Dowiedziałem się o nowym zamiarze burmistrza. Tym razem chce wydać nasze podatki (ile?) na “opracowanie strategii promocji marki i identyfikacji wizualnej Puszczykowa na lata 2015 – 2020”. Pozwolę sobie zaprezentować główne cele opracowania (zgodnie z zamówieniem przedłożonym radnym), wraz z moim komentarzem:

  1. budowa silnej marki Puszczykowa,

Czy Puszczykowo już ma silną markę? Czy dotąd żadnej nie miało albo była ona słaba? Jak zatem się stało, że Puszczykowo uchodzi w Wielkopolsce za jeden z lepszych adresów i znane jest w całej Polsce?

 

  1. aktywizacja społeczna mieszkańców i wykorzystanie silnego poczucia tożsamości i identyfikacji z miastem i społecznością lokalną;

Czy aktywizacja społeczna mieszkańców jest konieczna? Czy działalność stowarzyszeń i klubów jest słaba? Mam wrażenie, że gdyby władze miejskie były tak aktywne jak sami mieszkańcy, marka Puszczykowa byłaby silniejsza.

 

  1. umacnianie pozytywnej opinii społeczności lokalnej dotyczącej jakości życia w mieście jako elementu budowania na poziomie lokalnym wizerunku miasta,

Nadzwyczajne! Choroba wizerunkowa opanowała nasze władze. Trzeba zlecić opracowanie, żeby “umocnić pozytywną opinię społeczności lokalnej dotyczącą jakości życia w mieście”. Za pomocą propagandy władze chcą wywołać wrażenie, że jest lepiej niż w rzeczywistości? Za nasze, społeczne pieniądze zostanie opracowana metoda stwarzania nam pozorów, że w mieście jest np. czysto?

 

  1. pobudzenie i wykorzystanie przedsiębiorczości mieszkańców,

Władze mają wrażenie, że trzeba pobudzić naszą przedsiębiorczość?

 

  1. zwiększenie liczby turystów i mieszkańców,

Władze chcą zwiększyć liczbę turystów i mieszkańców. To bardzo ciekawe – zamiast najpierw na jakimś poziomie zadbać o dotychczasowych, chcą ściągnąć następnych…

 

f. efektywne podniesienie konkurencyjności oferty turystycznej Puszczykowa,

g. przygotowanie materiału stanowiącego podstawę do zmiany wizerunku Puszczykowa,

Bardzo dziwne – opracowanie ma przygotować materiał do zmiany wizerunku Puszczykowa?! Co to oznacza? Że zamiast wizerunku miasta ogrodów otoczonego Wielkopolskim Parkiem Narodowym ma powstać coś nowego? Cóż to ma być?

 

h. określenie planu wprowadzenia strategii promocji na lata 2015-2020

Dalej czytamy: „Badania te mają służyć utworzeniu wizerunku Puszczykowa (podkreślenie autora), a także określeniu pozycji Puszczykowa na tle innych miast. Wykonawca na podstawie przeprowadzonych badań i analiz ma uzyskać informacje dotyczące zabytków, kultury, historii, ludzi, symboli, profilu społecznego, politycznego i gospodarczego.” Znowu wyrażona została chęć utworzenia wizerunku, jakby Puszczykowo przez dziesiątki lat żadnego nie miało! Czy burmistrz i urząd miejski muszą wynajmować kogoś, kto im dostarczy informacji o zabytkach (jakby nie było ewidencji zabytków), kultury i historii? Czy burmistrz nie wie, jacy ludzie tworzyli nasze miasto? Czy nie zna „profilu społecznego” puszczykowian? Czy to, jaki kto ma profil, ma znaczenie dla zarządcy miasta? Czy to ważne dla niego, na kogo głosują mieszkańcy i jaką działalność gospodarczą prowadzą? „Rura kanalizacyjna jest apolityczna” mawiał śp. Wojciech Szczęsny Kaczmarek, prezydent Poznania. Widocznie nie jest to dewiza p. Andrzeja Balcerka.

W zamówieniu przewiduje się spotkania konsultacyjne, w których udział wezmą „przedstawiciele Urzędu Miejskiego, przedstawiciele jednostek samorządu, jednostek podległych, przedstawiciele organizacji pozarządowych, turyści z obszaru aglomeracji Poznańskiej”. Niezwykle interesujące! Udział wezmą jacyś turyści, za to nie przewiduje się zwykłych mieszkańców Puszczykowa! Co prawda dopuszcza się przedstawicieli organizacji pozarządowych. Ale których, jeśli „wykonawca przedstawi zamawiającemu do akceptacji listę uczestników, terminy i miejsca”. Kto zostanie zaproszony? Jakie mają być te badania, skoro w przewadze zostaną oparte na opiniach burmistrzów, urzędników i podległych pracowników? A wszyscy uczestnicy zostaną zaakceptowani przez zamawiającego, czyli burmistrza. Czy burmistrz boi się otwartego spotkania z mieszkańcami?

W czasach walącej się komuny modne było wyrażenie „nawis inflacyjny”. Oznaczać miało, że ludzie mają za dużo pieniędzy, za które nie mają czego kupić (bo sklepy puste). Mam wrażenie, że nasz burmistrz ma taki nawis inflacyjny. Zbyt dużo pieniędzy z naszych podatków. Nie wie, na co je wydać. To znaczy na co je wydać z sensem. I zamierza zdobyć opracowanie, jak lepiej robić propagandę, żebyśmy mieli wrażenie, że w Puszczykowie jest wspaniale.

Mam propozycję. Pozwoli zaoszczędzić trochę pieniędzy. Jeśli trzeba wylansować nową markę, to niechaj będzie nią:

Made by A. Balcerek

Proponuję opatrywać nią wszystkie zdjęcia, które świadczą o dokonaniach lub nie wykonaniach naszego burmistrza i podległych mu służb. Zacząć trzeba od zdjęć z ul. Przecznica.

Mikołaj Pietraszak Dmowski

 

O bałaganie na ul. Przecznica pisaliśmy w artykule:

Ulica Przecznica przeczy opinii, że ktoś dba o nasze ulice

Komentarzy: 2 o “Made by A. Balcerek

  1. Zgadzam się z autorem tekstu. Zlecenie burmistrza i u mnie wywołuje olbrzymi niepokój – czyżby nie zgadzał się z dziesiątkami pokoleń ludzi, którzy tu osiedlając się szukali odpoczynku wśród zieleni?

  2. Widać nasza władza nie ma na co wydawać pieniędzy. Podpowiadam: drogi, chodniki i czystość!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.