Kończy się kadencja, czas podsumować działania radnych mijającej kadencji, szczególnie, że konkurencyjne komitety wyborcze, jakoś nie palą się do tego. Wydaje się to dziwne, jeśli zważymy, że znaczna część aktualnych radnych, chce objąć mandat w kolejnej kadencji.  Jak zwykli mieszkańcy, na co dzień nie interesujący się zachowaniem w Radzie poszczególnych radnych, mają ocenić ich dotychczasową pracę, ich wiarygodność? Wiedza o ich działaniach  – wydaje się najlepszym testem ich wiarygodności.

Dziś słów kilka o radnym Macieju Krzyżańskim.

Radny Maciej Krzyżański przed czterema laty kandydował z mojego komitetu wyborczego „Odświeżmy Puszczykowo”.  Po wyborach bardzo chciał zostać „przywódcą puszczykowskiej opozycji”. Kiedy usłyszał, że nie ma ku temu predyspozycji … obecnie startuje z listy burmistrza Balcerka w okręgu nr 9.

Ocenę postawy radnego Krzyżańskiego przez całą kadencję pozostawiam puszczykowianom.  O jego zachowaniach podczas głosowań, proszę poczytać w licznych artykułach Forum Puszczykowo.

Jego kontrkandydatem jest pan Dariusz Grzegorski z KWW Agaty Wójcik Dla Ludzi Dla Miasta.  Na niego oddałbym swój głos.

KJK

Komentarzy: 44 o “Mija ich 4 letnia kadencja – radny Maciej Krzyżański

  1. A ja będę głosował na Krzyżańskiego, m.in. właśnie dlatego, że opuścił obóz Kamińskiego:)) Powodzenia Panie Macieju.

      1. Kręcił się koło komitetu Kocham Puszczykowo, ale nie wzięli go na kandydata na radnego.
        Ciekawe dlaczego?
        Czy niewystarczająco kocha nasze miasto?

  2. Pan Krzyżański to typowy oportunista / nie mylić z opozycjonistą/.
    A może konformista?
    Niewielka różnica.
    Zawsze do usług i pomocy silniejszemu.
    Dość.

  3. Chorągiewka, potrafi zakolegować się z każdym, kto mu w czymkolwiek pomoże. Od Dura, przez Kurier, do Echa. Przychodził i do Gniewka i do KP, ale został zimno przyjęty.

    1. do dlaczego:
      Kocham Puszczykowo to „elita?”
      I zbyt normalny dla tej ” elity?”
      To po co się kręcił przy nich?
      Po co chciał się tej „elicie” przypodobać?
      Dla chleba, Panie, dla chleba”?

      1. Dla chleba to nie to ugrupowanie. Tamtejsi kandydaci są tak przekonani o własnej wyższości, że tylko władzy im brakuje do podbudowania ego. Krzyżański nie pasował, bo jest zbyt ludzki, nieoderwany od rzeczywistości.

        1. Przecież to jeden z tych którzy odleciały już dawno. Pamiętam jak z radnym Musiałem proponowali dodać do nazwy naszego miasta Zdrój.
          Tną drzewa, wycinki innych w planie a ci widzą tu zdrój. Woda zdrojowa ze zdrową wódą się im chyba pomyliła.

        2. Będę głosować na osobę z komitetu Kocham Puszczykowo i chciałam na Agatę Wójcik, ale mocno Państwo zniechęcacie do oddania głosu na Panią Agatę. Jak ona ma wygrać przy takim Waszym zachowaniu?

          1. Pani Oliwii
            Czy żeby głosowała Pani na panią Wójcik, powinniśmy chwalić burmistrza Balcerka i jego radnych? Bardzo logiczne.

          2. Również planowałem oddać głos na panią Wójcik, której kandydatura bardzo mnie ucieszyła. Niestety wszystko do czasu ujawnienia listy kandydatów na radnych. 90% nazwisk nic mi nie mówi. Pozostali kojarzą się negatywnie. Jedyny jasny punkt to pan Adam Staliński.

          3. Zapraszam wszystkie osoby szukające odpowiedzi na kogo głosować na trzecie już spotkanie z Panią Agatą Wójcik i kandydatami na Radnych w nadchodzący czwartek do Szafoniery na godz.18.00

  4. A ja będę monotematyczny -czy ktoś coś zrobi z tymo BANDYTAMI TRUJACYMI NAS??? Dziś to Nadwarcianska przoduje -850% przekroczenia norm pyłów o godz. 20.30 !!!

  5. Krzyżański, Potocki czy ktokolwiek inny z obozu obecnego Burmistrza Balcerka zawsze będzie gorszym kandydatem na radnego od kandydatów Pani Wójcik. Z takim przesłaniem idzie do nas autor tych tekstów. Forum to już nie to samo Forum, którym było na początku. Teraz to media Pani Wójcik. A gdy zostanie wybrana na Burmistrza? Poza Echem Puszczykowa, będzie miała jeszcze to Forum, które również będzie zachwalało każde działanie Jej oraz rady miasta, zarówno te dobre, jak i te złe. Podobnie jak TVP zachwala każdą głupotę PiSu, a wszystkie innego media, to zło pochodzące od szatana!
    Nie wierzmy w chęci zmiany, poprawy. Nie wierzmy w absurdalne pomysły Pani Wójcik i jej radnych, których i tak nie zrealizują.
    Przez tyle lat kandydaci obiecywali nam gruszki na wierzbie. Teraz – osoby inne, ale mechanizmy te same! Lepiej wybrać znane zło, niż nowe, po którym nie wiadomo czego się spodziewać.

    1. Tekst niejakiego „Wojciecha” powinien być ocenzurowany przez redakcję, bo obraża Panią Wójcik I jej obóz. Nie tylko kandydatów, ale obóz. Głosi, żeby wybierać zło! Zło, ktore się realizuje z rąk obecnie rządzących w Puszczykowie, betonując nam miasteczko I rżnąc piłami zdrowe, piękne, stare drzewa dające nam życie, jak trzeba cień I scenę dla ptasich koncertów. Sadystyczny burmistrz, który „odpracowuje” POparcie szefa powiatowej PO 8 I 4 lata temu!!! Autor wyraża sfrustrowaną niechęć do TVP, ale dlaczego? Masz człowieku wybór na pilocie, wieć klikjij na nim swoją, jedyną, antypolską stację I oglądaj bzdury oderwane od prawdy. Masz wybór tak jak my teraz podczas kampanii I wyborów. I kto tylko mieszka w Puszczykowie to nie zgodzi się na dalsze niszczenie PUSZCZYKOWA. A obietnice wyborcze są w całej Polsce, również po stronie tych, co 8 lat okradali nasz kraj wmawiając nam, że „piniendzy nie ma I nie bedzie”. Mamy wybór więc 21.10 wybierzemy tak, by ochronić nasze PUSZCZYKOWO przed kolesiami Wojciecha, autora wrogiego tekstu powyżej.

      1. Świetna Kontra! Tak dokładnie myślę i ja. Pani Agato, jest Pani wielką nadzieją dla naszego, zainfekowanego przez ludzi Grabkowskiego Puszczykowa. Oddanie głosów na Pani KWW daje nadzieję, ale po 5 latach nastąpi ocena Państwa pracy. O tym nie wolno zapomnieć. Powodzenia za tydzień!

    2. ” Lepiej wybrać znane zło, niż nowe, po którym nie wiadomo, czego się spodziewać…”….
      Te słowa starczą za wszystko.
      Wojciech jest przekonany , że władze w Puszczykowie są złe, ale godzi się z tym , bo wie , że nowa władza będzie także zła.
      Ja się z tym nie zgadam. Zło należy zwalczać wszelkimi dostępnymi środkami, dlatego nie oddam głosu na aktualnego burmistrza i jego świtę.
      Wojciechowi radzę to samo.

  6. Zdecydowanie mówię NIE Krzyżańskiemu za zwyczajną jego podłość wobec Kamińskiego, a szczególnie wobec swoich wyborców sprzed 4 laty. Ten człowiek nie ma honoru. Nie głosujmy na niego. Bądźmy uczciwi wobec racji stanu.

  7. Niestety Pan Krzyżański to moje największe rozczarowanie poprzedniej ekipy, gdyż na niego głosowałam. Lekkość z jaką przeszedł do obozu burmistrza mnie poraziła. Jedno mówi,ł inaczej głosował.
    Bardzo smutne.

  8. A pamiętacie Państwo, jak pan Krzyżańański protestował przeciwko nadaniu Pani Gabrieli Ozorowskiej tytułu Zasłużonego Obywatela Miasta Puszczykowa? I to jest właśnie jego prawdziwa twarz

  9. Do niestety. Do Wojciecha.
    To że 90 % nazwisk nic Panu nie mówi oznaczać może tylko, że nie był Pan aktywnym mieszkańcem. Bo tylko tam mógł Pan spotkać osoby z KWW Agaty które czynnie wspierały AKCJE mieszkańców. Kandydaci Agaty Wójcik uczestniczyli m.in. w posiedzeniach Rady Miasta a Pana raczej tam nie było – jesli ich Pan nie zna.
    P. Wojciechu, niestety ale zwykli mieszkancy nie mają MEDIÓW aby się PROMOWAĆ. Obecna Rada i Burmistrz mają dwie swoje PROMOCYJNE gazetki t.j. Echo i Głos. A jesli chodzi o WIELKĄ politykę to chyba nie muszę Panu mówić. Oglądać i czytać różne źródła i wyciągać wnioski.

    1. Doskonały wpis. Taka jest prawda, w Echu i Pani Agata mimo, że jest Radną nie ma szansy nic opublikować. Jeśli panowie przeczytają o proteście mieszkańców, to choćby nas były setki jak w ostatnich akcjach protestacyjnych dot. marketu, tranzytu, tunelu wspomną w Echu o grupce wiecznie niezadowolonych osób.

  10. Krzysztofie, nie wnikając w Twoją ocenę poczynań Macieja Krzyżańskiego jako radnego, muszę jednak zwrócić uwagę na pewną nieścisłość. Otóż piszesz, że Maciej był kandydatem „mojego komitetu wyborczego „Odświeżmy Puszczykowo””. Na tyle, na ile pamiętam, a pamiętam chyba dobrze, to ten komitet był tak samo Twój jak i Macieja czy mój i przynajmniej kilkunastu innych zacnych osób. Był po prostu NASZ wspólny komitet wyborców. Tamtego Komitetu już niestety nie ma i jego członkowie rozeszli się po innych komitetach. Jako współtwórca programu Zielonego Puszczykowa i Odświeżmy Puszczykowo obserwuję te podziały ze smutkiem, ale jednocześnie trzymam kciuki za zielonych kolegów ze wszystkich trzech komitetów (choć wiem, że wszyscy do rady nie wejdą, bo kandydatów za dużo, a okręgów za mało). Życzę pomyślności kandydatom Twojego (WASZEGO) nowego komitetu. Pozdrawiam.

    1. Szanowny Panie komitet nosił nazwę KWW Krzysztofa Kamińskiego „Odświeżmy Puszczykowo”. Nie odbieram nikomu zasług, tylko po co na siłę i wbrew faktom umniejszać moją rolę?
      Ubolewam nad podziałami, ale niestety to właśnie niespełnione ambicje Macieja Krzyzańskiego je zapoczątkowały. Jego późniejsze zachowanie wobec zacnych osób, które go wypromowały, go dyskredytuje.
      Pozdrawiam

      1. Skoro znowu jesteśmy na „Pan”, to Szanowny Panie Krzysztofie, przypomnę tylko, że ten komitet nie powstał w ten sposób, że przyszedł Pan Kamiński i powiedział „robię komitet, chodźcie za mną”. Najpierw byli ludzie, którzy się zebrali wokół idei, potem było poszukiwanie kandydata na burmistrza. Za moją namową Pan się podjął i jestem Panu bardzo wdzięczny, ale nie mogę zapomnieć, że były w Komitecie osoby, które były w grupie już wcześniej i ich kandydowanie z naszego Komitetu nie było koniecznie związane z Pana kandydaturą. Pomógł Pan Maciejowi, ale i on pomógł Panu. Nie umniejszam niczyjej roli, reaguję jedynie na zawłaszczanie wielowątkowego komitetu przez jednego z członków. Gdyby Maciej czy Janek tak zrobili, reagowałbym podobnie.

        1. Panie Marcinie, może Pan Krzysztofwyraził sie nieprecyzyjnie, KWW nosił jego nazwisko i jako kandydat na stanowisko burmistrza czuł sie odpowiedzialny za powierzoną kandydaturę na Radnego panu Maciejowi. Trzymam stronę Pana Krzysztofa nie „po znajomości”, łączy mnie z Państwe same idea Zielonego Puszczykowa. Na niekorzyść pana Macieja przemawia głosowanie za marketem (i wycinką setek drzew z działki przy Moniuszki), brak reakcji na wycinkę setek drzew na działce Wielspinu, brak reakcji na wycinkę drzew przy poszerzaniu i utwardzaniu poza kolejnością drogi do Wielspinu. Pikanterii dodaje fakt, że Welspin siedzibę ma w innym mieście i tam jest płatnikiem głównego podatku oraz, że przy tej drodze nie ma posesji mieszkańców.

          1. Mi tylko chodzi o pewną nadinterpretację semantyczną, która uderza nie tylko w wymienionego radnego, ale wszystkich, którzy decydują się kandydować z innego komitetu niż poprzednio a także w tych, którzy byli w komitecie a niekoniecznie uważają, że sprawy potem poszły w dobrym kierunku. Łatwo wyrzucić człowieka na margines tylko dlatego, że „nie z nami”. Była tu już wcześniej ostra wymiana z ludźmi, którzy założyli Kocham Puszczykowo, a wcześniej byli w Odświeżmy. Siedziałem dość długo cicho, ale powtarzanie w kółko, że ktoś ma większe prawa do spuścizny tego komitetu niż inni, jest po prostu niesprawiedliwe.

          2. Panie Marcinie, nikt z nas nikogo nie wyrzucał na margines, sami odeszli i choćby nie wiem co mówili, to podstawą ich decyzji był ich problem z brakiem umiejętności współpracy i to niestety źle rokuje na przyszłość. Osobiście nigdy nie będę ufał tym osobom, bo skoro raz zawiodły, to i drugi raz zawiodą. W innym miejscu, w innym czasie.

        2. Szanowny Panie, nie miejsce i czas na takie dyskusje, ale aby być dokładnym: proszę mi nie imputować słów i czynów. Podjąłem się kandydowania nie za Pańską namową, tylko wielu osób z grupy, która później w dużej części utworzyła komitet wyborczy. Niczego nie zawłaszczam, piszę o faktach. Odpowiednio: KWW Agaty Wójcik jest jej komitetem, kandydaci na radnych są kandydatami jej komitetu. Historii nie zmienimy i o faktach nie dyskutujmy.
          Co do zachowania pana Krzyżańskiego – pisząc o dyskredytującym go zachowaniu nie miałem na myśli siebie, ale jego zachowanie wobec pani Ozorowskiej i Skibińskiej w szczególności i wielu wyborców w ogóle. Ma Pan ochotę ten temat omówić publicznie? Nie wiem czy kandydatowi Krzyżańskiemu wyjdzie to „na zdrowie”.
          Pozdrawiam

          1. No jak dziś pamiętam naszą rozmowę o kandydowaniu, ale wierzę, że z innymi osobami też rozmawiał Pan o tym, nie widzę tu sprzeczności. Jeśli chodzi o komitety, to zauważ proszę, że są to Komitety Wyborcze Wyborców Krzysztofa Kamińskiego, Agaty Wójcik etc. i jako takie są związane konkretnie z danymi wyborami. Przenoszenie przynależności z wyborów na wybory jest dość karkołomnym zadaniem. Przecież panu Adamowi Stalińskiemu czy panu Piotrowi Namysłowi nic nie ubyło z osobowości i kompetencji po zmianie komitetu.
            Co do zachowania Macieja wobec pań Ozorowskiej i Skibińskiej, to nie widzę tu dla niego usprawiedliwienia i uważam, że zachował się źle. Co więcej, na miejscu jego i Janka nie wchodziłbym do komitetu pana Balcerka, to jest raczej dla wszystkich jasne. Ale te decyzje nie sprawiają, że są mniej członkami i twórcami tamtego komitetu i jego skromnego, ale zawsze jakiegoś sukcesu.

        3. do Pana Mutha:
          wielka szkoda Panie Marcinie, że z „zielonego Puszczykowa” niewiele u Pana pozostało.
          W pierwszym etapie poparł Pan kandydaturę Pani Agaty Wójcik /pozostały internetowe wpisy – w internecie nic nie ginie/ , teraz stoi Pan w kontrze do niej. Co się stało, że nagle Pani Wójcik jest „be”, a pan burmistrz „cacy”?
          Ma Pan wybór – „zielone” czy „betonowe” Puszczykowo?
          A może z Warszawy inaczej to wszystko widać i już Panu nie zależy na „mieście -ogrodzie”?

          1. Nie bardzo rozumiem, dlaczego z „zielonego Puszczykowa” niewiele u mnie zostało? Sam kiedyś wymyśliłem bloga pod tą nazwą i zacząłem promowanie tego hasła, do dziś jestem mu wierny. Wspieram dobre pomysły na zielone Puszczykowo. Także te ogłaszane na Forum, np. świetny pomysł z kładką przez Groblę. Ucieszyłem się, gdy Agata ogłosiła kandydowanie na burmistrza i nie wypierałem się nigdy tej radości. Byłem jednak wtedy przekonany, że będzie jeden blok opozycyjny, na którego czele stanie kandydatka. Potoczyło się to inaczej, dochodzą do mnie sprzeczne komunikaty, nabrałem więc sceptycyzmu. Nie znaczy to jednak, że popieram pana Andrzeja Balcerka. Zauważam zwrot w jego programie i działaniach, ale nie jest dla mnie kandydatem, na którego mógłbym zagłosować. Poparłem publicznie kilkoro kandydatów z komitetu Agaty Wójcik i kilkoro innych. Wybrałem tych, których znam i jestem pewien ich zielonych zamiarów. W niektórych okręgach mam kłopot, bo oba komitety wystawiły ciekawych ludzi.

          2. do Pana Mutha:
            ja też przypuszczałem, że będzie jeden kandydat opozycyjny wobec aktualnego burmistrza.
            I on w dalszym ciągu jest.
            Jest nim Pani Agata Wójcik, więc..

          3. Panie Marcinie, my Zieloni Forumowicze też się ucieszyliśmy z kandydatury Pani Agaty na stanowisko Burmistrza. Niepohamowane aspiracje jednej z liderek KP mającej problem z podejmowaniem właściwej decyzji we właściwym czasie oraz kipiąca nienawiść drugiej liderki wybiórczo kochajacej Puszczykowian spowodowały rozpad zjednoczonej grupy.
            PiszePan, że widzi zmiany zachodzące w obecnym burmistrzu, to są zmiany, które regularnie zachodzą w okresie kampanii wyborczej. Nagle znajdują się pieniądze na czyszczenie ulic, sadzenie kwiatków itp. wysyp zielonych obietnic lepszego jutra. Dwa razy juz to przerabialiśmy, dwa razy burmistrzowi udało się nabrać iluś mieszkańców, a potem było jak zwykle. Jak zwykle Panie Marcinie oznacza przedkładanie interesów Starostwa nad dobro naszych mieszkańców, promowanie zewnętrznych podmiotów, pozorowane konsultacje z mieszkańcami…
            Brak chęci organizowania spotkań przedwyborczych, debat…
            Takiego burmistrza mamy i takich jego radnych.
            W naszym mieście rządów nie stanowi Rada, a wykonawcą nie jest burmistrz…
            W naszym mieście w co trudno uwierzyć, sytuacja odwróciła się.
            Czas na zmiany, dwie kadencje wystarczą.

  11. Ludzie, przestańcie w końcu tańczyć wokół tego tematu, udając, że nic się nie stało…
    Kandydat na radnego po prostu odwrócił się od swojego komitetu, a potem zaczął krytykować, co można bez problemu prześledzić w internecie. Jak to nazwać?
    Przez ostatnie kilka miesięcy ten człowiek jest bardzo ostrożny w sieci – chyba chce być wybrany jeszcze raz…A jaka była jego aktywność – także można prześledzić jego dyskusje, a przede wszystkim opinie niektórych mieszkańców na tutejszym forum…
    Temu panu dziękujemy!

  12. Panie Muth, co Pan może powiedzieć z oddali na temat sytuacji w Puszczykowie, na temat zachowań obecnych radnych i kandydatów z nowych komitetów. Rozwodzeni się na temat przeszłości nic nie wnosi do kampanii wyborczej. Chyba, że ma Pan dobrych informatorów, a i to nie oddaje prawdziwego obrazu sytuacji.

    1. Panie Marcinie, wnosi czy nie wnosi, mam prawo napisać coś o sprawach, w które byłem zaangażowany, a są podnoszone w obecnej kampanii. Z oddali może nie widzę wszystkiego, więc się w każdym temacie nie wypowiadam. Wręcz powstrzymuję się od jasnych deklaracji, za co niektórzy mają pretensje. Nie wiem, dlaczego są dwa komitety opozycyjne a kandydatka na burmistrza jedna? Więc o tym nie gadam. Nie mówię „głosujcie na Kocham” albo „tylko KWW Agaty Wójcik”, bo pewnie jak wiele osób mam problem ze zrozumieniem, dlaczego te komitety idą osobno. W poprzednich wyborach było podobnie i wiadomo, jak się skończyło. Popieram kilka osób, które znam, które pamiętam lub które zainteresowały mnie pomysłami. Wiem o problemach Puszczykowa sporo i żywo się nimi interesuję, więc jakieś zdanie sobie wyrobić mogę.

        1. Przyznają Państwo, że jestem tutaj w dość niezręcznej sytuacji. Jako jeden z nielicznych podpisuję się imieniem i nazwiskiem. Nie boję się zarówno tutaj jak i w mediach społecznościowych pisać tego, co myślę i popierać tych, których uważam za dobrych kandydatów. Natomiast wchodzenie w szczegóły personalne powinno być poprzedzone przynajmniej autoprezentacją pytającego.

  13. Na niektóre komentarze nie mogę odpowiedzieć bezpośrednio pod nimi, bo nie widzę opcji „Odpowiedz”. Zatem tutaj ogólnie jeszcze raz podkreślam, że nie popieram pana Andrzeja Balcerka i wszyscy, którzy mnie znają, że jest mi z jego filozofią sprawowania urzędu nie po drodze. Jeśli piszę o zielonych elementach jego programu, to dlatego, że dostrzegam sukces zielonej ofensywy, która się zaczęła kilka lat temu. Jeśli nawet nie wygraliśmy wyborów, to zmieniliśmy debatę i przesunęliśmy dyskusję w lepszą stronę. Dlaczego tak łatwo nie odwracam się od Jana Łagody i Macieja Krzyżańskiego? Bo jestem bogatszy o doświadczenia z Poznania. Pamiętam kampanię My Poznaniacy, gdy kandydatem był Jacek Jaśkowiak. Potem on wszedł do PO, ale w dużej mierze zmienił ją od środka. Pewnie niewystarczająco i nie tak jakby chcieli moi bardziej radykalni koledzy, ale jednak zmiana była pozytywna i widoczna. Nie ma już dominacji deweloperki i kosmicznych projektów komunikacyjnych. Łatwiej mi pewnie zachować dystans, bo nie uczestniczyłem w kilku tematach, w których czują się Państwo zawiedzeni ich postawą, ale ja widzę dość szerokie spektrum zielonego zaangażowania i zawsze starałem się przyciągać więcej osób niż mniej. Wyborcy ich ocenią podobnie jak innych kandydatów. Ja tu się tylko wplątałem w dyskusję, bo pamiętam z kim zaczynałem robić Zielone Puszczykowo, w jaki sposób wtedy widzieliśmy perspektywy i szukaliśmy wsparcia. Wtedy byłem zwolennikiem maksymalnego poszerzenia i dziś jestem. Puszczykowo musi się zmienić, ale okopując się na swoich pozycjach nie zrobimy kroku do przodu.

    1. Jaką to filozofię rządzenia prezentował A. Balcerek???? Czy on mógł cokolwiek sam zadecydować? Panie Marcinie Muth nie bądź Pan naiwny. Z Warszawy słabo widać Puszczykowo lub wokół nie widać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.