Puszczykowo to małe miasteczko z wyjątkowo intensywnym ruchem samochodowym.   Mamy w naszym mieście kilka długich, prostych ulic, na których co jakiś czas oszalali kierowcy, lekce sobie ważą ograniczenie prędkości do 40 km/h.  Nie brak takich, którzy urządzają sobie „palenie gumy” na rondach w centrum miasta.  Motocykliści poruszający się na jednym kole na głównych ulicach, to też nie wyjątek.  Na to nie mamy wpływu i tymi zająć powinna się policja.  Przydałyby się np. kontrole prędkości – bo ja jeszcze na głównych ulicach miasta Puszczykowa takich nie widziałem.

Aby było bezpieczniej możemy na pewno lepiej oznakować ulice. Przeczące sobie albo pozarastane znaki drogowe, to w Puszczykowie bywa i wymaga działań służb.  Mamy wpływ na poprawę bezpieczeństwa pieszych, poprzez umieszczenie choćby pasów na jezdni ( a może i świateł) tam, gdzie to konieczne.  Jakiś czas temu informowaliśmy, że dzięki radnemu Teuschnerowi , w okolicach Poznańskiej i Magazynowej wymalowano pasy i przystosowano chodnik.   Znakomicie.

Ale zastanawia dlaczego nie powstało do tej pory dobrze oznaczone przejście dla pieszych przy Piekarni Błaszkowiaka?  Ruch tam jak w przysłowiowym ulu od rana do wieczora, a parking na którym samochody stają prostopadle do ulicy, niebezpieczeństwo dla pieszych i kierujących potęguje. Bywają tam stłuczki, ale to pół biedy. Ludzie przechodzą z apteki i warzywniaka do piekarni i w drugą stronę.  I jeszcze przystanek autobusowy.  Tylko czekać, kiedy stanie się tam tragedia.  Nie dalej jak przed 3 dniami samochód mało nie przejechał kobiety z dzieckiem.  Możemy nadal nic nie robić i mówić, że przecież nic się tam jeszcze nie stało.  Możemy mówić, że pasy nie gwarantują bezpieczeństwa.  Możemy.  Ale jak stanie się nieszczęście, to kto wówczas grzech zaniechania weźmie na swoje sumienie? Panie i panowie radni i urzędnicy, zajmijcie się proszę tą drobną z pozoru sprawą.  Przed szkodą, a nie po szkodzie. Tu chodzi o ludzkie życie.

K.J.K

Komentarzy: 18 o “Nie czekajmy na tragedię

  1. Ja na owym przejściu przy Piekarni (lub raczej jego braku) wjechałam raz z rowerzystę, bo akurat za moim samochodem miał ochotę przejść sobie na drugą stronę. Ja zła na Pana na rowerze i Pan zły na mnie, że go nie widziałam (stanął w tzw. martwym punkcie). Faktycznie byłoby bezpieczniej z przejściem.

  2. Konia z rzędem dla tego kto prawidłowo usytuuje w tym miejscu przejście dla pieszych. Musiałoby przebiegać w linii przystanek autobusowy parking co jest nieprawidłowe. W innym przypadku ludzie są zbyt leniwi by przejść 50 metrów po bułki wystarczy spojrzeć jak się parkuje na przystanku autobusowym, gdyby Pan Błaszkowiak „bułko drive” nasi kochani mieszkańcy nie musieliby wysiadać z samochodów 🙂

  3. Pasy nic tu nie pomogą , potrzeba kultury z jednej i drugiej strony ,a tego niestety brak. Można ustawć znaki ,można namalować koperty ,pasy i zakazy , tak sobie dla dekoracji.

  4. Okazuje się że ludzkość potrafi wysłać satelitę na Plutona, ale rozwiązanie problemu bezpiecznego przejścia koło Błaszkowiaka przekracza ludzkie możliwości.
    Mieszkanka pisze,że jedynie kultura kierowców załatwi problem. To może w ogóle zrezygnujmy ze znaków drogowych i kodeksu drogowego na rzecz kultury?

  5. Dodajmy do tego likwidację znaku z zakazem parkowania, który kiedyś był po północnej stronie ulicy Wiosennej. Kierowców parkujących na pasach widzę tam codziennie, a straż miejska pomimo zgłaszania tego problemu jakoś nie reaguje.

    1. Na ulicy Działkowej też kiedyś był taki znak,nawet mnie straż miejska upomniała ,bo go nie zauważyłam. Wysokością słupka był nieznormalizowany ,za płytko wkopany, po tem o ile dobrze pamiętam pojawiał się i znikał aż zniknął na stałę.

  6. Ostatni numer Echa Puszczykowa-informatora miejskiego:P.Burmistrz A.Balcerek ogłasza ,że Puszczykowo to przyjazne miasto.Pytanie: kiedy doczekamy sie ławek na ul.Poznańskiej na odcinku od dworca do straży miejskiej?to samo na ul Piaskowej od ronda do szkoły? kiedy pokona pan niemoc i dprowadzi do usytuowan ia przejścia przy piekarni?kiedy będzie czysto w mieście?kiedy pan Czyż odda nasze podatników pieniądze?ile ulic nie zostanie utwardzonych ponieważ budowana będzie hala widowiskowo-sportowa za oby „tylko” 10 mln złotych o której to zaszdności budowy nie zapytano mieszkańców?kiedy?czy? dlaczego?po co? itd itditd….
    Cz uważa pan ,że Echo,którego pan jest wydawcą-jako burmistrz-za nasze podatników pieniądze,jest dobrym miejscem aby zamieszczać felietony,tak jak ostatnio na temat poprawności posługiwania się jezykiem polskim? lub inne niemające nic wspólnego z informacjami na tematy dot.spraw urzędowych?
    Kiedy doczekamy się na łamach tego pisma dyskusji dot.strategii rozwoju miasta?jakie ma pan propocycje,przemyślenia w tym temacie?

  7. Straż Miejska w Puszczykowie nastawiona jest tylko na KASĘ z fotoradarów .!!!dostałam kiedyś ,,zdjęcie ” z OWEGO fotoradaru ! pojechałam w celu wyjaśnienia i to co zobaczyłam ,przeszło moje wszelkie wyobrażenie o pracy Straży Miejskiej .Stosy segregatorów, 2 Strażników M i 1 sekretarka …SZOK pierwszy , i moje szokujące odczucie …Straż Miejska w Puszczykowie zajmuje się tylko papierologią i karaniem .NIE DAŁAM się zastraszyć nawet żle zrobionym zdjęciem i sprawa trafiła do SĄDU …wygrałam .Ale dalej uważam ,że Straż Miejska powinna być na ulicach ,a nie w tym pomieszczeniu , które służy do ,,zarabiania KASY ”.Gdzie bezpieczeństwo mieszkańców , gdzie ochrona mieszkańców , gdzie pilnowanie porządku ????

    1. Nikt nie zgłasza przecież pomysłu likwidacji piekarni. Chodzi o bezpieczeństwo, na którym zapewne zależy również panu Błaszkowiakowi. Wszak to jego m.in. klienci.

    2. Ktoś napisał „zlikwidować!!!!” nie sprecyzował co domyśliłam się że chodzi o piekarnie bo chyba nie o ulice

        1. To precyzyjnie Pan obserwator napisze za co za to że przejścia dla pieszych nie można usytuować zgodnie z przepisami? A może fala uchodźców z Afryki to też wina Straży Miejskiej ?

          1. Polecam ze zrozumieniem przeczytac cykl artykułów na temat straży miejskiej, które ukazały się na tym Forum i wyciągnąć wnioski.Ponadto polecam naocznie przekonac się ,że budowa przejścia dla pieszych w okolicach piekarni JEST MOŻLIWA.Czy przepisy sa dla ludzi czy też ludzie dla przepisów.Klasyka urzędnicza.

        2. Nie wiem dlaczego tak bardzo na tym forum nie lubi się Straży Miejskiej miałam z tymi Panami do czynienia i nie wydają się tępymi narzędziami Burmistrza. Poprę ten fakt przykładem. Otóż mieszkam w okolicach rynku i zapewne wielu z czytelników wie że można tam po zmroku spotkać koneserów niekoniecznie oranżady. Sobota około godziny 22 piękna pogoda okna mam pootwierane a na dole słychać k… ch… jeb… itd. ucho więdnie. Sama nie pójdę zwrócić tym Panom uwagi no to szybki telefon na Policję, wyjaśniłam o co chodzi czekam na reakcje naszych stróżów prawa. Minęło z zegarkiem w ręku 27 minut przyjechał radiowóz Panowie nawet nie raczyli wysiąść z pojazdu popatrzyli i odjechali. Zaznaczę tylko że pojawienie się tych Panów kompletnie nie wzruszyło imprezowiczów, zabawa trwała do późnych godzin nocnych. Innego dnia sytuacja pod mymi oknami powtórzyła się więc postanowiłam zmienić strategię i poprosić o pomoc Panów ze Straży Miejskiej. Panowie pojawili się w ciągu dwóch minut wylegitymowali towarzystwo nie wiem czy wystawiono komuś mandat ale po interwencji z ich strony noc była już wyjątkowo spokojna.

  8. Dlaczego lekką ręką potrafimy wydawać pieniądze z budżetu (np. zakup kolejnego samochodu dla SM), a nie potrafimy zlecić opracowania SIECI dróg rowerowych oplatających nasze miasto tak, by liczba samochodów użytych do jazdy po zakupy zmniejszyła się.

    1. Odpowiedź prosta , bo jak wygracie wybory to możecie se podskakiwać – tak powiedział sportsmen (tu cytuję). A wy domyślacie się kto to był ? Ha , ha.
      .
      Czyli widzicie nie zdobywa się władzy żeby rozwiązywać problemy miasta i jego mieszkańców ale żeby se podskakiwać – taką przynajmniej mentalność prezentują sportsmeni ze spółką.
      .
      Więc żeby coś załatwić dla miasta i mieszkańców musicie, droga redakcjo, zmienić ton tego forum : z konfrontacyjno-kontestacyjnego na spolegliwo-dobroczynny, czyli musicie zmienić „styl komunikowania się ” .
      Pamiętajcie o regule wzajemności !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.