Publikujemy list otwarty do radnych przesłany nam przez mieszkańca i naszego czytelnika:

Szanowni Radni Puszczykowa,

Szanowna Pani Elżbieto, Szanowna Pani Alfredo, Szanowna Pani Elżbieto, Szanowne Panie Małgorzato Szczotka i Małgorzato Hempowicz, Szanowna Pani Doroto, Szanowna Pani Agato.

Szanowny Panie Łukaszu, Szanowny Panie Władysławie, Szanowny Panie Macieju, Szanowny Panie Janie, Szanowny Panie Jakubie, Szanowny Panie Filipie, Szanowny Panie Tomaszu, Szanowny Panie Ryszardzie.

Proszę o odrzucenie w jutrzejszym głosowaniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla terenu przy ulicy Moniuszki zezwalającego na budowę marketu w tym miejscu. Argumenty za odrzuceniem są następujące. Proszę je rozważyć.

Blaszany, paskudny market w środku Puszczykowa

O wyjątkowości Puszczykowa i unikalnym charakterze naszego miasta – w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy – wypowiadało się kilkadziesiąt osób, podkreślając, że w okolicach Poznania nie ma drugiego miasta, o takim charakterze.

Wszyscy kochamy ładne miejsca, gdzie możemy spędzać czas otoczeni przyrodą, a spokoju nie zakłócają nam żadne hałasy. Najpiękniejsze miasta to takie, które przyciągają piękną architekturą, zielenią i spokojem. Wszyscy chcielibyśmy, by Puszczykowo było właśnie takim miejscem.

Zaproponowany przez Burmistrza miejscowy plan zagospodarowania z dużym prawdopodobieństwem doprowadzi do budowy brzydkiego, blaszanego marketu jednej z tanich sieci dyskontowych w najważniejszym miejscu Puszczykówka. Tłumnie przyjeżdzający miłośnicy lodów będą mogli z ogródka Państwa Kostusiaków podziwiać logo taniej sieci dyskontowej i komentować. Z pewnością komentarze te nie będą pochlebne dla Radnych Miasta i Burmistrza.

Nie mamy żadnej gwarancji, że w tym miejscu powstanie market sieci „Piotr i Paweł” i że będzie on wpasowywał się w charakter tego miejsca i naszego miasta. Wśród biznesmenów jest bardzo wielu uczciwych ludzi. Są też ludzie nastawieni tylko na zysk. Umowy podpisuje się po to, by chronić się przed wykorzystaniem przez kogoś, dla kogo zysk jest najważniejszy. Dobre umowy powinny chronić nas przed hipotetycznymi sytuacjami, które mogą się wydarzyć, gdy mamy do czynienia z nieuczciwymi ludźmi.

logomale

Nie bądźmy naiwni, wierząc, że podpisany przez Burmistrza akt notarialny z właścicielem gruntu daje miastu jakiekolwiek gwarancje. Następny właściciel gruntu może z łatwością zignorować to porozumienie, gdy działkę kupi kolejna spółka. Możliwość wybudowania marketu w tak atrakcyjnym miejscu jest dla największych sieci dyskontowych tak wyjątkowa, że kara umowna z umowy, którą podpisało miasto jest po prostu kosztem pozyskania tego gruntu. Obecny właściciel działki zarobi ogromne pieniądze.

Dla sieci dyskontów – do której trafi ten grunt wraz z miejscowym planem zagospodarowania pozwalającym na budowę marketu – taniej będzie wybudować obiekt według własnego uznania, bez oglądania się na porozumienie z miastem i ew. zapłacić karę. Jednak przy pomocy prostych ruchów prawnych wyegzekwowanie kary od właściciela gruntu będzie niemożliwe. Nie łudźmy się – sieci dyskontowe budują obiekty, które najtańszym kosztem pozwalają im sprzedawać jak najwięcej. To koszmarki architektury, które szpecą nasze miasta. Zostaniemy z ręką w nocniku. Albo precyzyjnie mówiąc: zostaniemy z brzydkim blaszanym obiektem w centrum Puszczykówka, parkingiem pełnym samochodów i korkami przed przejazdem kolejowym.

Czy mieszkańcom Puszczykówka potrzebny jest duży obiekt handlowy w tym miejscu?

Tego nie wiem. Gdy zapytałem Burmistrza, czy prowadzone były jakiekolwiek badania dotyczące potrzeb mieszkańców w tym obszarze, usłyszałem odpowiedź, że nie. A więc, tak naprawdę nikt tego nie wie. Co najwyżej wydaje się nam, że wiemy.

Przed tak ważną decyzją dotyczącą naszego miasta warto upewnić się, że rzeczywiście mieszkańcy tej okolicy chcą marketu o powierzchni sprzedaży 750 m2 i parkingu. To wielki błąd, że Rada Miasta ma podejmować decyzje w tej sprawie, bez wiedzy o preferencjach mieszkańców tego rejonu. Nie wiemy, czy mieszkańcy rzeczywiście chcą sklepu. Nie wiemy, ilu z nich robi zakupy jadąc do sklepu samochodem, a ilu chce mieć sklep tak blisko, by podejść pieszo.

gazetawspolczesna

A co jeśli mieszkańcy chcą tutaj marketu?

Może się tak zdarzyć, że większość mieszkańców chce tutaj dużego marketu i parkingu. Jeśli tak, to należy uszanować tę większość. Jednak demokracja nie polega na tym, że większość robi to, co chce, bo wygrała wybory. Prawdziwa, dojrzała demokracja polega na szanowaniu mniejszości i szukaniu takich rozwiązań, by osoby, które znalazły się w mniejszości nie czuły się, że ich zdanie nie zostało wzięte pod uwagę. Jeśli działamy z pozycji siły niszczymy to, co najważniejsze – wzajemny szacunek i umiejętności wypracowywania rozwiązań, które będą dobre dla nas wszystkich.

Wszyscy jesteśmy świadkami tego, jak politycy niszczą więzy, które nas łączą. Bądźmy w Puszczykowie przykładem, że można inaczej i że tego typu decyzje wypracowuje się wsłuchując się w zdanie każdego mieszkańca. Będziemy z tego dumni, że tak właśnie robimy w Puszczykowie. Będziemy częściej uśmiechać się do siebie na ulicach i cieszyć się, że mieszkamy w tak niezwykłym miejscu.

Obiekt, który zdobi Puszczykowo

Jestem przekonany – z własnego zawodowego doświadczenia – że możliwe jest wypracowanie koncepcji obiektu usługowo-handlowego, który będzie ozdobą tego miejsca i jednocześnie nie będzie uciążliwy dla mieszkańców. Miejsca takie jak łódzka Manufaktura lub poznański Stary Browar stały się miejscami, gdzie ludzie chętnie przychodzą, by posiedzieć na ławkach, coś zjeść i zrobić zakupy, bo jednocześnie cieszy ich piękna architektura. Takie miejsca można tworzyć w miniskali w miejscowościach takich jak Puszczykowo. Obiekty takie można tak obsadzić zielenią, że nie będą uciążliwe dla okolicznych mieszkańców. Jest bardzo wiele przykładów takich obiektów

Takie podejście wymaga innego myślenia o zagospodarowaniu tego terenu. Innej rozmowy z właścicielem gruntu i zupełnie innego podejścia do zagadnień prawnych i umowy z właścicielem gruntu. Na takim podejściu wszyscy możemy zyskać: właściciel gruntu, który wybuduje unikalny obiekt i będzie się cieszył z wynajmu powierzchni, okoliczni mieszkańcy oraz całe miasto. Bądźmy wszyscy dumni z tego, że potrafimy zrobić taką rzecz.

reklama-top-01 (1)

Szanowna Pani Elżbieto, Szanowna Pani Alfredo, Szanowna Pani Elżbieto, Szanowne Panie Małgorzato Szczotka i Małgorzato Hempowicz, Szanowna Pani Doroto, Szanowna Pani Agato. Szanowny Panie Łukaszu, Szanowny Panie Władysławie, Szanowny Panie Macieju, Szanowny Panie Janie, Szanowny Panie Jakubie, Szanowny Panie Filipie, Szanowny Panie Tomaszu, Szanowny Panie Ryszardzie.

Proszę o zagłosowanie przeciw miejscowemu planowi zagospodarowania przestrzennego dla okolic ulicy Moniuszki w obecnym kształcie. Uchwalenie go w tej postaci, może spowodować katastrofę dla tego miejsca. Nie będziemy w stanie, już nigdy, tej katastrofy odwrócić.

Jest droga, która pozwoli nam uczynić Puszczykowo piękniejszym. Deklaruję swoją wszechstronną pomoc w tym, by przy ulicy Moniuszki powstał obiekt, z którego wszyscy będziemy dumni. Pierwszym krokiem musi być odrzucenie obecnego projektu planu i rozpoczęcie prac nad zupełnie innym podejściem do zagospodarowania tego terenu.

Bardzo Państwu dziękuję za zrozumienie i za to, że Puszczykowo jest takie piękne.
Sprawmy, by było jeszcze piękniejsze.

Piotr Płóciennik

Puszczykowo, 23 stycznia 2017

Komentarzy: 5 o “List otwarty w sprawie marketu przy ulicy Moniuszki

  1. Serdeczne podziękowania za poświęcenie czasu i uwagi dla zagadnienia tak istotnego dla całego Puszczykowa.

  2. cepy ,których walić dechą /słowa nie podpisującego się ale słowa byłego prezydenta wypowiedziane w listopadzie w Poznaniu/ czego to się dotyczy niech sobie dopowiedzą ci co to przeczytają,

  3. Szanowny Panie do kogo Pan pisze w tak eleganckim stylu przecież już średniowieczni pisali : Do pana po pańsku a do chama po ….Przecież wykręcone łapy tego nie rozumieją ,a ci co mogą coś zadziałać mają w czterech literach.Życzę Panu Panie Piotrze dużo wytrwałości w walce z tępotą,głupotą i wykrzywionymi łapami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.