„Co nagle, to po diable”.  Nie pierwszy raz potwierdza się prawda, zawarta w przysłowiach. Nagle, po zakopaniu się samochodu radnej Czarneckiej (pisaliśmy o tym w tekście „Radna w błocie czyli sposób na utwardzenie ulic„), przystąpiono do prac remontowych na ulicy Fiołkowej, czego efektem, wg obietnic wiceburmistrza Ślisińskiego, miało być doprowadzenie ulicy do takiego stanu, że na dłuuugie lata mieszkańcy przestaną narzekać na nawierzchnię.  Już w maju wyrażaliśmy w tekście „Mieszkańcy płacą podatki – urząd miasta wydaje: ul. Fiołkowa” wątpliwości, czy prace, które trwały 4 dni, na które wydano z pieniędzy podatników prawie 35 tyś. złotych (!), spełnią oczekiwania mieszkańców i zapewnienia wiceburmistrza.  Stan ulicy już po 2 miesiącach od zakończenia prac, budził wiele wątpliwości i już widać było, że jest „po diable”.  Wysypanie paru ton gruzu nie załatwiło problemu i chyba nikogo to nie zaskakuje.  Nie nadeszła dobrze jeszcze pierwsza od wykonania robót jesień, a znowu na ostatniej sesji pojawił się, w imieniu zamieszkujących tę ulicę, mieszkaniec Fiołkowej: ten sam, którego oburzenie wywołało najpierw oburzenie władz miasta, a po zakopaniu się samochodu radnej – prace na tej ulicy.

Ulica pół roku po „remoncie”

Mieszkaniec przyszedł z kawałkiem betonu z metalowymi kolcami, które zaraz po wyjeździe z bramy, wbiły się w oponę i ją przebiły.  Szczęście, że to była opona, a nie stopa jakiegoś przechodzącego Fiołkową mieszkańca, bo bez wizyty w pobliskim szpitalu by się nie obyło.  Mieszkaniec był wg relacji świadków mocno zdenerwowany, przyniósł corpus delicti i rachunek od wulkanizatora, bo chce aby to urząd zapłacił za uszkodzone koło.  Co gorsza przyszedł na sesję Rady Miasta bez krawata, więc jak wiadomo tacy są bardziej „awanturujący się”.  Za swoje zdenerwowanie i nieopanowanie został przez Przewodniczącą Rady… wyproszony z sali.

Szczęście, że ten kolec z ulicy utkwił w kole samochodu, a nie w czyjejś nodze

Przedstawiciela mieszkańców Fiołkowej można wyprosić – kto władzy zabroni?  Ale problem nie zniknął.  Owszem, na ulicy Fiołkowej nie jest jeszcze tak źle jak przed „remontem”.  Ale na miły Bóg – wydano z pieniędzy podatników m.in. mieszkańców Fiołkowej prawie 35.000 zł ! Jeszcze nie zaczęły się dobrze jesienne deszcze i zimowe roztopy, a już ciężko przejść tam suchą nogą, nie mówiąc o bezpieczeństwie stóp i opon.  Co będzie po zimie?  Czy władze wydadzą kolejne 35 tys. na źle, niewiele przynoszące prace? Każdy chyba przyzna, że nie tak ta ulica po kilku miesięcy od „remontu” powinna wyglądać i trudno tu kryć oburzenie.  Wiadomo, pieniądze podatników wydaje się łatwo i przyjemnie, ale… no właśnie – wymagamy jako mieszkańcy trochę szacunku: jeśli już nie na sali obrad Rady, to choćby przy wydawaniu naszych pieniędzy.

Krzysztof J.Kamiński

 

Komentarzy: 50 o “Kamień i pieniądze, które poszły w błoto

  1. Oj, lekką rączkę mają urzędnicy w Puszczykowie do wyrzucania NASZYCH PIENIĘDZY w błoto..
    Nie pierwszy i zapewne nie ostatni / niestety!/ raz.
    A mnie interesuje , jaka to firma wykonała tę piękną pracę i czy poszkodowany mieszkaniec będzie musiał w tej sprawie udać się do Sądu.

  2. Ciekawe jak mieszkańcy Puszczykowa zagłosują w wyborach za rok…..jak znam życie to będzie znowu TO SAMO tzn A.B. górą z ekipą typu Musiał, Hempowicz, Szczotka,Ryglewicz et consortes.

  3. Tak jak przypadkowo znalazła się na miejscu w chwilę po utonięciu w błocie przez radną municypialna /na którą wydawane są podczas kadencji AB setki tyś.zł/ tak na pewno nie oddadzą mieszkańcowi za przebitą oponę przez świetnie wyremontowaną ulicę /gruzem ze zbrojeniem/,zalecam temu mieszkańcowi /skoro ma światków ,a zapewne któremu z sąsiadów też się coś podobnego mogło wydarzyć/ udać się do najbliższej kancelarii prawnej i wystąpić o zwrot poniesionych kosztów,,mecenasi lubią takie sprawy,to może może Kasta /słowa sędzi SN/ zarządzająca naszym miasteczkiem przestanie rozbierać dobre płytki chodnikowe /Kraszewskiego,ongiś Kasprowicza,Ratajskiego,itd. by bez przetargu kłaść kostkę brukową i nowe zamiast starych krawężniki, a sąsiednie ulicę toną w błocie rozjeżdżane po trawnikach sąsiadujących działek jak na Szpitalnej .Radni z Niwki i okolic Brączewska,Czarnecka,Grzonka,Łagoda zakładać kalosze i zap…..przez Szpitalną po deszczu na Kraszewskiego zobaczyć wymianę krawężników starych na nowe Bardzo Ważna inwestycja, A urzędnika odpowiedzialnego za drogi razem z jego szefem należałoby ,słowami byłego prezydenta „walić dechami” /chłosta w Singapurze/.Wiele by można pisać o geniuszach zarządzających naszym miasteczkiem ale ręce opadają na klawiaturę i ma się wszystkiego ,razem z zamieszkaniem tutaj dosyć.Pozdrawiam czytających /wykluczam klakierów i Podleśną-nie mieszkańców/.

  4. Ja się pytam kto wzywa policję do przebitej opony gruzem zbrojonym wystarczy że widzieli jacyś mieszkańcy-sąsiedzi jak samochód stał z przebitą oponą ,z zatkniętym gruzem ,lub jak sąsiad zmieniał przebitą oponę to wystarczający dowód i nie potrzeba policji angażować ma ważniejsze sprawy ,jak np. walka z korupcją.

  5. Do kwiatuszka działań komandosów z DO…należy dodać fakt że jak mieszkańcy wystąpili do Jaśnie Oświeconych fachowców od dróg o postawienie znaków ograniczających prędkość ze względu na wzniecany kurz od tego wspaniałego gruzu /tak jak na Wspólnej/ ci odpowiedzieli że zrobi to specjalna firma która ble ,ble ble rozpozna ,osądzi czy można i tak dalej ble ,ble ble .Takich mądrali wywalili z kądyś tam i zrzucili desantem na puszczykowską glebę 6lat /o Boże jak długo/ temu. Przy następnych wyborach mówimy won na swoją ziemię prowadzić dywersję.

  6. Nie do wiary.Przeczytałem wczorajsze wypowiedzi na forum puszczykowskim i dzisiaj chcąc dostać się na badania musiałem przejeżdżając z Kosynierów do szpitala ul.Szpitalną prosiłem Boga żebym mógł przejechać ,ale się udało i zaparkowałem na Szpitalnej tuż przy Kraszewskiego przy ogromnej dziurze o niewiadomej głębokości ,którą należy z daleka omijać gdyż można narazić się na większe straty jak powyższy mieszkaniec z przebitą oponą.Zdziwienie mnie ogarnęło kompletne gdy przechodząc ulicą napotkałem robotników wyjmujących dobre ,chociaż stare krawężniki i w to miejsce kładących nowe.Kompletna bzdura 5o metrów dalej ludzie się topią i nie wiedzą jak wyjść z samochodu a tu za grube pieniądze wymienia się dobre na lepsze. Kto tym rządzi ,kto nadzoruje wydawanie podatników pieniądze, gdzie są radni tej okolicy ,gdzie jest przewodnicząca rady, bezhołowie jak w Warszawie przy prywatyzacji ,a może instytucje państwowe by się zainteresowały takim sabotażem naszych pieniędzy są przecież jakieś CBA,CBŚ, i Bóg wie co jeszcze.

  7. Nie tylko ul. Fiołkowa jest problemem. Np. Pan Dachtera utwardził ul. Polną ażurową kostką, a środek jezdni wysypał grubym tłuczniem. No po prostu rewelacja!!!. Ani to do jazdy, ani do chodzenia, nogi można połamać. Widać mamy super fachowców „projektantów” i zarządców naszymi pieniędzmi. Pogratulować !!!

  8. Tu muszę przyznać rację przedmówcą. Beton z fragmentami zbrojenia i zebraną w ciągu 10 min garść szkła z wystającymi drutami oraz cała reklamowkę potluczonych butelek, które rozsypane zostały na ulicy Żwirowej, mąż zaniósł do urzędu. Pan Burmistrz był oburzony taka fuszerką, przekazał sprawę do wiceburmistrza który przekazał ja do kierownika odpowiedzialnego za drogi, który przyjechał na wizję lokalną i w kilka minut w moim towarzystwie zebrał garść gwoździ i szkła.. I co dalej… A no nic.. Do dziś po każdym deszczu wybieramy podczas spacerów z psami wystające denka słoików, fragmenty butelek a dzieci prowadzą rowery po trawie bo jazda po tej drodze jest niemożliwa. Pies wrócił raz z krwawiąca łapą a to pewnie nie koniec strat.. Natomiast ulica hotelowa – dojazd do hotelarni utwardzony niedawno, dziś ma dziury które zasypane zostaly ostrymi kamieniami.. Faktycznie poprawa jakości drog jest jedynie pogorszeniem ich stanu.

    1. Należy zawołać : „Ręce precz od dróg i ulic w Puszczykowie!!!”
      I oczywiście od prywatnych ogrodów, które Urząd w Puszczykowie chce zabierać pod te pseudo ulice!

        1. W czasie pięcioletniej kadencji burmistrz Małgorzaty Ornoch Tabędzkiej o ile dobrze pamiętam zrobiono trzydzieści trzy ulice, ale Pan Marek Błajecki chętnie odpowie pani na to pytanie, jak tylko je zobaczy. Czy ktoś liczył ile zrobiono ulic w ciągu dwóch kadencji obecnej ekipy?

          1. Miarą postępu i poziomu cywilazycyjnego nie jest wielkość czy też fakt wybudowania hali widowiskowo-sportowej lecz raczej dbałość w pierwszym rzędzie o bezpieczeństwo i wygodę życia mieszkańców którzy powierzają wybranym mandat zaufania i odpowiedzialności.Mieszczą się w tym min.drogi i ulice.Tak działa się na świecie ,również w Polsce w mądrze zarządzanych miastach.

          1. Z raportu wyłania się różnica między burmistrzami:
            1. Kadencja MOT – decyzje i inwestycje były ogólnospołeczne, pro kulturowe z których korzystał ogół mieszkańców.
            2. Kadencja „Normalni” A.B. – decyzje i inwestycje są elitarne, skierowane do wąskiego kręgu uczestników, prawie wyłącznie pro sportowe

          2. Inna uwaga: kadencja 2006 – 2010 to okres największej koniunktury w obrocie nieruchomościami; a tu trafił się burmistrz z sercem społecznym…
            I nie było odlesianie, odrolnianie, mała rubryczka, jeden przetarg, drugi przetarg i pac, podziękowanie…

  9. Do powyższych wypowiedzi należy dorzucić kwiatuszek z dnia dzisiejszego jak to na Kraszewskiego wyciąga się dobre krawężniki i wkłada nowe ,tylko dlatego nie że są niedobre tylko dlatego ,że są stare,podobnie jak to miało miejsce na tej ulicy z wyjmowaniem dobrych płytek chodnikowych i w to miejsce układanie pozbruku /zresztą nie tylko na tej ulicy/.Rozpacz człowieka ogarnia jak na drugiej stronie ulicy przy wylocie Szpitalnej auta topią się po osie w błocie i nie można wyjść podczas deszczu z samochodu, ludzie również z innych miast klną na tzw. gospodarzy miasta /takich w tym mieście nie ma/. Czy w tym mieście jest jakaś władza kontrolująca włodarzy /jakich włodarzy/ miasta ? jacyś radni mieszkający w okolicy ,jakiś przewodniczący Rady miasta. Kto tym ulicznym bałaganem zarządza /za dobre słowo.

  10. Szanowna Pani Jadwigo jeśli ma Pani jakieś uwagi co do wspaniale wykonanej MAŁEJ ULICZKI Polnej To informuję Panią że mieszka na niej tak zacna osoba jak pani /małą literą/ radna Bijaczewska i to dla niej i dla kolegów radnych ważniejsza jest ta super ważna uliczka /oczywiście w rankingach ułożonych przez kolegów/.Z resztą żaden radny nie ma na swojej ulicy błota tak ułożony jest ten „najśmieszniejszy dokument Puszczykowa” zwany RANKINGIEM .Żeby jeszcze było śmieszniej to Szanowna Pani Jadwigo informuję ,że zdawnej uliczki dwukierunkowej na której w kulturalny sposób mijały się dwa samochody /na ogół sąsiadów/ ustawiono znak ulicy jednokierunkowej /szczyt pomyślunku/.Gratuluję Pani otwartych oczu i pozdrawiam

    1. Należy jeszcze dodać, że przed domami radnych i burmistrza są tzw. spowalniacze ruchu.
      Na innych ulicach, pomimo wielu próśb, nie można się o nie doprosić.
      „Markety, tiry, zwiększona prędkość – wszędzie, byle nie koło mnie?”
      Czy naprawdę trzeba zostać radnym, by wkoło siebie mieć bezpiecznie i w miarę spokojnie?
      Czy to ma być koronny argument, by zostać radnym?

      1. „Czy naprawdę trzeba zostać radnym, by wkoło siebie mieć bezpiecznie i w miarę spokojnie?
        Czy to ma być koronny argument, by zostać radnym?”

        TAK!

        Dlatego łatwo się takimi dyryguje.

  11. Antoni ty wołaj policję jak pies na ciebie naszczeka bo masz podobno prawo mieszkać w cichym miasteczku .Więcej takich mieszkańców co to będą wołali Panów z Poznańskiej do przebitych przez tandetny gruz opon , a nie ścigali złodziei i pijaków to się Ci panowie ucieszą.

  12. Pani Heleno dlaczego u Pani tyle sarkazmu ,czyżby coś się nie układało po myśli Pani np. że nie ma basenu za te 11mln tak jak np w Kórniku za niewiele większe pieniądze gdzie powstała pod jednym dachem i hala i piękny basen do którego jeżdżą Mosinianie i Puszczykowianie ,a tak trudno się było w tej materii dogadać z sąsiadami ,czy jeszcze może że nie ma 21 marketu na terenie „dziewiczej ziemii” Arkadego Fiedlera ,nie należy patrzeć do tyłu co ktoś nie zrobił tylko patrzeć na „łapki”tych co teraz robią ,a na pewno robią zadłużenia za które będzie jeszcze długo płaciła Pani i dzieciątka jeżeli w tym tempie będą spłacane długi ,których obsługa kosztuje budowę kilku uliczek.Dobry gospodarz w domu ,rodzinie i urzędzie to ten co nie ma długów /patrz zadłużenie za rządów dr.Napierały i mgr Ewicza/.Szerzej otworzyć oczy na wspaniale zarządzanie naszymi podatkami np .poprzez przetargi na budowę ulic ,a nie jakieś remonciki i małe uliczki np.Graniczna ,a idąc do szpitala z Nowego Osiedla toniemy w błocie.

    1. Dla Pana wiedzy. Burmistrz Mosiny dostał propozycję od władz Puszczykowa aby wspólnie wybudować pływalnie na granicy gmin ale nie był zainteresowany.

      1. Dla Pana wiedzy. W Mosinie od wielu lat przygotowują się do budowy pływalni w parku Strzelnica, mają oprócz uchwalonego mpzp dla terenu usług przy ul. Leszczyńskiej w Mosinie z 24 września 2009 r., mają projekt i plan, by w 2018 r. ruszyła budowa.

  13. Kochany Antoni /pozwalam sobie tak napisać po bezcennych uwagach/ policja ,dawniejsza milicja/podobno była obywatelska/ zajęła by się bandziorami ,złodziejami/tymi w kościele-też/,a nade wszystko korupcją w której Polska ma dobre miejsce w rankingach ONZ.

  14. A teraz remontuje się dobre ulice robiąc je jeszcze lepszymi. Dobra Kraszewskiego ma w tej chwili remont, wymieniane są krawężniki, pewnie i zaraz nawierzchnia ( musi być piękna i wygodna dla odwiedzającego szpital Strarosty). Tutaj ewidentnie jest to ukłon w stronę starosty wg zasady Ja ci to , ty mi tamto. A.B. naprawia dobre ulice robiąc je jeszcze lepsze. Głównym kryterium jest kto tam mieszka, kto jest znajomym, kogo chce się pozyskać ( np. ul. Brzozowa gdzie mieszka Raben). Na Kraszewskiego przy Nadwarciańskiej wymieniono kilka metrów dobrego na jeszcze lepszy chodnika przy domu koleżanki Grabkowskiego.

    1. Zgadza się, że wymieniane są krawężniki na Kraszewskiego, ale czy można te, pożal się Boże, działania nazwać „remontem” nie jestem przekonany. Ekipa jakby żywcem przeniesiona z „czasów słusznie minionych” – kręci się na budowie kilkunastu ludzi, ale efekty niestety mizerne, oj bardzo mizerne. Organizacyjnie totalna porażka. Zablokowano, bez poinformowania mieszkańców, wjazd na ul. Fiołkową. Ekipa nie pofatygowała się nawet aby ustawić znaki drogowe informujące o braku przejazdu, a zapewne w dokumentacji projektowej było to przewidziane. Pozostawiono bez oznakowania (bo pozostawienie kilku pustych palet na pewno tej funkcji nie spełnia) dziurę o gł. 15 cm na całej szerokości wjazdu. Pół biedy gdyby ktoś wpadł w nią samochodem – najwyżej uszkodzi pojazd. Ale rowerzysta w takiej pułapce mógłby poważnie ucierpieć z powodu czyjejś niefrasobliwości. Należy założyć że ktoś za te „roboty” płaci, ale zanim zapłaci powinien chyba włożyć więcej zaangażowania w nadzór nad tymi działaniami.

  15. Powyżsi pisarze pamiętajcie to wszystko do najbliższych wyborów i jak pójdziecie na zebrania przedwyborcze żeby tym mądralom „bezradnym” przypomnieć to co napisaliście wyżej ,ba weżcie sobie za ambit uświadomić sąsiadów ,żeby wasze ciężko zarobione pieniążki nie trafiały w formie diet do nierobów /no może poza dwoma Paniami radnymi które bronią zawsze Waszego interesu i na białe mówią białe ,a na czarne ,czarne.

    1. do myślącego: niestety widzę tylko jedną radną, która zawsze broni interesu mieszkańców-
      jest to Pani Agata Wójcik.
      Właściwa osoba na właściwym miejscu – zawsze merytorycznie przygotowana do dyskusji, wsłuchująca się w głos rozmówcy, umiejąca polemizować bez zacietrzewienia, przedstawiająca argumenty.
      Pani Agato – za dotychczasowe działania dziękuję i życzę powodzenia w następnych wyborach!

  16. Kochani Puszczykowianie idę dzisiaj do szpitala i co widzę? A no,to co ktoś przede mną napisał dobre krawężniki wymienia się na lepsze bo nowsze /może te najlepsze na świecie/ ,koń by się uśmiał , a może rozpłakał gdyby był podatnikiem Podleśnej .Ludzie stuknijcie się w głowę co wy robicie z naszymi pieniędzmi. A czy ci wybrańcy w liczbie bodaj piętnastu ociemnieli.Amen.

  17. Szanowna Pani Mariolo dzięki za życzenia i to w dużej ilości do tego żeby zobaczyć co się dzieje na Kraszewskiego naprawdę trzeba dużo zdrowia bo idąc ze Szpitala w Kosynierów ,w deszczowy dzień można po opryskaniu błotem przez samochody doznać zawału ,a karetka jadąca szybko z pomocą zawiesi się na pierwsze dziurze Szpitalnej z drugiej strony tych pięknych , bo najnowszych krawężników ,tak koniecznych w wymianie tych starych.Chwała ekspertom od dróg z Podleśnej za tak wspaniałe decyzje remontowe tego co w Puszczykowie jest na samym końcu ,a w innych gminach na pierwszym planie.I życzę pani tego samego .

    1. Dziękuję za komentarz. Wybrałam się dzisiaj na spacerek w kierunku szpitala. Potwierdzam, Szpitalna wymaga natychmiastowego remontu, niestety znajduje się na 50 miejscu w rankingu http://archiwalna.puszczykowo.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=395&Itemid=253 Miejsc parkingowych przy szpitalu jest zdecydowanie za mało, o czym można przekonać się w ciągu całego tygodnia. Jak wybrnąć z tego problemu? Może należy rozmawiać z władzami powiatowymi, by wsparły finansowo taką inwestycję.

      1. Ale Pani naiwna…Przecież nie o to chodzi, nie o to chodzi…
        „Miejsc parkingowych przy szpitalu jest zdecydowanie za mało”?
        A może tak wybudować market i wmawiać wszystkim, że przy markecie będzie ogólnodostępny parking?
        Przerabialiśmy to już przy ul. Moniuszki ….

  18. Szanowny Panie Ja ciekawi nas czy pan z ulicy jak pan pisz Brzozowej płaci podatki w naszym miasteczku jak namawiały słynne bilbordy urzędu czy w Holandii lub jakimś raju podatkowym ,myślę że tej odpowiedzi nie otrzymamy ,a co elegancki podjazd pod dom na Brzozowej jest to jest.

  19. Szanowna Pani czy stąpa Pani po twardym gruncie „Puszczykowskiej Ziemii” czy po Błotnistej Mazi wielu ulic.Panowie z pewnej ulicy na Jeżycach to co by jeszcze mogli to by sprywatyzowali jak HGW w Warszawie , przecież zrobili to ze znakomitym /ongiś /Szpitalem,Domem/zwanym kiedyś Pielęgniarek/,dworcem Puszczykowo /ze słynnym zegarem uruchamianym z wysiegnika przez zacną osobę z Jeżyc,nie mówiąc o kosztach tej imprezy/ i został jeszcze do sprywatyzowania cmentarz ,ale myślę że mądrość arcybiskupa jest większa jak tych panów co to wszystko prywatyzuja i nie pozwoli na to.

  20. Po wspaniałych transakcjach z prywatnym powożeniem powietrza proponuję jazdę tych mikrobusów w celach testowych po tak wspaniale wyremontowanych ulicach jak powyżej.

  21. Jak długo jeszcze te mikrobusy wożące powietrze będą jeździć po naszych ulicach?
    Czy na prawdę widzą je tylko mieszkańcy?
    Może już czas, by tym problemem zajęli się myślący i umiejący liczyć nasze pieniądze radni!

  22. Wygląda na to, że nie widzą, nie słyszą, nie mówią… / jak słynne trzzy małpki/
    Czy o takich przedstawicieli nam chodziło w wyborach na radnych?

  23. Droga redakcjo dzięki Wam mogłem przeczytać 46 komentarzy tego co boli najbardziej mieszkańca naszego ponoć spokojnego miasteczka ,czyli stanu naszych dróg .Proponuję stałą rubrykę p.t. „drogi Puszczykowa gorsze od dróg Dopiewa” .Po ilości komentarzy myślę że rubryczka ta będzie wiodła prym w poczytalności tak ważnego dla nas Forum za co ci redakcjo dziękujemy i życzymy całemu zespołowi redakcji dużo zdrowia w walce głupotą zarządzającą naszymi pieniędzmi w budowie dróg naszego kochanego miasteczka.

  24. Do Sz.Pana Pułkownika Straży otóż dzięń przed świętem zmarłych z radością odnotowałem Pańską wizytę /po raz drugi jak na tej uliczce zamieszkuję ,pierwszy raz jak wyciągano radną Czarnecką z błota/ na Fiołkowej o, której i Szpitalnej tak wielu mądrze się wypowiadało. Spytał Pan jak się czuję odpowiedziałem oky , dobrze ,faktycznie ,świeciło słoneczko i uliczka była sucha .Dzisiaj gdyby mnie Pan o to zapytał powiedział bym że „do bani” , bo jak się może czuć mieszkaniec brodzący w błocie po ponoć wyremontowanej za dziesiątki tysięcy /ponoć 35tyś./ uliczce ,między innymi z jego cząstki podatków. Radzę Panu wraz z ekipą Pana mocodawców oraz ekspertem od dróg Panem Motyckim przejechać się służbowym pojazdem w deszczu, a za myjnię samochodu zapłacę ,jako że należę do ludzi honorowych . Życzę Panu owocnej służby /nie jak wielu powyżej/ na niwie walki o piękne uliczki naszego miasteczka i nie absurdalne remonty /jak wyżej piszący mieszkańcy donoszą/ istniejących ,a przejezdnych ulic.Pozdrawiam.

  25. Godzina 16ta dzwonek do drzwi i „co my widziem” samego Pana Pułkownika i co, a no przyjechał mi życzyć zdrowia ,co za przemiła reakcja na napisane dzisiaj słowa.Deszcz co prawda przestał padać ,kałuże powsiąkały trochę w grunt ,ale samochodzik na pewno się pobrudził i żeby wyglądał przyzwoicie trzeba go umyć ,w związku z czym jutro wysyłam pieniążki na umycie samochodu .Należy podziwiać jak sprawnie działa „nasza SM” bo myślę ,że jak Pan Pułkownik objął by referat odpowiedzialny za drogi były by natychmiastowe interwencje drogowe ku chwale Puszczykowian i satysfakcji samego P_)ana Pułkownika SM większej myślę niż obecnie z zajmowanego stanowiska.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.