W najbliższy czwartek 30 marca o godz. 17.00 na terenie domu parafialnego przy ulicy Kościelnej odbędzie się publiczna dyskusja i przedstawienie projektu Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta Puszczykowa.  To bardzo ważny dokument, na podstawie którego tworzone będą plany zagospodarowania przestrzennego dla zamieszkanej przez Ciebie części miasta.

Z projektem można zapoznać się na stronie internetowej: http://puszczykowobip.wokiss.pl/bip/komunikaty-ogloszenia/gospodarka-przestrzenna.html?pid=10433 lub w wersji papierowej w Urzędzie Miasta.

Bardzo prosimy, aby mieszkańcy zapoznali się z dokumentem, przyjrzeli się czy zapisy Studium różnią się od dotychczasowego przeznaczenia terenu.  Wiemy już o planach przekształcenia niektórych terenów, do tej pory zalesionych, na kolejne tereny przeznaczone pod usługi, obiekty kubaturowe albo budownictwo mieszkaniowe.

Prosimy o liczny udział mieszkańców.  Nie może nas tam zabraknąć!

redakcja

remax1

Komentarzy: 4 o “Nowe Studium – dyskusja. Ważne!

  1. Jestem urbanistycznym laikiem, ale chciałem przeczytać Studium „z obywatelskiego obowiązku”. Napisać jednak muszę, że po przeczytanej każdej kolejnej stronie odnoszę wrażenie, że komuś kto to pisał, płacono za ilość a nie jakość i sens. Co chwila powtarzają się te same tezy, język „polski”, ale jedynie na niby. W tekście przeinaczeń, drobnych kłamstewek, które „tworzą nową rzeczywistość”, nową historię taka ilość, że czytać się tego nie da, bez zdenerwowania. Czy wśród radnych nie ma kogoś kto potrafi się polskim posługiwać choćby na poziomie podstawowym?
    Poniżej przedstawiam cytaty i niech mieszkańcy sami ocenią:

    Str 9.”W Puszczykowie można wyróżnić cztery odrębne części miasta: Puszczykowo, Puszczykówko, Stare Puszczykowo oraz Niwkę. Każda z nich ma swoją indywidualną tożsamość lokalną. „
    Str.12 „Każda z nich posiada swój charakter, a mieszkańcy posiadają silne przywiązanie do przynależności dzielnicowej.”

    Mieszkam tu lat 50, ale nie czuję abym odczuwał inną lokalną tożsamość niż moi koledzy i koleżanki z innych dzielnic, z którymi chodziłem do szkoły. Puszczykowianie jak to rozumiecie?

    Str.12 W Puszczykowie w pierwszej dekadzie XXI wieku została zrealizowana idea Rynku, która ukształtowała dobrze zagospodarowaną przestrzeń publiczną. Samorząd Puszczykowa zabiega o pełne zagospodarowanie centrum. W tym celu przeniesiono na Rynek Bibliotekę Miejską”.

    Gdzieś czytałem, że budynek dzisiejszej Biblioteki – grzybka kupiono, bo był wystawiony na Allegro i wiceburmistrz uznał, że cena jest atrakcyjna. Ale był to czas, gdy władze mówiły, że trzeba zlikwidować CAK, bo nie można rozbudowywać Jedynki, bo warunki geologiczne są niekorzystne. Więc taka, a nie zagospodarowanie centrum była geneza zakupu budynku. Po co fałszować historię?

    Na str.21 opisano jakość powietrza w naszym mieście. Przeczytajcie, a się zdrowo uśmiejecie.

    str.27 „Nadrzędnym celem władz samorządowych jest utrzymanie charakteru Puszczykowa, jako miasta willi, domów jednorodzinnych i zieleni.”
    To zdanie to kolejne przekłamanie, mając w pamięci choćby zgodę władz na budowę marketu w Puszczykówku.

    Na stronie 34 opisana jest bogata infrastruktura sportowa, a stronę dalej biedna kulturalna. Widać, że miastem rządzi absolwent AWF.

    Str. 38 „Wydzielona droga rowerowa (pieszo-rowerowa) została wykonana wzdłuż ulicy Poznańskiej oraz ulicy Dworcowej”. Czy żyję w Puszczykowie czy autor opisuje inne miasto?
    Str. 41 „W związku z powyższym w zakresie poprawy standardów życia mieszkańców miasta Puszczykowa należy dążyć do:
    – zachowania zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej ja ko wiodącej;
    – ograniczenie handlu wielkopowierzchniowego”

    I właśnie z powodu ograniczenia handlu wielkopowierzchniowego, burmistrz Balcerek podpisał akt notarialny z deweloperem na budowę obiektu wielkopowierzchniowego?

    str. 42 „Reasumując należy pamiętać, iż zasadniczym celem polityki przestrzennej w skali lokalnej jest tworzenie jak najlepszych warunków do życia mieszkańców miasta, poprzez zapewnianie jej rozwoju”.

    Czytam to zdanie 3 razy i go nie rozumiem. „Jej rozwoju” – tzn. komu – polityki przestrzennej? Kto wie o co chodzi?

    Str. 43 „Biorąc wszystkie możliwe czynniki pod uwagę na potrzeby przeprowadzanej symulacji przyjęto średni przyrost ludności miasta Puszczykowa na następne 30 lat 100 mieszkańców rocznie.
    W związku z powyższym przewidywana ilość mieszkańców w roku 2045 zwiększy się o 3000. Biorąc pod uwagę niepewność procesów rozwojowych wyrażającą się możliwością zwiększenia zapotrzebowania na nową zabudowę w stosunku do wyników analiz liczba ta może wynosić 3900.”
    Stanęły mi włosy na plecach. Przyjmując, że średnio w domu mieszkają 3,5 osoby to wychodzi, że władze planują budowę ok. 1000 domów! Drodzy mieszkańcy, cieszmy się jeszcze lasami, bo jak zrealizują plany, to będziemy mogli o nich zapomnieć.

    Str. 43 „Zapotrzebowanie istnieje zarówno dla funkcji mieszkaniowej jednorodzinnej, mieszkaniowo-usługowej, usługowej i terenów usług sportu i rekreacji. Tabela porównawcza przedstawiła że rezerwy tereny dla tych wymienionych funkcji istnieją natomiast nie są wystarczające na kolejne 30lat. W związku z powyższym należy w opracowywanym studium położyć nacisk na wyznaczenia dodatkowych obszarów nić tych wziętych do analizy na podstawie art. 10 ust. 5 pkt 2 i 3.”
    Kolejne zdanie, które napisał Chińczyk, który rozpoczął pół roku temu naukę polskiego.

    Str. 45 „W miejscach, w których graniczą ze sobą tereny o potencjalnie konfliktowych przeznaczeniach np. zabudowa mieszkaniowa z funkcją usługową, należy w planach miejscowych przewidzieć pasy zieleni ochronnej o minimalnej szerokości 5m na terenach o przeznaczeniu usługowym”.
    Fachowcem nie jestem, ale jak się nie określi wysokości, to od czego ochroni np. 5 metrów trawnika? Czy to pisał fachowiec?

    Str. 46 9.Dopuszcza się pozostawienie terenów leśnych w planach miejscowych mimo wyznaczenia ich w studium pod zabudowę.
    Raz jeszcze zdanie horror! Idźmy do lasu, bo za chwilę je wszystkie wytną.

    Str. 46 10. „W miejscowych planach należy określić dokładne parametry dotyczące powierzchni działek, powierzchni terenu biologicznie czynnej i powierzchni zabudowy, intensywności zabudowy, zasad podziału terenów na działki oraz parametry i wskaźniki kształtowania zabudowy, w tym wysokości budynków adekwatnie do istniejących warunków przestrzennych.
    Dopuszcza się określenie dla poszczególnych terenów innych wielkości działek i wskaźników urbanistycznych niż podane poniżej w zależności od lokalnych uwarunkowań i możliwości
    terenowych.”

    Pierwsze zdanie jest logicznym zaprzeczeniem zdania drugiego. Czy to jest pisane w taki sposób celowo, czy przez głupotę?

    Str. 46 Definicje: jeśli mówimy w Studium o „usługach nieuciążliwych – rozumie się przez to przedsięwzięcia, inwestycje nie będące przedsięwzięciami mogącymi zawsze lub potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko; działalność związaną z prowadzeniem czynności świadczonych na rzecz ludności i firm, przeznaczoną dla celów konsumpcji indywidualnej, zbiorowej oraz ogólnospołecznej, niezwiązaną z działalnością produkcyjną tj.: usługi handlu detalicznego o powierzchni sprzedaży do 200m2 …”
    I dlatego właśnie w plan wpisano nieuciążliwy market o powierzchni 1200m2.

    Przyznam szczerze, dalej czytać nie mam siły. Jestem przeciw temu Studium.

    1. Znajomość języka polskiego schodzi nawet u wykształconych Polaków na psy. Teza, że tekst studium napisał ktoś źle piszący, jest uprawniona. Tak się jednak składa, że studium prezentuje burmistrz. Zatem oprócz autora tekstu pierwotnego byli chyba liczni współredaktorzy – kolejni czytelnicy, którzy musieli go zweryfikować i zaakceptować lub skorygować. I musiał to być całkiem duży zespół, w skład którego musieli wejść inni architekci i urbaniści (np. z pracowni architektonicznej, ze słynnej komisji urbanistycznej przy burmistrzu i wreszcie doświadczeni urzędnicy). Nie można im wszystkim przypisać braku logiki. Tak więc jakość (zrozumiałość i logiczność) gotowego tekstu, której próbki dał nam Laik, należy interpretować zgoła inaczej. Moim zdaniem tekst ma być tak zagmatwany, żeby służył urzędowi do nieskrępowanej interpretacji zapisów. „Po uważaniu”, zgodnie z aktualną potrzebą, wolą czy łaską i jakimś następnym układem burmistrz – inwestor. Kto ma władzę, ten ma interpretację studium.

      1. Właśnie te zagmatwane ,mętne zapisy w poprzednim Studium spowodowały , że Burmistrz wymyślił interes z deweloperem.
        Dlaczego zwlekał z opublikowaniem projektu nowego Studium do momentu, gdy Rada Miasta zatwierdziła ten głupi pomysł?
        Co ciekawe -przez 7 lat mieszkańcy walczący z pomysłem budowy marketu pod ich oknami i zabieraniem ich ogrodów dla potrzeb marketowej klienteli, byli nazywani zacofańcami i obrońcami skansenu. Dzisiaj Pan Burmistrz, gdy już załatwił sprawę dla inwestora przypomniał sobie o willowym charakterze miasta.
        Uważam, że tylko naiwni mogą wierzyć w to, że to Studium jest lepsze od poprzedniego i nie ma tam „fałszywych nut”

    2. Wyjął mi Pan to wszystko …spod pióra lub długopisu. Ma Pan rację – trzeba zażyć środki uspokajające, żeby przebrnąć przez tę lekturę. Kpiny z mieszkańców, ot co…
      Twórcy tego dzieła liczą na to, że ludzie się nie znają,że nie mają czasu, że im się nie chce…, że ciemny lud to kupi…
      Kto jest autorem tego dzieła? Należy się domyślać , że przynajmniej jedną osobą zaangażowaną w jego tworzenie jest główna architektka naszego miasta – p. Stempniak.
      Kto jeszcze? Warto poznać te nazwiska.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.