Przedstawiamy dziś kolejną odpowiedź na pytania jakie zadaliśmy radnym po roku ich działalności w RM.   Dla przypomnienia podajemy treść pytań:

1. Jakie punkty Pana programu wyborczego udało się już zrealizować, a które są w trakcie realizacji?

2. W jaki sposób realizuje Pan mandat radnego w zakresie komunikacji z mieszkańcami okręgu wyborczego i miasta?

3. Burmistrz forsuje budowę hali sportowo-widowiskowej, której koszt wg docierających do wyborców informacji ma wynieść ok.10 mln zł. Jak Pana zdaniem można będzie sfinansować budowę oraz utrzymanie hali, skoro od wielu lat, wszystkie uchwalane budżety zakładają deficyt, wiele ulic i chodników od lat czeka na remont, zanika prowadzona przez miasto działalność kulturalna, miasto nie buduje ani jednego mieszkania komunalnego czy socjalnego, a komunikacja publiczna od lat jest przedmiotem utyskiwań wielu mieszkańców?

Dziś publikujemy odpowiedź otrzymaną od pana Łukasza Grzonki:

  1. Pragnę przypomnieć, że 5 z 6 punktów mojego programu wyborczego to są działania o charakterze ciągłym, które należy realizować przez cały czas. Rezultat jest trudno mierzalny i zależny od indywidualnych subiektywnych ocen, do których każdy ma prawo. Natomiast mierzalne są konkretne podejmowane działania w celu ich realizacji. Głosami większości radnych zostałem wybrany do obu komisji, tj. komisji rewizyjnej i komisji rozwoju miasta, w których chciałem pracować na rzecz lokalnej społeczności.

Poprzez aktywną pracę w obu komisjach oraz na sesjach rady miasta podejmują nieustanne działania mające na celu poprawę jakości stanowionego prawa, jego egzekwowanie w szczególności podczas zarządzonych i przewidzianych planem prac komisji rewizyjnej kontroli. Z mojej inicjatywy i w wyniku podjętych działań Urząd Miasta regularnie zleca koszenie dziko rosnącej wysokiej trawy, krzaków zarastających pas spacerowy nad Wartą począwszy od ul. Cyryla Ratajskiego w kierunku przystani kajakowej. We wskazanych przeze mnie miejscach zamontowano 10 nowych ławek, a następnie posadowiono obok nich kosze na śmieci. Podjąłem wiele interpelacji mających na celu uzyskanie zgody od zarządu spółki Aquanet na umiejscowienie ścieżki rowerowej i 1-2 ławek na terenie nad Wartą będącym we władaniu tej spółki. W wyniku mojej ostatniej interpelacji prezes zarządu spółki Aquanet zadeklarował przekazanie uwag odpowiedniej komórce spółki, oraz że Radni otrzymają pisemne stanowisko spółki w tej sprawie. Do tej pory Aquanet był przeciwny. Z mojej inicjatywy na czerwcowym posiedzeniu komisji rozwoju dodano do porządku obrad punkt w przedmiocie wyrażenia wniosków tejże komisji do projektu mpzp dla ulic dworcowej, moniuszki, solskiego, przygotowałem projekt wyrażonego później wniosku. Chciałbym, aby teren wdłuż pasu spacerowego nad Wartą, był wieczorami oświetlony, aby mieszkańcy mogli w sposób bezpieczny korzystać przez cały rok. Ponadto podjąłem szereg innych uwag, wniosków i interpelacji w toku prac.

  1. Jestem otwarty na sąsiadów i mieszkańców naszego miasta. Chętnie rozmawiam i spotykam się z mieszkańcami, wysłuchuję ich problemów, uwag i wskazówek oraz staram się przedstawiać ich głos na posiedzeniach komisji i sesjach rady miasta.
  2. Pragnę zauważyć, iż Burmistrz jako organ władzy wykonawczej w gminie odpowiada za wykonanie uchwał podjętych przez Radę Miasta. Pierwsze uchwały zapadły w poprzedniej kadencji w 2014 r. Skoro większość radnych demokratycznie wybranych tak zadecydowało, to Burmistrz nie ma innego wyjścia.

Podczas wielu rozmów z mieszkańcami mojego okręgu wyborczego mogłem się przekonać, mieszkańcy chcą aby władze miasta zrobiły coś dla ich dzieci, często już pełnoletnich. Tym czymś dla mieszkańców jest budowa hali sportowej. Uważam, że rozwój bazy sportowej, wspieranie w ten sposób zdrowego trybu życia, zapewnienie godnych i cywilizowanych możliwości uprawiania sportu, rozwijania swoich talentów i umiejętności należy do obowiązków gminy. Lokalna społeczność powinna przede wszystkim inwestować w młodzież, która jest przyszłością. W przeciwnym razie młodzi ludzie nie będą widzieli dla siebie miejsca w naszym mieście.

Obecnie mieszkańcy naszego miasta, którzy chcą uprawiać sport na pełnowymiarowej hali są zmuszeni jechać do Mosiny lub Komornik i rezerwować termin z półtorarocznym wyprzedzeniem, z powodu bardzo dużego zainteresowania. Znam ten problem z autopsji, gdyż od kilkunastu lat uprawiam sport.

Z drugiej strony należy wspomnieć, iż Miasto Puszczykowo jest biedną gminą, z małym budżetem, gdzie większość dochodów gminy jest przeznaczana na wydatki stałe. Należy podkreślić, iż chcąc utrzymać stan zastany nie należy się spodziewać poprawy. Dlatego też nie wszystkie zadania własne jakie ustawodawca nałożył na gminę, będą mogły być naraz realizowane na takim poziomie, aby wszyscy czuli się zadowoleni.

Komentarzy: 16 o “Odpowiedzi radnych na pytania Forum – Łukasz Grzonka

  1. Nawiązując do pana wypowiedzi – ponieważ jedyna lampa ustawiona na Zakolu szeci to miejsce, proszę zwrócić uwagę na to, że uzyskanie zgody na instalację nie kończy tematu. Powinno się zasięgnąć zdania kompetentnej osoby np. architekta, co do wyboru oświetlenia, może podpowie niskie formy świecące, nie tnące krajobrazu w ciągu dnia. Proszę spojrzeć na Poznańską i okropne słupy podtrzymujące latarnie, zdecydowanie wyboru dokonywała przypadkowa osoba. Sprawa kolejna, to hala sportowa. Nikt nie twierdzi, że dzieciom i młodym ludziom nie jest potrzebna, chodzi cały czas o rozbuchanie formy. Przy tak dużym zadłużeniu i niskiej zabudowie naszego miasta wymyślony przez burmistrza Kolos nie sądzę by był potrzebny. Proszę pamiętać, że burmistrz też człowiek i jak życie pokazuje myli się – zmiana steru u władzy pokazała, że rozbudowa „jedynek” byłaby dla naszego miasta korzystniejsza i nie generowała tylu negatywnych emocji dzielących nasze małe społeczeństwo. CAK i osoby korzystające z jego oferty zdecydowanie mają mniejszy komfort korzystając z dużo mniejszej liczby pomieszczeń, nie wspominając o braku sali teatralnej. Niemniej także panu dziękuję za przesłanie odpowiedzi. Jest pan jednym z nielicznych radnych dobrze przygotowanym do pełnionej funkcji, o czym można się przekonać na spotkaniach komisji i sesjach.

    1. Szanowna Pani,
      podzielam Pani zdanie. Tamta lampa powstała w latach 2006-2010 i w ocenie jej pomysłodawców spełniała swoje zadanie. Ówczesne nowo wybrane władze Miasta postanowiły przenieść impreze pn. Dzień Puszczykowa z terenu Mosiru nad Wartę, z miejsca w którym istniała infrastruktura według standardów a la lata 90-te, do miejsca w którym nie istniała, żadna infrastruktura. Moim zdaniem takie działanie powinno zostać poprzedzone powstaniem stosownej infrastruktury.

      Myślałem raczej o lampach względniejszych, nieprzytłaczających, ciekawą propozycją moim zdaniem są np. lampy posadowione na szlaku wdłuż kanału mosińskiego w Mosinie. Jeśli mój pomysł uzyska aprobatę radnych, to będę optował aby o szczegóły zadbali fachowcy i profesjonaliści w swoich dziedzinach, w granicach możliwości finansowych gminy.

      1. Dziękuję panu za odpowiedź.
        Doceniem fakt, że podejmie pan starania by o szczegóły zadbali fachowcy i profesjonaliści w swoich dziedzinach. Pieniądze wydaje się raz, a konsekwencje tych decyzji ponosi się przez lata.

  2. Pragnę zauważyć panie radny Grzonka,że nie wiem z pańskiego „sprawozdania” czy schodzi pan czy wchodzi po schodach.Ja też jestem otwarty na sąsiadów i mieszkańców z ta tylko różnicą ,że nie decyduję o naszych ,mieszkańców,pieniądzach.Tak więc chciałbym się dowiedzieć od pana konkretnie czy jest pan za wydatkowaniem 10-12 mln zł na halę czy nie? i czy hala jest jedynym miejscem dla młodzieży. i czy ma pan w takim razie jakieś inne konkretne propozycje dla nich, takie które nie wymagają wydatkowania takiej gigantycznej dla Puszczykowa kwoty?

  3. W ocenie wielu mieszkańców Pan Radny Ł.Grzonka dobrze pełni swój mandat. Jest konkretny i rzeczowy. Po ponad roku pracy i widocznych osiągnięciach jest zdecydowanym liderem wśród młodych radnych.
    Powinien raczej kierować komisją rozwoju jak i prezentować często swoje uwagi W Echu Puszczykowa dlatego że przedstawia wartościowe informacje dla mieszkańców. Brawo Panie radny ma Pan nasze poparcie . Tak trzymać !

  4. Panie radny
    Jak chodziliscie przed wyborami z Kamińskim to pamiętam jak mówi liście ze jesteście przeciw m.in. wydawaniu na halę a za budową ulic i chodników. Było to dla mnie logiczne i na was głosowałem. Teraz pisze pan że jest za budową hali za 10 milionów. Czy jako wyborca mam prawo czuć się przez pana oszukany?
    I jeszcze pytanie o ten maszt na Reymonta,co to i kto wydał na budowę zgodę?

    1. Szanowny Panie,
      nadmienię, że w trakcie kampanii wyborczej na zorganizowanym spotkaniu komitetu z mieszkańcami Pan Kamiński wyraził pogląd, że co do zasady jest za budową hali. Ja ten pogląd podzielałem.
      Z kolei jesli jakiś przedstawiciel wyraził swoje własne zdanie takie, albo inne, to jest jego prawo, każdy ma prawo do swoich poglądów. Wielką zaletą ludzi, którzy stanęli do wyborów z tego komitetu, była wolność myśli, nikt nikomu nie narzucał, co ma myśleć, jakie ma mieć poglądy i co ma mówić, o ile zgadza się co do pryncypiów.
      Jeśli Pan prezentuje swoje poglądy/stanowisko może pisać pod nickiem, natomiast jeśli Pan pyta i oczekuje otrzymania odpowiedzi na pytanie, to przyjęło się pisać pod swoim nazwiskiem. Uważam, że ten zwyczaj powinien być bezwzględnie przestrzegany.
      Zrobię wyjątek. Jest to maszt postawiony w ramach modernizacji linii kolejowej E59. Został postawiony na terenie zamkniętym, wytłumaczę, że do terenów zamkniętych zalicza się m. in. obszar wdłuż linii kolejowych. W takich przypadkach zgody wydaje Wojewoda, nie Burmistrz. W tej sprawie interweniowałem na sesji RM. Otrzymałem odpowiedź, Urząd Miasta nie posiada takiej wiedzy. PLK nie poinformowało UM w Puszczykowie o posadowieniu masztu, nie ma takiego obowiązku. Zwróciłem się władz Naszego Miasta o wystąpienie z pismem do dyr. projektu Pana Błachuta z prośbą nadesłanie informacji dot. informacji o powstałym maszcie, jego przeznaczeniu, oraz o skutkach dla środowiska, sąsiednich posesji i mieszkanców. Otrzymałem zapewnienie od zast. burm. Pana Ślisińskiego, że urząd wystosuje takie pismo w imieniu własnym i mieszkańców. Po otrzymaniu odpowiedzi na pewno poinformuję zainteresowanych mieszkańców.

      1. Szanowny panie radny: Oświadczam, że zawsze byłem przeciwnikiem budowy hali sportowo-widowiskowej i zdania nie zmieniam. Bardzo proszę o nie wprowadzanie w błąd czytelników. Zawsze uważałem, że to obiekt nam niepotrzebny, na którego wybudowanie ani utrzymanie nas nie stać. Tak uważałem wtedy gdy władze planowały budowę hali za 7 milionów złotych, jak i tym bardziej gdy koszt szacują na 11 mln. Przeciwko budowie takiego obiektu wypowiadałem się zarówno w trakcie kampanii wyborczej, jak i po niej. Takie stanowisko, również pisemne, zajmowali także inni kandydaci KWW Odświeżmy Puszczykowo.
        Krzysztof J.Kamiński

      2. Czy mógł by Pan Radny odpowiedzieć na pytanie dlaczego nie było otwartego konkursu architektonicznego ? W ten sprawdzony sposób motywuje się twórczy wysiłek i jednocześnie zdobywa społeczne poparcie . Podam może dwa przykłady z poznańskiego podwórka : Piksel Allegro i Brama Poznania „ICHOT” , oba budynki zostały nagrodzone.
        Wie Pan czego ja się najbardziej obawiam ? Że powstanie konglomerat nie pasujących do siebie i przewymiarowanych brył , dodatkowo w stylu obojętnym dla identyfikacji wizualnej miasta. Konkurs na pewno by temu zapobiegł .
        I przy okazji druga sprawa . Czy nie lepiej było by rozdzielić środki inwestycyjne na dwie funkcje , na przykład zmodernizować salę sportową przez dobudowanie do niej niedużego aneksu funkcji trybun ale w nowoczesnej drewnianej (klejone drewno, etc.) architekturze , i dalej zmodernizować dawny pensjonat „Mimoza” dla potrzeb CAK ?

        1. Szanowny Panie,
          Odpowiadając na pytanie, o wyborze trybu udzielenia zamówienia publicznego, w przypadku jednostki samorządu terytorialnego najniższego szczebla, tj. gminy decyduje jej organ wykonawczy, w przypadku Miasta Puszczykowa – Burmistrz. Działa na podstawie ustawy Prawo Zamówień Publicznych. W przypadku kilku trybów ustawa przewiduje możliwość przeprowadzenia konkursu, nazywanego przez Pana Otwartym Konkursem Architektonicznym, ale nie jest to warunek niezbędny do przeprowadzenia postępowania w tych trybach. Jest to fakultatywne.
          Co do motywowania pracy twórczej w ten sposób, chodzi Panu jeden ze sposobów, tj. o motywację finansową to niewątpliwie ma Pan rację. Należy wskazać, że autorzy prac, które zajęły czołowe miejsca najczęściej otrzymują nagrody finansowe, czasem dość znaczne.
          Projekt hali widowiskowo sportowej był przedmiotem debaty publicznej, w tym kilku spotkań z twórcami projektu, podczas których można było zgłaszać swoje uwagi i opinie.
          Co do drugiej sprawy, to leży poza moimi kompetencjami. Rada jest organem kolegialnym, której działanie opiera się m. in. na zasadzie kontynuacji decyzji, tj. uchwał podjętych przez poprzedników. Decyzje zapadają demokratycznie, w głosowaniach większością głosów.
          Wskazać należy, że sala sportowa przy SP1 zbudowana za publiczne pieniądze wczasach PRL-u, nie wytrzymywała próby czasu. Ponadto powstawała w czasach rządów komunistów, którzy nie zaprzątali sobie głów takimi sprawami jak przechowywanie dokumentacji technicznej, w tym dokumentacji projektowej i powykonawczej. Innymi słowy, aby dowiedzieć, co jak zostało zbudowano, czy zgodnie z zasadami sztuki budowlanej, z jakich materiałów, to należałoby ingerować w poszczególne elementy sali (chodzi o odkrywanie tzw. prac zakrytych). Moim zdaniem w takich okolicznościach, zastrzegam nie jestem inżynierem budownictwa lądowego, dobudowanie aneksu w postaci trybun nie byłoby najlepszym rozwiązaniem. Pod trybunami należy postawić odpowiednie fundamenty, zgrać parametry dot. m. in. naprężeń starej hali i nowego aneksu. Do tego wyburzyć przynajmniej jedną ze ścian, aby połączyć części. Do tego dochodzi kwestia dachu… Jak była modernizowana sala przy SP2, to dach był od nowa stawiany.
          Do tego dochodzi kwestia standardów, nie tylko budowlanych, ale również funkcjonalności i użyteczności hali widowiskowo sportowej. Inne standardy i oczekiwania co do takiego obiektu były za czasów PRL-u, a inne są w XXI wieku.
          Dodać również należy, nie oceniając, które rozwiązanie jest lepsze, że podobne rozwiązania zostały wybrane w sąsiednich gminach i powiatach.

          1. Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. W sprawie szkoły Pana argumenty mnie przekonują . Natomiast jeśli chodzi o konkurs oczywiście jest prawo ale jest też obyczaj. Otwarte konkursy mają tylko same zalety dlatego namawiam
            na wprowadzenie tego obyczaju w prestiżowych dla miasta inwestycjach publicznych. Zabiegam o to bynajmniej nie dla siebie. Konkursy są szansą na zaistnienie w zawodzie młodych twórców. Była parę lat temu prezentowana w Głosie czy Echu architektoniczna wizja zagospodarowania Zakola młodego architekta, nie pamiętam nazwiska . Może warto odkurzyć ten temat ?

          2. Pan radny nie musi się orientować, że rozbudowy budynków nawet z poprzedniego ustroju robiło się, robi i będzie się robiło. Biorą się za to architekci po Politechnice, którzy dysponują większą wiedzą techniczną niż architekci po ASP.

  5. Architekt inżynier i magister gdziekolwiek ukończy studia na Politechnice czy ASP ma tą samą wiedzę . Pan Marian myli specjalizacje , pewnie chciał powiedzieć że ASP kończy się ze specjalizacją architektów wnętrz bez uprawnień do projektowania hal. To prawda, ale nikt nie sugeruje że architekt plastyk chce się podjąć projektowania konstrukcji. Na pewno zaś architekt wnętrz ma odpowiednią wiedzę techniczną i przyrodzone predyspozycje do stworzenia fascynującej aranżacji wnętrza hali widowiskowej. Współpraca i wzajemne uzupełnianie powinna wreszcie zastąpić źle pojęte konkurowanie i wykluczanie .
    Wezmę też w obronę radnego, ja zrozumiałem jego wywód iż decyzja budowy nowego obiektu w miejsce remontu starego abstrahuje od wymogów technicznych, jest decyzją natury ekonomicznej i wychodzi także z przesłanki stylistycznej; nowe ładniejsze. I z tym się zgadzam.

    1. Oczywiście stwierdza pan to po zapoznaniu się z analizą specjalisty (architekta po Politechnice, od konstrukcji nie od wystroju) wykluczającego rozbudowę. Stawiam na to, że taką analiza nie była robiona. O Mimozie także twierdzono, że grozi zawaleniem i tylko rozbiórka w grę wchodzi, a jednak podjęto decyzję o remoncie.
      Przy okazji, nic nie słychać o zewnętrznych pieniądzach, które udało się naszym samorządowcom zdobyć, na cokolwiek co odciążyłoby budżet.

  6. Czytając Państwa polemiki odnoszę nieodparte wrażenie, że przedstawiciele społeczeństwa – mieszkańcy miasta, nie mają pojęcia o fruktach (i nie mam tu na myśli przestępczych łapówek), ZAWSZE spływających na radnych, burmistrzów i innych notabli z powodu realizowanych wszelkich inwestycji. Nie ma tu znaczenia ich sensowność, ekonomia, czy rzeczywiste potrzeby ludności. Fakt ten, najprawdopodobniej jest powodem, iż nie spotkałem jeszcze samorządu, który działałby na rzecz zachowania istniejących struktur, często satysfakcjonujących obywateli. Zachłanność ludzka nie zna granic i przy ocenie różnych sytuacji musimy stale o tym pamiętać. Jeśli dojdzie do wycinania starodrzewia – wyprowadzam się, ale wcześniej dam komuś jeszcze po pysku….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.