Te małe drzewka przy płocie nie dadzą cienia na placu zabaw, tak jak nie dają cienia te posadzone przed laty na rynku

Na stronie urzędu miasta można zadać pytanie burmistrzowi. Odpowiedzi jakie na zadane przez mieszkańców miasta pytania padają to znakomita lektura. Dziś w ramach wakacyjnej rozrywki i naszej ligi absurdów publikujemy pytanie mieszkanki i odpowiedź nadburmistrza, tzn. wiceburmistrza W. Ślisińskiego.

Cytujemy pytanie i odpowiedź burmistrza w całości:

Szanowny Panie Burmistrzu piszę w sprawie placu zabaw dla dzieci. Obiecał Pan że wiosną sprawdźcie jak rozwiązać problem przysłowiowej patelni tego placu. W sobotę byłam z moją wnuczka o godzinie 10 rano i nie było możliwości aby dziecko mogło skorzystać ze zjeżdżalni lub z huśtawki wszystko było tak nagrzane od słońca, że można się było poparzyc. W takie ciepłe dni niestety nasze maluchy nie mogą korzystać z tego placu. Trzeba powiesić tabliczkę na furtkę , korzystać wczesną wiosną lub jesienią. Żal mi tych wszystkich maluchów że nikt nie zadbał o komfort ich zabawy.
Karina (2015-06-16 06:55:50)

Na to proste pytanie mieszkanki po równym miesiącu odpowiedział burmistrz:
Szanowna Pani,

uprzejmie informuję, że temat, który Pani porusza jest nam znany. W momencie powstawania placu dokonano nasadzeń drzew, jednak są one jeszcze w okresie wegetacji. Planujemy dokonać dodatkowych nasadzeń, co w zasadzie powinno załagodzić problem, o którym Pani pisze.

Z poważaniem,
Władysław Ślisiński
Zastępca Burmistrza Miasta Puszczykowa
(2015-07-16 14:45:01)

Problem ten sygnalizowany był rzeczywiście już rok temu i jest on burmistrzowi znany. Nie skłamał. Ale co z jego wiedzy przez rok wyniknęło?

Wcześniej miasto miało zacieniony plac zabaw dla dzieci, ale oddało to miejsce inwestorowi, który buduje prywatną halę za korzystanie z której dzieci i dorośli będą płacić. Na koszt podatników przeniesiono więc plac zabaw i zainstalowano w nowym miejscu. Plac jest bardzo ładny i tylko z niego korzystać, ale kiedy jest słonecznie i ciepło jest na nim jak na patelni i dzieci z placu zabaw korzystać nie mogą. Można z przekąsem powiedzieć: Rodzice, dziadkowie i dzieci muszą poczekać lat kilka. Wtedy maluchy wyrosną i z placu zabaw korzystać nie będą. Problem sam się rozwiąże. Można się jeszcze pocieszać, że lato szybko minie …

Za rok, dwa czy pięć jak ktoś znowu burmistrza zapyta o cień na placu, to ten odpowie zgodnie z prawdą, że problem jest mu znany. A tak zupełnie na poważnie: może jednak warto podjąć kroki a nie tylko stwierdzać, że problem jest znany?

K.J.K.

Komentarzy: 4 o “Liga puszczykowskich absurdów czyli plac zabaw tylko na zimne dni

  1. no tak pewnie problem zostanie rozwiązany w momencie gdy jakieś dzieci zostaną poparzona…

  2. Bo na plac zaba trzeba chodzić w deszczu a nie w słońce. Heee ale w tedy będzie wszystko mokre. I co tu zrobić??? ZLikwidować plac nie będzie kłopotu :)))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.