Przed kilkoma dniami otrzymaliśmy telefon od naszej czytelniczki z ulicy Kochanowskiego z prośbą o odwiedzenie lasku pomiędzy ulicami Wspólną a Jastrzębia.   Pani twierdziła, że jest tam coś co idealnie pasuje do naszej ligi puszczykowskich absurdów, co żywo zainteresowało jej gości z Francji.

Odwiedziłem to miejsce i oto co ukazało się moim oczom:

 2Leśny wybieg dla piesków

Ogrodzono płotem fragment lasu, gdzie powstał wybieg dla psów.   Pani twierdzi, że chociaż mieszka w pobliżu i spaceruje tam każdego dnia, to nie widziała na wybiegu jeszcze żadnego pieska, choć wybieg jest „profesjonalny” z woreczkami i śmietnikiem na kupki.  Nie chcę negować tej „inwestycji”, może po prostu ludzie ( i pieski) nie wiedzą, że w środku lasu powstało coś takiego? Ale nie czepiam się, nie znam się obyczajach psów i ich właścicieli.

W każdym razie towarzysząca wybiegowi „architektura”, albo lepiej powiedzieć jej zabezpieczenie… to rzeczywiście liga puszczykowskich absurdów:

1

Zaaresztowano ławkę…

4…i kosz.  I jak go opróżnić?

Nie dziwię, się, że goście z Francji sfotografowali puszczykowski „patent”.  Pewno chcą go u siebie powielić.   A nam wystarczy obejrzeć zdjęcia powyżej, albo przypomnieć sobie stare, dobre wzorce:

 

Skojarzenie z fragmentem filmu „Miś” S. Barei nie jest przypadkowe.  Żarty się skończyły, gratulujemy komuś inwencji. W filmie „Miś” jest jeszcze sporo „dobrych” pomysłów.  Nic tylko korzystać.

Krzysztof J. Kamiński

Komentarzy: 22 o “Ławka na łańcuchu – liga puszczykowskich absurdów

  1. To jest Polska, więc gdyby owe przedmioty nie były zabezpieczone łańcuchem, na następny dzień już by ich nie było 🙂

    1. To samo mówiono za komuny jak łańcuchami przypisano do stołu łyżki. A na poważnie to nikt ławek ani koszy na Zakolu nie kradnie.

  2. Mnie martwi fakt, że szpetnie to wygląda i samochód do opróżniania kosza będzie jeździł po lasku, w którym spaceruję z żoną.

    1. A te śmieci rozrzucone po całym lesie Pana nie denerwują ? Bo mnie bardzo i w miarę swoich możliwości czasami pakuję je do worka i z lasu wynoszę. Mozże zainicjujemy jakąś akcję sprzątania ?

      1. Denerwują i zawsze zbieramy do siatki. W 1998r. den raz żona zorganizowała ogólnosąsiedzkie sprzątanie lasku przy Wspólnej, krótko po sprowadzeniu się do Puszczykowa. Wtedy śmieci i to wielkogabarytowych było więcej.

  3. Jak już jest ten wybieg trzeba jeszcze zrobić bobry projekt unijny na przeszkolenie psów i kotów żeby się wstrzymywały przed dojściem do tego miejsca. Umiejętność powstrzymania jest zresztą ze wszech miar pożądaną cechą .

    No a co będzie jak wybieg się zapełni ? Czy nie należałoby doprowadzić tam wodociągu i kanalizacji ?

    Jest to w każdym razie inwestycja na miarę misia, albo Puszczykowskiego Starego Nowego Rynku.

  4. Witam Krzysztof, czy nie przesadzasz trochę tym artykułem ? Po pierwsze wybieg powstał w ramach wolontariatu. Niestety pieniędzy starczyło tylko na mały wybieg. Znajduje się tam także „stacja edukacyjna” z śmietnikiem na psie odchody. Ławeczka jest używana przez starszych ludzi do odpoczynku. Oficjalne otwarcie tego miejsca ma być w końcu września. Nie wiem dlaczego reagujesz takim kąśliwym artykułem na doniesienie jakiegoś frustrata, który nie mógł wynieść ławki i śmietnika do swojego ogródka bo przykuto łańcuchem. Pozdrawiam z daleka. M – wiesz kto.

  5. Jak znam życie, stół nie zabezpieczony, szybko by zniknął. Mozna by było postawić stół innej konstrukcji, jak np przyleśne grzybki. Nikt ich nie ruszy. Sam pomysł wybiegu dla czworonogów jest dobry, wystarczy trochę więcej wyedukować nasze społeczeństwo. Często widziałam kupkające pieski, ale nie miałam okazji zobaczyć właścicielkę/la sprzątających po swoich pupilach… Co do łyżek na łańcuchu, nie przesadzajcie. Przeżyłam PRL i jadałam w barach mlecznych i łyżki na łańcuchu nie uwidziałam. Brakowało tylko noży. Tak było tylko w filmie Barei. To Wasze narzekanie kojarzy mi się z ostatnio powtarzaną wypowiedzią, że „Polska jest ruiną”… Można było pokazać gościom z Francji te ładne miejsca w Puszczykowie. Czy autorka sensacyjnego materiału próbowała rozmawiać z radnymi miejskimi? Po to oni są. Nauczmy się rozmawiać.

    1. Społeczeństwo niewyedukowane, kraj nie w ruinie ale nawet stół i ławka może z lasu zniknąć jeśli nie przywiąze się jej łańcuchem. I do tego brak ludziom poczucia humoru. Gdzie my żyjemy?

  6. Na pewno nie żyjemy w kraju, gdzie przed inwestycjami przeprowadza się analizę zapotrzebowania. Wolontariacie czy nie nastąpiła dużą ingerencja w zmianę tego miejsca.

  7. Proszę o informację czy z tą inwestycją ma coś wspólnego Urząd Miejski, jak nie to kto za tym stoi (Mogę się tylko domyślać po reakcji Pana ginekologa). Często bywam w tym miejscu, w wybiegu jeszcze psa nie widziałem, aczkolwiek śladów po tych zwierzakach wewnątrz mnóstwo – pewnie bywają tam w innych godzinach. Nie wpłynęło to jednak w żaden sposób na liczbę czworonogów i ich właścicieli biegających ‘luzem’ po lesie, co jest czasami trochę denerwujące (oczywiście ‘luzem’ biegający właściciele mi nie przeszkadzają). Mam nadzieję, że artykuł ten nie rozreklamuje tego miejsca wśród lokalnych ‘spożywaczy’ napojów wyskokowych bo w przeciwieństwie do łańcuchów to śmieci i podpite towarzystwo mi nie odpowiadają. Zwracam się do wszystkich osób, przebywających w okolicach tego miejsca, żywiąc nadzieje że niedługo spadną deszcze, rozpocznie się sezon grzybowy i takowych będzie więcej aby każdy chwycił leżący przedmiot nie będący pochodzenia leśnego (czyt. śmieć) i skorzystał z jednego z tych dwóch pięknych pojemnych, załańcuchowanych śmietników. Wtedy będę naprawdę usatysfakcjonowany z tej inwestycji.

  8. A mówi się, że prawdziwa cnota, krytyk się nie boi. Jeśli każdy krytyczny głos mieszkańca, będziemy uznawać za donosy frustrata, który chciał ukraść ławkę i mu się nie udało, to lepiej zabrońmy wszelkiej krytyki. Będzie prościej i niektórym przyjemniej, ale źle się to skończy. Czy pieniądze fundacji, można wydawać śmiesznie?

    Jeśli kogoś ławka spięta łańcuchem nie śmieszy, to znaczy, że mamy różne poczucie humoru. Ale nie zabraniajmy tym, których to bawi, śmiać się z takich faktów. Mnie to bawi, bo wiem, że jak ktoś będzie chciał tę ławkę ukraść, to przyjdzie z nożycami, łańcuch przetnie i ławkę wyniesie. Równocześnie wiem, że ławek z Zakola nikt nie kradnie – więc nie przesadzajmy z krytykowaniem samych siebie.

    W tekście samego pomysłu wybiegu dla psów nie krytykuję, bo jak napisałem, nie wiem czy ludzie i czworonogi będą z tego miejsca korzystać, choć mi lokalizacja wydaje się dziwna ( ale chyba mam prawo do wątpliwości?)
    Innym jeszcze narzekanie kojarzy się z Polską w ruinie… nie chciałbym tematu na Forum podejmować. Jestem dziś po 7 godzinnym czekaniu wraz z moją 84letnią mamą na lekarza i dziś mógłbym być niesprawiedliwie krytyczny.

  9. Taki wybieg w parku miejskim , – ewentualnie . Ale w lesie ? To jakaś abberacja . I jeszcze te łańcuchy ? Kuriozum . I co dalej ? Teraz za tym przykładem w każdym zagajniku będą powstawać takie zagrody ?

  10. Pora rozpocząć dyskusję o nasilającej się w całym kraju CHOROBIE wyłudzania pieniędzy (unijnych, budżetowych) – na: wyprawy „naukowe”,
    wydarzenia kulturalne i artystyczne, badania naukowe, promocje, marketing, igrzyska i inwestycje … dla !!!!!!! GRANTÓW.
    Nie dla sztuki, nie dla publiczności , tylko dla GRANTÓW.
    .
    Co jest w tym szkodliwego? Fundamentalna kwestia ! To teatr bez widza!
    Jeśli celem aktywności twórczej staje się GRANT ( obłuda ) czyli
    zakamuflowane wynagrodzenie płatne z góry i oderwane od wartości aktywności twórczej ( książki, spektaklu, filmu, wykładu, wystawy,…) wówczas prowadzi do zaniku motywacji jakościowej i w efekcie pauperyzacji całej dziedziny.
    .
    Granty i plagiaty rozpleniły się na potęgę szczególnie w szkolnictwie wyższym. Trzeba się za to zabrać. Bo właśnie jego pochodną będzie także rozwój „misiowych” inwestycji. Politycy i urzędnicy wszelkiego szczebla będą trwonić na potęgę pieniądze z podatków na BZDURY.

    1. To nie pomysł z łańcuchami jest śmieszny. Śmieszy osoba, która na ten właśnie pomysł wpadła. Czyżby w założeniu było wzbudzenie wesołości? A może to tylko brak lepszego pomysłu.

    2. Szanowny Panie Stanisławie. Czy mógłby Pan pozostawać bliżej tematu? Upolitycznianie wszystkiego wokół na siłę jest po prostu nudziarstwem. Przestań Waść…

  11. Niestety pomysł z „Psią polanką” jest zyupełnie nietrafiony. Szkoda pieniędzy sponsora wydanych na ogrodzenie tej psiej bawialni. Pieski, ktore przychodzą do tego lasu po to żeby się spotkać i wspólnie pobawić uwielbiają gonitwę między drzewami i ogrodzony placyk zupełnie się do tego nie nadaje. Jestem w tym lasku z moim psem codziennie. Spotykam innych właścicieli psów i wszyscy jesteśmy tego samego zdania – inicjator chciał dobrze ale pomysł chybiony. A na ławeczce widuję mamy z wózkami. Może przerobić placyk na plac zabaw dla dzieci ?

  12. …żeby dzieci i ich mamy nie bały się swobodnie biegających psów przerobić plac dla zwierząt na plac zabaw? Ok, ma to większy sens, choć psy powinny swobodnie biegać w ogrodach swoich właścicieli, tak stanowi prawo. Co na taką zmianę właściciele lasu i fundacja, która przeznaczyła na taki, a nie inny cel pieniądze. Kolejny raz powtórzę apel: najpierw myślimy, robimy analizę plusów i minusôw oraz np. ankietę czy jest zapotrzebowanie, później wcielamy w życie projekt.

    1. Pewno się nie zgodzą i będą mieli rację, co nie zmienia faktu, że pomysł z placem zabaw dla psów nie był dobry. Zważywszy jednak na jego powierzchnię nadawać się może dla „Kacperków” i innych psiaków o podobnych gabarytach. Można założyć klub „małego pieska” ….. Będą bezpieczne.
      Co się tyczy swobodnie biegających psów to tylko nieodpowiedzialny właściciel wypuszcza takie psy bez stosownego zabezpieczenia. Natomiast bieganie nawet po największym ogrodzie nie jest dla psiaków frajdą bo to teren znany, bez nowych zapachów i psich kumpli ….

  13. Przynajmniej od razu postawili też kosze na psie odchody. Ja już trzeci rok walczę ze spółdzielnią o to, by postawili cos takiego w parku przy naszym bloku. Najpierw mieli problem by znaleźć odpowiedni sprzęt, to sam im taki znalazłem co nie było wielce trudne: pierwszy lepszy wynik z wyszukiwarki: http://www.eko-park.com/sprzatanie-po-psach/kosze-na-psie-odchody/

    A jak im to juz przedstawiłem, to okazało się, że trzeba występować o jakieś pozwolenia i inne głupoty. Absurdy nie mają granic w tym mieście…

  14. Duża część z tego co tu napisane jest dla mnie czymś nowym, ale gdy mam czas to lubię przeglądać artykuły tego typu, by doładować mózg czymś wartościowym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.