Nadesłane dziś fotografie przez jednego z naszych czytelników, niech najlepiej potwierdzą nasz pogląd: na ulicach bezpiecznie nie jest.  Władze miasta muszą natychmiast przystąpić do realnych działań, w celu spowolnienia ruchu.  Samo postawienie znaku ograniczającego prędkość do 40 km na godzinę, niestety nie wystarczy, aby uchronić nas i naszych najbliższych od nieszczęścia.  Lepiej podjąć działania zawczasu, a nie czekać na tragedię.

Potwierdza się jeszcze jedna zasada: to nie drzewa czy inne przydrożne przedmioty  są przyczyną wypadków.  Tą przyczyną najczęściej jest prędkość i brak rozsądku nas-kierowców.  Sytuacja miała miejsce kilka minut po 5 rano na ul. Ratajskiego.  Można tylko się cieszyć, że o tej porze ruch pieszych na ulicach jest nieduży.

A nie dalej jak wczoraj publikowaliśmy tekst radnej Wójcik nt. bezpieczeństwa na naszych ulicach.

red.

Komentarzy: 37 o “O niebezpieczeństwie w obrazkach

  1. Gratulujemy kierowcy, panu Błaszkowiakowi, gratulujemy radnym, burmistrzowi. Niech to będzie preludium, że ponad wszystko dla nas jest najważniejsze bezpieczeństwo ! ! ! Nie markety pod naszymi oknami, nie zamykanie przejazdów, nie budowa obwodnic przez miasto, nie hale sportowe, nie zalewanie nam miasteczka grabkowskim betonem, nie wycince nawet jednego, małego drzewka ! Jak tego władze nie zrozumieją, to te władze zmienimy i rozliczymy.

  2. Cóż, ciepłe bułeczki muszą być na czas. Koszty nie grają roli.
    Jaka ta nasza Polska stała się już wysublimowana w potrzebach…

    1. a sami (…) od rana za tymi bułkami deptacie pod piekarnią. Od red.: nie akceptujemy przekleństw. Następnym razem usuniemy caly komentarz.

  3. A może stało się coś panu kierowcy. Wszyscy, którzy jeździmy tą drogą wiemy, ze ten zakręt jest „zdradliwy”. Tak czy siak dobrze, ze jest ta osłona i nikt nie przechodził lub przejeżdżał tamtędy.

    1. Ten zakręt nie jest zdradliwy jeśli dostosuje się prędkość pojazdu do obowiązujących ograniczeń – tzn. 40 km/h. Tego kierowcy p.Błaszkowiaka niestety nie respektują.

  4. Taka sytuacja niestety zawsze miała i będzie miała miejsce, nie tylko w Puszczykowie ale i w całej Polsce a nawet na świecie.. i przyczyny mogą być różne, oskarżania bezpodstawne są nie na miejscu. Biorąc pod uwagę warunki atmosferyczne, do wypadku mogło dojść prowadząc przepisowo jak i nie przepisowo.

    Przykre, że mieszkańcy Puszczykowa zamiast wspierać siebie na wzajem i tworzyć miłą wspólnotę za każdym razem przejawia się zazdrość i krytyka… Autor powyższego artykułu powinien dwa razy się zastanowić zanim opublikuje kolejny tekst. Dziennikarz powinien być bezstronny. To miał być artykuł o wypadku czy o krytykowaniu władz? Czytając powyższy artykuł jedyne co się nasuwa to negatywne emocje. Tak niestety nie powinno być. Czy istnieją większe działania niż postawienie znaku drogowego? Były fotoradary i były wypadki… Wieczne krytykowanie władz jest przykrym działaniem i słabą strategią

    Ps. Dostosowanie się do ograniczeń prędkości zależy tylko wyłącznie od kierującego i żadne ograniczenia nie pomogą.

    Proszę o więcej wyrozumiałości i szacunku wobec siebie

    Miłego dnia

    1. Szanowna Pani Joanno,
      czytam powyższy tekst i zastanawiam się, gdzie widzi Pani tę krytykę władz, o której Pani pisze. Poza stwierdzeniem, że „władze powinny podjąć działania w celu spowolnienia ruchu” i że ustawienie znaków ograniczenia prędkości to za mało, nic więcej w tym krótkim tekście nie ma. Czy nie powinny władze Pani zdaniem takich działań podjąć?
      Brak realnych czynów w celu spowolnienia ruchu na głównych ulicach wg nas jest oczywisty. Więcej – ostatnich latach, na niektórych ulicach wcześniej istniejące linie ciągłe, zmieniono na przerywane, by ułatwić szybszą jazdę.
      Ale jeśli zna Pani realnie podjęte działania podjęte na głównych ulicach, które podnoszą stan bezpieczeństwa, to prosimy je wymienić.
      Miłego dnia

      1. A wszystko zgodnie z zasadą: szybciej… wyżej… dalej… więcej… zawał.

      2. Panie Krzysztofie, przecież z każdego pańskiego tekstu zionie niechęcią do obecnego burmistrza, chyba tylko przedstawiciele „intelektualnej elity” tego nie widzą. Linie ciągłe mają ograniczyć prędkość pojazdów…. no ciekawe ciekawe. Zawsze myślałam że to tzw leżący policjanci ograniczają prędkość na danej drodze ale jak widzę głupia jakaś jestem. Teraz już wiem że to musza być linie ciągłe.

        1. Pani Jadwigo, nie wypowiadam się na temat Pani mądrości bądź głupoty. Ale niezauważenie, że jak na drodze jest linia ciągła, to samochody wolniej jadą, choćby z tej racji, że raczej jeden drugiego nie wyprzedza …
          A jeszcze przy okazji: z każdego Pani wpisu zionie niechęcią do mnie. Zauważyła to Pani?

    1. Dzieki takim ludziom jak Emil Rau tych fotoradarów już niestety nie ma. A wg statystyki w pierwszym roku po likwidacji fotoradarów SM i SG tj. 2016 liczba ofiar śmiertelnych w Polsce w wyniku wypadków drogowych po raz pierwszy od wielu lat wzrosła o około 50 istnień ludzkich.

  5. Wszyscy narzekacie na kierowców i ich styl jazdy a jak nasza szanowna władza wychodzi z propozycją poszerzenia ulicy to zachowujecie się jak ten Rejtan ” nie oddam choćby metra, po moim trupie”. W tym miejscu były już takie wypadki i żeby temu zapobiec jedynym rozwiązaniem jest poszerzenie drogi żeby nie mieć samochodów w ogrodach.

    1. Szersze ulice to szybsza jazda. Czy tego Pan nie rozumie?
      Ciekawe czy Pan odda swoją działkę pod drogę, po której szybciej pojadą samochody.

    2. Szersze drogi SZYBSZA JAZDA.
      Tylko „szykany drogowe” zapewniają bezpieczeństwo drogowe.
      Kto planuje poszerzanie dróg w terenach zabudowanych ten planuje niebezpieczeństwo wypadków!

      1. Szersze drogi bezpieczniejsza jazda jak ktoś tego nie rozumie to nie jest użytkownikiem dróg tylko siedzi przed komputerem i pisze co mu ślina na język przyniesie. Ciekawe po co buduje się autostrady w Polsce i na świecie. Ta ulica już dawno prosi się o poszerzenie. Działki pod drogi nie są zabierane tylko miasto je odkupuje za grube pieniądze. Jeśli kogokolwiek drażni lub przeszkadza rucha samochodowy proponuje parcelę w Bieszczadach nikt tam nie będzie chciał zabrać części działki pod drogę bo dróg tam nie ma.

        1. Lepiej wymalować wszędzie linie ciągłe. Wg Pana Kamińskiego bedzie bezpiecznie. I to miałby byc burmistrz….

          1. Pani Jadwigo rzeczywiście ma Pani problem z czytaniem. Gdzie ja napisałem „wszędzie „? Ale i tak Panią lubię, dzięki takim jak Pani, wiemy,że są myślący inaczej.

          2. o dzizus to byłaby gorsze niż dobra zmiana ( kwestia burmistrza)

        2. gdyby poszerzono tę drogę chętnie bym sprzedała nieruchomość i zamieszkała w spokojnym miejscu, tylko że nikt tej nieruchomości – z płotem pod oknami i szosą generującą hałas i spaliny tuz za nim – nie kupi; poza tym od wzmożonego ruchu stary piękny dom landhaus się rozsypie;

        3. do Miłośnika włodarzy : „miasto odkupuje działki za grube pieniądze”?
          Stwierdzenie to jest śmiechu warte. Odkupuje tylko część działki / i bez przesady z tym stwierdzeniem o grubych pieniądzach/, a nie bierze się pod uwagę, że w tym momencie wartość całej posesji spada.

          1. Miasto proponuje 1/4 ceny rynkowej. Wiem, bo mi taką zaproponowano rok temu.

        4. Panie Miłośniku zabierania działek i wychodzenia wprost na jezdnię z naszych domów co ma podobno wzmocnić bezpieczeństwo Gratuluję logiki . Może się zamienimy na nieruchomości i dostanie Pan 150 zł odszkodowania za metr działki . Zapewne ta kwota zrekompensuje hałas, smród i przecenę całej nieruchomości w sposób nie dający się przewidzieć i wprawi Pana w euforię . Wycięcie kilkuset drzew z których część ma ponad sto lat rozbawi Pana do łez , a coraz większy ruch samochodów spowoduje ekstazę .Chyba się Pan nawąchał dwutlenku węgla , bo tlen jest dla Pana szkodliwy i w związku z ty nie wiąże prostych faktów , że im szerzej tym więcej samochodów będzie wybierało tę drogę . Zniszczyć Puszczykowa można kilkoma niemądrymi decyzjami, naprawienie błędów będzie niemożliwe . I niech Pan nie czuje się tak komfortowo bo życie może stworzyć niespodziankę i to Pan może się znaleźć w równie niekomfortowej sytuacji

    3. Panie miłośniku! Niedaleko Bydgoszczy na trasie z Poznania do Gdyni jest długa kilkukilometrowa aleja dębowa, na szczęście prawem chroniona, o czym informują stosowne tablice. Jest cudna o każdej porze roku. Drzewa rosną tuż przy asfalcie.Jedzie Pan sobie powolutku i jest panu miło,że albo zielono, albo kolorowo, albo biało. Nikt ich nie wytnie ( na razie ), wypadków nie ma. To nie drzewa są winne wypadkom, tylko głupi kierowcy, którym każda droga za wąska.

      1. Nie widzę żeby samochód wjechał w drzewo, jak chcesz się poruszać wolno to idź na spacer samochód wymyślono do szybszego przemieszczania się, poza tym jeżeli miasto chce się rozwijać to powinno zacząć od infrastruktury drogowej, już Rzymianie o tym wiedzieli budując swoje imperium

        1. A to coś nowego – ktoś chce budować „imperium na miarę Rzymu” w Puszczykowie.
          Ciekawe dla kogo , bo czyim kosztem to już wiadomo…

        2. A jak chcesz bawić się w jazdę, ile fabryka dała, to idź na tor wyścigowy. Nas wysyła się w Bieszczady, dla ciebie dobre miejsce to betonowa pustynia.

        3. To czemu Pan nie zamieszka przy autostradzie , tylko uczepił się Pan tego paskudnego , jeszcze zielonego , jeszcze z tlenem Puszczykowa . Czemu ludziom którzy to miejsce pokochali chce Pan je zabrać , Niech Pan znajdzie coś blisko kilku supermarketów , stacji benzynowych i dróg szybkiego ruchu i tam zamieszka a szczęście go ogarnie niezmierne . Wydaje się Panu , że jest nowoczesny ? Bo ja Pana lokuję gdzieś w ,,środkowym Gierku,, Niech się Pan zorientuje jakie jest naprawdę nowoczesne myślenie o dzisiejszym świecie bo coś jakby Pan nie nadążał.

  6. Kierowcy piekarni Błaszkowiaka jeżdżą jak wariaci. Z jakiegoś powodu czują się absolutnie bezkarni. Ten, który spowodował wypadek ukazany na fotografii powinien zostać przeniesiony do innej roboty. Gdyby zachował nakazaną prędkość, do wypadku nigdy by nie doszło. Właściciel piekarni powinien zrozumieć, że jego oznakowane pojazdy z takimi kierowcami to jest antyreklama. I to nie kupujący bułki są odpowiedzialni, ale szef, że zatrudnia takich pracowników. I co jeszcze powie na to burmistrz Balcerek? Że trzeba wyciąć drzewa i zwiększyć prędkość.

  7. Do Pana Krzysztofa Kamińskiego :
    to dobrze, że Pańska działalność na rzecz mieszkańców budzi emocje, bo najgorsza ze wszystkiego jest obojętność.
    Jestem z Panem – tak trzymać!

  8. a ten pan co auto uderzylo w jego plot to zamiast kierowcy udzielic pomocy to zdjecia robil

  9. codziennie mnie jeden wyprzedzal jadac na Poznan ,nigdy nie zwracal uwagi na ciagle linie czy na przejcia dla pieszych. na przejezdzie w lasku musial byc zawsze pierwszy wyprzedzajac i sie wciskajac .a jak mu zwrócił ktos uwage to tylko k….a ,s…j. nie twoja sprawa itd.
    chyba ktos sie pozkarzyl na 112 bo w leczycy jednego dnia mnie wyprzedzal a za przejazdem w lasku juz go spisawali ,ale to nie nie pomoglo za pare dni to samo

    1. Takie typy już tak mają. Zmienić to może tylko podróż „na tamten świat”. Widać bardzo mu tam pilno. Prosić tylko Stwórcę, aby podążył tam samotnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.