Komentarzy: 37 o “Program o markecie na Moniuszki – dla wszystkich, którzy nie mogli obejrzeć

  1. I gdzie te setki przeciwników marketu? Przeciez na tym materiale jest zaledwie kilkadziesiąt osób, a srednia wieku to pewnie około 50 lat. Ludzi młodych jak na lekarstwo. Zresztą twarze te same co były przeciw Napielare. Czyli stare dobre towarzystwo wzajemnej asekuracji spod znaku Kuriera Puszczykowskiego. Dodatkowo nie potrafiące sie zachować i przeprowadzić kulturalnej rozmowy bez zachowań rodem ze stadionu. Szanowna elito intelektualna, jestescie w mniejszosci w Puszczykowie czy to sie Wam podoba czy nie, a to czy stanowicie jakąkolwiek elite jest mocno dyskusyjne. Brawa dla burmistrza za opanowanie podczas wypowiedzi w tak niesprzyjających warunkach. Szczerze mówiąc wstyd mi ze w Puszczykowie mieszkają tacy ludzie jak Wy.

    1. Jadwigo! Gdzie te setki Puszczykowian pragnących marketu, dzwoniących do burmistrza, że już bez tak dużego sklepu żyć nie mogą? Gdzie oni są? Gdzie są ci młodzi i starzy, których gorącym pragnieniem jest zafundować sąsiadom pod domami molocha z parkingiem, którzy bardzo lubią stać w zakorkowanych ulicach przy zamkniętym szlabanie. Gdzie oni są? Bo na spotkaniach w urzędzie dotyczących planu oraz przed kamerami ich nie było. Życzę spokojnych Świąt i trochę refleksji nad otaczającą Panią rzeczywistością chyba, że jest ona rzeczywistością równoległą!

      1. Zróbcie referendum o odwołanie burmistrza, wtedy się wszyscy przekonamy kto kogo i w jakiej ilosci popiera. Będzie to najuczciwsze rozwiązanie.

        1. Uczciwość droga pani polega na tym, że każdą sprawę rozpatruje się indywidualnie. Pani uważa, że bezgraniczne poparcie dla burmistrza zwalnia od myślenia.. Na tej zasadzie wystarczy go wybrać i bezrefleksyjnie popierać cokolwiek by zrobił….

        2. Pani Jadwigo lepiej poprzestać na lekturze Echa.

          Przy okazji „Statystyki pokazują, że co trzecie dziecko w wieku gimnazjalno-licealnym czuje się w internecie bezkarne. W wielu przypadkach w takich sprawach hejterami okazują się też osoby dorosłe, ale też osoby z zaburzeniami. Zwalczaniem hejtu w internecie i przestrzeni miejskiej zajmuje się stowarzyszenie Hejt Stop, działające też w Poznaniu. – Nasza centrala w Warszawie współpracuje z policją, prokuraturą – mówi Wojciech Nowaczyk z Hejt Stop – Mowę nienawiści staramy się też usuwać samemu z internetu, z miasta. Gdy ktoś się do nas zgłasza – reagujemy. Podsyłamy pomoc prawną – dodaje.”

          Czytaj więcej: http://www.gloswielkopolski.pl/wiadomosci/wielkopolska/a/swarzedz-kulturysta-znokautowal-hejtera,11611948/2/

          1. Nic dodać nic ująć. Teksty Jadwigi ze jej arogancją, agresywnymi komentarzami, czepianiem się ciągle jakiejś niezdefiniowanej elity (czy ma to być władza, czy może osoby wykształcone, np. nauczyciele), zarzucaniem „wzajemnej asekuracji’ (chyba raczej: „wzajemnej adoracji”) , imputowaniem innym złego zachowania, będąc bezkrytyczną wobec własnego, szowinizmem wobec wieku (po pięćdziesiątce nie ma prawa mieć własnego zdania), sekowaniem „Kuriera…” ( nigdy nie czytałem) itp. itd. nadaje się do takiego zgłoszenia. Nie ma na tym forum bardziej niegrzecznej osoby, a do tego tak pewnej siebie i jednocześnie nie mającej nic mądrego do powiedzenia.
            Jeśli Jadwiga tak optuje za drogim PiPem (i tak jej trudno robić zakupy, choć jeszcze nie ma 50-ki), to przecież może sobie robić w nim zakupy na odległość; powyżej 150 zł przywożą za darmo, pod sam nos, także z Poznania. Po co niszczyć cudze działki, nie licząc się z ich mieszkańcami.
            Nie damy przyzwolenia na egoizm.

          2. Bardzo słusznie. Jadwiga obraża wszystkich, którzy szanują cudzą własność, nie chcą niszczenia działek innych w celu egoistycznej korzyści zakupów pod samym nosem. Poza tym, to najbardziej niegrzeczna osoba na tym forum. To hejtowanie osób po 50-ce, czytelników Kuriera, „elity intelektualnej” (są tu ludzie wykształceni, niekoniecznie władza), zarzucanie „wzajemnej asekuracji” (chyba : „adoracji”, słowa się mylą?) itd. itp. Pewna siebie na tyle, że nawet nie zauważa, iż delikatnie zwraca się jej uwagę, iż nie ma nic wartościowego do powiedzenia. Szczególnie ten post z zakończeniem : „Wstyd mi, że tu mieszkają tacy ludzie jak wy”, ta nienawiść wobec ludzi ratujących swoje posesje, chęć ich niszczenia,nadaje się do zgłoszenia do „HEJT STOP”.
            Jeśli tak lubi Pipa, i tak jej trudno robić zakupy z Kochanowskiego, mimo, że jeszcze nie ma 50-ki, to może kupować w Pip-e na odległość; powyżej 150 zł przywożą za darmo. Po co niszczyć innych? Z samej złośliwości tylko? Chyba, że ma w tym interes zupełnie inny, niż robienie zakupów .
            Współczuję też Wojciechowi, tak nieudolnie broniącemu wspólnych interesów Jarka i Jadwigi. Jak ktoś słusznie napisał w innym miejscu: „dla was to „krzaczory”, a dla przyrodnika to bioróżnorodność roślin i żyjących wśród nich zwierząt. Co za porażająca ignorancja. I to w Puszczykowie, które było „Miastem w Parku”.
            Dedykuję wam piosenkę „Do serca przytul psa, weź na kolana kota…” Elity”. Prawdziwej. (dalej jest o pchłach, mrowisku, i krzakach właśnie)

    2. Po przejrzeniu forum i obejrzeniu żałosnego reportażu w całym tym owczym pędzie jakiejś lobbyzującej grupki Pani Jadwiga jest jedynym głosem rozsądku. Szczytem zaś było nazywanie przyrodą tego zabałaganionego zakątka krzaczorów pomiędzy torami a ulicą. Zamiast ględzić weźcie grabie i ogarnijcie to ELITARNI MIŁOŚNICY PRZYRODY I CISZY.

      1. Pani Jadwiga nie wie, więc może Pan zna odpowiedź na pytanie : dlaczego Burmistrz daje odmowę deweloperowi na postawienie tego, tak wielkiego obiektu handlowego, a zmusza radnych, by to oni
        podjęli decyzję o umożliwieniu jego powstania? Co przeszkadza Panu Balcerkowi?
        Grupa mieszkańców, czy obowiązujące prawo?
        Czy naprawdę musi to rozstrzygnąć sąd?
        Pan Burmistrz nie ma odwagi cywilnej, musi zasłaniać się radnymi?

      2. Wizja przyszłości:
        zamiast „zabałaganionego zakątka krzaczorów” wielki i wysoki PIP, tysiące metrów wylanego betonu pod parkingi na 100 samochodów, poszerzane ulice dla tirów i klientów w liczbie 1000 samochodów na dobę więcej, niż obecnie, zabieranie części prywatnych ogrodów pod inwestycje drogowe, rondo pod szlabanem, docelowa likwidacja punktów usługowych / zakładów fryzjerskich, bistra, cukierni/, „puszczenie z torbami” właścicieli małych okolicznych sklepów, zniszczone życie mieszkańców najbliższego sąsiedztwa,
        Szczęść , Boże, Panie Wojciechu, Wesołych Świąt życzą elitarni miłośnicy przyrody i ciszy”.

      3. Współczuję panu Wojciechowi i tym, którzy wierzą w szczere intencje naszych włodarzy. Kierują się oni wyłącznie partykularnymi interesami, własnymi lub osób z nimi związanych stwarzając pozory demokracji. (…) Więcej zdrowia i empatii nie tylko od święta życzę.

        Przy okazji zgłaszam pomysł, może PiP byłby zainteresowany utworzeniem stałego, autobusowego połączenia z Puszczykowem. Pani Jadwigo, panie Wojciechu, będziecie regularnie robić tam zakupy?

        1. Zacna Mieszkanko! Czy oni wierzą w ich szczere intencje? Już zwątpiłem. Nikt nie jest aż taki głupi, a nawet, gdyby od początku naiwnie wierzył, to musiałby już dawno zmienić zdanie. Oni mają w tym interes. I nie są to zakupy… Zatem nasze wołanie o empatię pozostanie bez echa… Chciałbym się mylić…

  2. A gdzie ci zwolennicy tego molocha?
    Moim zdaniem Pan Burmistrz się skompromitował, gdy jednoznacznie opowiedział się za inwestorem przeciwko mieszkańcom. Brakowało mi tylko stwierdzenia, że to „warchoły” sprzeciwiają się wszystkim jego pomysłom. Na szczęście powstrzymał się / widać było, że z trudem/ przed użyciem tego określenia.

  3. Czy Jadwiga wie, dlaczego Pan Burmistrz daje odmowę deweloperowi już drugi raz i jakie są jej powody?
    Zamiast obrażać współmieszkańców może Jadwiga odpowie na to pytanie.

  4. ŻYCZENIA ŚWIĄTECZNE DLA JADWIGI:

    życzę spokojnych Świąt Bożego Narodzenia i dużo wolnego czasu , podczas którego przeczyta Pani dokumenty strategiczne miasta Puszczykowa, napisze Pani swoje uwagi do planu zagospodarowania przestrzennego dla terenu Puszczykówka, obejrzy jeszcze raz program „To jest temat” z udziałem Pana Burmistrza i mieszkańców, a w Nowym Roku – jeśli byłoby to możliwe- wypowie Pani w formie ustnej lub pisemnej, choć kilka rozsądnych słów.

  5. Jako osoba młoda poczułem się wywołany do tablicy przez Panią Jadwigę. Niestety nie zdawałem sobie sprawy z obecności telewizji w naszym mieście dlatego zabrakło mnie na miejscu. Jednym zdaniem: NIGDY nie miałem problemu z kupieniem czegoś na terenie Puszczykowa. Wszystkie usługi w mieście są obecne i uzupełniają się wzajemnie w ramach dzielnic. Pani Jadwigo! Ostatnio nawet doceniłem spacer z Nowego Osiedla na Poznańską po dysk do Komputronika! Na tym polega właśnie wyjątkowość tego miasta, gdzie czas płynie wolniej, bo nie wszystko jest pod nosem.
    Co do argumentu P. Burmistrza o parkingu przesiadkowym – młodzi jeżdżą na dworzec PKP rowerami i jest gdzie je zostawić, ale przydałaby się renowacja tego miejsca… Komentarz na temat elity intelektualnej („jesteście w mniejszości”) pozostawię bez komentarza, bo źle to świadczy o Pani samoocenie.
    „Starszyźnie” dziękuję ze swojej strony za opiekę nad miastem i dbaniem także o nasz interes, z powagi którego często z racji wieku nie zdajemy sobie sprawy 😉

    1. Bardzo trafne spostrzeżenie – czas tu płynie wolniej, bo nie wszystko jest pod nosem. To jest wartość dodana takich miejsc jak nasze.

  6. Młody Puszczyku, tak trzymać! Czy dopiero nadejście puszczykowskiego Jaśkowiaka ma pokazać kierunek rozwoju miasta? Nie inwestycje w uprawianie drogiego sportu raz w tygodniu, bezpieczna sieć gładkich i czystych chodników, bezpieczna sieć gładkich i czystych ścieżek rowerowych, to zachęta do codziennego ruchu na świeżym powietrzu i pozostawienia samochodu na posesji. Wszystkiego dobrego młody człowieku, widać, że masz więcej oleju w głowie od naszych decydentów.

    Przy okazji składam Państwu najserdeczniejsze życzenia świąteczne

  7. Kassandra –
    córka króla Priama. Nikt nie chciał słuchać jej dramatycznych ostrzeżeń i w konsekwencji upadła Troja…

  8. Wojtusiu wystąp do burmistrza może na twojej ulicy jest działka to spółeczka z kapitałem 3400zł. zarejestrowana na CYPRZE a może na MALEDIWACH wybuduje ci pod nosem i będziesz mógł chodzić w LACZKACH.

  9. Jestem za marketem.Nikt nie pytał NIGDY mieszkańców o to czy ma powstać market .W obrębie Niwki nie ma gdzie zrobić zakupów = pozostał drogi sklep Arturo gdzie ceny zmieniają się jak w kalejdoskopie i oraz sklep społem gdzie na dzień dobry odrzuca wygląd .Nikt nie przeprowadzał z mieszkańcami Niwki żadnego sondażu. Tak dla marketu. chyba ,że będziemy chodzić na zielona trawkę. Dziwni ludzie tu mieszkajĄ.
    Na wszystkie nowe propozycje najlepiej z widłami = EPOKA LAMIENIA ŁUPANEGO

    1. Dobrze być w mniejszości – ma się poczucie wyjątkowości właśnie, owego skansenu z „epoki kamienia łupanego”. Nieprawdaż? Tak się Pani czuje? Bo dziś nowoczesność to właśnie zwrot ku przyrodzie, naturze, czyste powietrze, woda, pożywienie, małe sklepiki i domki wpisane w krajobraz. Taki jest kierunek rozwoju na całym nowoczesnym świecie. Wieżowce, bloki , duże sklepy – hangary rodem z komuny to przeżytek. No , ale jeśli dwa duże sklepy pod nosem (i kilka mniejszych) nie odpowiadają, to chyba i PiP (kilometr dalej) też nie będzie odpowiadał, bo nie jest tańszy niż arturo, a wybór znacznie mniejszy. Radzę się przenieść na Manhattan albo do Bangkoku, tam jest wybór sklepów. Tylko że ludzie chodzą w maseczkach i prędzej umierają na raka. Trochę świadomości ekologicznej.

    2. W pełni Panią popieram. Społem grozi salmonellą na sam wygląd, a ten pseudoodnowiony w P-kowie ma asortyment rodem z lat 90-tych (albo bierzesz co jest albo nie). Niestety patrząc na program o markecie stwierdzam, że znowu kolejnym miastem trzęsie podstarzała mniejszość znudzonych lokalnych dewotek. Na pytanie gdzie są zwolennicy „marketu” odpowiem – są zmuszeni wracać w korkach bo zamiast marudzić to zarabiają na emerytury i renty protestujących, a po drodze muszą jeszcze zrobić zakupy gdzieś po drodze bo we własnym mieście się nie da.
      Ekonomiczna prawda jest taka, że pomimo powstania większego sklepu zarobią również te mniejsze gdzie przy okazji można zrobić zakupy. Nie oszukujmy się gdyby nie Biedronka i Arturo na naszym rynku to upadłoby wszystko dookoła bo nie byłoby sensu tam stawać i każdy pojechałby do Mosiny.

      1. To raczej wy, znudzeni zakupoholicy jesteście tymi malkontentami. Normalny człowiek kupuje potrzebne produkty i zajmuje się czymś ważniejszym.Jeśli jesteś lalą, wałęsająca się po galeriach, to zaiste współczuję. Nie ma dla ciebie ratunku…
        Ten tekst jest prymitywny i obraża mieszkańców – w stylu beli/jadwigi. Nick można zmienić, styl zostaje…Wiek nie determinuje światłości umysłu, co widać na twoim przykładzie. A co to jest dewot – sprawdź w słowniku.

      2. Twierdzenie ze pracuje pan na emerytury osób starszych jest oburzające. Więcej szacunku dla starszych. Oni sami przez całe życie zapracowali na swoją emeryturę. Sam jestem osobą w sile wieku i nawet nie przeszło mi przez myśl, żeby w ten sposób mówić o osobach bardziej doświadczonych. Ale czego wymagać od pana, który w tekście skraca nazwę
        miasta, w który jak sądzę mieszka. My nie wiemy co to jest P-kowo!!!Naszymiastem jest Puszczykowo!!!

        1. Przyłączam się do oburzenia Sławkin oraz and.
          O „pracowaniu na starych” może napisać tylko niedorostek, przesiąknięty współczesną propagandą pro-zusowską. Policz sobie człowieku, ile pieniędzy zostawił gospodarce taki „stary człowiek” przez np. 40 l. pracy, jeśli zabierano mu prawie 50% pensji. Za czyje pieniądze uczyłeś się pisać , żeby teraz pisać takie bzdury?! Za pieniądze emerytów na groszowych teraz emeryturach, którym nie starcza nawet na lekarstwa. Dużo masz im do powiedzenia, a powinieneś dziękować.
          Żeby nie było wątpliwości: ja pracuję i odprowadzam składki, a w domu nauczono mnie szacunku dla starszych..
          Jest dla mnie oczywiste, iż wojciech, anonim, jadwiga, bela jarosław to jedna tuba.
          Współczuje Wam. Weźcie przykład z Młodego Puszczyka. Takich Młodych nam trzeba!

    3. Bardzo się pani myli pani belo (pisownia adekwatna), że nikt nigdy nie pytał czy ma powstać market. Widać to chociażby na zapisach z kamer podczas programu, który widziała cała Polska. W odróżnieniu od pani (pisownia adekwatna) mieliśmy odwagę stanąć przed kamerami i się wypowiedzieć. pani jadwigo … o przepraszam pani belo(?) pani zdaniem w puszczykowie należy budować markety do momentu kiedy będzie pani zadowolona… Arturo za drogie, Społem za słabe… pani (pisownia adekwatna) tkwi w epoce KAMIENIA ŁUPANEGO. Czasami jest konieczność wykazania trochę empatii i wzniesienie się ponad własne prymitywne potrzeby.

      1. Brawo Sławkim , tak trzymać. „Spod pióra” mi to Pan wyjął. Pozdrawiam z Puszczykówka.

        1. Pozdrawiam z przepięknej Niwki. W jedności siła. Nie dajmy się poróżnić ludziom, którzy bardzo tego chcą dla własnych lub cudzych zachcianek.

  10. Nie podoba się tobie, mieszkance Niwki sklep Społem, nie odpowiada Arturo. Twierdzisz, że w obrębie Niwki nie ma gdzie zrobić zakupów!!! Ja twierdzę, że gdyby NA NIWCE powstał sklep sieci Piotr i Paweł, po początkowym zachwycie nowością także nie miałabyś gdzie robić zakupów.
    Mieszkam po drugiej stronie torów, mam tylko sklep Społem i nie mam twoich problemów. Moi sąsiedzi także. Nie chcę marketu w Puszczykówku, nie ma tu dla niego miejsca.
    Może zacznij Belu zabiegać o galerię handlową z marketem w spółdzielni zabawkarskiej, jeśli masz być szczęśliwa.

    1. Jeśli pani uważa, że na Niwce przydał by się PiP to należy zwrócić się do Urzędu z tą propozycją. W Puszczykówku nie ma na to miejsca – mieszkańcy nie zgadzają się na tak wielki obiekt handlowy w bezpośrednim sąsiedztwie ich domów, parking na 100 samochodów pod ich płotami, ruch samochodowy zwiększony o1000 samochodów na dobę / w tym także tirów/ , poszerzanie ulic kosztem ich posesji, itp.
      Jeśli Pani chce tego wszystkiego u siebie, to należy taki wniosek zgłosić na ul. Podleśną.

  11. W szklanej kuli zobaczyłam 2200 m obiekt handlowy / nie dojrzałam jakiej sieci/ przy ul. Mocka. Pani Bela i zwolennicy marketu z Niwki będą mieli zdecydowanie bliżej.

  12. Do pana Sławkim -pozdrawiam Pana z przepięknej Niwki, gdzie chyba jeszcze za mało masztów z antenami przekażnikowymi – jak będzie ich więcej to będziemy na pewno zdrowsi ( czyste powietrze dla odpoczynku po pracy) PISOWNIA ADEKWATNA EMPATIA . Pozdrawiam

  13. Panie Balcerek: Jadwiga i Bela proszą o market za swoimi płotami. Niech pan podpisuje szybko akt notarialny z kolejnym deweloperem.

Pozostaw odpowiedź Janusz drugi Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.