy mają lub chcą mieć ogrzewanie gazowe, bo dlaczego ja mam mieć drożej niż sąsiad? Dodam też, że w bardzo wielu domach w Puszczykowie ludzie montują dodatkowo, drugi piec z ..otwartym paleniskiem. Dlaczego? Bo jak mówią – taniej.

    1. Żeby tanio grzać trzeba ogrzewać TYLKO dom, a nie powietrze dookoła niego.

      Dom musi mieć izolację termiczną, szczelne okna i drzwi i przemyślaną wentylację.
      Czy przy dużym mrozie wychodzisz z domu nago? Nie, ubierasz się ciepło i tak samo zrób ze swoim domem. Ubierz go ciepło – ta inwestycja zwróci się w ciągu kilku lat.

      Ceny gazu w ostatnich latach spadają a węgla ciągle rosną.

      Stare grzejniki i rury NIE SĄ przeszkodą do wymiany kotła na gazowy. W każdej instalacji co. instaluje się filtry które zabezpieczają wrażliwe elementy przed zanieczyszczeniami.

      1. Oczywiście, stare grzejniki i rury przeszkodą nie są do czasu pierwszego rachunku podczas zimy:-)
        A sugestyja o „Ubraniu ciepło domu” jak najbardziej słuszna. Ma to ogromne znaczenie. A najważniejszy dach i okna. Pamiętajmy jednak o tzw drobnej wentylacji.

  4. Panie Mariolo, jak słyszę że karze się za nieprzestrzeganie prawa skóra mi na grzbiecie cierpnie bo każdy obywatel tego kraju coś nie przestrzega, łącznie z biskupami i prezydentami. Jest taka ilość zakazów i nakazów że żaden prawnik nie ma w głowie absolutnej wiedzy prawniczej a cóż dopiero obywatel, o takim z niższym wykształceniem wolę nie mówić. Mnie się tak wydaje że największą uciechę „twórcy prawa” mają w tym żeby utrudniać życie niż rozwiązywać problemy.
    W takim karaniu za stary piec widzę tylko totalny konflikt a nie rozwiązanie problemu.

    1. Nowe ustawy zmieniają stare przyzwyczajenia w mniej lub bardziej skomplikowany sposób. Trzeba wierzyć, że projekty ustaw powstają w wyniku analiz danych i mają na celu polepszanie życia społeczeństwa. Pamiętam opory przed wprowadzeniem segregacji surowców wtórnych i wiele innych, niechętnie przyjmowanych przez część mieszkańców naszego kraju. Interesuję się historią, znam efekty pięciodniowego smogu w Londynie, który spowodował śmierć dwunastu tysięcy ludzi. Nie dziwię się chęci wprowadzenia radykalnych zmian.

      1. Pani Mariolo, pani wierzy że ustawy powstają w wyniku analizy danych? Ja w to nie wierzę i obserwuję że projekty ustaw powstają na zlecenia polityczne. Czasami są to pojedynczy lobbyści, jak było za Tuska i Kopacz. Słyszeliśmy z nagrań kelnerów.

        1. Chcę wierzyć, że projekty ustaw powstają w wyniku analiz danych. a nie lobbowaniu grup kapitałowych. Do ustaw mających chronić środowisko dochodzi nowelizowana po dwudziestu latach ustawa o ochronie zwierząt. Cały czas czekam na efekty ustawy krajobrazowej, która miała zlikwidować natłok informacji reklamowych, chaos marketingowy oraz wielkie billboardy i reklamy wielkoformatowe. Wszystko po to, aby odsłonić piękno krajobrazu i zwiększyć poczucie estetyki u obywateli.

  5. Panie Karczewski, z tonu pańskich wpisów domyślam się że pan jesteś sprzedawcą pieców gazowych.
    W każdym razie kimś z tej branży. Trafiłem ?

    1. Nie 😉
      Jestem zadowolonym użytkownikiem kotła gazowego z uwagi na niskie koszty (ogrzewanie + cwu. + kuchenka = 1800 PLN rocznie) i brak obsługi z mojej strony. Roczny przegląd kotła to ok. 100 PLN. Dlatego namawiam na ogrzewanie domu a nie otoczenia a wtedy będzie Ciebie stać na ogrzewanie gazem + dla rozrywki, i w razie awarii, kominkiem.

      1. A grzejniki pan nie sprzedaje? I nie robi projekty instalacji CO ?
        Mniejsza z tym, nie neguję ogrzewania gazowego ani tych wszystkich dobrodziejstw które wraz z panią Mariolą wymieniacie. Nie neguję zasady, to oczywiste, wymieniam tylko obawy odnośnie metod wprowadzania. I zabrałem głos na dźwięk słowa KARANIE. Jestem uczulony na to słowo, osobiście preferuję prewencję i mediacje, porozumienie i ugodę.
        Więc róbmy czyste powietrze ale, diabeł tkwi w szczegółach; oto jeden ze sposobów – prasa. Na przykład wolał bym czytać w Echu Puszczykowa ekspertów z powyżej omawianego tematu niż na przykład natrętne lansowanie się dwóch młodych aktywistów politycznych z których jeden przepisuje nam historyczne teksty.
        Gdyby pan napisał do Echa to może wydrukują jakiś ładny tekst o „naprawie czystego powietrza w Rzeczypospolitej”, o tym jak to zrobić, niedrogo. Że można sobie wszystko kupić za pieniądze wiadomo.

        1. Szanowny panie, ale rynek już podpowiada w co zainwestować. Ceny gazu spadają, węgla rosną. Niezły kocioł gazowy kupi Pan za ok 3000 PLN, a niezły węglowy za 6000 PLN. Decyzja należy do Pana. A dla niereformowalnych będą kary.

          Proszę wyjść teraz na dwór i wchłonąć czyste Puszczykowskie powietrze.
          PM 2.5 – 1148% !!!
          PM 10 – 672% !!!

          Mamy smog jak w Pekinie.

          1. Drogi panie, nie oto chodzi na jaką wejść drogę tylko dokąd nas ona doprowadzi.
            Memento mori.
            Czy da mi pan gwarancję że ceny gazu nie pójdą w górę za lat 5, 10, 15 i 20 ? Jak totalnie się uzależnimy od gazu a Putin zwariuje ? Nie. Otóż ja już raz to przerabiałem lat temu prawie 20. I mam pamięć, i bujną wyobraźnię. Owszem myślę o piecu gazowym, ale jako o „drugim silniku w tym samolocie”.

            Jak ktoś wygraża karami to znaczy że nie ma argumentów albo sam w duchu nie wierzy w co głosi. Czy wie pan że naziści z węgla produkowali benzynę syntetyczną (Wikipedia/Benzyna syntetyczna w czasie II wojny światowej[edytuj]
            Badania nad upłynnianiem węgla prowadzono w latach 20 XX wieku w Niemczech, głównie z tego powodu, że kraj ten po I wojnie światowej został odcięty od źródeł ropy naftowej. Pierwszy proces upłynniania został wynaleziony przez Franza Fischera i Hansa Tropscha z Instytutu Cesarza Wilhelma. W czasie II wojny światowej był on stosowany do produkcji benzyny na potrzeby zbrojeniowe przez Niemcy i Japonię. W szczytowym okresie produkcji w Niemczech wytwarzano 124 000 baryłek benzyny na dobę, co dało łącznie 6,5 miliona ton w 1944[2]).

            Przymus należy nałożyć na profesorów żeby pomyśleli czy z węgla wydobywanego w rodzimych kopalniach nie da się jeszcze czegoś wycisnąć. W ogóle to pan trochę lewituje w krainie fantazji, jak by nie rozumiał że wielu ludzi w tym kraju nie ma alternatywy, nie ma nawet 1500 zł na zmianę pieca. I nic tu reformowalnego nie ma w tym ostatecznym wytłumaczeniu.
            Postulując karanie tych ludzi to tak jak by pan chciał ich karać wysokimi grzywnami pieniężnymi za to że nie mają pieniędzy , w sutuacji gdy na przykład są chorzy albo złodzieje ich okradli…
            Pozdrawiam

      2. Panie Karczewski , 1.800 zł rocznie ? Niskie koszty ? Ile m2 Pan ogrzewa i ile stopni Pan ma w domu , chyba dwa pokoiki i 18 st.C . Mam dom ocieplony , okna szczelne , dach również i przy temp. 22/23 st. C na 160 m2 + woda + kuchnia wychodzi mi około 6.000 zł rocznie , roczny przegląd 150 zł ,więc nie pisz Pan bzdur.

          1. Nie wynika z faktury ile m2 Pan ogrzewa i jaką Pan utrzymuje temperaturę w domu. My nie chodzimy w domu w sweterkach i dresowych spodniach , moje dzieci biegają i śpią w krótkich rękawkach , my również. Nie używamy futrzanych bamboszy nawet zimą.

          2. Pani Halino, najpierw pani posądza mnie o pisanie bzdur a teraz sugeruje że chodzę po domu w swetrach i dresach. To nie jest eleganckie zachowanie.

            W domu mam w dzień 20-21°C, w nocy 18-19°C i nie chodzę w dresach. A o powierzchni napisałem wcześniej, wystarczyło poczytać.

  6. Nie jest pan na bierząco. Prezes PGNiG złożył właśnie wniosek do Urzędu Regulacji Cen o uznanie podwyżki cen gazu od grudnia br. Nie wciskaj pan ludziom nieprawdy. Lobbuje pan, ale nieudolnie, bo da się wyczuć. Ktoś napisał , ze coś za coś i ma rację, nie pan. a dane z PM muszą być potwierdzone, a nie propagowane. To FP a nie Trybuna Ludu.

    1. Tak przyznaję, lobbuję za czystym powietrzem w Puszczykowie.
      O 22:29 stężenie pyłów PM 2.5 – 1840%, PM – 10 – 1062%. Dzisiaj Puszczykowo jest na 12 miejscu pod względem zanieczyszczenia powietrza w Polsce wg strony http://looko2.com/tracker.php?lan=&search=A020A6294F8E

      A ceny gazu spadają od początku 2013 od 1,3235 PLN do 1,0305 PLN.

      Liczę na więcej lobbystów w sprawie czystego powietrza w miejscu w którym żyjemy i oddychamy. Pan też się może przyłączyć – dla zdrowia naszych dzieci, wnuków, rodziców i nas samych.

      Zacznijmy od czystego spalania węgla, to możemy zrobić już, od następnego rozpalenia w piecu. Już powyżej podałem adres strony na której zachęcają i tłumaczą jak palić czysto i ekonomicznie, ale powtórzę http://czysteogrzewanie.pl/jak-palic-w-piecu/jak-palic-czysto-weglem/

      Rozpropagujmy ten sposób palenia wśród sąsiadów, rodziny. To nic nie kosztuje.

      1. I na koniec przemówiła rozwaga, od tego zacznijmy od świadomości jak palić węglem, lepiej.
        I bądźmy dla ludzi bardziej wyrozumiali, dla ludzi słabszych, potrzebujących. Powodzenie, chwilowe życiowe powodzenie jest jak wiosenne zauroczenie, szumi i nakręca a człowiekowi wydaje się że tak będzie zawsze i dziwi się że inni tego nie mają. W takich stanach emocji czuje się tylko „tu i teraz” jak rzekł jeden taki klasyk liberalny; „…a Horodniczy rzekł, – ludziom nie smakuje mięso? Dziwne, moje jest smaczne…” czy coś w tym rodzaju. Powodzenie jest a później go nie ma, a zimą w tym klimacie trzeba w piecu napalić, czymkolwiek…
        Pozdrowienia

  7. Panie Karczewski przeczytałem te pana (…) o ogrzaniu domu za 1800zł. mam dom 150m ze ścianami z POROTONU grubości 55cm ,pomiędzy warstwami ceramiki 15cm wełny mineralnej i taki rachunek jak pan pisze że za cały rok ja płacę za 2 zimowe miesiące, a za 100 zł to panu konserwator policzy za dojazd. Schowaj sobie pan te bajki na spotkanie z Wożniakiem ,któremu skapneła się super fucha za wiedzę i pewną przynależność gdyż jednym z jego zastępców jest przedstawiciel komitetu wyborczego ważnej osoby w państwie ,na układy nie ma rady.Miejmy oczy otwarte.

    1. Mam dom dwukondygnacyjny, ok 130 m². Gazem ogrzewam cały dom + cwu. + kuchenka gazowa. Dodatkowo kominkiem ogrzewam połowę parteru w godzinach 17-21i zużywam 3-4 m³ twardego drewna na sezon za który płacę ok 1000 PLN.
      W 2016 za przegląd zapłaciłem 100 PLN.

      Rozliczenie za zużyty gaz za poprzedni sezon http://www.alefajne.pl/images/fullsize/rachunki-gaz.jpg

      Mam nadzieję że „warszawiak puszczykowski” wie jak się zachować i przeczytam od niego magiczne słowo …

    2. Do informacji pana Krzysztofa Karczewskiego mogę dodać, że przy corocznym serwisie pieca gazowego nieprzerwanie i bezawaryjnie pracującego od 10.09.2004 roku dokonywany jest pomiar spalin. Posiadam dowód – wydruk z urządzenia pomiarowego. Znajomi z Austrii są zobowiązani przepisami do dwukrotnego w roku sprawdzania spalin z pieca i czyszczenia kominów.

      1. Państwo lobbujecie za czystym oczywistym powietrzem. A kto temu się sprzeciwia?
        Ale proszę mi wyjaśnić jak ewentualnie miało by skutkować w praktyce wprowadzenie zakazu używania starego pieca? Co, będą funkcjonariusze Straży Miejskiej włamywali się do domów i demontowali piece w środku zimy? Bo co takim delikwentom zrobią mandaty? Wsadzą je do pieca.
        Jest dla przykładu szlachetnie brzmiąca ustawa anty nepotyczna to sobie profesorzy wyższych uczelni nawzajem świadczą koleżeńskie przysługi, – ja ci wezmę córkę na asystenta to ty mi weź syna na doktoranta i taki przykład moralności idzie od góry do dołu. A wy tu o odpowiedzialności za planetę ludzi nie majętnych.
        Albo inna szlachetna ustawa krajobrazowa, czy widzieliście gdziekolwiek jej zastosowanie? Może w Puszczykowie?

        O takim agitowaniu za piecem gazowym z wymianą instalacji w całym domu powiem że jest z gatunku takiego skeczu:
        jedna baba mówi do drugiej baby
        – Wie pani ale chleb zdrożał, masło zdrożało, jajka drożeją, nie da się żyć.
        A ta druga
        – Ale za to kamienice potaniały!

        1. Kary za smrodzenie i kopcenie to ostateczność. Już teraz trudno kupić nowy kocioł niespełniający norm. A więc stare kotły będą dogorywały i w naturalny sposób będą zastępowane nowymi.

          Pisze Pan „Państwo lobbujecie za czystym oczywistym powietrzem. A kto temu się sprzeciwia?”

          No oficjalnie nikt, ale wielu pomyśli — czemu ja mam nie dymić, przecież sąsiad dymi więcej. A może zmienić sposób myślenia i zastanowić się co JA mogę zrobić dzisiaj, za tydzień, za rok?

          Dzisiaj możesz napalić w piecu węglowym ekologicznie/ekonomicznie – http://czysteogrzewanie.pl/jak-palic-w-piecu/jak-palic-czysto-weglem/

          Za tydzień kup dobry węgiel.

          Ile lat ma Twój kocioł 10,15 lat. Może, zamiast czekać na awarię zaplanuj wymianę na nowoczesny kocioł po najbliższym sezonie grzewczym.

          1. Odpowiedź, – kupiłem go w zeszłym roku. I palę najdroższym węglem, to już powiedziałem.

        2. Ogrzewanie domu wraz z przygotowaniem ciepłej wody użytkowej stanowi (AŻ!) 70 proc. rocznych kosztów utrzymania domu. Koszty ogrzewania zależą od standardu izolacyjności cieplnej, od rodzaju paliwa i sprawności systemu grzewczego. Wybór źródła ogrzewania to jedna z najważniejszych decyzji, od zastosowanego rozwiązania grzewczego zależeć będzie większa część stałych wydatków ponoszonych na utrzymanie.
          Jak wydać najmniej na ogrzewanie?
          Zamieszkać w poznańskich blokach podłączonych do Miejskiej Sieci Ciepłowniczej.
          Dlaczego?
          domu.https://plus.dzienniklodzki.pl/eko/a/jakie-sa-skutki-zdrowotne-oddychania-zanieczyszczonym-powietrzem-cz-i,12659966

          1. Dzisiaj, 17.11.2017 godzina 21:39 jakość powietrza w Puszczykowie
            PM 2.5 – 1596%
            PM 10 – 928%

            I mamy następny rekord, dzisiaj na 5 miejscu w Polsce. Puszczykowo pnie się w górę – niestety.

            Czy ktoś wie, dlaczego te pyły ta się kumulują w Puszczykowie? Ukształtowanie terenu, duże zadrzewienie? Dla porównania w Poznaniu powietrze w normie lub niewielkie przekroczenia. W Strykowie (19km od Puszczykowa) również niewielkie przekroczenia, pomimo że miernik zlokalizowany w pobliżu drogi 22.

  8. No chyba jakaś pomyłka z tym 5tym miejscem bo jak donosi lokalna Trybuna pan bur-miszcz przyjął arcy ważną nagrodę za właśnie 5te miejsce w super konkursie .Zerknij w lokalną Trybunę ,a będziesz miał świadomość w jakim raju żyjesz .

    1. Nic nowego –
      przykładów przerabiania klęski w sukces można przytoczyć w dzisiejszej rzeczywistości wiele…

  9. Mosina wystąpiła jakiś czas temu z Selektu. Odbiorem odpadów zmieszanych i segregowanych zajmuje się ZUK Mosina zarządzany przez prezesa Andrzeja Strażyńskiego (radny powiatu i były wójt Dopiewa)Miało być taniej, niestety jest drożej. Przyczyny. Wszyscy produkują śmieci, ale kilka tysięcy osób nie płaci.
    Wzrosły ceny odbioru śmieci w RIPOKU-u – Regionalna Instalacja Przetwarzania Odpadów Komunalnych w Piotrowie Pierwszym – Selekt jako Związek ma niższe ceny. Gmina Mosina ma cenę wyższą.
    Wpływy za wysegregowane odpady są dziesięciokrotnie niższe od zakładanych – planowano 700 tys., jest ok. 70 tys. zł. Deszczowe lato spowodowało drastyczny wzrost odpadów zielonych.
    W przyszłym roku zgodnie z ustawą musi zostać wyodrębniona dodatkowa frakcja odpadów biodegradowalnych, tzw. odpady kuchenne, co będzie wymagało dodatkowych kursów śmieciarek 2 razy w miesiącu.
    Podczas zebrania Komisji Ochrony Środowiska mosińscy radni zadali kłopotliwe pytania:
    Kiedy burmistrz planuje podwyżkę opłat dla mieszkańców?
    Czy Mosina mogłaby wrócić do Selektu?
    Przypuszczalnie i u nas będzie podwyżka – wzrasta drastycznie cena za tonę odpadów zmieszanych składowanych na wysypisku.

  10. Czy są dostępne jakieś statystyki – ile gospodarstw w Puszczykowie opalanych jest węglem, a ile gazem?

    Wystarczy jeden dom opalany węglem na ulicy i całe otoczenie musi wdychać smród. To jest ograniczanie wolności innych do życia w czystym środowisku i powinno byc karalne. Wydaje mi się, że są przykłady w Polsce, gdzie nie czekając na przepisy ogólnokrajowe, na poziomie lokalnym przyjęto odpowiednie uchwały. Zakładam, że większość mieszkańców Puszczykowa poparłaby takie przepisy.

    Oczywiście oprócz kar system zachęt do przechodzenia na ekologiczne metody ogrzewania. Mam jednak na myśli działanie aktywne. Pracownicy Urzędu Miasta powinni przejść ulicami, spisać adresu domów, z których kominów wydobywa się dym, a następnie odwiedzić mieszkańców tych domów z informacją na temat programu dopłat do wymiany pieca, rzetelną informacją na temat kosztów, pomóc w wypełnieniu dokumentów, przekazać dane do grona współpracujących firm instalacyjnych itd.

    1. Pisałam już o tym na fb, jak w sposób prosty przeprowadzić spis lokalizacji starych pieców na paliwa stałe – do każdej posesji w Puszczykowie od lat dociera goniec z urzędu roznosząc na początku roku pisma polecone (wys. podatków), cóż szkodzi zebrać przy okazji informacje o sposobie ogrzewania domu i w przypadku pieców na paliwa stałe pytać o rok produkcji. Wszystkie piece wyprodukowane przed 2012r. nie spełniają obecnych, podwyższonych norm. Można założyć, że pieców produkowanych po 2012 bardzo mało. Każda inna metoda (chodzenie po ulicach i wypatrywanie dymu nie przyniesie dobrych rezultatów – ludzie rozpalają w piecach o różnych godzinach, od wczesnego ranka po późny wieczór).

      1. Faktycznie bardzo dobry, systemowy, nie generujący dużych dodatkowych kosztów pomysł.

        Pewnie każda metoda ma swoje wady i zalety np. nie każdy może chcieć takiej informacji udzielić gońcowi, podczas gdy ewidentne przypadki jak domy dymiące non stop na Poznańskiej w pobliżu piekarni widać po prostu gołym okiem. Ale generalnie zgadzamy się, że chodzi o działanie proaktywne. Artykuł w Echu Puszczykowa nie wystarczy.

    2. A propos dostępnych statystyk –
      ile gospodarstw w Puszczykowie nie opłaca wywozu śmieci lub zaniża opłaty nie podając prawdziwej liczby mieszkańców konkretnego domu?
      Pytam, bo w dalszym ciągu w okolicznych lasach można napotkać śmieci, które powinny znaleźć się na wysypisku. Kto je tam wyrzuca i dlaczego?

      1. Proszę zadzwonić do Urzędu Miejskiego, pani Kozeńska powinna znać odpowiedź. Też dziwią mnie worki ze śmieciami w lesie lub miejskich koszach.

  11. Przedwczoraj w radiu słuchałem wywiadu redaktora Żakowskiego z obywatelem Schetyną. Obywatel Schetyna zarysował swój nowy program dla Polski i polaków na najbliższą przyszłość, w skrócie jest taki:

    „… teraz będziemy nakręcać emocje, totalnie nakręcać emocje…”

    Na razie zostawię to bez komentarza.
    JF

    1. Pani Mariolo, dziękuję za tego linka. Pozwolę sobie wkleić fragment artykułu. Całkowicie się zgadzam, że opowiadanie historii o paleniu dobrej jakości węglem, rozpalaniu od góry itd. to tylko półśrodki. Będzie śmierdziało i truło ciut mniej, ale będzie nadal śmierdziało i truło. Jeżeli w ulicy przed domem jest gaz, to nie powinno być możliwości palenia węglem. Palenie węglem w takim przypadku to po prostu świństwo wyrządzane sąsiadom i ich dzieciom, jakby tego nie tłumaczyć.

      A teraz rzeczony cytat: „będzie obowiązywał całkowity zakaz palenia węglem, natomiast w strefie C (obrzeża) – tylko na tych obszarach, gdzie jest sieć gazownicza i ciepłownicza.
      Takie przepisy w uzdrowiskach to efekt ekspertyz zleconych przez Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego. Wynika z nich, że w siedmiu z dziesięciu uzdrowisk Dolnego Śląska całkowity zakaz jest jedyną drogą do poprawy jakości powietrza.
      Nie wystarczy tam wprowadzenie obowiązku korzystania tylko z nowoczesnych pieców, które emitują mniej zanieczyszczeń.
      Wymiana pieców doprowadziłaby jedynie do zmniejszenia w powietrzu stężenia pyłów PM 10 i PM 2,5, natomiast nie ochroniłaby mieszkańców przed rakotwórczym benzo(a)pirenem, którego normy są przekraczane w uzdrowiskach kilkukrotnie.”

      1. Wy tu wygłaszacie ładne hasła ale ciekawi mnie jak się wyegzekwuje zakaz palenia węglem na przykład gdy w domu mieszkają emeryci ? Jak zostanie wykonane prawo wobec takich przypadków ? Macie jakieś pomysły inne niż bolszewickie ?

        1. Rozpalanie w piecu od góry, to natychmiastowa poprawa. Owszem jest to półśrodek, ale w trakcie trwania sezonu grzewczego i tak nikt nie będzie wymieniał pieca.

          1. Panie Karczewski proponuję aby pan zaczął od siebie i przestał jeździć samochodem i nie truł sąsiadów. Proponuję panu rower. W sezonie grzewczym.

        2. Jednak przyzna pan, że zgody na trucie być nie może. Trzeba zobaczyć jak radzili sobie w miastach, w których walkę o czyste powietrze rozpoczęli wcześniej. Czasami nie trzeba odkrywać Ameryki.

          1. „Gdyby był obowiązek przeprowadzania badania technicznego pieca przed sezonem grzewczym, ile pieców zostałoby dopuszczonych do rozruchu? Ilu właścicieli nieruchomości zleca czyszczenie z sadzy komina? W na zachodzie to obowiązek”
            Do dofinansowania wymiany pieców trzeba jeszcze zaproponować dofinansowanie starego pieca gazowego na nowy. Zdaje Pani sobie spraw e że koszt nowego pieca to około 5.000 złotych i że wielu właścicieli pieców nie stać na to w chwili obecnej. Gdyby wyłączyć im te piece przed sezonem grzewczym to po prostu nie mieliby ogrzewania.

          2. Nie ma bezpiecznego systemu ogrzewania. Przy spalaniu gazu ziemnego wydzielają się rakotwórcze izotopy radonu. A ta cała nagonka ma na celu tylko jedno, sprzedanie paru milionów „ekologicznych” kotłów. Gdy lud zostanie już z pieniędzy oskubany, smog i tak będzie funkcjonował w najlepsze a po popsuciu się zakupionych, kiepskiej jakości „prywaciarskich” kotłów, szczęśliwi ich właściciele zostaną z przysłowiową ręką w nocniku.
            A tak na marginesie, dlaczego ma Pani w kominie rurę ze stali kwasoodpornej? A stężenie radonu potrafi być większe w samym budynku niż na zewnątrz.

          3. Do wszystkich, których nie stać na wymianę starego węglowego pieca – mnie także nie było stać, podzieliłam inwestycję na trzy etapy (wymiana okien, drzwi, termomodernizacja, zmiana systemu ogrzewania), zrealizowałam każdy etap zaciągając kredyt, po spłacie zaciągałam kolejny.
            Dlaczego nie pomogłabym finansowo ludziom, którzy chcą przy okazji dofinansowań zmienić stary piec gazowy na nowy – jest tak dużo w Puszczykowie eksploatowanych starych pieców węglowych, że szkoda by mi było na taki ruch pieniędzy z kasy miasta.

        3. A w jaki sposób wyegzekwowano takie zakazy w Szwajcarii, Austrii i innych krajach cywilizowanej Europy? W dolinach alpejskich są idealne warunki do tworzenia się smogu, czasami przez kilka dni zalega w nich mgła a mimo to powietrze w miasteczkach jak kryształ. Dlaczego nie chcemy podobnie, tylko wolimy żyć w smrodzie i mnożyć przyczyny, dla których się nie da.

        4. Nieładnie z tym zarzucaniem ludziom dbającym o swoje środowiska bolszewizmu. Oj, nieładnie.
          Chciałabym zwrócić także uwagę na fakt, że co roku z przyczyny zapchanych przewodów kominowych i niewłaściwych pieców, dochodzi do wielu tragedii.
          I oprócz tego także trzeba pamiętać, że firmy ubezpieczeniowe w przypadku utraty domu z tej przyczyny domagają się udowodnienia właściwych badań technicznych i konserwacji .

      2. Motoryzacja jest największym trucicielem czyli powinno się zakazać jeździć samochodem ?

        1. Nie, na początek wystarczy nie wycinać filtrów cząstek stałych… i poważnie podejść do kwestii badań technicznych. Są miasta nie wpuszczające aut, które nie spełniają norm np. Berlin. Docelowo (za 20 lat?) auta elektryczne

          1. „poważnie podejść do kwestii badań technicznych” – coroczny serwis pieca gazowego w moim domu kończy się pomiarem składu dymu. Gdyby był obowiązek przeprowadzania badania technicznego pieca przed sezonem grzewczym, ile pieców zostałoby dopuszczonych do rozruchu? Ilu właścicieli nieruchomości zleca czyszczenie z sadzy komina? W na zachodzie to obowiązek.

        2. Czy zakazać jazdy samochodem? O ile nie spełnia norm – 3x tak.
          Utrzymywanie w należytej czystości przewodów kominowych także należy do obowiązków właścicieli nieruchomości – przepisy w tym względzie są , trzeba je tylko egzekwować.
          no, ale cóż to tylko „prawo”, a z tym jest jak jest…
          Od wielu lat zadaję sobie pytanie od czego są służby miejskie, które opłacam ze swoich podatków. Chcę żyć w bezpiecznym ,czystym mieście – nie przekonują mnie argumenty , że ktoś jest biedny, więc może wysypywać śmieci w okolicy i wszystkich wkoło truć czarnymi dymami. Ognisk nie wolno rozpalać, gdy ktoś chce zjeść kiełbaskę z patyka, a jest zgoda na zasmradzanie okolicy czarnymi , trującymi dymami.
          Trzeba znaleźć sposób, by pomóc tym, którzy mają kłopoty finansowe przy ogrzewaniu swojego domu, a nie bezczynnie i bezradnie przyglądać się temu, że nasze miasteczko zamienia się w truciciela. „Chowanie głowy w piasek” prowadzi donikąd…

  12. Ciekawe czy gdyby w wyborach na burmistrza Puszczykowa wystartował kandydat z jednym tylko hasłem: „Zlikwiduję smog” to czy miałby szansę wygrać. Na pewno miałby mój głos.

    1. Tematem kar za piece węglowe nikt nie wejdzie do Rady.

      Nałożyć system kar dla Politechnik i Instytutów Naukowych za brak wynalazków jak z polskiego węgla zrobić czyste paliwo. Zabierać tytuły inżyniera tym którzy handlują zagraniczną myślą techniczną.

        1. Ano właśnie, kopnąć w d…ę leni z politechnik, niech używają tytułu inżynier do myślenia a nie reprezentowania inżynierskiej myśli zachodniej. W lotnictwie licencja pilota jest stale odnawialna, latasz masz licencję, nie odnawiasz jej nie latasz. Podobnie powinno być z innymi tytułami. Już przytoczyłem przykład z benzyną syntetyczną z węgla, że jak się chce, albo dostanie kop w d…ę to można. Nie będę dodawał jak Stalin „motywował” swoich naukowców. Ale pytacie czy mam pomysły? Mnóstwo. Jeden taki dla Puszczykowa: aby się zastanowić nad systemem ciepłowniczym. Gdzieś na obrzeżach elektrociepłownia, właśnie gazowa i system doprowadzania ciepłego powietrza. Na podobnej zasadzie przecież funkcjonują blokowiska, Ursynów, Rataje, itd. Moi krewni mają dom jednorodzinny na obrzeżach osiedla podłączony do cieplika.
          Oczywiście, ze względu na skończoną infrastrukturę uliczną małych miejscowości problem jest, ale może nie jedna wielka elektrociepłownia a lokalne, dzielnicowe, a nawet uliczne ? Zaznaczam że co piszę to tylko teoretyczne rozważania, ale trzeba rozważać modele najbardziej nieprawdopodobne aby dojść do najefektywniejszych.
          Ale rzecz już się dzieje (patrz:Elektrociepłownia Żychlin – Energa Kogeneracja,Ciepłownia Wyszogród – Energa Kogeneracja, itd.)

          Tylko wy jak tak nawołujecie do czystego powietrza to zastanawiam się zawsze jakimi środkami chcecie to osiągnąć. Karami ? To prymitywne, to wprost bolszewizm. Trzeba też sprawę postawić w szerszym świetle. Gaz, no dobrze, a co z polskim górnictwem ? Ja chcę mieć u siebie pod swoim nosem komfort, ładnie ale tam przecież żyją z górnictwa setki tysięcy ludzi. Gaz, pięknie, ale zarabiają na nim obcy i może do nas wrogo usposobieni. Mam mieć pięknie i zdrowo pod swoim nosem, ale sam już nie myślę że rozsiewam truciznę z rury wydechowej wszędzie gdzie docieram autem.
          A chce mi się jeździć i ani myślę wsiąść na rower czy do kolei, autobusu, bo to mniej wygodne.
          Że co, motoryzacja nie jest trucicielem? To po co wprowadzają pojazdy elektryczne ?
          I tak można mnożyć wątpliwości realności takich słusznie brzmiących haseł o czystości powietrza. Niewątpliwie coś trzeba robić z tym że na pewno nie bolszewizm przy tej okazji.
          JW

        2. Pani Mariolu, już czytać nie mogę tych Pani pomysłów. W szkole uczą o zasadzie zachowania energii, a także o zasadzie wzrostu entropii. Mówiąc po chłopsku – z g. nie zrobi się bata. A ściślej nie zrobi się – bez wkładu odpowiedniej ilości energii. Ta włożona energia to prawie w 100% energia nieodnawialna. Wszelkie wytwarzanie, przetwarzanie itd. produkuje smog, spaliny, ciepło, choć nie zawsze w miejscu, w którym siedzi Szanowna Respondentka. A troszczymy się o całą Ziemię, nie tylko o Puszczykowo, nieprawda? Zgazowanie węgla będzie wymagało wiele dodatkowej energii, tak jak zrębowanie drewna wymaga prądu, węgla do produkcji rozdrabniacza gałęzi. I jak napisałam poniżej – podobnie jest z uzdatnianiem gazu ziemnego, który w istocie mniej truje, gdy jest już gotowy do użytku Itp itd. Najmniejsze straty energii są wtedy, gdy cykl energetyczny jest najkrótszy. Tak mówi fizyka.
          Przyroda za nas wytworzyła „opał” – węgiel, gaz ziemny, ropę z martwych szczątków organicznych lasu karbońskiego, a tworzyła wiele milionów lat. Drugi raz już nie zdąży. My nie musimy zatapiać szczątków w bagnie dla kolejnych pokoleń – możemy je wykorzystywać bezpośrednio – produkując i paląc drewno.
          Bardzo też nie na miejscu jest – to już do Kilku Osób – straszenie sądem, mandatami, jeszcze w świetle informacji „stać mnie na ileś tam metrów” czy „stać mnie na nowoczesny piec”. Za spalanie śmieci – zgadzam się na mandaty, bo wywóz jest obowiązkowy . Trujące auta – też, biedny autem nie pojedzie. Natomiast ile Osób w naszym miasteczku nie stać nawet na leki ? I kto będzie wymieniał kocioł mając 70, 80 czy więcej lat? Ciszej, bohaterowie. Może masz biednego sąsiada, to pomóż mu, zamiast bić pianę na Forum.
          A zamiast wymiany drogiego kotła, zacząć należy od regulatora spalin na kominie. 10 razy tańszy. I jak to pisze p. Mariola „półśrodek, czyli natychmiastowa poprawa”.
          Żeby nie było wątpliwości: ja palę drewnem. Nie mam c.o. I można.

          1. Naukowcy od kilku lat pracują nad tym, by w przyszłości węgiel nie był wydobywany na powierzchnię lecz otrzymanie z niego energii i ciepła odbywało się będzie pod ziemią – w drodze tzw. zgazowania. Technologia ta ma być kluczowa dla przyszłości górnictwa węglowego, zaspokajając jednocześnie zapotrzebowanie na energię, surowiec dla przemysłu chemicznego i paliwo dla środków transportu.
            Oczywiście może pani to negować i się z tym nie zgadzać
            Pani Honorato, proszę się nie męczyć i omijać moje komentarze.
            Z góry dziękuję.

          2. Z uwagą wielką przeczytałem obie treści. Pani Honorata w sposób niezwykle precyzyjny poruszyła kilka kwestii. Natury, dobrosąsiedzkiej mentalności i najciekawsze zagadnienia z dziedziny fizyki. I przyznać trzeba, że bez wątpienia wszystkie te wątki są bliskie naszemu miastu. No bo jak, Pani Mariolu wyobraża sobie Pani wydobycie w Puszczykowie zgazowanego węgla dla naszych puszczykowskich potrzeb? Sugestyja, aby Pani profesor omijała Pani komentarze trochę nieelegancka, jak na damę przystało. To Forum. Na forum się dyskutuje. Takie mam wrażenie. Brać udział (świadomie) we forum i sugerować respondentowi, aby omijał wypowiedziane prze Panią opinie? Eeee. A druga sprawa, to chciałbym zapytać wprost, wszystkich, czytających mój komentarz. Nie macie Państwo w swoich domach kominków? Pani Mariolu? I co? zlikwidujecie je w najbliższym czasie ? Przestaniecie w nich palić? Konia z rzędem temu, co to zrobi!
            Bądźcie Państwo zdrowi. Pozdrawiam Paweł Kuleszewicz

          3. Na kominie montuje się regulatory ciągu. To czy ciąg w kominie jest prawidłowy – najlepiej oceni kominiarz. W przypadku kotłów, praktycznie we wszystkich instrukcjach użytkowania precyzyjnie są określone wartości przekroju kanału spalinowego oraz wartości podciśnienia (ciągu kominowego) jakie powinny być zapewnione dla osiągnięcia optymalnych parametrów pracy.
            Istnieją do tej pory instalowane na kominach przemysłowych elektrofiltry kominowe. To urządzenia odpylające o niewielkich gabarytach montowane w układzie odprowadzania spalin, które mogą z powodzeniem ograniczyć emisję pyłu oraz toksycznych zanieczyszczeń. W tym roku na terenie Żywiecczyzny ruszył pilotażowy program montażu elektrofiltrów kominowych. Koszt urządzenia to ok. 3000 zł, z czego dotacja z NFOŚiGW 60% tj. 1800 zł,30% wkład własny gminy tj. 900 zł oraz wkład właściciela posesji 10% tj.300 zł. Inwestycja była realizowana w pierwszej połowie 2017r.
            Napisała pani „zrębowanie drewna wymaga prądu, węgla do produkcji rozdrabniacza gałęzi”, czynności przez panią opisane wykonuję sama lub ze znajomym, któremu całe pozyskane drewno oddaję.

          4. Panie Pawle, ma pan rację – nie zlikwiduję kominka, bo go nie mam.
            Czy zastanowił się pan kiedykolwiek dlaczego programy ochrony środowiska dotujące wymianę starego pieca nie dopłacają do instalowania kominków? Proszę poczytać, w Krakowie kominki likwiduje się na równi z piecami węglowymi produkowanymi przed 2012 rokiem.
            Nie pierwszy raz pani Korpikiewicz „nie może czytać moich pomysłów”, więc jaka może być inna rada?
            Damą nie jestem i nie aspiruję do tego tytułu. Jest to pozostałość po patriarchalnym systemie społecznym, w którym kobieta nie mogła stanowić sama o sobie.
            Po przeczytaniu pana komentarza mogłabym zapytać po czym poznaje się mężczyznę z klasą, ale pytanie może pozostać retoryczne.

          5. Do pana Pawła. Omal nie umknął mi jeden wątek z pana komentarza.
            O zgazowaniu węgla wspomniałam nie dlatego, że widzę w nim energię przyszłości dla Puszczykowa. Wspomniałam o tej metodzie po komentarzu osoby podpisującej się: nie używaj samochodów nie truj sąsiadów; 1 grudnia 2017
            cytuję: „(…) Nałożyć system kar dla Politechnik i Instytutów Naukowych za brak wynalazków jak z polskiego węgla zrobić czyste paliwo.”
            Gorzej opłacani od zachodnich kolegów polscy naukowcy cały czas szukają rozwiązań, to jedno z nich. Grafen jest kolejnym (także forma węgla, bardzo dobry przewodnik ciepła oraz elektryczności).

        3. Dziękuję za prośbę pani Marioli nie odnoszenia się do jej tekstów . Nawet wykasowała pani taką możliwość – poniżej! Czyżby chciała Pani, żeby Forum opanowali ignoranci, najczęściej anonimowi? Chyba nie o takie Forum nam chodzi, a rzetelną wymianę myśli . Tak się składa, że z AGH jestem w kontakcie, projekt znam i zapewniam, że nie jest żadna alternatywą… Gdzieś dzwonią… A jako fizyk i pracownik naukowy czuję się w obowiązku prostować ścieżki rozpędzonych emocji… Doceniam Pani szeroką wiedzę ogólną, ale pewne sprawy trzeba też rozumieć. I nie bać się krytyki, jeśli się występuje na forum.
          No cóż – „męczę się”, ale „dla dobra sprawy”…
          Na pocieszenie obiecuję, że będę rzadko zaglądać na Forum…

          1. Cytując klasyka prawdziwego mężczyznę poznaję się po tym” nie jak zaczyna ale jak kończy”. Nurtuje mnie jedna kwestia, czy Pani Mariola jest/była nauczycielką. Dziękuję za odp.

          2. Lubię się uczyć, a nie zamierzam uczyć się na błędach, bo mnie na to nie stać, wzt, zamierzam uczyć się całe życie. Prowadzę prywatną kampanię mającą na celu powiększenie nie tylko mojej świadomości ekologicznej. Zapoczątkowałam kilka lat temu przekazywanie niepotrzebnych rzeczy, którym można dać drugie życie (z powodzeniem do dnia dzisiejszego wiele przedmiotów, ubrań, mebli itp. służy kolejnym osobom zamiast powiększać składowiska odpadów lub być spalonym w piecu), segreguję, kompostuję i nie ulegam konsumpcjonizmowi.

            Włodarze miast chcących poprawić jakość powietrza w „swoich” miastach skorzystali z programów pomagających mieszkańcom i przedsiębiorcom zmniejszyć emisję zanieczyszczeń, szczególnie tych, które powstają w piecach przydomowych starego typu, kotłach i kominkach. Do roku 2017 były trzy edycje programu Kawka, Ryś, Prosument, Region. U nas pomoc finansowa ruszy od następnego roku…
            Nie trzeba odkrywać Ameryki, można UCZYĆ SIĘ OD INNYCH.

    2. Bardzo podoba mi się pana Karczewskiego rzeczowa argumentacja poparta raportami parametrycznymi dlatego proszę aby pan odpowiedział dlaczego kominy dla pieców gazowych są z kwasoodpornej stali a kominy dla pieców węglowych nie. Zgodnie z tym co pan i pani Mariola twierdzicie ogrzewanie gazowe jest nietrujące. To na co te kwasoodporne rury ?

      1. W skrócie – im niższa temperatura spalin tym więcej agresywnych substancji osadza się w kominie i razem z parą wodną spływają po ścinkach komina.

        Unoszące się spaliny schładzają się i para wodna osadza się na ściankach komina i spływa w dół razem z trującymi substancjami do tzw. skraplacza i dalej do kanalizacji.

        W prymitywnych kotłach na paliwo stałe (węgiel, drewno) spaliny na wylocie z pieca mają bardzo dużą temperaturę (ogromne marnotrawstwo energii) ok 300°C i unosząc się w kominie nie schładzają się do punktu skraplania pary wodnej. Wszystkie pyły i inne substancje trujące wylatują do atmosfery aby po ochłodzeniu swobodnie opaść na działki sąsiadów.

        Nowoczesne kotły na paliwo stałe wykorzystują dużo więcej energii z węgla i ich spaliny na wylocie są chłodne (poniżej 100°C) i w takich kominach też wykrapla się kondensat.

        Wkłady ze stali nierdzewnych zabezpieczają komin przed korozją i dlatego nowoczesne kotły na paliwo stałe również muszą je mieć.

        Kotły tzw. „miałowce” bez wkładów kominowych potrafią w kilka sezonów tak zasmolić komin (pomimo bardzo częstych wizyt kominiarza) że komin nadaje się do frezowania.

      2. Stalowy wkład kwasoodporny jest wymagany w sytuacjach, gdy komin murowany z cegły ma współpracować z kotłem gazowym lub kotłem olejowym. Dlaczego? Odpowiedzią jest wzór chemiczny na gaz przed i po spaleniu. Z 1kg gazu po spaleniu mamy 3kg dwutlenku węgla i …. 1,5 litra wody. Woda+CO2 daje w rezultacie słaby kwas, który nie zniszczy rury od razu, ale będzie Ją „gryzł” przez lat parę.

        1. Słusznie pan napisał – osiada na ściankach wsadu kwasoodpornego (dodam) zakończonego daszkiem, by do skroplenia doszło w kominie, a coroczny serwis pieca gazowego dba, by parametru spalin trzymały normę. Co się jednak dzieje, gdy palimy węglem lub drewnem o nieoptymalnej wilgotności, może wytłumaczy panu tłumaczenie słowa smog. Słowo „smog” powstało w języku angielskim ze zbitki dwóch słów: smoke (dym) i fog (mgła). Stąd kłopoty w Puszczykowie w ostatnich dniach, gdy poziom wilgotności był wyższy (utrzymująca się w bezwietrzny dzień mgła). Teraz można poczytać o kwaśnych deszczach i wie pan dlaczego Ministerstwo Środowiska zleca tworzenie programów zachęcających do wymiany starych (powstałych do 2012r.) pieców na paliwa stałe.

  13. A może również od tej strony? Miasto funduje darmową analizę kamerą termowizyjną (tak jest w Poznaniu) => właściciel domu widzi straty i dociepla => zmniejsza się zużycie węgla/śmieci i zanieczyszczenie. Oklejenie elewacji styropianem i likwidacja mostków cieplnych są mniej kosztowne niż wymiana kotła. Wiem, to półśrodek, ale dostępny dla niezamożnych.

    1. Oczywiście że tak, dobry pomysł, każdy drobny krok jest krokiem do przodu. Ja kiedyś tam napisałem że nie widzę polityki dobra publicznego w naszym mieście i powiecie a widzę politykę celów prywatnych i syntezę podtrzymuję. Władza zamiast powiększać dług miasta na wydatki widowiskowe związane z osobistymi zainteresowaniami urzędników powinna była zastanowić się globalnie i bilateralnie nad rzeczywistą wizją strategiczną Puszczykowa którego walnym elementem powinna być ekologia, a w szczególności polityka energetyczna i środowiskowa na lat 50 do przodu. A czym się zajmowali ? Dekoracją językową, ładnie brzmiącymi słówkami o ciszy i zadowoleniu mieszkańców. Śmieszne !
      Taką rzeczywistą a nie akademicką strategię powinien opracować Burmistrz ze specjalistami a nie pani Radna z profesorem.

      A ci tu z karami wypalili, jakieś nowe nawiedzenie czy zakamuflowany lobbing? Pod te kary trzeba zmienić konstytucję i znieść zakaz wchodzenia o każdej porze do mieszkania bez nakazu sądowego. A to jest droga do bolszewizmu. Kiedyś w Puszczykowie tylko paliło się węglem i ludzie dożywali
      90-tki bez chorób jak ich nie potrącił samochód. Dziś jest już mniej więcej pół na pół z opalaniem domów, powoli postępuje autonaprawa. Więcej cierpliwości i rozsądku a mniej złych emocji !
      JW

    2. Każdy może zaprosić do swojego domu osobę robiącą audyty energetyczne. Pierwsza wizyta, na której specjalista od ucieczki ciepła z domu pokaże którędy ciepło z domu ucieka w 2004r. nic nie kosztowała. Właściciel nieruchomości dostaje do ręki wstępny audyt – przeliczenie przenikalności cieplnej ścian i stropów oraz wskazówki dot. grubości i rodzaju izolacji, wielkości kaloryferów w poszczególnych pomieszczeniach. Wiedza audytora o możliwości eliminacji mostków termicznych jest olbrzymia. Polecam ten sposób. Miasto nie musi się finansowo angażować w to przedsięwzięcie.

      1. To też jest dobry pomysł i kolejny drobny kroczek w przód. A może poda pani dane kontaktowe tej osoby ?

        1. Audytor Energetyczny KAPE nr 125 mgr inż. Inżynierii Środowiska P.P. Zbigniew Grabarkiewicz. Posiada Certyfikat Zarządzania Energią CEM oraz liczne uprawnienia budowlane (mogę podać symbole). Audyt robilił w kwietniu 2004r. Zbigniew Grabarkiewicz
          tel.: 61 874-06-81 fax.: 61 649-69-60 kom. 601 86-11-50, 506 14-58-39
          e-mail: biuro@ekoprodet.pl
          Widzę w sieci, że nadal pracuje.

  14. Wice burmistrza p. W. Ślisińskiego zapytam: Proszę pana:- Czy jakaś szczególna wiedza nakłoniła pana, aby rejon ulic Kochanowskiego, Jastrzębiej, Grochowej i Sokoła nazwać..” Czarnobylem”? Czy uważa pan, że w innych rejonach naszego miasta jest inaczej, lepiej? A u pana w Dopiewie jest tak cudownie?

  15. Zajrzałam na chwilę na Forum, z powodu zwierzęcych sierotek, a tu wre dyskusja, aż pierze fruwa!
    Podrzucę więc parę spraw, których Szanowni Dyskutanci nie zauważają:
    1. Czy palenie gazem jest takie czyste? Jest to energia nieodnawialna, która co prawda powinna wystarczyć przynajmniej do 2030 r…. Poza tym ogrom energii, także nieodnawialnej, zużywa się do oczyszczania gazu z węglowodorów wyższych, CO2, oszuszania. To niestety zanieczyszcza, tyle, że nie wokół naszego domu…
    2. podobnie jest z prądem: elektrownie korzystają głównie z węgla .Jeśli ogrzewamy prądem, to też nie zanieczyszczamy Puszczykowa, ale globalnie -TAK. Węgiel to także paliwo nieodnawialne i prawdopodobnie skończy się prędzej niż gaz.
    3. Najbardziej ekologiczne jest korzystanie z energii słonecznej, praktycznie dla naszej cywilizacji nieskończonej (przynajmniej przez kilka miliardów lat), ale technologie wciąż są zbyt drogie.
    4. Po Słońcu najbardziej ekologiczne są piece na słomę. Słomę i tak się produkuje z powodu produkcji mąki. Niestety, słoma marnieje na polach nawet u rolników. Dla prywatnego gospodarstwa domowego ten proces jest zbyt uciążliwy.
    5. Na dzień dzisiejszy najbardziej ekologiczne jest spalanie drewna – najmniej szkodzące środowisku i najtańsze, o czym pisałam wielokrotnie. To energia odnawialna.
    Smog samochodowy – oczywiście, truje, w spalinach, najlepiej nawet oczyszczonych, jest ok. 400 związków rakotwórczych. Niestety beztroscy ignoranci jeżdżą samochodami nawet po działkach zatruwając i siebie i sąsiadów. Nawet dwusuwami (kolekcjonerskimi, oczywiście). A potem myją swoje autko przy płocie sąsiada.
    Dlaczego mamy takie zanieczyszczone powietrze? Także przez tzw. „smog dolinny”, problem miasteczka, znany od lat.
    Niestety, cywilizacja i przez wiele lat brak troski o środowisko przyniosło nam wiele problemów, których od razu się nie usunie. Potrzeba czasu i mądrych decyzji władz samorządowych (mam nadzieję nowych, rozsądniejszych).

  16. Czy ogrzewanie gazem jest bezpieczne? Gaz ziemny to prawie czysty metan. Jeśli dokonamy całkowitego spalenia metanu, co nie jest trudne, to otrzymujemy dwutlenek węgla i parę wodną. I to są idealne produkty spalania – prawie zero zanieczyszczeń. Ilość pyłów emitowana przez spalanie gazu w porównaniu do kominka zamkniętego jest 250 razy mniejsza. Czyli 250 pieców gazowych emituje tyle pyłów co jeden kominek zamknięty. Kominki otwarte są znacznie bardziej trujące. Natomiast te spełniające amerykańskie standardy EPA produkują „tylko” 85 razy więcej pyłów niż piec gazowy. Problemem jest cena: teraz ogrzewanie gazem kosztuje dwa razy tyle co drewnem. Warto jednak płacić dwa razy więcej za coś, co jest 250 razy mniej szkodliwe dla naszego zdrowia.
    Nie zgadzam się z panią Korpikiewicz. Skład spalin z kominka jest jeszcze gorszy od spalin węglowych. Te z kominka zawierają więcej pyłów i szkodliwych związków, m. in. tlenku węgla, akroleiny, styrenu, formaldehydu i benzo(a)pirenu.

    1. Karygodne jest takie wprowadzanie ludzi w błąd i wypisywanie bzdur. Spaliny z drewna są gorsze od spalin węglowych! Gdzie nauczają takiej fizyki?!
      Przytaczam twarde dane o materiałach spalania:
      tona spalanego drewna produkuje: pyły zawieszone – 1,5 kg, tlenki siarki -0,11kg, tlenki azotu – 1,05 kg,
      tlenek węgla – 20 kg, dwutlenek węgla – 1200 kg. Benzo(alfa) pirenu) – ZERO!!!
      Natomiast tona węgla – pyły zawieszone – 10 kg!, tlenki siarki – 14 kg!, tlenki azotu – 2,1 kg, CO – 50 kg , CO2 – 2000 kg. Benzo(alfa)pirenu -0,015 kg.
      Nawet, jeśli weźmiemy pod uwagę, że średnio kaloryczność węgla jest ok. 2 x mniejsza, to aby uzyskać zbliżony efekt grzewczy, i tak mamy ponad 3 x więcej pyłów zawieszonych, a tlenku siarki nawet …63 x więcej. Benzo(alfa)piren – jest w prezencie.
      Porównywalna jest jedynie ilość tlenku azotu, tlenku i dwutlenku węgla.
      Problem pieców do spalania. Kominki zamknięte mają sprawność nie mniejszą niż kotły węglowe, a nawet większą, jeśli jest system dopalania spalin i regulator spalin na kominie. Skąd Pan czerpie wiedzę? -kto dziś używa otwartego kominka do ogrzewania domu?!!!
      Nie zgadza się Pan. Ma Pan prawo Tylko jakie ma Pan podstawy?
      Nie będę dyskutować z Anonimem.
      Pozdrawiam Szanownych Dyskutantów.

    2. Drewno jest co prawda odnawialne, ale w ograniczonym stopniu. Nieporównywalnie szybciej się spala niż rośnie. Dodatkowo istnieje możliwość, że kumulacja CO2 w atmosferze może doprowadzić w przyszłości do sytuacji, w której dalsze spalanie jakichkolwiek paliw kopalnych będzie zbyt niebezpieczne. Zostaniemy z zapasami niezużytych paliw, których nie będziemy mogli zużyć ze względu na emisję. Oczywiście nie stanie się to nagle i skokowo, tylko płynnie. Limity emisyjne będą coraz droższe (przy coraz mniejszym sprzeciwie na świecie do podwyższania cen tych limitów) – tak więc produkcja energii w reakcji utleniania coraz mniej opłacalna. Ten proces zachodzi nieubłaganie i będzie zachodził. Możemy go jednak przyśpieszyć wycinając drzewa, lub spowolnić – sadząc więcej drzew. Spalanie drewna jest więc tak samo pozbawione sensu zarówno z punktu widzenia ekologii jak i ekonomii.

      1. Kochanienki nie uwierzysz, ale 70% ludności świata używa drewna do celów bytowych. Tęgie głowy do jego efektywnego spalania wymyśliły tzw. „piecyk rakietowy”. Poczytaj, pomyśl nim popełnisz podobny wpis.
        Ignorancja to choroba współczesnej cywilizacji.

        1. Piszesz, że 70% ludności świata używa drewna do celów bytowych. Ok, sugerujesz, że znaleźli się winowajcy smogu? A ilu ludzi ogrzewa dom np. w Puszczykowie tzw. „piecykiem rakietowym”? Poczytaj, pomyśl nim popełnisz podobny wpis.
          Ignorancja, to choroba współczesnej cywilizacji.

          1. Do motoryzacja największy truciciel; 5 grudnia 2017 – czy autor komentarza jest zorientowany w sytuacji? Czy wie dlaczego od 2013 znacznie podskoczyła cena węgla? Dlaczego kopalnie są zamykane? To nie górnicy potrzebują kopalń, ale państwo, które tak jak Puszczykowo – wydaje olbrzymie kwoty na igrzyska, a w sezonie grzewczym robi pozorne ruchy, by poprawić sytuację mocno zanieczyszczonego powietrza w naszym mieście.
            „Nie płacimy dziś pełnej ceny za węgiel, który spalamy. Zapłacą ją ludzie, których trujemy, mieszkańcy wybrzeży, które niedługo pochłonie morze, nasze dzieci i wnuki, które mogą mieć problemy z dostępem do wody i jedzenia” – cytat z rozmowy „Wyborczej” z Gavinem A. Schmidtem, szefem ośrodka klimatycznego NASA.

        2. Liczne badania wykazały, że rocznie wytwarzamy 10 mln ton dwutlenku węgla. Przynosi to więcej szkody niż pożytku: globalne ocieplenie, topnienie lodowców, podnoszenie się poziomu morza i coraz bardziej niebezpieczna pogoda w różnych miejscach na świecie (potężne ulewy, silne cyklony i tornada).
          Do zwiększonej emisji dwutlenku węgla przyczynia się szybciej osoba opalająca węglem i drewnem dom (temperatura spalin jest dużo wyższa od temperatury spalin z pieców gazowych, nie mówiąc o marnowaniu energii puszczanej z dymem).

          1. Kto uderza w węgiel ten uderza w suwerenność Polski. Kto zamawia takie zmanipulowane tendencyjne wpisy ?

  17. I ostatni pojawiający się wątek w komentarzach.

    Walkę o czyste powietrze rozpoczął Kraków potem cała Małopolska. Teraz uchwały antysmogowe przyjęły władze Śląska, Dolnego Śląska i Mazowsza. We wrześniu tego roku Opolskie dołączyło do regionów, które uchwaliły prawo antysmogowe. Wielkopolska od maja przyszłego roku będzie walczyć ze smogiem konkretnymi ograniczeniami. W Poznaniu najpierw nie będzie można wrzucić do pieca węgla brunatnego i mułu, później trzeba będzie wymienić stare kotły. Samorządy zabrały się na całego do walki ze smogiem.

    Jednocześnie przy Ministerstwie Energii powstanie zespół ds. wykluczenia energetycznego. Zaproponuje on kompleksową politykę publiczną, która zapewni optymalną ochronę osobom na nie narażonym.

    Jak informuje portal parlamentarny.pl, ubóstwo energetyczne to zjawisko polegające na doświadczaniu trudności w zaspokojeniu podstawowych potrzeb energetycznych w miejscu zamieszkania za rozsądną cenę. Zespół przeanalizuje, jak wygląda obecna praktyka wsparcia obywateli, którzy mają tego rodzaju problemy. Wypracowane założenia zostaną skierowane do dalszych prac legislacyjnych.

    Trzymam przy okazji kciuki za zniesienie lub zmniejszenie akcyzy podatku Vat na gaz, energie elektryczną dla tych, którzy ogrzewają domy prądem i gazem.

    Pytano Donalda Tuska jak żyć (po zniszczonych przez powódź uprawach papryki), ja zapytam po przeczytaniu „Bądźcie Państwo zdrowi” pana Pawła Kuleszewicza jak to zrobić z wysokimi wskaźnikami zanieczyszczenia powietrza w Puszczykowie? Pisałam na fb, że możemy wyposażyć swoje mieszkanie w oczyszczacze powietrza, nie wietrzyć mieszkań i wychodzić na dwór w specjalnych maskach ograniczających wdychanie szkodliwych substancji, możemy ograniczać wychodzenie na zewnątrz, szczególnie w przypadku dzieci i osób starszych. Ale prawda jest taka, że wszystkie te działania na niewiele się zdadzą. Jedynym sposobem ochronienia się przed skutkami wdychania smogu jest walka z przyczynami, czyli likwidacja niskiej emisji, a nie leczenie skutków.

  18. Puszczykowianie, widzicie jaka energetyczna i merytoryczna dyskusja toczy się na Forum w sprawie ogrzewania domów ?

    Tak powinny wyglądać obrady Rady Miasta!

    Puszczykowianie! Czy nie sądzicie że gdyby na przykład pani Mariola Marecka Chudak;Honorata Korpikiewicz;Krzysztof Karczewski; Paweł Kuleszewicz: JW: Delilah; i podobni anonimowi forumowicze stworzyli kolejną Radę Miasta Puszczykowa to taka rada była by siłą której mieszkańcy mogli by z ufnością powierzyć swoje bezpieczeństwo i pomyślność?

    Puszczykowianie! Głosujcie na silnych kandydatów, tylko silni radni zapewnią nam bezpieczeństwo!
    Puszczykowo stoi w obliczu nadciągających wielkich zagrożeń zewnętrznych jakim jest przemysłowy rozwój Mosiny i Lubonia! To się już uwidoczniło a będzie jeszcze gorzej za rok, dwa, trzy lata !
    JW

    1. Niestety, silną Radą Miasta i myślącymi, niezależnymi radnymi ,nie podlegającymi żadnym naciskom, nie jest zainteresowana żadna partia polityczna.
      Mieszkańcy, którzy chcieliby mieć rzeczywiście swoich przedstawicieli w Radzie Miasta Puszczykowa, będą w zbliżających się wyborach mieli nie lada kłopot – „spalone” PO lub PIS.
      I kto wygra? Na pewno nie mieszkańcy.

      1. PO spalone, skończone; a co macie przeciw miejscowemu PIS ? Pytam bo nie znam. Mnie się też nie podoba pomysł PIS zniesienia jednomandatowych okręgów chociaż wiem że raka często skutecznie leczy się chemioterapią gdy idzie o priorytety.

        1. I tutaj zaczyna się problem: kto powinien być radnym i burmistrzem. Czy powinien to być ktoś wyznający określone poglądy polityczne czy po prostu mądry człowiek mający poważanie wśród swoich sąsiadów i współmieszkańców?
          Najpierw trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie : kto powinien mnie reprezentować w Radzie Miasta, jakie cechy osobowościowe powinien posiadać, co do tej pory dla mnie i dla mojego miasta zrobił. Zapytajmy najpierw sami siebie: jakim człowiekiem ma być osoba, która ma mnie reprezentować, a później poszukajmy jej w swoim otoczeniu.
          Tak powinno być, ale to przecież tylko marzenie…bo rzeczywistość przyniesie nam partyjne listy układanie gdzieś daleko stąd.

  19. Mam pytanie do dyskutantów, czy w Puszczykowie jest smog ?

    Czy ktoś z państwa może to parametrycznie zdefiniować ? Bo wydaje mi się, oceniając rzecz gołym okiem że w Puszczykowie smogu nigdy nie było i nie ma. Owszem jest problem z pojedynczymi domami które kopcą jak lokomotywy natomiast generalnie następuje w mieście autonaprawa.

    Natomiast jest narastający problem z motoryzacją i jest to problem całoroczny a nie tylko sezonowy.
    Skierujcie państwo swoje emocje w tą stronę.
    JW

    1. Niestety w ostatnich tygodniach jest bardzo częstym zjawiskiem. Pisałem już wyżej o przekroczeniach powyżej 1800%.

      Pisz Pan „Bo wydaje mi się, oceniając rzecz gołym okiem że w Puszczykowie smogu nigdy nie było i nie ma.” – ja widzę gołym okiem prawie codzienną mgiełkę unoszącą się nad Puszczykowem i porównując ze wskazaniami czujników wiem że ta mgiełka to smog.

      Wikipedia o smogu https://pl.wikipedia.org/wiki/Smog#Smog_w_Polsce .

      Czujnik reklamowany przez UM – http://panel.syngeos.pl/ niestety nie pokazuje wykresów godzinowych, dobowych i miesięcznych.

      Prywatny czujnik na Pułaskiego – http://looko2.com/tracker.php?lan=&search=A020A6294F8E

      Prywatny czujnik na Nadwarciańskiej – http://looko2.com/tracker.php?lan=&search=A020A62952E4

      1. Ta mgiełka jest i latem, a może to mgiełka motoryzacyjna? Droga 430 jest na wzniesieniu i opary benzyny trzymane przez „pokrywkę” wiatrów duszących (patrz szybownictwo) spadają z wysokości na miasto mieszając się z dymami kominów. Widział pan jak kopcą kominy gazowe szkół ? Pan przytacza parametry odbioru zanieczyszczenia, dobrze, ale może przyczyna nie jest tak jednoznaczna jak się na pozór wydaje i nie znajduje się w naszym mieście tylko poza nim? Może, a nawet na pewno, do Puszczykowa wpychane są wiatrami zanieczyszczenia Lubonia i Mosiny ? Niech pan zobaczy ten wysoki komin w Mosinie albo zakłady w Luboniu. A może permanentne zanieczyszczenie idące z autostrady ? Przecież to oczywiste i widoczne gołym okiem że pędzące auta wzbijają w powietrze tumany kurzu.
        Proszę pana tumany kurzu wzniecane przez samochody!
        Przez samochody !!!!
        JW

        1. Mgiełka motoryzacyjna? Proszę porównać wskazania czujnika przy Nadwarciańskiej (bardzo duży ruch samochodowy) ze wskazaniami na Pułaskiego (ruch samochody znikomy) i nie pisać o swoich domysłach.

          W Polsce przeważają wiatry zachodnie więc teoria o nawiewaniu zanieczyszczeń z Mosiny i Lubonia może Pan włożyć między bajki.

          Komin w Mosinie nie jest wykorzystany do odprowadzania spalin.

          Nie wiem gdzie Pan mieszka, może w otulinie WPN. Tam zanieczyszczenia są znikome bo kominy oddalone są od siebie o kilkaset metrów.

          Od kilku tygodni mamy wilgotne powietrze i kurzu nie ma a zanieczyszczenia ogromne.

          Szanowny Panie JW proszę UDOWODNIĆ że Puszczykowo jest zanieczyszczane głównie przez samochody. Powodzenia.

          1. Myślę, że zmieniłby Pan zdanie, gdyby można było spaliny samochodowe w jakiś sposób zabarwić i byłyby widoczne. Proszę stanąć sobie kiedyś w mglisty, bezwietrzny dzień np. koło sklepu „Arturo” na ul. Poznańskiej. Nie musi Pan mieć żadnych czujników ze sobą aby stwierdzić czym oddycha. Oczywiście, zanieczyszczenia z różnych źródeł się sumują. Winna jest CYWILIZACJA (populacja ponad 7,5 mld ludzi i szybko rośnie). Zniszczymy naszą planetę. Kwesta czasu.

          2. Oby Panu panie Karczewski wskaźniki nie zasłoniły rozumu bo wleci pan w „smoleńską” mgłę !!!

            Nigdy pan nie widział tumanów kurzu który wznieca przejeżdżający samochód?
            Tych samochodów wciąż jeżdżących jest setki tysięcy jeśli nie miliony biorąc za wskaźnik powierzchnię otaczającą Puszczykowo w promieniu 50 km w ciągu doby. Pył z ulic wniesiony w górę nie ma możliwości opaść na ziemię, zalega długo w górze lub jest przedmuchiwany. Gdzieś niewątpliwie !

            Wiatry zachodnie o których pan pisze wedle stereotypowego (?) wyobrażenia właśnie wiejące znad górnego Puszczykowa spadają lekko w dół tworząc nad Puszczykowem „pokrywkę”, tam gdzie pan wskazał pomiary.
            Mówi to panu lekko doświadczony szybownik. I ale ! Od niejakiego czasu wiatry wieją z różnych kierunków ze względu na zmienione prądy strumieniowe Golfsztromu. O tym pan nie słyszał? Nie zwrócił pan uwagi na długotrwałość zalegania zimnych arktycznych frontów cały rok? One właśnie płyną do Puszczykowa znad Poznania i Lubonia.
            A słyszał pan co to komin termiczny ? Potrafi podnieść szybowiec z dołu do góry na kilka kilometrów, szybowiec wraz z ciepłym powietrzem z ziemi. Co pana zdaniem w takim powietrzu może się znajdować ? I gdzie ono później opada ? Proszę pomyśleć albo spytać pilota.

            To co panu przedstawiłem to dowody, rozumowe, zwane wątpliwościami. Myślenie oparte na bystrej obserwacji nie potrzebuje cyfrowych liczników. Zresztą takie urządzenia się psują albo można je wyregulować pod zamówienie.

            Na przykład sprzedaży pieców gazowych.

            Albo co najmniej prawidłowo odczytywać dane a nieprawidłowo formułować wnioski. Już nam nie tak dawno jeden taki profesor udowadniał badaniami statystycznymi że market na Magazynowej jest niezbędnie potrzebny. Puszczykowo nie jest otulone jakąś szczelną błoną filtrującą a la science fiction i niech pan nie opowiada bajek że do nas nie docierają zanieczyszczenia Poznania, Lubonia, Mosiny, Stęszewa i dalej. My tu w dolnym Puszczykowie wdychaliśmy w latach 90-tych zapach chrupek takiego jednego przedsiębiorcy z Górnego Puszczykowa a miał tylko jeden komin to każdy panu potwierdzi, proszę oto dowód, podobnie jak licznikami nie trzeba dowodzić że w dzień pełnego zachmurzenia choć słońca nie widać to ono istnieje.
            JW

    2. Też jestem tego zdania, a plany budowy marketu o gabarytach PIP / jaki to gabaryt każdy może sprawdzić chociażby w Luboniu/ ma wyemitować do 1000 samochodów więcej na dobę , niż obecnie, w rejonie ul.Dworcowej.
      Jeśli wziąć pod uwagę fakt , że zdecydowana większość samochodów jeździ w dzień, a nie w nocy, to jak się tu nie bać. A przecież w tym rejonie są szkoły, ścieżki rowerowe i wielu pieszych idących do kościoła i na dworzec. Przyznaję rację JW , iż sprawa ruchu samochodowego w Puszczykowie jest w tej chwili priorytetowa.

  20. Dziękuję za link. Z tekstu przytoczę zdanie, które osobom broniącym (z różnych powodów) spalania w piecach paliw stałych pewnie i tak nie pomoże zrozumieć grozy sytuacji ” Jeśli naprawdę chcemy rozwiązać problem, a głęboko wierzę, że politycy chcą to zrobić, a nie pokazywać się w telewizji i powtarzać steki komunałów, to konieczna jest realna i skierowana na warunki lokalne… wojna antysmogowa.”
    Hasło z plakatu kampanii antysmogowej w Polsce „5. Nie zabijaj”

    1. Dla pani Marioli.
      ENERGETYKA, RYNEK ENERGII – CIRE.pl – energetyka zaczyna dzień od CIRE
      Właścicielem portalu jest ARE S.A.
      Zaloguj | Rejestracja
      Cząstki stałe- PM 2,5 i PM 10 i ich wskazania stają się codziennością, a mapka Polski z zaznaczonymi na czerwono miastami, w których przekroczone są normy jest właściwie codziennością. Wiemy też kto za to odpowiada – samochody, a zwłaszcza te z silnikami Diesla sprowadzane po wieloletnim użytkowaniu i z przekręconymi licznikami, które dostają w Polsce nowe życie oraz tzw. niska emisja z domowych pieców – teoretycznie węglowych, ale spalających wszystko co się spalić da, a więc muły, drewno, śmieci i wszystko co niepotrzebne, a trzeba by płacić za wyrzucenie.

      Co tam jest napisane ?
      1. Motoryzacja największy truciciel
      2. Źle używane piece węglowe

      Proszę pani motoryzacja to nie tylko
      1. Samochody
      ale także
      2. Transport kolejowy
      3. Transport morski
      i
      4. Lotniczy.
      Czy wie pani ile samolotów jest w jednej chwili w powietrzu ? Liczy się że około 10 000, i one się przemieszczają blisko warstwy ozonowej trując, powodując wibrację i hałas. Czy wie pani dlaczego wprowadzono silniki odrzutowe tzw. wentylatorowe ? Z powodu zużycia paliwa, hałasu i zanieczyszczenia, a więc coś jest poważnie na rzeczy. Już w latach 70-tych naukowcy zauważyli ten problem. Ile minęło lat od tamtej pory ? Już prawie pół wieku. Pół wieku latania po niebie cystern z ludźmi i benzyną.

      Jeśli ktoś nie widzi że motoryzacja to największe zagrożenie cywilizacyjne to jest pozbawiony jasnego codziennego widzenia rzeczywistego obrazu na dworze w dzień i w nocy albo nawiedzony albo opłacony!

      Kto nakazami i zakazami postuluje rozwiązywanie problemów ten godzi w demokrację której istotą jest dialog i umowa, a funkcją kompromis i ugoda a nie arbitralne narzucanie stanowiska oparte na wierze w autorytety (obecnie liczniki wstawiane pod określone tezy). Miejsce wiary jest w kościele.

      A węgiel jest strategicznym surowcem energetycznym Polski! Cokolwiek by się nie manipulowało znaczeniami faktów, w jedną czy drugą stronę! Więc kto godzi w węgiel zagraża suwerenności energetycznej kraju!

      Pozdrawiam
      JW

      1. Cyt. „Jeśli ktoś nie widzi że motoryzacja to największe zagrożenie cywilizacyjne to jest pozbawiony jasnego codziennego widzenia rzeczywistego obrazu na dworze w dzień i w nocy albo nawiedzony albo opłacony!”

        Przez wiele lat jeździłam zimą do Czech (taniej, czyściej niż w Polsce). Mieszkałam w schroniskach na szczytach gór. Zwiedzając miasta widziałam problem z czystością powietrza. W roku 2012 w Czechach zmieniło się diametralnie. Jak tego dokonali https://www.tuwodzislaw.pl/wiadomosci,jak-czesi-walcza-ze-smogiem,wia5-3266-14508.html W październiku byłam trzy tygodnie w Polanicy „Zdroju” i miałam możliwość sama stwierdzić czystość powietrza – sezon grzewczy rozpoczął się w górach we wrześniu. Do Czech wjeżdżało się jak do raju klimatycznego i z przykrością wracało do Polski. Ponadto mam rodzinę w Austrii, gdzie ruch samochodowy jest bardzo duży, a kopcących pieców wcale (restrykcyjne przepisy). W zeszłym roku spędziłam ostatni tydzień listopada (sezon grzewczy w pełni, padał śnieg, temp. od 0 do 4st.C, ruch samochodowy olbrzymi) w Holandii. Jeżdżąc po Holandii czy Austrii ma się samochód czysty, białe koszulki białe, twarz i ręce czyste, komfort oddychania. U nas jak jest, każdy widzi.

        Cyt. „Kto nakazami i zakazami postuluje rozwiązywanie problemów ten godzi w demokrację której istotą jest dialog i umowa, a funkcją kompromis i ugoda a nie arbitralne narzucanie stanowiska (…)”

        To nie ja straszę karami, cytowany fragment przypuszczalnie odnosi się do zapisów prawnych przytaczanych przeze mnie z ustaw Ministerstwa Środowiska i urzędów stopnia niższego, na które się powoływałam. Pan treści ustaw nie przyjmuje do wiadomości (zwolennicy Korwina Mikke przypuszczalnie też). Ja chcę żeby były przestrzegane.
        Zgadzam się z panem „Miejsce wiary jest w kościele”. Jako osoba niewierząca nie wierzę, że Polacy przestaną bez egzekwowania przepisów prawnych szkodzić sobie i bliźnim.

        Nieszczęściem nie tylko Polaków jest to, że cyt. „węgiel jest strategicznym surowcem energetycznym Polski!” Dym nie zna granic. Dopóki to się nie zmieni, powietrze w Polsce będzie zabijać.

      2. Bardzo dziękuję za adres strony cire.pl, z

        Zacytuję ciekawą informację z dnia 16.11.br. „Grupa krajów, w tym Wielka Brytania i Kanada, powołała w czwartek podczas obrad 23. szczytu klimatycznego w Bonn Pakt na rzecz rezygnacji z węgla. „Rezygnacja z węgla jako źródła energii jest słusznym krokiem” – powiedziała kanadyjska minister środowiska Catherine McKenna. „Jesteśmy to winni naszym dzieciom” – dodała. Oprócz Wielkiej Brytanii i Kanady do „Powering Past Coal Alliance” przystąpiło 18 innych krajów, między innymi Francja, Włochy, Belgia, Austria, Finlandia, Meksyk, Portugalia, a także pojedyncze prowincje.

        Część uczestników Paktu zapowiadała już wcześniej zamknięcie kopalń węgla. Londyn chce je zlikwidować do 2025 roku.

        Uczestnicy chcą do przyszłorocznego szczytu klimatycznego w Katowicach zwiększyć liczbę członków Porozumienia do 50.

        1. C.d. na temat zapotrzebowania na węgiel. Raport przygotowany przez londyński Instytut Grantham wskazuje, że malejące koszty produkcji pojazdów elektrycznych i energii słonecznej mogą sprawić, że już w 2020 roku zapotrzebowanie na węgiel i ropę naftową zacznie spadać. Być może zresztą, już wkrótce producenci zrezygnują z obecnej konstrukcji akumulatorów (litowo-jonowych) i zastąpią je konstrukcjami opartymi na grafenie. Albo jeszcze czymś innym.

        2. No widzi pani a jednak motoryzacja. Pani jak się zdaje nie chce przyjąć do wiadomości że Rosja na drodze do tych wymienionych krajów ma pierwszą Polskę a już jest na Krymie i wpycha się na Ukrainę. Tośmy sobie powymieniali argumenty, możemy się tak bez końca przerzucać, i każda ze stron znajdzie coś dla siebie, pora z tym skończyć.

          Bo ja nie bardzo wiem po co pani i pan Karczewski teraz na progu zimy tuż przed świętami rzuciliście się tak na ten węgiel ? Co ludzie mają się wzruszyć waszym szczytnym dążeniem, powyłączać piece węglowe i pójść sobie do sklepu i kupić futra pod choinkę ?

          Mnie osobiście w zasadzie zelektryzowało i „naelektryzowało” hasło karanie (!), bo mam alergię na te prymitywne metody. I jeszcze na bezmyślne przestrzeganie prawa. Jeszcze nie tak dawno temu wsadzano rowerzystów za kraty za wykroczenia i choćby na tej podstawie nie można nie mieć dużej dozy wątpliwości do efektywności drogi prawnej w Polsce (nie gdzieś u Niemców, Czechów czy Holendrów) w rozwiązywaniu problemów. Dlatego z taką pasją zwalczam każdy zauważony głos publiczny który może stać się impulsem dla speców od wymyślania jakichś bzdurnych nie możliwych do zrealizowania a jedynie uciążliwych ustaw czy uchwał.
          I to na tyle
          pozdrawiam
          JW

          1. Namawiam jednak do czytania ze zrozumieniem.

          2. Podpisuję się pod komentarzem Pana Krzysztofa.

            Do czystej Holandii i Czech proszę Niemców nie przyłączać, oni mają jeszcze duuużo do zrobienia.

            Łatwo znalazłam informację o podpisaniu w Bonn Paktu na rzecz rezygnacji z węgla przez 18 państw (z wiadomych powodów, których pan nie przyjmuje do wiadomości). Paktu o rezygnacji z transportu samochodowego lub chociażby jego ograniczeniu nie znalazłam.
            Zaczynam podejrzewać, że pali pan w piecu węglowym i próbuje problem przerzucić na innych. Jest prosta metoda, by się pan przekonał, proszę zmierzyć zawartość spalin ze swojego pieca i z samochodu.

            Czemu z Panem Krzysztofem namawiamy do rezygnacji z emitowania w powietrze zanieczyszczeń z pieców na paliwa stałe, bo mądry Polak po szkodzie i z ręką w nocniku z nieczystościami. Czemu rozmawiamy w czasie sezonu grzewczego? Za rok będzie następny, a po stopniu wiedzy widzę, że szanse na poprawę są niewielkie. Wiadomość, że piece na drewno są usu­wane z rejo­nów podob­nych do naszego Kra­kowa i z Krakowa, gdzie warunki natu­ralne powo­dują łatwe i czę­ste zale­ga­nie smogu wywołała krytykę nawet pani profesor. Powód – opala dom drewnem.

            Ustawy o karaniu weszły w życie, ale jak to u nas…za nie sprzątanie po swoim psie w miejscu publicznym też można zapłacić karę. Pan należy do grupy ludzi lubiących smród i brud, ja nie. Za uwagi o sprzątaniu psich odchodów w zeszłorocznej dyskusji na Forum, też się pani profesor naraziłam. Moja walka o czyste Puszczykowo nie jest łatwa.

  21. Namawiam do czytania ze zrozumieniem, namawiam do czytania ze zrozumieniem, namawiam do czytania ze zrozumieniem, …
    O! Mój sąsiad wyjeżdża z garażu, ale kopci mu się z rury wydechowej, silnik zimny na rozruchu, a zanim ruszy będzie się jeszcze pół godziny krzątał wokół , taka celebra. Jak wsiądzie musi mieć komfort jak brzemienna panna. Ale nakopcił ! Wszystko poszło na sąsiada …
    Namawiam wreszcie do zrozumienia tego, namawiam wreszcie do zrozumienia tego, namawiam wreszcie do zrozumienia tego, …

    1. A tymczasem na ul. Moniuszki wycinają drzewa i krzewy do gołej ziemi. Tu dopiero się będzie się kopcić współmieszkańcom pod domami. Brawo dla pomysłodawców i ich sojuszników…Nawiasem mówiąc sprawa w sądzie …Czy już wiadomo, jaki będzie wyrok?

      1. Na dokładkę radny Krzyżański, który głosował za marketem wszędzie gdzie może podkreśla jakim to jest miłośnikiem drzew. Czy ktoś policzył ile tam usuną drzew by powstał market 1200m2 i parking na około 100 samochodów. Wcześniej, chyba na początku lata wycięli 55, zostały świeże pniaki i trociny.

        1. Mam nadzieję, że dla Pana Krzyżańskiego jest to pierwsza i ostatnia kadencja w Radzie Miasta Puszczykowa. Niech sobie dalej pisze o historii naszego miasta …

          1. No to będzie miał blisko… i chyba o to chodziło…

  22. W tej chwili zatruwa powietrze 7.586.113.010 ludzi żyjących na Ziemi. Od wczoraj przybyło ok. 230 600 ludzi. Średniej wielkości miasto.

    1. A w związku z tym, że jeździmy coraz większymi samochodami, miejsca parkingowe w 2018r zostaną poszerzone o 20 cm. Myślę, że trzeba będzie je też niedługo wydłużyć a z tym może być problem.

      1. Myślę, że mniej więcej trujemy wszyscy równo (z tendencją wzrostową) budując domy, ogrzewając je, jeżdżąc samochodami, jedząc, kupując… itp.

  23. Autocytat: „O! Mój sąsiad wyjeżdża z garażu, ale kopci mu się z rury wydechowej, silnik zimny na rozruchu, a zanim ruszy będzie się jeszcze pół godziny krzątał wokół , taka celebra. Jak wsiądzie musi mieć komfort jak brzemienna panna. Ale nakopcił ! Wszystko poszło na sąsiada …”

    Prosił bym państwa o skomentowanie tego przypadku z załączonymi pytaniami:
    1. Ile cząstek stałych PM i innych trucizn wydmuchał mój sąsiad w te pół godziny wprost w okno sąsiada na przeciw ?
    2. O ile miesięcy albo lat skrócił w ten sposób życie sąsiadom ?
    3. Jak ewentualnie inaczej powinien wyprowadzać i tym samym wprowadzać samochód z i do garażu aby nie truć sąsiada?

    No proszę, odpowiedzcie. Pan Karczewski spodziewam się że przeczyta odczyt licznika. I niech mi pan nie wciska że go tam nie ma. Jak nie ma to niech go pan przyniesie.
    JW

    1. Proszę pana, podejmowałam wiele prób, by pana ciekawość zadowolić. Rozbijałam pana odpowiedzi na zagadnienia i cierpliwie odpowiadałam na każde z nich. Po przeczytaniu pana komentarza zaczynającego się od słów „No widzi pani a jednak motoryzacja” stwierdziłam, że dyskusja z panem jest pozbawiona sensu i (rzadko to robię) spasowałam.

      W Polsce wiele samochodów przechodzi testy badania technicznego i są dopuszczone do eksploatacji przypuszczalnie po tzw. znajomości. Wielu właścicieli starych dieseli rozgrzewa zimą silniki, co jest naganne i pan o tym wie, ale woli pan anonimowo pisać na Forum, zamiast podejść do sąsiada i go uświadomić.

      Na moje pytania pan nie odpowiada.

      1. jakie pani zadaje pytania? Pani przytacza jakieś pojedyncze zdarzenia, jakieś cząstkowe analizy, wycinkowe odczyty liczników lub swoje odczucia. Czy do tego można się na poważnie odnieść ? Niby jak ? Przyjmuje się je do wiadomości albo z ufnością albo z wątpliwościami. Ja mam wątpliwości, wielkie wątpliwości i je właśnie na tym forum w dyskusji z państwem formułuję. Przytaczane przez was argumenty niby co mają dokumentować ? Że wyziewy z komina są szkodliwe ? No oczywiście, ale każde, gazowe też. Życie jest szkodliwe; picie kawy więcej zabija niż smog. I co z tego ma wyniknąć ? Żal za grzechy i nagłe nawrócenie ?
        Ja już pani wcześniej napisałem i powtórzę: co, mam wyłączyć piec i przeczekać zimę w kożuchu żeby wam pachniało powietrze pod waszym nosem ?
        Nie proszę pani, to nie ja a pani i pan Karczewski wyginacie się z tematu kompleksowego ujęcia problemu czystości powietrza, a przykładowego tematu motoryzacji który jest znacznie gorszym trucicielem nie poruszacie, omijacie go dużym łukiem albo zdawkowymi wymijającymi stereotypami. Poruszacie zagadnienie czystości powietrza wyrywkowo w ograniczeniu tylko do węgla i formujecie tendencyjną manipulacyjną tezę, oto ona:

        palę w piecu węglowym truję sąsiadów, zanieczyszczam powietrze!

        Co ta teza zawiera ? Oskarżenie, konsumenta o to że nie odpowiada za towar który konsumuje ? Proszę państwa! Winę ponoszą producenci opału i pieców, handlowcy, urzędnicy państwowi że dali koncesje na produkcję tamtych pieców sprzed lat i teraz. Dlaczego waszym zdaniem przysłowiowy Kowalski ma za nich ponosić odpowiedzialność że chce mieć ciepło w domu za minimalną kwotę i kupuje to co jest w handlu na miarę jego możliwości? Skierujcie swoją dezaprobatę w kierunku marketów Leroy Merlin że daje rękojmię na towar który zagraża zdrowiu. I teraz chcecie się zgodzić że ukarany ma być klient za kupno i używanie towaru a nie jego wytwórca i sprzedawca ?
        Co za idiotyzm!
        Załóżcie stowarzyszenie „Czyste Powietrze” i walczcie z przyczynami a nie skutkami, róbcie robotę polityczną na szczeblach decyzyjnych. Drukujcie ulotki uświadamiające, wkładajcie tym co kopcą do skrzynek, piszcie do gazet, do Echa, róbcie szkolenia o umiejętności palenia w piecu. Itd.

        Ja czekam na wyniki PM u sąsiada na Brzozowej, w połowie, który co rano odpala dużą czarną drogą furę i kopci w okna. Ile takich aut co rano ?
        JW

          1. Panie Krzysztofie, ja doceniam pana staranie ale mój kontratak jest de facto samoobroną, takiej słusznie brzmiącej idei nie da się wprost przełożyć na gest woli. czy ja, czy ktoś chce lub nie chce palić w piecu węglem bo to jest wyższa konieczność. Jednocześnie poruszam jako kontrapunkt temat motoryzacji aby nadać zagadnieniu całościowy charakter. Ani ja ani pan nie będziemy chodzić od domu do domu i nauczać gości jak żyć poprawnie, palić w piecu i jeździć samochodem.
            Przykład tego z Brzozowej jest tylko symbolem, tacy jak on wszyscy jesteśmy, wszyscy mamy samochody i mniej lub bardziej trujemy siebie i innych bo jesteśmy wszyscy w trybach machiny cywilizacyjnej której osnową jest:
            coś za coś.
            JW

      1. Tak właśnie palę. Kubatura ok 450m³, zużywam ok 3,5t miału. Mam dorobioną wkładkę podobną do tej produkowanej przez „kowala” z Kwidzynia [eco very] i dolot powietrza wtórnego. Dymu z komina nie uświadczysz. A tak przy okazji jakich mamy naukowców co nie potrafią podobnych rozwiązań opracować i wdrożyć do produkcji. Nic tak mnie nie wkur…a jak ktoś z pieca robi lokomotywę.

        1. Zacny wynik. Rozumiem że dom docieplony jak Bóg przykazał. Czy coś jeszcze zastosowałeś żeby tak mało palić?

          Naukowcy nie są od wdrożeń – inny poziom abstrakcyjnego myślenia.

  24. Do EKO terrorystów nie dołączyły Chiny ani Stany Zjednoczone bo one są silne i nie pozwolą sobie żeby ich obywatele mieli płacić /do kogo idą te pieniądze/ za jakieś CO2 bo więcej tego produkują zwierzęta chodowlane niż samochody i nasze piece.Jak czytam te nawiedzone teksty o CO2 to sobie mówię:ludzie puknijcie się w czółko po wojnie wszyscy w miastach i na wsiach palili w piecach a nkt nie słyszał o CO2 ,uczuleniach ,alergiach ,dzieciaki bawiły się na podwórkach ,jadły chleb ze smalcem i wdychały ponoć CO2 za które teraz Ekoterrorystom trzeba płacić żeby mogli się spotykać w luksusowych hotelach na KONFERENCJACH /jak ta w Poznaniu/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.