Pisaliśmy, że w miniony poniedziałek będzie działo się w Urzędzie Miasta i nie pomyliliśmy się. Winniśmy więc jesteśmy relację.

O godzinie 15.00 miała miejsce dyskusja nad projektem planu zagospodarowania dla tej m.in. części centrum Puszczykowa, gdzie obecnie znajduje się wolny plac na ul. Poznańskiej pomiędzy budynkiem policji i apteką. Wyznaczenie godziny dyskusji na 15.00 jest działaniem „zbójeckim”. Aby nikt nie przyszedł. Przybyła jednak 4 osobowa grupa mieszkańców oraz jedna radna – Przewodnicząca RM p. M. Hempowicz. I chwała jej za to. Pani Hempowicz rozpoczęła dyskusję wyrażeniem zdziwienia, że głos radnych i mieszkańców z grudnia ub.roku, kiedy po raz pierwszy dyskutowano o losach placyku przy policji, nie został wzięty pod uwagę. W grudniu radni i mieszkańcy gremialnie opowiedzieli się za pozostawieniem tego miejsca niezabudowanego! Postulowano stworzenie tam skweru i zielonego rynku.

Niestety okazuje się, że decyzją burmistrza wpisano do projektu możliwość wybudowania tam budynku usługowego o powierzchni 900m2. Niezadowolenie z zapisów lekceważących zdanie mieszkańców, wyrazili wiec także przybyli na dyskusję mieszkańcy, która przebiegała w niezwykle nerwowej atmosferze. Bo i jak ma nie być nerwowo skoro zdanie mieszkańców i radnych, jest lekceważone? Jak ma nie być nerwowo, jeśli przybyli mieszkańcy wysłuchiwać muszą połajanek ze strony urzędników i urbanisty?

W tej sytuacji mieszkańcy znowu zdani są na pisanie uwag do projektu planu zagospodarowania. Który to już raz? Czy zostaną one uwzględnione przez burmistrza, który zignorował już raz wyrażoną przez nich i radnych opinię na ten temat?

O godzinie 17.30 zebrały się połączone komisje rozwoju i budżetu. Tu również powróciła wywołana przez panią Hempowicz sprawa placyku przy policji. I tu również radni wyrazili zdziwienie decyzją, która ignoruje ich i mieszkańców zdanie w tej kwestii. Tym razem jedynym, który opowiedział się głośno za zabudową tego placu, był radny Maciej Krzyżański. Dziwne to bo jeszcze pół roku temu, startował z ramienia komitetu „Odświeżmy Puszczykowo”, które w programie postulowało zagospodarowanie placu skwerem i zielonym ryneczkiem. Czy i w innych kwestiach radny Krzyżański tak szybko zmienił zdanie?

Podczas obrad tej komisji odbyła się także dyskusja w sprawie dzierżawy terenu na ul. Piaskowej pod stację paliw. Pisaliśmy o tej sprawie w artykule Z ostatniej chwili!! Stacja paliw w Puszczykowie na ul. Piaskowej? Radni opowiedzieli się przeciw takiej dzierżawie.

Dyskutowana również sprawę wydzierżawienia spółce My sport kolejnego „kawałka” miejskiego terenu przy MOSiRze. Spółka ta buduje tam obecnie halę, wcześniej wybudowała korty. Wszystko to na dzierżawionym od miasta prawie hektarze gruntów na niezwykle korzystnych warunkach. Teraz wydzierżawić chce od miasta kolejne ponad 300 metrów2. Za taką samą cenę – czyli 24 groszy za metr. Na 30 lat. Za teren, który teraz chce wydzierżawić zapłaci więc około 70 złotych miesięcznie!!! Decyzja jeszcze nie została przez radnych podjęta. Zanim radni podejmą decyzję niech zastanowią się: czy wydzierżawiliby własny –prywatny teren na takich warunkach? A wybraliśmy ich przecież po to, aby majątek miasta, traktowali jak swój. Tym bardziej, że nie wiadomo: czy i ile spółka płaci podatków od wybudowanych już przez siebie obiektów, gdyż spytane o to władze miasta zasłoniły się przed odpowiedzią tajemnicą skarbową. Gdybyśmy my chcieli tak korzystnie wydzierżawić publiczny teren, ujawnilibyśmy ile z tego co już dzierżawimy, pożytków w formie podatków do miasta wpływa.

Red.

Ps. Bardzo dziękujemy Przewodniczącej Małgorzacie Hempowicz za wspólny z mieszkańcami udział w dyskusji o losach placyku pomiędzy policją a apteką.

Komentarzy: 6 o “Oj działo się w Urzędzie, działo …

  1. No to tak:
    1. znowu zbierzcie podpisy pod protestem w sprawie tego placyku. Może tak jak w sprawie marketów na Dworcowej coś to da. Nic się nie straci na podpisach.
    2.Radny Krzyżański był przeciw marketom ale tym na Dworcowej, bo są blisko jego domu i z tego okręgu startował. A w ogóle to może poczuł skąd „wiatry wieją”
    3.Jeśli jest chętny do wydzierżawienia gruntu miejskiego za 70 złotych, to niech miasto zrobi przetarg. Ja w ciemno daję 150 zł.

  2. Może to jakaś „marketomania…”, a może burmistrz wpadł na pomysł zasilania przez inwestorów zadłużonej kasy urzędu… Któż to może wiedzieć, co w trawie piszczy… Przydaliby się w Waszej redakcji dziennikarze dochodzeniowi.
    Jeśli chodzi o stację benzynową na ul. Piaskowej, tylko wytrawni i doświadczeni kierowcy wiedzą, że właśnie w tak małych stacjach paliw dochodzi do oszustw. Bo jak tania benzyna, to złej jakości, lub inne kombinacje.
    Radny Krzyżański jakoś mnie nie zaskakuje. Często zmieniał poglądy, w zależności od koniuktury.

  3. Pani M.Hempowicz : brawo! tak trzymać!Jednak da się mieć swoje zdanie i bronić go,choć jak donoszą, z pewną dozą niepewności.Dobre i to.

  4. „Budowniczy” sali na terenie dzierżawionym od miasta na przy MOSIRze na preferencyjnych jak widać warunkach nazywa się Krzyżański. Czy istnieje jakiś związek krwi z radnym o tym nazwisku, czy to tylko zbieg okoliczności?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.