Na początek zacytuję słowa radnych, słowa rozsądku: „Warto zastanowić się, czy pod względem finansowym opłaca budować się nową halę?”, „Weźmy przykład z innych miast, które najpierw wybudowały obiekty bez porządnego biznesplanu, a następnie koszty bieżące zjadały budżety”. To głosy radnych, kiedy wypłynęła kwestia czy remontować starą, czy budować nową halę sportowo-widowiskową. Niestety nie są to głosy puszczykowskich radnych, ani nikogo z władz miasta . To pytania nurtujące radnych bogatego Poznania. Drodzy mieszkańcy Puszczykowa: bogaty Poznań ze swoim miliardowym (!!) budżetem zastanawia się czy stać miasto na budowę nowej hali sportowo-widowiskowej, czy remontować starą Arenę? Nasze władze takich dylematów nie mają, mimo, że nasz budżet to 30 milionów (!) – 3 % budżetu Poznania.

Czy Puszczykowo stać? Oczywiście, że nie. Zadłużymy jeszcze bardziej już zadłużone miasto Puszczykowo. Czy zrobiliśmy jakiś biznesplan tej inwestycji? Oczywiście, że nie. Kiedy zadałem dokładnie takie pytanie skarbnikowi (!), ten się zdziwił i stwierdził, że chyba mi się pomyliło. To nie jest prywatna inwestycja i tam żadnego biznesu nie będzie ( nie żartuję).

Kiedy wydaje się prywatne środki zastanawiamy się i liczymy ile nas to będzie kosztować, czy warto. Ale jak puszczykowska władza wydaje publiczne pieniądze, to takich dylematów nie ma nawet nasz znakomity „skarbnik z Dopiewa”, pracujący w dwóch gminach i pobierający dwa wynagrodzenia równocześnie. Ekonomista. Ja gwarantuję już dziś: wybudujemy halę, to wybudujemy wieczny worek bez dna.

Ile my puszczykowscy podatnicy dopłacimy każdego roku? Nad tym władze miasta się jeszcze nie zastanawiały i odpowiedzi nie mogły udzielić. Mają sprawdzić. Czyli najpierw wybudują, a później zastanowią się ile nas będzie kosztować ten miś, tzn. hala. Jak w socjalizmie.

Swoją drogą, wszystkich zwolenników budowy hali sportowo widowiskowej w Puszczykowie zachęcam do tego, aby wybudowali ją z własnych środków. Niech organizują imprezy o których teraz mówią. Skoro to taka znakomita inwestycja…

Na koniec jeszcze jeden cytat: „Władze muszą powiedzieć, którym inwestycjom środki zostaną odebrane”. To też słowa radnego, ale niestety radnego z Poznania. Nasi radni nie zadają sobie i burmistrzowi takich pytań. A szkoda, bo powinni powiedzieć o ile dłużej czekać będziemy na utwardzenie naszych ulic, remonty chodników, czy po prostu czyste miasto.

Krzysztof J.Kamiński

O budowie hali pisaliśmy wcześniej w artykułach:

Niech się mury pną do góry – Krzysztofa J.Kamińskiego
Puszczykowo miastem hal sportowych i zalanych ulic? – Marka Błajeckiego
Jak władze miasta wydają nasze pieniądze – Krzysztofa J.Kamińskiego

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.