Po właśnie minionych Dniach (a raczej godzinach) Puszczykowa, zapamiętam chyba najbardziej namiot dla rządzących naszym miastem. Namiot taki stał już, nerwowo zamykany przed wzrokiem zwykłych mieszkańców, w roku ubiegłym. Stanął również w ubiegłą sobotę. Czy istniał on w latach wcześniejszych? Tego nie wiem.

Czemu służyć ma namiot dla władzy podczas wspólnej zabawy, która powinna wszystkich łączyć? Przecież w dniu tym, nie odbywają się ani żadne obrady, ani ważne spotkania. Władza nie powinna mieć nic do ukrycia, a tym bardziej odgradzać się od mieszkańców. O co więc chodzi? Niestety nasuwa się smutna myśl, że chodzi o ukrycie tak wstydliwej sprawy, jak darmowy, inny niż dostępna wszystkim grochówka, „poczęstunek” dla rządzących. Jak taki pomysł mógł się zrodzić w jakiejś urzędowej głowie? Skoro mieszkańców-podatników raczy się grochówką, dlaczego dla władz serwuje się inne dania? Wierzyć się nie chcę, że tych, którzy otrzymują takie czy inne wynagrodzenie z naszych podatków, nie stać na zakup porcji szaszłyka czy karkówki? To małostkowy objaw władzy, albo lepiej w tym wypadku napisać waadzy. I jeśli jest skrywany, znaczy waadza się wstydzi uprawianego przez siebie procederu. Dobre i to, ale zachowanie takie śmierdzi na odległość PRLem i sklepami za żółtymi firankami (starsi czytelnicy wiedza o czym piszę).

Drodzy włodarze naszego miasta: nie róbcie sobie obciachu!

KJK

Ps. Jeśli był inny cel ustawiania takiego namiotu prosimy władze miasta o informacje, a od czytelników czekamy na opinie na temat tegorocznych Dni Puszczykowa.

Zdjęcie pochodzi z: magic4walls.com

Komentarzy: 10 o “Ludowi grochówka, władzy …

  1. Również widziałem ten namiot. Władze gdyby się nie wstydziły, to by się tak nie zasłaniały. A widać, że sumienie ich gryzło, choć pewno „wodą żywą” udało się je trochę zagłuszyć.

  2. Koncert „Skaldów” ok, najlepiej bawimy się przy tym,co znamy. „Bracia” też się postarali, choć problematyczne jest, czy prezentują rodzaj muzyki, przy której ubawią się wszyscy mieszkańcy. Sympatycznie wypadło też wręczenie Skaldom kosza kwiatów przez burmistrza i p. Mankiewicz.

    Natomiast osobny, zamknięty namiot przeznaczony dla radnych, burmistrza i ich rodzin to afront wobec mieszkańców. Puszczykowo to nie Warszawa, radni są jednocześnie naszymi sąsiadami. Nie rozumiem, co stało na przeszkodzie, by skonsumowali bułkę z kiełbasą przy jednym stole z mieszkańcami. Dni Miasta są przecież z założenia czasem integracji. Tymczasem urzędnicy zrobili sobie osobne obozowisko.

    Przed laty na zakolu ustawiana była dla urzędników otwarta wiata. Każdy mógł tam wejść bez pukania i porozmawiać z radnymi. W tym roku człowiek czułby się jak intruz, gdyby usiłował dostać się do wewnątrz.

  3. Nasza władzo. To czym się obyczajowo różni to wasze darmowe jedzenie na nasz koszt,od osmiorniczek zjadanych przez ministrów? Wstyd. Taka sama arogancja.

  4. W związku z pojawiającymi się pytaniami, publicznie pytamy Urząd Miasta: ile kosztował podatników puszczykowskich ten specjalny namiot, jakie były łączne koszty kateringu etc. ? Liczymy na szybką odpowiedź w tej sprawie.

    1. Żenujące… Przypomina to rzymskie imperium – gawiedzi chleb i igrzyska a patrycjuszom winogronka i…

  5. Panie KJK, proszę opowiedzieć jak to jest szukać problemów tam gdzie ich nie ma. Jakim kluczem Pan się posługuje ? Bardzo mnie to ciekawi, bo staje się Pan moim (i nie tylko) idolem w kwestii wymyślania tematów/pseudo-problemów z kapelusza 🙂 Liczę na szybką odpowiedź w tej sprawie.

    1. Mieszkańcu Puszczykowa, jeśli uważa pan, że śmieci na trawnikach, dziurawe chodniki, nierozsądne wydawanie publicznych pieniędzy, brak koszy na śmieci (to tylko ostatnio poruszane przez nas sprawy), są problemami z kapelusza, to wypada mi życzyć panu dużo zdrowia.

  6. Ale kogoś istnienie tego forum boli. Mieszkancu ci ktorzy jedzą i piją za publiczną kasę, najczęściej w tym nic złego nie widzą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.