Kilka dni temu martwiliśmy się, że jeden element płotu ma inny kolor (tutaj), a już dowiadujemy się, że wskazywana przez nas, pomalowana na niebiesko część płotu przy przejściu podziemnym od strony wschodniej… zniknęła.  Czy budowniczowie zorientowali się, że jednak taka różnorodność kolorów nie pasuje? Czy płot spłynął ze strugami deszczu, a może jak twierdzą niektórzy, ktoś ten ładnie niebieski płot już zdążył ukraść?  Tego nie wiemy. Faktem jest, że zostały tylko niebieskie słupki i dziura w płocie.

red.

Komentarzy: 2 o “Niebieski płot zniknął

  1. Nie na żółty a na czerwony i z sierpem i młotem i nie zmienić kolor a przerobić na furtkę bo ten (…) nie pomyślał że potrzebny dostęp do skrzynki i studzienki. I jak przerobią to wystawią dodatkowy rachunek za nowy projekt. I tam też będą te szczególne osiągnięcia w pracy…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.