Minęło kilka dni od sukcesu naszej mieszkanki na turnieju Australian Open.  Kto w Polsce nie wiedział, gdzie znajduje się Puszczykowo, nie sposób aby dziś miał problem z usytuowaniem naszego miasteczka.  Wystarczy spojrzeć na portale internetowe, porozmawiać z ludźmi, aby przekonać się, że nawet ci mieszkańcy naszego miasta, województwa czy kraju, którzy sportem czy tenisem się nie interesują i do tej pory nie słyszeli o naszej współmieszkance, dziś „sypią jak z rękawa” informacjami o niej.  W ciągu tych kilku ostatnich dni, po włączeniu telewizora nie sposób było nie słyszeć o Andżelice Kerber i Puszczykowie. Nagle nie tylko nasza Ania, ale i nasze miasto stały się popularne.  W ciągu ostatnich paru dni o Puszczykowie powiedziano tyle, tyle razy wymieniono nazwę naszej miejscowości w polskich i światowych mediach, że śmiało można powiedzieć, że staliśmy się sławni jak nigdy wcześniej.

Minęło parę dni od sukcesu, a telefony w Centrum Tenisowym „Angie” nie milkną. Bardziej i mniej znani przysyłają kwiaty i gratulacje. Zapowiadają swój przyjazd młodsi i starsi tenisiści i sympatycy.  Mimo, że Ani już w Puszczykowie nie ma, to nadal przyjeżdżają oficjele (dziś widziałem przedstawiciela wojewody), dziennikarze wielu polskich i nie tylko stacji telewizyjnych, dzienników i tygodników.  Jedni już byli, inni chcą przyjechać i porozmawiać, zobaczyć miejsce gdzie nasza puszczykowianka trenuje, zrobić jakiś program.  Chcą zobaczyć co w tym miejscu jest takiego, do czego Andżelika Kerber jak sama mówi, tak chętnie zawsze wraca, gdzie tak dobrze się czuje.

tenisowaMedia podkreślają, że Andżelika płaci podatki w Puszczykowie, ale ich wykorzystanie… to już inna bajka.

Miasto nasze dostało prezent od losu, bo na kupienie tylu godzin czasu antenowego i miejsca w polskich i światowych mediach, nigdy naszego miasta stać nie będzie.  Puszczykowo otrzymało darmową reklamę i szansę, którą warto aby nasze władze miejskie wykorzystały.  Może uda się tę popularność naszej Ani i Puszczykowa przekuć w sukces turystyczny?  Chciałoby się, ale sukces bez wysiłku nie przyjdzie.   Potrzeba też dobrego pomysłu.  Kiedy jechałem dziś do Centrum Tenisowego „Angie” widziałem jakiegoś chyba niemieckiego dziennikarza, który po wyjściu z budynku, robił zdjęcie ulicy Tenisowej.   Takie samo jakie i ja prezentuję powyżej.   Nie wiem jak ten dziennikarz podpisze takie zdjęcie, ale chluby taki widok nie przynosi, wizytówką dobrą nie jest, szczególnie, że to nie jedyna przecież ulica w Puszczykowie, która znajduje się w takim stanie.

Specem od marketingu nie jestem, ale pewien jestem, że nowa hala sportowo-widowiskowa za 11 milionów nie zrobi na nikim przyjezdnym wrażenia takiego, jakie uczyniłyby zadbane i czyste puszczykowskie ulice.  Może więc warto zmienić kierunek inwestycji jeśli chcemy przyciągnąć turystów i pochwalić się naszym miastem, kiedy wraz z wiosną i latem przyjadą do nas rzesze odwiedzających, którzy zechcą sprawdzić, na czym polega magia Puszczykowa?  Przecież ważne jest również, aby chcieli do Puszczykowa powrócić.

Krzysztof J.Kamiński

fot.voanews.com

Jeszcze zanim Andżelika odniosła sukces w finale AO zastanawialiśmy się czy sukces obok niej i Centrum Tenisowego „Angie” odniesie również Puszczykowo w tekście „Andżelika wygrała, Angie wygrało, ale dlaczego nie wygrało Puszczykowo?”

Komentarzy: 6 o “Po sukcesie Andżeliki Kerber

  1. Jak zwykle tekst ” trafiony w punkt”, choć dodałabym zdanie o wszechobecnym brudzie.
    Podobno od dawna urząd zatrudnia trzy osoby w dziale promocji naszego miasta…hm.
    Wytyczne/kierunki są niewłaściwe?

    1. Czy to pewna informacja że 3 osoby zajmują się promocją? To co one robią? Jak Puszczykowo promują? Jakie działania prowadzą? Czy ktoś może odpowiedzieć?

      Swoją drogą też nie wierzę że nasze władze wykorzystają nasze 5 minut.

  2. Myślę, że Niemiec napisze „Polak potrafi”. Mimo wszystko potrafi… I że pieniądze to nie wszystko. I jeszcze, że polnische Wirtschaft w Puszczykowie nie przeszkodziło w osiągnięciu sukcesu.

  3. Domyślam się, że czytają forum niektórzy radni i urzędnicy. Jakiś czas temu pisani tu o nowej linii autobusowej, czy coś już wiadomo?Czy będzie ten bus jeździć po Sobieskiego i na Kochanowskiego? Czy ktoś może odpowiedzieć? Czy też był to tylko przyspieszony żart prima aprilisowy?
    A przy okazji ilu jest tych urzędników w urzędzie od promocji, bo na stronie urzędu takiej informacji brak.

  4. Mnie w rozmowie prywatnej powiedziano, że są trzy dziewczyny, ale jedna poszła na urlop macierzyński.

  5. Wow – to może zamiast tego by jedną osobę zatrudnić do sprzątania miasta? Była taki pomysł ale został odrzucony bo przecież ‚miasto jest czyste i nigdzie nie ma żadnych śmieci a służby porządkowe wywiązuje sie ze swoich obowiązków’. Czy aby na pewno? Czyste miasto byłoby samo w sobie lepszą promocją miasta niż ileś osób siedzących w urzędzie. Polecałbym Panu Balcerkowi kilka spacerów w miejsca opisane na forum Aktywne Puszczykowo aby potwierdzić prawdziwość swoich tez.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.