Kilka dni temu informowaliśmy o planach PKP polegających na wybudowaniu w Puszczykowie 42 metrowego masztu radiokomunikacyjnego. Mamy pismo od Państwa Łobockich, którzy wzięli sprawę w swoje ręce i do urzędu miasta dostarczyli pismo w tej sprawie. Przedstawiamy je poniżej.

Deklarowaliśmy kilka dni temu, że przygotujemy list protestacyjny pod którym mieszkańcy mogliby wyrazić swoje niezadowolenie z planów wybudowania obiektu radiokomunikacyjnego, który będzie emitował niezdrowe dla ludzi fale na terenie Puszczykówka i Niwki. Dowiedzieliśmy się jednak, że podczas ostatniej sesji rady miasta takie pismo zadeklarował przygotować radny Jakub Musiał. Nie będziemy go w takim razie wyręczać, aby nie być posądzonym o nadgorliwość. Podpiszemy się chętnie, tak jak pewno inni mieszkańcy, pod pismem przez niego przygotowanym. W końcu burmistrz, urzędnicy i radni są po to, aby załatwić tę sprawę zgodnie z interesem mieszkańców i jak wierzymy, w interesie mieszkańców to załatwią. Mają na to czas do 2 czerwca.

Pismo mieszkańców w sprawie masztu radiokomunikacyjnego

Pismo mieszkańców w sprawie masztu radiokomunikacyjnego

Będziemy informować czytelników o postępach w tej sprawie.

Krzysztof J.Kamiński

Komentarzy: 19 o “Maszt radiokomunikacyjny w Puszczykowie c.d.

  1. Podobno dotyczy to większej ilości domów, niż wynika to z przedstawionego w/w pisma. Czy mieszkańcy np.
    ul. Śląskiej o tym wiedzą? Podobno też są bezpośrednio zagrożeni szkodliwymi promieniami na własnych posesjach. Czy inni mieszkańcy Puszczykówka mogą czuć się bezpiecznie? Dlaczego władze miasta nie informują nas, mieszkańców, o tak niebezpiecznej dla zdrowia i życia inwestycji?
    Apeluję do władz miasta o spotkanie z mieszkańcami w tej sprawie.

  2. Jak ktoś nie czyta tej strony to nic nie wie. Dziś dostałem nowe Echo Puszczykowa i tam ani słowa o tym nie ma.

  3. Dowiedziałem się właśnie, że urzędnicy roznosić mają jakieś pismo do mieszkańców, żeby to oni występowali jako strona w sporze z PKP. Dziwne bo mieszkańcy chyba nie zatrudnią sobie prawnika. To kosztuje. A urząd zatrudnia z naszych podatków kancelarię i płaci za to grubą forsę,więc powinni się tym zając. Dodatkowo jest radnym mecenas Musiał, który chwali się w Echu, że działa społecznie dla mieszkańców naszego miasta. Mieszkańcy mają chodzić po sądach? To po co nam urząd, radni,burmistrz?

  4. Urząd jak zwykle umywa ręce /jak Piłat/ i mówi :”zróbcie to sami, my nic nie możemy””. Wtórują im w tym, niestety, radni.
    Jest to szczyt arogancji wobec mieszkańców. Obiekt radiokomunikacyjny o wysokości 42 m , emitujący szkodliwe promieniowanie, zagrażające ludzkiemu życiu i zdrowiu, nie może być sprawą tylko kilku najbliższych domów.
    To sprawa nas wszystkich!

    1. Miałem sen. Trzeba przestać narzekać i myśleć pozytywnie! Rio de Janeiro ma 38 metrową figurę Chrystusa. Wszyscy ją znają. Nasze miasto dzięki burmistrzowi Balcerkowi i radnym, będzie miało 42 metrowy maszt. Będziemy bardziej znani niż Rio! A od przyszłego roku zaczniemy organizować karnawał. A radni i Balcerek będą tańczyć wokół masztu.

  5. Jak promieniowanie szkodzi zdrowi to proponuje Państwu zrezygnować z korzystania telefonów komórkowych, które przecież też szkodzą ludzkiemu zdrowiu. Robią Państwo z igły widły. Jak montowali nadajnik na wieży kościoła to jakoś nikt nie protestował. Tak samo można się odnieść do anten i nadajników na szpitalu. Zróbmy sobie średniowiecze. Odetnijmy internet, telefony, bo po co komu kontakt ze światem przecież to szkodzi zdrowiu. Paranoja.
    Z pewnością gdyby to „złe promieniowanie” na prawdę miało szkodzić człowiekowi to nie powstawał by taki maszt w miejscu zamieszkałym przez ludzi, a gdzieś w szczerym polu.

    1. Zanim zabierze się głos proszę ze zrozumieniem przeczytać pismo wojewody, a w nim pkt.3.1. , w którym wyraźnie napisano, że w na terenie oddziaływania wiązki promieniowania nie wolno przebywać ludziom. Całkowicie zgadzam się z ostatnim /Pani?Pana? / zdaniem. Właśnie o to chodzi w tej całej sprawie. A przede wszystkim to nie dotyczy telefonii komórkowej.

      1. Rozwinę Pani skrót. GSM-R > Global System for Mobile Communications – Railway. Jest to telefonia komórkowa w w wydaniu dla transportu kolejowego. To dla jakich celów są wykorzystywane protokoły transmisyjne, to już całkiem inna sprawa.
        Moje obawy wzbudza natomiast nieco inny problem. Aby PKP-PLK nie przyszło do głowy po czasie, już bez pytania o zgodę zamieszkujących w sąsiedztwie anten stacji bazowych, zmieniać pasma częstotliwości na standard 1800 lub 1900MHz dla zwiększenia pojemności systemu na pokrywanym obszarze. A jest to wielce prawdopodobne ze względu na przewidywany wzrost intensywności kolejowych usług transportowych świadczonych przez PKP i nie tylko PKP. Praca na tych pasmach częstotliwości wymaga dla pokrycia tego samego terenu znacznie większych mocy promieniowanych przez stacje bazowe. Przy większej szkodliwości promieniowania o takich wyższych częstotliwościach powstaje istotnie problem niekorzystnego wpływu na organizmy żywe, a przede wszystkim ludzi przebywających w strefie oddziaływania wiązek wypromieniowywanej energii.

    2. blabla wlasnie blabla ……niech ustawi Pani sobie na ogrodku maszt…..bedzie Pani miala lepszy zasieg….

      1. Zgadzam się z pani wpisem z jednym zastrzeżeniem, do tej pory byłam jedyną komentatorką z podpisem „puszczykowianka” celowo pisanym z małej litery, pani wpis z takim podpisem pójdzie zawsze na moje konto, może będziemy uzgadniały treść? Jeśli nie, proponuję podpis z dużej litery 🙂

    3. Właśnie, to było pierwsze pytanie które mi się nasunęło , dlaczego nie stawiają masztu w szczerym polu tylko pomiędzy zabudowaniami. Może Pan odpowie? Tylko błagam, rzeczowym argumentem a nie blabla bla…

      1. Przyczyn może być kilka.
        #1 Brak rezolutności u projektanta na etapie koncepcji.
        #2 Zamiar wykorzystania do zasilania urządzeń stacji bazowej infrastruktury elektroenergetycznej PKP już istniejącej po przeciwnej stronie torowiska.
        #3 Dostępność lokalizacji ze względu na konieczność cyklicznego jak również awaryjnego serwisowania urządzeń.

        1. Odpowiem na te 3 punkty.
          1. Projektant. Ponieważ sam nim jestem mogę z dużym prawdopodobieństwem wykluczyć taką przyczynę. Projektant ma inwestora, jego wytyczne i od niego wynagrodzenie a więc działa w zależności. Tylko nieliczni projektanci swoją charyzmą wydostają się poza te ograniczenie. Mam podstawy pysznić się że kilkakroć zdarzyło mi się to. Ale było to okupione dużymi stresem i wcale nie najlepszym wynagrodzeniem.
          2. Dostępność już istniejącej infrastruktury z przypuszczalnymi uwarunkowaniami prawnymi jako składnikami rentowności inwestycji wydaje się najbardziej trafnym tropem. Choć wtedy pojawia się istotne pytanie na ile wycenia się zdrowie ludzi?
          3. Dostępność lokalizacji dla celów serwisowania też aczkolwiek
          teren niezabudowany wydaje się chyba dogodniejszy na przykład dla manewrowości specjalistycznego sprzętu na wypadek „wypadku”, jakiegoś.
          4. Może jest jeszcze jakiś 4 lub 5 powód, który powoduje że ktoś podejmuje się czynić mimo wszystko tak szkodliwą inwestycję dla zdrowia bogu ducha winnych ludzi?
          Jak Pan Jul sądzi?

  6. Sprawa jest bardzo prosta – niech Urząd Miasta Puszczykowa wyda oświadczenie,że maszt dla PKP jest całkowicie bezpieczny dla mieszkańców. Jedno zdanie i nam wszystkim wystarczy.Czekamy na nie już od tygodnia. Zamiast tego prawnik miejski przygotował dla mieszkańców wzór wniosku, by się sami bronili i odwoływali do wojewody indywidualnie. Jest więc problem, czy go nie ma?

  7. Przepraszam Panią „puszczykowiankę” za użycie Jej podpisu- po raz pierwszy komentuję na Forum i chyba coś nie tak kliknęłam. Proszę wybaczyć.

  8. Nie gniewam się, pomyłki każdemu się zdarzają, umiejętność powiedzenia przepraszam posiadają nieliczni.

  9. WSZYSCY SIĘ KŁÓCĄ I NAZYWAJĄ NA POWSTAJĄCY MASZT DLA PKP. TAKIE MASZTY WIDZIAŁEM PRAWIE NA CAŁEJ DŁUGOŚCI KOLEJOWEJ I TO NIERAZ PRZY PRYWATNYCH POSESJACH I I JAKOŚ TO NIKOMU NIE PRZESZKADZA. WIADOMO ŻE TO NIE 19WIEK GDZIE DYŻURNY RUCHU MIAŁ TELEFON NA KORBKE A SEMAFORY BYŁY STEROWANE CIĄGNIE TYMI LINKAMI . TO JEST 21 WIEK I Z TYM TRZEBA SIĘ POGODZIĆ. SEMAFORY I KOTROLA RUCHU POCIĄGU JEST STEROWANA ZA POMOCĄ TELEFONU KOMÓRKOWEJ. DZIWNE PRZESZKADZA MASZT STOJĄCY NA TERENACH PKP A NIE PRZESZKADZAJĄ ANTENY NA WIEŻY KOŚCIOŁA. PRZECIEŻ TAM SIĘ MODLĄ LUDZIE. ALE ZA ANTENY ZAMONTOWANE KTOŚ TAM ZARABIA A WIĘC TO NIKOMU NIE SZKODZI I JEST JAK NAJBARDZIEJ OKEJ

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.