Z dużym niesmakiem przeczytałam artykuł pt. „ Kalendarz i opozycja ‘’ w styczniowo/lutowym 2017 r. numerze GŁOSU PUSZCZYKOWA. Przede wszystkim odniosłam wrażenie, że autor artykułu, niejaki pan dur, czyta FORUM bez zrozumienia tego tekstu. Elitą, a właściwie elytą, nazwali nas , opozycjonistów , ci, którzy bronią dzisiejszą władzę Puszczykowa jak niepodległości.

Ale to drobiazg.

W artykule pada nie pierwszy raz postawiony zarzut, że nasze argumenty są : „ nie, bo nie ‘’. Każda władza tak mówi o opozycji. Autor artykułu chyba jednak nie zna podstawowych   zarzutów opozycji pod adresem władzy, a mianowicie: dewastacja naturalnego środowiska i niszczenie bogactwa naturalnego przez nieprzemyślane decyzje, nieliczenie się z głosem i dobrem mieszkańców, lekceważenie ich mienia i potrzeb,  brak solidnej informacji  ( ECHO PUSZCZYKOWA  spóźnione o miesiąc, informacje przedawnione ), kłamstwa „ kiełbasy wyborczej ‘’.

Niech nie przeraża pana dur nasz,  cyt.„ksenofobizm’’. Mnie już raz przeraził pan z-ca burmistrza, który uznał wykup 150 m2 mojej działki pod drogę lokalną, zupełnie nie wiadomo w jakim celu, za niezbędny i dobry dla mnie, wbrew mojej woli.  Bo pan z-ca wie lepiej, co dla mnie dobre, a co nie. Przeraziło mnie też odkrycie, że niektórzy nasi radni co innego mówią na spotkaniu nieformalnym z mieszkańcami, co innego piszą w ECHU, a co innego robią. Namaszczeni przez nas, o zgrozo! I tu dochodzi następne przerażenie : wszyscy, jak jeden, przed wyborami obiecali się wsłuchiwać w nasze głosy, więc ich wybraliśmy. Zawód i przerażenie, panie dur. I poczucie klęski – sami sobie to zrobiliśmy, bo wybraliśmy ich w wolnych wyborach.

Ale kto by się tam przejmował naszymi przerażeniami. „ Teraz my! ‘’

Pisze pan też o jakichś plotkach, o jakichś historyjkach w liczbie kilku…panie dur, trochę to małe.

Ale, jak sam pan pisze, za kilkanaście miesięcy znów pójdziemy do urn.

 

   Elżbieta Grześkowiak

   mieszkanka  Puszczykowa  „z dziada pradziada’’

Pozwalamy sobie zaprezentować teks p. dur-a, gdyż jak dowiadujemy się, do wielu osób Głos nie dociera.

urbanowicz1

mama

Komentarzy: 13 o “List otwarty do Głosu Puszczykowa

  1. Pani EG. Po dur-ze to spłynie. Szkoda fatygi. Gościu jest niereformowalny. Zapytałem go kiedyś,po wygranej AB, o czym teraz bedzie pisał, gdy promotorzy u władzy? Przyznał, że zdecydowanie woli „doceniać” rządzących, być w opozycji, bo mu lepiej nakład schodzi, ale jakoś to będzie.Urbanowicz musi, powtarzam musi mieć wroga.To taka natura. Tym żyje. I gdy „przejmiemy” władze będzie to czerwona płachta na byka. Przepraszam..byczka. Ale to dla nas, mieszkańców pryszcz.

  2. Są takie media, tacy autorzy, takie nazwiska, których po prostu nie warto czytać. Szkoda czasu mierzyć się z nimi, polemizować i poświęcać krztynę uwagi. Takim własnie fenomenem jest dur. Od lat bije pianę wg. tego samego przepisu: panegiryk wobec ekipy z Dopiewa i Balcerka, okraszony arogancją wobec mieszkańców. W obliczu zbliżających się wyborów kłamstwo i fejki wobec opozycji.
    Sądy mu niestraszne, kto potem pamięta ich sentencje. Wszystko to już dur przerabiał i skalkulował, że się opłaca.
    Ja myślę, niech on sobie pisze. W końcu z czegoś żyć musi. Najważniejsze, że to akurat nie mieszkańcy łożą na te jego, pożal się Boże, publikacje.

    1. Pani Anno, mieszkańcy łożą na to pismo. Wśród reklamodawców m.in. na ostatniej stronie pan radny Potocki – wiceprzewodniczący rady miasta, który zamieścił kolorową reklamę na całej stronie. Płaci to wymaga?

      1. Należy po prostu uznać, że artykuły w gazetce „pana dura” to artykuły sponsorowane, czyli zwykła reklama.
        Może być reklama proszku do prania, może być reklama pana burmistrza i pana byłego przewodniczącego jednej z komisji / celowo małą literą/.
        Od nas zależy,czy na ten chwyt reklamowy / marketing/ damy się nabrać, czy nie.
        Swoją drogą z dystrybucją tej gazetki chyba nie jest najlepiej, bo np.ja jej nie otrzymuję.
        I dobrze, bo wystarczą mi zszargane nerwy po otrzymaniu biuletynu miejskiego.

      2. „Płaci to wymaga.” Zgadzam się. A my co prawda nie płacimy bezpośrednio za ten produkt (przepraszam, słowo „gazeta” nie przejdzie mi przez gardło), natomiast płacimy za tragiczne decyzje władzy, żarliwie promowane przez dura.

    1. Co znaczy ” pochodzi z lewicy albo P.O.”? A prawica jaka jest, każdy widzi…Arogancja władzy przekracza granice nawet PRL-u. Ale nie mieszajmy do tego polityki, błagam.

      1. Pani Elzbieto. W Puszczykowie rządzi od lat PO. Czy pani tego nie widzi? I tą władzę wspiera dur. Proste.
        Ale zgadzam się że w lokalnych sprawach powinniśmy o partyjnych szyldach zapomnieć. Nie dajmy się podzielić.
        Sympatyk lewicy.

        1. Mogę rozmawiać z każdym, pod warunkiem, że potrafi on wysłuchać przeciwnika, nie obrażać go i nie lekceważyć jego racji bez względu na to, pod jakim sztandarem występuje. I tu się zgadamy.

      2. Pani Elżbietko, najmilsza, nasza. Co pani pisze? Przecież PO, to..właśnie arogancka prawica, która urządziła sobie w Polsce I lokalnie u nas w Puszczykowie eldorado. Wcześniej lewica o korzeniach pzpr-owskich przy sovieckim wsparciu kontrolowała każdą rodzinę. To sa dziesiątki lat. I ja teraz, po 1,5 roku widzę, trochę dobrej zmiany. Ba nawet widzę wyrazniej perspektywy. Oczywiscie widzę błędy, ale żaden kraj na swiecie nie ma idealnego rządu. Za 2,5 roku będziemy oceniać. Wcześniej musimy wybrać bardzo mądrze w Puszczykowie, bo tu jest Mont Everest arogancji. I wesprzyjmy się nawzajem I rozwiążmy ten problem. Tu dziękuję F P za danie nam możliwości merytorycznego porozumiewania się. Pozdrawiam serdecznie.

  3. Nie będę rozmawiać na tematy polityczne, bo widzę, że możemy się pokłócić. Walka o władzę ogłupia każdego, jak się okazuje, a w polityce tylko o to chodzi. Ten, kto ma władzę, ma też zaspokojone swoje ego i tylko to jest ważne. A jak ma władzę absolutną, choćby i z woli narodu, to głupieje najbardziej. Dla mnie ważne jest co innego, jak wiecie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.