Znowu wypada nam tylko podziękować Urzędowi Miasta Puszczykowa. Jeszcze niedawno pisaliśmy, że przy nowych i starych ławkach wzdłuż Warty przydałyby się kosze na śmieci i… i kosze na śmieci już stoją! Wiceburmistrz zapowiadał na ostatniej sesji Rady, że kosze będą i słowa dotrzymał. Raz jeszcze w imieniu mieszkańców i turystów bardzo dziękujemy.

I zapytać można: i po co było pisać? Źli ludzie mówią, że gdybyśmy o tym nie napisali, to koszy na śmieci nadal by nie było. Ale my wiemy, że to nie jest prawda! Gdybyśmy o tym nie pisali, kosze byłyby postawione jeszcze szybciej! Pozwolono nam tylko mieć jakiś mały, kolejny temat do opisania na Forum. Tym bardziej więc dziękujemy za nowe kosze.

 

Koszy nie było, kosze są

 

Kosze są nie tylko nowe, ale wydają się być bardzo solidne

Krzysztof J.Kamiński

Komentarzy: 21 o “Koszy nie było, kosze są

    1. Popieram Mariana. Zgadzam się, że słup jest okropny i nikomu nie potrzebny. Lampa świeciła ze dwa razy. Jak go tam ustawiono?! To Natura 2000 i park krajobrazowy. Powinno się go jak najszybciej usunąć. Zakole musi pozostać zakolem, a nie jakimś parkiem miejskim.

  1. Te kosze są chyba tylko na zakolu? Przed chwilą wróciłam z lasu i żadnego kosza – przy nowych ławkach – nie widziałam. Ale wiara czyni cuda, więc napewno w lesie się też pojawią…

    1. Te kosze i ławki to zwiastun nowego stylu, nazwijmy go: modernizmem ludowym.
      Jest jakiś radny co lubi modernizm?

      1. Może tę kosze piękne nie są. Ale już lepsze takie niż żadne. Chociaż zdaję sobie sprawę że to minimalistyczne podejście.

  2. A ja uważam, że w lesie nie powinno być koszy. Jeżeli ktoś potrafił przynieść do lasu pełną butelkę, karton, reklamówkę to może również wynieść pustą. W lesie jesteśmy gośćmi i naszym obowiązkiem jest zostawić miejsce pobytu lepszym niż przed naszym przyjściem. Powinniśmy to ludziom tłumaczyć, a nie stawiać wszędzie pojemniki. Za rok będzie dyskusja, że jest ich za mało, że powinny być co 100m, a nie 300.
    Kosze w lesie to oferta żywnościowa dla zwierząt. Istnieje ryzyko, że porozrzucają śmieci po lesie (i będzie jeszcze gorzej niż bez koszy) oraz przyzwyczajone do śmieci zaczną ich szukać na terenie zamieszkanym.

  3. Parole, parole… panie Czarku. Widząc ilość porzuconych śmieci w lesie, reklamówek, bustych butelek i innych śmieci, nie wiele rozmawia się z ludźmi zostawiających śmieci w lesie. Czy Pan podjął jakąś, taką akcję z mieszkańcami i goścmi Puszczykowa?

    1. Nowe kosze nie poprawią sytuacji. Jeżeli ktoś wyrzucał śmieci w lesie ponieważ 1km to było za daleko i za ciężko to będzie to robił jak do kosza będzie 300m. Co do mnie to noszę, wożę swoje śmieci ze sobą i zwracam na to uwagę mojej rodzinie i znajomym.

      1. Podpisuję się pod tym i uważam że więcej energii powinniśmy przeznaczyć na edukację „przeciw śmieciową” a nie stawianie koszy w lesie.
        Przyniosłem śmieci do lasu – zabieram je do swojego śmietnika.

        1. Pozostaniemy chyba jednak przy odmiennych zdaniach w temacie koszy. Zgadzam się, że edukacja jest konieczna. Zgadzam się, że lepiej śmieci z lasu zabierać i wyrzucić je w domu, aniżeli je tam zostawiać. Ale nie wierzcie Państwo, że wszyscy tak zrobią. Idąc waszym tokiem rozumowania, należałoby zlikwidować wszystkie kosze na śmieci w mieście (każdym), bo przecież każdy może zabrać śmieci do domu i wyrzucić. Podobnie na plażach, w parkach etc. Ludzie są wygodni i tego się nie zmieni. A jeśli uważamy, że władze miejskie nie poradzą sobie z regularnym opróżnianiem śmietników, to znaczy, że nie poradzą sobie z innymi problemami.

  4. Też wpojono mi taką zasadę panie Czarku. Z koszy brzydko pachnie, zapalają się od źle zgaszonych niedopałków, zwierzęta szukają w nich pożywienia, nie są opróżniane na czas…miasto nie radzi sobie z porządkowaniem terenów miejskich położonych przy głównych traktach, opróżnianie koszy tak daleko od centrum – czarno to widzę. Przyklasnęłabym WSPÓLNEJ AKCJI WSZYSTKICH KOCHAJĄCYCH MIASTO moje śmieci, kupki moich zwierząt wrzucam do swojego kosza! Bardzo cenię i szanuję działania Pana Krzysztofa, ale to wbrew nauce wyniesionej z domu i ze szlaków turystycznych.

  5. Od Zakola do przystani kajakowej wzdłuż Warty zaznaczono na pomarańczowo krzewy i drzewa. Czy są do wycięcia ? Miała być utwardzona i poszerzona trawiasta droga spacerowo-rowerowa.
    Kiedy to będzie zrobione ?

  6. Puszczykowo ogólnie zeszło „na psy” . Większość małych miasteczek w kraju pięknieje , a nasze Puszczykowo po prostu brzydnie. Taki kram jaki pan.

  7. Na przystani kajakowej leży jeden nadprogramowy segment pomostu. Mógłby zostać zacumowany gdzieś na Zakolu i służyć do cumowania łodzi. Pewnie nie jeden turysta wodny by z niego skorzystał. Sezon jest w pełni a pomost niszczeje na nabrzeżu.

  8. Czy „nasz” gospodarz kiedykolwiek poruszał się pieszo lub rowerem po ulicach Puszczykowa? Widział ktoś?

  9. Zakole każdej pogodnej niedzieli przyciąga dziesiątki jak nie setki ludzi. Wielu jest z odleglejszych stron jak widać po parkujących samochodach . Oby tylko władzy nie przyszedł pomysł do głowy wybrukować tam parking .
    Od Cyryla do mostu rogalińskiego jest atrakcyjny malowniczy zielony trawiasty trakt pieszo rowerowy.
    Brakuje tylko w kilku miejscach ręki gospodarza aby przetrzebić chaszcze i pozasypywać dołki. Mogli by się za to zabrać zamiast urządzać spotkania z wyborcami na rynku. Więcej na tym zyskają.

    1. Zgodzimy się, że zmiana wyglądu prezentowanego miejsca wpłynęła pozytywnie na otoczenie – ławki i kosze są bardzo starannie i pomysłowo wykonane z wysokiego jakościowo drewna jedyne co dodałabym takie kosze betonowe https://eko-asklepios.pl/sklep/16-kosze to miejsce by służyło mieszkańcom na pewno przez dłuższy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.