Na ulicy Dworcowej budowane są właśnie nowe miejsca parkingowe w ramach Park and Ride dla stacji Puszczykówko.  Powstają one częściowo na miejscu istniejących, a częściowo na miejscu, gdzie dotychczas mieliśmy zieleń.  Ponownie beton bierze górę nad przyrodą w „zielonym” Puszczykowie.  Wielokrotnie zwracaliśmy uwagę i pisaliśmy o tym, że nie widzimy sensu wydawania publicznych pieniędzy na budowę nowych miejsc parkingowych w odległości 10 metrów (!) od dużego parkingu, na którym poza wielkimi kościelnymi świętami, nigdy miejsca nie brakuje dla tych, którzy chcą z niego korzystać.  Tak łatwo i bezrozumnie wydaje się tylko środki publiczne.  Prywatnie nawet nikt z decydentów by tak nie wydawał.  Parking ten nie rozwiązuje też braku miejsc postojowych po zachodniej stronie torów.

Jak widać ze zdjęcia powyżej, nowy parking i samochody zajmą dużo więcej miejsca niż obecnie.  Zastanawiamy się jak w przyszłości poprowadzona będzie tutaj ścieżka rowerowa? Czy starczy na nią miejsca?  Czy aby nie okaże się tak niefunkcjonalna i wąska jak np. ta na ul. Poznańskiej, albo co gorsza nie zaistnieje znowu konieczność przesuwania płotów i zabierania prywatnych działek, aby móc ścieżkę rowerową poprowadzić?

Inna sprawa – niebezpieczeństwo.  Samochody na nowym postoju będą parkować prostopadle do jezdni. Wyjazd nie będzie więc ani łatwiejszy i na pewno prawdopodobieństwo wypadków w tym miejscu wzrośnie.  Wcześniej auta parkowały tu równolegle do jezdni.   Zastanawia, że te same władze miasta, które słusznie powołują się na argument bezpieczeństwa i chcą zlikwidować parkowanie prostopadłe do jezdni po zachodniej stronie torów, tu nie wiadomo dlaczego o tym argumencie zapomniały.

Jak widzimy powyżej zabytkowa figurka też przegrała.  Zniknie zasłonięta przez parkujące bliżej niej samochody.

red.

fot. M. Kamola

Komentarzy: 35 o “Na Dworcowej powstaje parking obok parkingu

  1. Ale chodnik przy Dworcowej, jak krzywy i dziurawy był tak będzie, dzieci nie mogą na hulajnodze przejechać bez problemu 100 metrów, ale co tam parking jest priorytetem dla naszych władz…………………

      1. A właśnie, że jest. Ulicą mają dzieciaki jeździć? A może w ogóle zabronić?

  2. I bardzo dobrze że budują. A figurki mi nie szkoda. Mogli by jeszcze uciszyć dzwony kościelne bo odpocząć nie pozwalają.

    1. A mi szkoda. Była zawsze widoczna. Jak ci przeszkadza, przechodząc zamykaj oczy.

      1. ja tak robie, ale nadal ją widzę oczami wyobraźni 🙂
        Może coś innego mądrego Pani doradzi ?

          1. ale ja widzę nim świętą figurkę to chyba nie grzech ? sam już nie wiem

          1. może z radzeniem czegokolwiek da Pani sobie już spokój ….

    2. A ja myślę, że pani Joanna nie powinna mieć prawa głosu, gdyż jej komentarz jest poniżej krytyki i nie jest świadomym obywatelem.

  3. Jakub Musiał odpowiada za te wycinki drzew i betonowanie jako przewodniczący komisji rozwoju i
    przegra za to wybory.

  4. Oprócz zabetonowania części terenu zielonego w Puszczykowie zmniejsza się prawdopodobieństwo powstania ścieżki rowerowej. Wygodna dla rowerzystów ( którymi w tej okolicy często są uczniowie dwójki) SIEĆ ścieżek, to powinien być priorytet w zielonym Puszczykowie. Idea kolei aglomeracyjnej opiera się na dojeździe zintegrowanym z komunikacją autobusową, infrastrukturą parkingową i rowerową. Dlaczego nie ułatwia się w naszym mieście dojazdu do dworca rowerami i autobusami (komunikacją zbiorową zintegrowaną z odjazdem i przyjazdem popularnych pociągów). Czy decydenci nie korzystają z połączenia kolejowego? Jeśli nie korzystają, można było zrobić spotkanie osób korzystających i oprzeć wnioski na ich cennych uwagach, jak to zrobił Poznań (informację o spotkaniach konsultacyjnych można było przeczytać w Głosie Wielkopolskim). Ponadto kolejny raz nie pomyślano o ludziach z posesji na przeciwko powstającego parkingu. Swojego czasu oddali część swoich ogrodów na poszerzenie Dworcowej, teraz zwiększa się im liczbę parkujących niedaleko ich okien samochodów kosztem pasa zieleni.

  5. Pani Mariolo, z tego co mi na pewno wiadomo, niektórzy z Dworcowej oddali głosy na ekipę Balcerka
    i teraz mają podziękowanie z GRUBEJ RURY WYDECHOWEJ…

    1. Tak samo jak mieszkańcy 3maja, Kochanowskiego, Jastrzębiej, Grochowej. Kłamał, że nie będzie likwidacji przejazdu przez tory I co? Przejazdu niema, burmistrz jest, a brak przedostania się do szpitala, poczty, sklepów I członków rodzin jest dziś bardzo dotkliwy. To dla nas dramat.

  6. Kto ma ochotę może przeczytać dyskusję na fb http://www.facebook.com/search/str/forum%2Bpuszczykowo/stories-keyword/stories-public?esd=eyJlc2lkIjoiUzpfSTEzNzcxNDM2OTU5MjA0NDQ6MTQ3MDgzNTYxNjU1MTI1MSIsInBzaWQiOnsiMTM3NzE0MzY5NTkyMDQ0NDoxNDcwODM1NjE2NTUxMjUxIjoiVXpwZlNURXpOemN4TkRNMk9UVTVNakEwTkRRNk1UUTNNRGd6TlRZeE5qVTFNVEkxTVE9PSIsIjEzNzcxNDM2OTU5MjA0NDQ6MTQ2MzEyNTYxMzk4ODkxOCI6IlV6cGZTVEV6TnpjeE5ETTJPVFU1TWpBME5EUTZWa3M2TVRRMk16RXlOVFl4TXprNE9Ea3hPQT09In0sImNyY3QiOiJjb21tZW50c19saW5rIiwiY3NpZCI6ImE4ODYzYjg1ZmIzMzk4MDQ3MmYzYWE5OGRhOWQ2YWZhIn0%3D
    Życie i tu dopisało puentę. Byłam tam, gdy zamknięto przejazd kolejowy (dwa pociągi). Utworzyła się jak zwykle kolejka samochodów zastawiając oczywiście możliwość wyjazdu z nowo tworzonych miejsc parkingowych. Kierowcy, którzy mieli zaparkowane samochody na parkingu przy kościele mogli parking opuścić w każdej chwili – kierowcy w kolejce nie stają na wylocie bramy.

  7. Coś musi być tam na rzeczy, bo przejeżdżając obok pracujących przy tych stanowiskach parkingowych i przyglądając się jak to będzie wyglądać nagle usłyszałem głos któregoś z pracowników cyt: ” No i co się k…patrzysz?” Zrozumiałem, że jest tam wyniosła atmosfera. Gratuluję kultury temu Panu i wykonania prac.
    A Panu Balcerkowi, który stępluje decyzje pieczątką „Burmistrz Miasta Puszczykowa” podsuwam nowy pomysł: A zbuduj Pan jeszcze dwa parkingi. Jeden podziemny pod tym obok „kościelnym” i drugi nad tym. Będziesz Pan mógł wylać jeszcze tysiące ton betonu w nasze(nie tylko Pana)Puszczykowo. Gdy na to wszystko Patrzę co Pan robi ze swoimi dopiewskimi imigrantami ekonomicznymi, to przypomina mi się taka scena w windzie z filmu ” Nic Śmiesznego” , gdzie jeden z lokatorów cieszy się, że będzie borował ściany wiertarką. Grał tę scenę Eugeniusz Priwiezeńcew.
    Pozdrawiam wszystkich jeszcze,pozytywnie myślących.

  8. Witam Państwa, jadąc wczoraj z rodziną przyjrzeliśmy się tej inwestycji. Wygląda to na prawdę dobrze, jest duży parking dla rowerów – stojaki są ładne, a samochody mogą spokojnie zaparkować na miejscach parkingowych. Nie rozumiem po co ten lament. Wygląda to bardziej estetycznie niż zaniedbana kawałek dalej stara trawa z brzydkimi krzaczorami bez kształtu. Mi się osobiście podoba nowy wizerunek tego kawałka jezdni. Odnoszę się tylko i wyłącznie do tego, co zostało zrobione, nie do pozostawionego krzywego chodnika etc. Dobrego dnia.

    1. Problem jest znów ten sam, parking Park&Ride TAK! Ale nie w tym miejscu!
      Wyraźnie widać że ten parking został tam UPCHNIĘTY na siłę. Miejsc jest za mało i parkowanie równoległe jest najgorszym rozwiązaniem. Tego Obserwator nie widzi? Samochód na rozruchu, zwłaszcza zimą wydmuchuje najgorsze substancje trujące które będą tam emitowane wprost w okna kilku domów jednorodzinnych. Tym razem zatruwany będzie, jak na ironio, ortodoksyjny elektorat PO i ekipy Balcerka. Są wściekli.
      WŚCIEKLI !
      Wszystko dlatego że najodpowiedniejsze miejsce na Moniuszki jest zajęte na co innego. A przecież na mocy ustawy wywłaszczeniowej Urząd mógł „odkupić” kawałek gruntu od tej cypryjskiej firmy na cel pożytku publicznego.
      Obserwator niech jeszcze raz się przejdzie i oceni „dzieło sztuki” w kontekście a nie oderwane od miejsca, czasu i przestrzeni.
      Pozdrowienia

      1. Dziękuję autorowi za powyższy komentarz. Nie dostrzeżenie przez Obserwatora dużego, pustego parkingu trzy metry dalej (za płotem kościelnym) pozostawię bez komentarza.

        1. …bo jest to ten programowy rozdział Kościoła od Państwa. Ha, ha. A poza tym w sali Jana Pawła odbyło się to niepokojące oddolne niemanipulowane spotkanie obywatelskie i to nie jest okoliczność ułaskawiająca od postępu nowoczesności metropolitarnej…
          Prywatne dobra prywatnej spółki cypryjskiej okazują się akcjami wyższej rangi od publicznego porządku.
          Swoją drogą to ciekawi mnie dla kogo ten parking przed parkingiem kościelnym. To że samochody tam będą stać oczywista, samochody stały zawsze i wszędzie staną gdzie się da stanąć, nawet jak nie można. Ale tak się zastanawiam, pani Mariolo pani potrzebny ten parking? Pani podjedzie samochodem ze swej ulicy te 500 metrów pod pociąg aby się przesiąść na pociąg? Najdalej może mają z Niwki, z tym że jak 20 lat i dłużej tu mieszkam to widzę zawsze ludzi idących na pociąg a nie podjeżdżających i to nie z braku miejsc parkingowych których nigdy nie brakowało w tym miejscu. Było ich aż pod dostatkiem i zawsze świeciły pustakami.
          Widzi mi się ta cała ichnia metropolitarność jako jedna wielka utopia gospodarcza która ma jedynie słuszną swojską myśl aby utoczyć ile się da inwestycji z podatkowej skarbonki…
          I to na tyle, pozdrawiam.

          1. Odpowiadam, dla kogo parking przed kościołem w Puszczykówku : np. dla mnie. Jadę na kilka dni do – dajmy na to – Wrocławia. Po co mam się pchać samochodem, jak mogę bezpośrednio „od siebie „, bez przesiadki, pociągiem. Mieszkam na Starym. Kasy biletowej w Puszczykowie na stacji nie ma. Jadę więc sobie samochodem na parking przy kościele w Puszczykówku, idę na stację, kupuję bilet, bawię w rzeczonym Wrocławiu ile tam chcę, spokojna o mój samochód, wracam, wsiadam w ów samochód i spokojnie wracam do swego domu na Starym. I nie ma to nic wspólnego z rozdziałem Kościoła od Państwa. Ma za to ze zdrowym rozsądkiem.Również pozdrawiam.

          2. Pani Elżbieto, z jakiego powodu nie może pani stawiać samochodu na olbrzymim, przykościelnym parkingu? Na TEN parking zaprasza baner reklamowy powieszony po drugiej stronie torów przed lodziarnią (lekko spłowiały, bo powieszony za czasów burmistrz Ornoch Tabędzkiej). Brama TEGO parkingu otwarta jest gościnnie dla kierowców samochodów osobowych od wczesnego ranka do późnego wieczora, o czym informuje regulamin umieszczony w widocznym i dostępnym dla każdego miejscu. Ta inwestycja – budowa parkingu przy pustym w tygodniu, naprawdę dużym parkingu jest marnotrawieniem pieniędzy i powierzchni biologicznie czynnej.

  9. Pani Grześkowiak, pani zadała pytanie i odpowiedziała sobie sama, cytuję panią: „Jadę więc sobie samochodem na parking przy kościele w Puszczykówku,”, no więc pani ten nowy parking nie jest jednak potrzebny bo już ma dawny, strzeżony, kościelny. Ile razy pani jechała w taki sposób do tego Wrocławia?

    To niech pani też odpowie czy wie co to jest i po co jest ta „ichnia metropolitarność”? Czy to nie pic i kołomyja?
    Co, będzie coraz więcej, i więcej i więcej ludzi w Poznaniu i wokół niego? Skąd się mają wziąć ? W takiej ilości ludzie których stać będzie na dom czy mieszkanie deweloperskie, pewnie, bo oni nie zakładają ludzi samodzielnie budujących. Ta metropolitarność jest mocno podejrzanym projektem, trzeba się jemu baczniej przyjrzeć zanim nie zapaskudzą ostatnie wolne tereny krajobrazowe wokół Poznania.

    Wie Obserwator co jest najładniejszego w tym parkingu? Że drzew nie wycięli. Więc „kiedyś” będzie można przywrócić to miejsce jakim było, zielony trawnik z kwiatami. A te instalacje parkingowe, nie najgorsze w stylu, zagospodarować mądrze, na przykład przy szkole podstawowej. Po to aby dzieci szkolne od maleńkości nasiąkały wyższą estetyką otoczenia, designu a nie tym peerelowskim dziadostwem które tam cały czas tkwi i urąga wszelkiej przyzwoitości gospodarskiej!

    Pozdrawiam

    1. Podsumowując: parking Park^&Ride na Dworcowej przy kościele jest PIĄTYM KOŁEM DO WOZU.
      I może sobie być i najładniejszy, ale jest i pozostanie piątym kołem.

    2. Oj, nieporozumienie!!! Ja stawiam samochód właśnie na tym dużym, starym, przykościelnym! I o potrzebie i używaniu tego pisałam! Korzystałam z niego wielokrotnie i z pewnością będę jeszcze korzystać. Przepraszam, chyba niezbyt wyraźnie to wyartykułowałam. Nowopowstające parkingi przy ulicy uważam za niepotrzebne i szpecące, a nawet szkodzące okolicznym mieszkańcom.
      A propos : byłam kiedyś z wnukami na lodach u Kostusiaków, siedzieliśmy w ogródku. Tam nie da się wysiedzieć! Smród spalin, hałas ciężarówek – totalny s..f. Strach się bać, jak rzeczywiście zwiększy się ruch z powodu niedajboże marketu.
      Odpowiadam mieszkańcowi, który mi radzi już nic nikomu nie radzić : oczywiście, mieszkańcu, tylko napisałeś :” sam już nie wiem”. Skoro nie wiesz, pomyślałam, że rada ci się przyda. Ale o key, bez urazy…

  10. Zgadzam się z przedmówcą. Jeżeli od wielu lat mamy ogólnie dostępny, duży, opłotowany parking po co obok niego kosztem terenu biologicznie czynnego tworzyć nowy. Wygodny chodnik , ścieżka rowerowa oraz żywopłot odgradzający ludzi od ulicy – tak powinna wyglądać modernizacja ulicy Dworcowej. W pobliżu budynku kolejowego powinno się także znaleźć miejsce na wiatę dla rowerów.

    1. Pani Mariolo, pani błędnie myśli bo pani zakłada że wszystko musi mieć sens, być racjonalne. Ale tak nie jest gdy mamy do czynienia z utopią gospodarczą, a jest nią metropolitarność. Metropolitarność to ideologia wymyślona dla podtrzymania ustalonego podziału dystrybucji środków pieniężnych budżetowych i unijnych. Chodzi głównie w tym o to aby ten rozdział pieniędzy toczył się nieprzerwanie po wyznaczonych „torach” i nigdzie dalej.
      Niech się pani nie dziwi parkingowi, bo ustaliło go biuro polityczne KC (…), i niech pani nie szuka w nim jakiegokolwiek sensu. I niech pani się nastawi na to że z dużą dozą prawdopodobieństwa powstanie drugi taki parking przy dworcu w Puszczykowie.
      Pogodnych snów, pozdrawiam.

      1. Jestem idealistką, a idea metropolitalności jest ze wszech miar słuszna. Z założenia podnosi funkcjonalność i ekonomię jednostek funkcjonujących w metropolitalnym układzie). Ale biję się w pierś, zapomniałam, że niektórzy decydenci potrafią zepsuć coś, co na zachodzie sprawdza się od lat. W latach dziewięćdziesiątych zetknęłam się z rozwiązaniami metropolitalnymi w Hamburgu i Londynie (mieszkałam poza granicami jednego i drugiego miasta, kupując w swojej miejscowości miesięczny bilet jeździłam dowolnym środkiem transportu publicznego do dużego miasta i po nim. Żeby było ciekawiej liniami miejskimi i prywatnymi. Później powstały na przedmieściach parkingi typu parkuj i jedź, które cieszyły się dużym powodzeniem i pozwalały za bilet parkingowy korzystać z komunikacji publicznej).

        1. Najpierw był Londyn, Hamburg a poźniej metropolitarność. Gdzie Poznaniowi do stolic Europejskich. Pani Mariola nie widzi że tu się robi na odwrót? To jest pic, dekretuje się metropolitarność a priori i do tej ideologii dorabia instalacje miejskie. Czy pani nie widzi śmieszności tego kompleksu ichniej metropolitarności?
          Z willowych przedmieść Poznania ludzie mają jeździć do pracy pociągiem? To zmuście ludzi żeby zrezygnowali z wygody własnego samochodu po to żeby się tłuc godzinami do pracy, przesiadać z auta na pociąg, z pociągu na jakiś autobus albo tramwaj, i tak dalej.
          Jak ktoś ma pracę w Komornikach, Plewiskach, Przeźmierowie, Smochowicach itd a mieszka w Mosinie to niech mi ktoś odpowie jak ma dojechać do pracy pociągiem?

          1. Metropolitalność, to m.in. tworzenie sieci komunikacyjnych. Proszę pojechać/polecieć i sprawdzić samemu, olbrzymia przyjemność i prostota w poruszaniu się na obszarach dużo większych niż poznańska metropolia. Darmowe mapki, linie oznaczone kolorami… zaręczam Panu, że można stworzyć przyjazny (zachęcający do korzystania) transport publiczny z wygodnymi węzłami przesiadkowymi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.