Niedawno na skrzynkę dostałem list ze zdjęciami od jednego z mieszkańca. O liście napiszę, naniosę cytaty, ale zdjęcia zachowam, bo niesmaczne.
Ów mieszkaniec poprzedniej niedzieli był spacerowiczem wraz z rodziną po lesie w okolicy Ośrodka Leśników.cyt: „Jest tam piękny pozbrukowy parking, na który ze spaceru w lesie wszedł starszy pan z siwą brodą i dwoma, swoimi pięknymi , czarnymi, dużymi pieskami”.
Cała trójka kierowała się do zaparkowanego nieopodal pięknego Citroena Picasso. Ale okazało się, że spacer dla jednego z piesków był zdecydowanie za krótki i ledwo co wszedł na pozbruczek… zaznaczył go dość sporym „ładunkiem”. Było to ok 10 metrów od leśnej ściółki, najbliższego drzewka, krzaczków. Starszy pan w trosce o zdrowie swego pupila z uwagą skontrolował ładunek, uważnie obejrzał i …poszedł  sobie,prowadząc pieski do auta. Szczęśliwe psiutki do niego wskoczyły i razem pojechali do domku. A przecież należało to posprzątać, bo to był obowiązek tego pana z Citroena! Jak nie miał woreczka, papierka, to mógł patykiem zgarnąć te kilka metrów ów „nawóz” na leśną ściółkę, a nie pozostawić na parkingu. Chwilę później, jak pisze mój korespondent, w ów kopczyk wycofując wjechało inne, wcześniej tam zaparkowane auto i domyślacie się Państwo, co dalej? No, tak. Kierowca tego auta zabrał leśną pamiątkę ze sobą, do swojego garażu. Nie zazdroszczę zapachu następnego dnia, rano przed wyjazdem do pracy.
No cóż mili Państwo, mimo że moja Rubryka ma być okiem satyryka, dziś temat wesoły nie był, ale mam nadzieję, że wszyscy doskonale rozumiemy, że nasze pieski mają swoje przywileje, potrzeby, ale my, ich właściciele, opiekunowie ponosimy pełną za nie odpowiedzialność. A może się zdarzyć, że tuż obok nas, jakiś przypadkowy przechodzień ma przy sobie telefon z aparatem fotograficznym a w domu komputer z internetem. Pamiętajmy o tym i postanowi ..walczyć.
P.S. Ktoś zapyta: – dlaczego nie podszedł do tego pana z brodą i nie zwrócił mu uwagi?
        Powodów może być kilka, ale jeden jest pewny – szkoda spodni 🙂
                  Bądźcie Państwo zdrowi.
                                                                               Paweł Kuleszewicz
tytuł od redakcji
Od redakcji: tekstem tym chcemy wrócić do naszej akcji „Twój pies, twoja kupa”.  Może to i syzyfowe wysiłki, ale może jednak, uda się choćby jedną osobę przekonać do sprzątania po swoim pupilu.  Może w akcje zaangażują się też władze miasta i za ich pośrednictwem miejscy strażnicy?  Może zwrócą swoją cenna uwagę nie tylko na parkujące na Rynku samochody, ale również na właścicieli piesków, którzy nie sprzątają po swoich pupilach. A już tak na koniec: ciekawe ile mandatów za ten proceder wystawili strażnicy przez cały ubiegły rok?
medic_1

Komentarzy: 14 o “O psiej kupie czyli niewesołym okiem satyryka cz.2

  1. Psie kupy nie są problemem, problemem są właściciele psów. Tu jest pies pogrzebany.
    Krętu, wętu, pies do konwentu – nie chce mi się przytaczać wykrętów właścicieli psów.
    Pies ogonem nie kiwnie, brak zainteresowania problemem. Psiakość !

  2. Panie „satyryk” słabe coś te Pana teksty.
    ani to satyryczne, ani śmieszne, nijakie takie

    Ale z drugiej strony ,do Januszkowego „forum” jak znalazł 🙂
    Wpisuje się w poziom 🙂

    Miłego dnia 🙂

    1. Czy ktos mi wreszcie wyjasni, co to znaczy „januszkowe forum”? Kto to jest ten rzeczony Januszek? Raz nawet przeczytalam, ze jest ich dwóch, tych januszków. Bede wdzieczna, jak sie wreszcie dowiem ( jeszcze nie mam polskich znaków, przepraszam, ze tak nie po polsku ).

      1. A nie stoi za tym forum Janusz były przewodniczący? Może został z żalu kryptopisiorem.

        1. A jeszcze niedawno ktoś oskarżał redakcję o sprzyjanie KODowi. Pisowcy – kodowcy?

          1. Forum to portal informacyjny o tym co się w Puszczykowie dzieje. Mam nadzieję, że zachowa tę apolityczność, a co do komentarzy… Są jakie są.
            Każdy może tu wyrazić swoje zdanie i opinię. Tak trzymać!

        1. Janusz
          Ocena: down -40 up
          Typowy, nieurodziwy polski mężczyzna, którego znakiem rozpoznawczym są czerwone policzki(znane także jako żelazka). Osobnik może również wyróżniać się noszeniem skarpetek (białe wskazane) do sandałów. Najczęściej spotykany w rejonach uczelni o profilu technicznym.
          No to trafione, Janusz inżynier.

  3. A ja mam już dosyć płacenia na mundurki,pensje samochody ,tych panów co to tylko mandaty na ryneczku umieją wystawiać kiedy ci nieudolni Bezradni uderzą się dechą w przemądrzałe główeczki i coś postanowią z kompletnie nieprzydatną instytucją zwaną Strażą miejską .Dziesiątki MĄDRYCH GMIN polikwidowało tą instytucje i mają za to przynajmniej 3 drogi w roku a my peplamy się w błotach bo panowie Municypialni nawet nie umieją tam być gdzie być powinni i egzekwować mandaty za psie łajno.Jak długo ci Bezradni będą trwonili nasze podatki na puste autobusiki ,jakieś straże miejskie i wiele innych spraw .

  4. Ja naprawdę nie rozumiem dlaczego mój sąsiad codziennie wczesnym rankiem wychodzi z pieskiem ( dużej rasy ) na spacer na Poznańską ( z bocznej ) , skoro ma , tak jak prawie wszyscy , duży ogród.

  5. Rozdział XVII Wykroczenia przeciwko urządzeniom użytku publicznego
    Art. 145. Kto zanieczyszcza lub zaśmieca miejsca dostępne dla publiczności, a w szczególności drogę, ulicę, plac, ogród, trawnik lub zieleniec,podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany. Puszczykowska Straż Miejska , wydaje mi się , nie nałożyła ani jednego mandatu i nie pouczyła ani jednego psiarza. W ogóle uważam , że szkoda publicznych pieniędzy na ich utrzymanie.

  6. Może ktoś zgadnie dlaczego Polacy to taki smętny naród? I ciągle chodzą z głową spuszczoną w dół?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.