Kolejne złe informacje napływają z puszczykowskich dworców. Jak wszyscy wiemy trwają prace przy modernizacji linii kolejowej.  Pisaliśmy wcześniej o szpecącym, metalowym słupie sieci trakcyjnej, który stanął przed zabytkową poczekalnią dworca w Puszczykówku.

Niestety to nie ostatnia zła informacja. Jak dowiadujemy się, zabytkowe budynki dworców w Puszczykówku i Puszczykowie mają zostać zasłonięte balustradą z metalowych elementów w kolorze niebieskim. Jak to będzie „zdobić” nasze dworce – łatwo sobie wyobrazić. Balustrada ma oddzielać i zabezpieczać perony. Okazuje się, że wbrew wcześniejszym pogłoskom w Puszczykowie jak i w Puszczykówku podwyższone perony, będą już na wysokości budynków dworcowych.  Tym samym budynki dworców znajdą się poniżej peronów na wysokość kilkudziesięciu centymetrów.  Jeśli dodamy te balustrady o wysokości 1,7 m, to znaczy, że zabytkowe dworce zasłonięte zostaną na wysokość ponad 2 metrów !!  Logiki w tym nie ma żadnej, bo akurat perony na naszych dworcach są tak długie, że stawać mogą przy nich najdłuższe nawet pociągi.   Spokojnie więc można byłoby nakreślić w projektach, aby nowe podwyższone perony zaczynały się za budynkami dworców.  Nie zasłaniałyby wtedy zabytków, nie niszczyły widoku wizytówek Puszczykowa.  Balustrady jeśli muszą już być, to dobrze aby były dużo niższe i w kolorze dopasowanym do kolorystyki dworców.  Niestety, ktoś kto wykonywał plany pewno się nawet do Puszczykowa nie pofatygował, dworców nie widział, a kolejne trzy rządzące ekipy: pana Napierały, pani Tabędzkiej i pana Balcerka nie dopilnowały sprawy.  Grzechy zaniechania spadają na całą trójkę burmistrzów!  Teraz pewno usłyszymy lub wyczytamy tłumaczenia, że to nie my, to poprzednicy, to inni.  Ale już przed dwoma laty dało się słyszeć głosy pochodzące od ówczesnych władz Lubonia, które jeździły wtedy na spotkania z PKP w sprawie ustalania szczegółów budowy, że z Puszczykowa nikt się na tych rozmowach nie pojawiał.  No i dziś mamy tego efekty.  Gwoli sprawiedliwości napisać trzeba, że również odpowiedzialny z urzędu za ochronę zabytków konserwator powiatowy, nie dopilnował swoich obowiązków.   Ofiarami zaniechań staną się nasze zabytkowe budynki dworców.

płot na dworcuMetalowa balustrada ma być ustawiona wzdłuż budynku na wysokości widocznego kosza na śmieci i lampy

O tym jak przebiegać ma inwestycja, co zostanie zmienione, co poprawione, a co zepsute my mieszkańcy dowiadujemy się „za minutę 12”.   Wszystko dlatego, że w naszym urzędzie miasta komuś nie chciało się przeanalizować planów budowy, wykonywanej dziś przez PKP PLK.  Teraz zaskakiwani jesteśmy my jako mieszkańcy na bieżąco, kiedy już coś się dzieje.

Chciałoby się zakończyć ten tekst jakąś nutką optymizmu, ale nie bardzo wiadomo gdzie go szukać.  Nie wiadomo co mogłoby jeszcze zmienić ten fatalny dla puszczykowskich dworców scenariusz: czy masowe działania mieszkańców, które  poruszą się jakieś serca i rozsądek wśród decydentów w PKP?   A może władze miasta wreszcie podejmą zdecydowane kroki?    W końcu to nie mieszkańcy są od tego, aby walczyć z PKP o słupy, płoty czy perony.  Od tego są władze miasta, którym za to im płacimy, aby dbali o sprawy i interesy miasta i mieszkańców.

Red.

Komentarzy: 4 o “Kolejne złe wieści z puszczykowskich dworców

  1. Jest jeszcze inna możliwość o której nie wspomniano , na wzór amerykański rozbierze się budynki dworców i przeniesie w inne miejsce, na przykład „Lokomotywę” do Atrium. A na byłej platformie właściciele będą mogli postawić znicze ku pamięci tej opcji która zagotowała im ten pasztet…

  2. Kolejna zła informacja perony będą krótsze ich końce przewidziano przy wejściu od ul. Reymonta.

  3. Jak postawią takie balustrady na całej długości dworców to ten słup wyglądał będzie jak ozdoba balustrady, albo już na niego nikt nie zwróci uwagi. Słowem spiep….ą zupełnie tę budynki. Smutne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.