Wszyscy znają nazwy kalendarzy juliańskiego i gregoriańskiego. Nasze wyjątkowe miasteczko ma od kilku dni własny kalendarz, zupełnie nowego stylu. Od imienia (nie?)miłościwie panującego burmistrza Andrzeja proponuję nazwać go andreańskim. Cóż to jest? To „Kalendarz selekcjonera”. I nie chodzi o trenera sportowego, wybierającego zawodników do reprezentacji. To także nie jest kalendarz myśliwski, z fazami księżyca i terminami okresów ochronnych oraz sezonów polowań. To, co dostaliśmy, to terminarz wywozu śmieci, selekcjonowanych, ma się rozumieć. Bo teraz każdy, kto śmieci produkuje, oddzielnie zbiera i wystawia do odbioru, to… selekcjoner.

Cóż takiego specyficznego w naszym kalendarzu? Przede wszystkim to, że mało kto potrafi się w nim zorientować. System informacji o wywozie śmieci skomplikowany i nieprzejrzysty. A to chyba główny powód druku tego dzieła. Choć okładka, trzeba przyznać, zachęcająca, w stylu infantylnym, przedszkolno-szkolnym, w sam raz dla mieszkańców Puszczykowa. Dużo kolorowych liter i cyfr. I zachęcające zdjęcia. Niestety, zupełnie nieodpowiednie do tego, czym nasze miasto już jest, i czym ma się stać pod panowaniem Andreasa Wielkiego. Bo przecież co o współczesnym Puszczykowie mówi budynek biblioteki? Albo rzeka Warta w stanach niskich? Czy też oszpecona znakami szlaków turystycznych sosna? Zdjęcie z lotu ptaka miasteczka jest już lepsze, bo widać chaotyczną zabudowę. Ale przecież te zdjęcia nie są reprezentatywne dla pontyfikatu naszego Andreasa. Na okładce powinny znaleźć się puszczykowskie dworce po „modernizacji”. Następnie „zielone Puszczykowo”, czyli dwie ściany ekranów dźwiękochłonnych wzdłuż torów. Oczekiwałbym także hali sportowo-widowiskowej i supermarketu „Piotr i Paweł”, planowanego przy ul. Moniuszki. I korka na Dworcowej. Całości dopełniać powinno zdjęcie bloków szpitala i hotelu. Ten ranking, drodzy Czytelnicy, z łatwością możecie poszerzyć.

 mama

Dlaczego kalendarz andreański jest taki wyjątkowy? Ze względu choćby na dobór imion. I tak imieniny obchodzą: Gemma i Emma, Mar i Ryta, Just, Kasjan i Kasjana. Dalej Ezechiel, Noemi i Romaryk. Jest także Turybiusz, Saba, Menas, Kewin, Angelina, Sella i Tina. Imieniny ma Anizja i Fabiola. Nie ma Fifi, Gugu i Lele. Brak Kiki i Tusneldy. Ale przyznacie, zestaw i tak imponujący.

Kalendarz selekcjonera wg Andreasa Wielkiego zawiera „ważne wydarzenia”. Co do nich należy? „Mikołajki”… 3 grudnia. Tak, trzeciego, nie szóstego! Na 9 grudnia przypada w oktawie „Mikołajowy Turniej Brydża Sportowego”. Przygotowano także coś dla mnie i moich imienników: „Gra na orientację – Orientuj się Mikołaju”. (Wprost nie mogę się doczekać!) Tyle i tylko tyle w grudniu. Ale przecież wcześniej są inne „ważne wydarzenia”. Znajdujemy m.in. „III bieg Pyra party blisko Warty”, „bieg po ciacho” (!?), mistrzostwa Puszczykowa w windsurfingu i wakeboardzie, czymkolwiek to jest. Nordic Walking Grand Prix WPN, gdzie WPN świadczy o wciąż polskiej nazwie tego parku, trochę zaskakującej przy przemożnej angielszczyźnie. Jest Wszystkich Świętych. I „Dzień Niepodległości”, gdzie może chodzić o seans filmu katastroficznego. Andreas pontifex nie miał chyba na myśli Narodowego Święta Niepodległości, bo ono nazywa się inaczej…

remax1 

Wszystko to nie dziwi, skoro w kalendarzu miejskim nie ma słowa o takich ważnych dla każdego Polaka dniach, jak: Wielkanoc, Boże Ciało i Boże Narodzenie. Nie ma również święta 3 Maja – odeszło wraz z przejazdem kolejowym? Zastanawiam się, czemu służy ta manipulacja, wszak święta te są wciąż dozwolone? I obchodzą je tradycyjnie wszyscy mieszkańcy Polski, niekoniecznie katolicy i wierzący. Są to bowiem od ponad tysiąca lat osie czasu, regulujące rok. Zastanawiam się, skąd ta manipulacja? Czy wolno będzie mieć choinkę na Wigilię? Czy śmieciarze ją odbiorą? Czy to już czas, żeby w Puszczykowie zejść z tradycją do katakumb? Czy też podczas selekcji Andreas wyrzucił naszą tradycję do śmietnika historii?

 Mikołaj Pietraszak Dmowski

reklama-top-01 (1)

Komentarzy: 41 o “Kalendarz andreański

  1. Podobają mi się te wymienione imiona i zaznaczone święta.
    Konia z rzędem temu, kto wytłumaczy, co autor miał na myśli.
    Swoją drogą chciałabym poznać twórcę / twórczynię/ tej „super produkcji”, by złożyć gratulacje za to wiekopomne dzieło.

  2. Dodatkowo legenda wydrukowana nie na ostatniej czy jakiejkolwiek stronie kalendarza, tylko w Echu, nota bene w wydanym w wyjątkowo nieświerzym kolorze.

    1. Dysortografia – specyficzne zaburzenie w nauce pisania, objawiające się popełnianiem błędów ortograficznych pomimo znajomości zasad pisowni i odpowiedniej motywacji do poprawnego pisania. Dysortografia może być korygowana, jednak całkowite ustąpienie objawów występuje bardzo rzadko. Dyskwalifikuje mnie to jako komentatora?

      1. Od jakiegoś czasu ( kilkadziesiąt lat ) istnieją programy umożliwiające autokorektę przy pisaniu z użyciem komputera. Wysiłek przy korzystaniu z nich jest znikomy – rezygnacja z tych narzędzi przy pisaniu komentarzy w internecie to zwykłe lenistwo, więc tłumaczenie Puszczykowianki jest całkiem chybione. Po prostu nie kalecz języka , bo jest to w tym konkretnym przypadku możliwe do uniknięcia. Zasłanianie się schorzeniem , gdy są odpowiednie „protezy”, jest po prostu niepoważne.
        A co do meritum – legenda jest w kalendarzu na drugiej stronie , więc z z czym masz problem?

        1. Puszczykowianka dokonała strasznej zbrodni, która ją dyskwalifikuje z grona forumowiczów, za co powinna zostać ukamienowana. Dlatego niech pierwszy rzuci kamieniem w Puszczykowiankę ten, kto nigdy błędu nie zrobił.
          A co do meritum – legenda jest tak skomplikowana, że powinna być do niej dołączona instrukcja obsługi.

          1. Histeryzowanie i sprowadzanie sprawy ad absurdum nie jest dobrą metodą dyskusji i sprawdza się lepiej w piaskownicy niż wśród dorosłych

            A co do trudności ze zrozumieniem przez ” sędziego ” legendy do kalendarza – no to cóż można na to poradzić ? – ma to swoją nazwę : analfabetyzm wtórny.

        2. Nie dość, że ślepa – przyznaję bez bicia, to piszę komentarze z telefonu (niestety bez możliwości autokorekty, co mnie oczywiście nie usprawiedliwia). Pora do grobu.

        3. Wielkie pouczenia, żeby komuś dopiec. A prawda jest taka, że są to dwa oddzielne wyrazy łacińskie: nota bene oznacza zapisz (zauważ) dobrze. Przez wieki pisało się ten zwrot oddzielnie, ostatnio się zleksykalizował nie wiedzieć czemu i popularna jest pisownia razem. Jednak wykształceni na łacinie z tym się nie zgodzą; ja zawsze piszę oddzielnie, tyle że kursywą, żeby podkreślić, że to język obcy.
          Poza tym, od kilkudziesięciu lat istnieją programy autokorekty?!? Kilkadziesiąt lat temu, w l. 70-80. innowacyjny komputer Odra zajmował 3 pokoje, program (w Algolu, Fortranie, Most itp.) był na taśmie dziurkowanej i nie było mowy o żadnej korekcie. Pierwszy polski program TAG powstał w 1988 r., ale nie był popularny, a dopiero w połowie l. 90 zaczął się rozpowszechniać word. To zaledwie ok. 20 lat popularności. Tuszę, iż korzystasz z programu korekty, co nie powinno Cię napawać dumą, bo ortograficznie powinno się pisać bez programu.

          1. -Domniemywam, iż te kilkadziesiąt godzin od rozpoczęcia tego pobocznego wątku spędziłaś na wyszukiwaniu informacji w internecie na temat programu do autokorekty 🙂 ? Jesteś bogatsza o sporo wiedzy – dobre i to . Tylko błagam – taśma dziurkowana ..??? Perforowana 😀
            -Czymże jest niemal trzydzieści lat istnienia oprogramowania jeśli nie ” kilkudziesięcioma laty”
            -Oj, jaka ta Rada Języka Polskiego głupawa , wprowadza nowe normy , z którymi się nie zgadzasz… Może zaprotestuj, uzasadnij, wyegzekwuj powrót do dawnego sposobu zapisu…
            -A imputowanie mi korzystanie z autokorekty – no to zabolało mnie straszliwie 😉 .Idę popłakać w kątku .

            A tka w ogóle :
            1.Zaczęło się od jednej uwagi nt. poprawności językowej
            2.W ramach obrony winowajca wytoczył działa : „och, jak to brzydko wyśmiewać ułomności”
            3.Na uwagę,że już można z tym walczyć – histeria i jad.
            4 Na uwagę „sędziego” ,że posądzanie ogółu Puszczykowian o niezdolność ogarnięcia tabelki i obrazków jest niewłaściwe – pada oskarżenie o pracę w urzędzie.
            5. Teraz ty się dołączasz z analizą „czy `niemal 30 – to kilkadziesiąt, czy tylko dwadzieścia parę’ ” oraz żalami nt. niewłaściwego przyswajania łaciny – napisz do prof. Bralczyka ze skargą

            Czu nawet poboczny wątek i temat nie ma już szans na rzeczową dyskusję ???
            Przypominam – jest to poboczny wątek, który nie zaburza i nie dezorganizuje głównej dyskusji – tu od początku była mowa o kaleczeniu języka polskiego . Nie ma obowiązku pobocznych wiadomości czytać i komentować.

            A i jeszcze nie było o „ruskim płatnym trollu” 😉

          2. „Tuszę, iż korzystasz z programu korekty, co nie powinno Cię napawać dumą, bo ortograficznie powinno się pisać bez programu.”
            – można pomyśleć ,że pouczasz i starasz się zdeprecjonować osoby z dysortografią … A fe, jak nieładnie .
            EOT

  3. Typowy przerost formy nad treścią..lepsze jest wrogiem dobrego…przekład strony internetowej i kalendarza potwierdza, że nikt nad tym nie panuje…. a pieniądze wydane… współczuję ludziom starszym, którzy będą starali się zgłębić ideę przyświeczjącą autorowi tego produktu…powinien być czytelny a jest Andreański …..

    1. Do 27…28 lutego, który nie ma odwagi się podpisać.
      Nie ja zaczęłam „wątek poboczny”, ale między innymi Ty.
      Sam sobie zaprzeczasz, bo nie tolerujesz krytyki, co tam krytyki, zwykłych uwag innych osób.
      Lat dwadzieścia to nie kilkadziesiąt.
      Nie „histeria i jad” tylko zarzuciłeś Osobie piszącej (Puszczykowiance) lenistwo, a to już nieładnie. Nie znasz Jej. Dlatego się odezwałam, podobnie „sędzia”. Uwagę nt. ortografii warto zrobić, ale kulturalnie. Jak np. jabol.
      I nie masz racji – zajrzyj do ukochanego internetu, kiedy się pisze rozdzielnie nota bene Nie potrzeba się zwracać do Rady Języka. Wyjaśniłam wyżej. Możesz zajrzeć do moich książek, tak też jest przyjęte. To są dwa słowa łacińskie, chyba dotarło? Są też jeszcze słowniki.
      Kolejno – „domniemywasz”, że ja spędziłam kilkadziesiąt godzin, żeby znaleźć info o programach komputerowych. (Nawet debil znajdzie taką informację w parę minut). Kolejna ironia, ale jakże niecelna. Dzieciaku! Może gdybyś zajrzał do netu, to byś nie domniemywał, tylko znalazł, że przed kilkudziesięciu laty takie programy sama pisałam. Po prostu nie mam czasu śledzić na forum bzdetów takich jak Twoje. I nie będę.
      Nie razi mnie nawet, że ktoś nieznajomy pisze do mnie „per ty”, choć nie pamiętam, żebym była na ty z „anonimem 27 lutego”. Ja się przedstawiłam. Ale przez takie złośliwe teksty dyskusja się rozsypuje, a wiele osób przestaje komentować, bo po co mają się narażać na głupie uwagi. Aż się dziwię, że Redakcja to toleruje.
      Wiele osób wyłącza się z dyskusji, która mogłaby być wartościowa. Niezależnie, czy na temat wątku głównego, czy pobocznego.
      Pisze te uwagi tylko dla dobra „Forum”; ja się wyłączam. Szkoda czasu.

      1. I jeszcze, beznadziejny mądralo, bo mi umknęło. Zajrzyj sobie choćby do Wikipedii (tam trafisz szybko), co to jest „taśma dziurkowana”, zanim się skompromitujesz.

        1. Witam Panią i czytelników FP.
          Z początku nie wierzyłem, że to może być Pani, ale Prof.Zw. Honorata Korpikiewicz jest na świecie tylko jedna! To ogromny zaszczyt, że ktoś taki udziela na się na tym Forum i proponuje mądrą dyskusję. Ileż to pokoleń studentów Pani wykształciła na uniwersyteckich uczelniach w Polsce i na świecie? Jest Pani perełką na UAM-e.
          Odniosę się do napisanych przez Panią książęk ( Mam nadzieje, że mam wszystkie)
          Zdobycie niektórych graniczyło z cudem, ale się udawało.
          Pojmuje Pani świat jako najcenniejszy dar podarowany ludziom. Niestety nie zawsze jest ten świat ceniony i chroniony przed złem. Ja od Pani nauczyłem się spostrzegać ten świat jako najcenniejsze dobro dla mnie. Proszę dać wykład dla mieszkańców Puszczykowa.
          Kto na taki wykład przyjdzie i posłucha, wyjdzie zniego zupełnie inny, lepszy.
          Nie wiedziałem też, że mieszka Pani w naszym miasteczku. Kultywuje się tylko rodzinę Fiedlerów, wspiera się ją z urzędu, a nikt nie wie, że Pani dorobek podróżniczy i potem literacki oraz przeogromny naukowy jest nie do ogarnięcia. Myślę , że Redakcja przychyli się do promocji takiego spotkania z mieszkańcami. To byłoby coś!
          Bardzo serdecznie Panią pozdrawiam, Pani Profesor i liczę na możliwość wysłuchania Pani wykładu o otaczającym nas świecie.
          Pani student. Dziś żonaty, dzieciaty. K.P.

          1. Informacja BM CAK: „20 października 2016r. Biblioteka Miejska miała przyjemność zaprosić Państwa na spotkanie z panią Honoratą Korpikiewicz. Przez niemal dwie godziny zaciekawiona publiczność mogła wysłuchać między innymi wspaniałej opowieści o podróży, kiedy to tytułowa „Szalona załoga”, czyli pani Honorata wraz z mamą, wyruszyły szklakiem wyznaczonym historią życia Mikołaja Kopernika. Całą drogę autorka przemierzyła motorem, co sprzyjało dodatkowym perypetiom i przygodom. Serdecznie dziękujemy pisarce za wyjątkowy wieczór, a tym z Państwa którzy nie mieli okazji przybyć na spotkanie polecamy książkę „Szalona załoga”, można ją wypożyczyć w naszej Bibliotece”

          2. Do Pana K.P.
            Bardzo dziękuję za Pańskie jakże miłe wspomnienie! Ogromnie mnie ucieszyło, że Ktoś z moich studentów po latach wspomina mnie i moje wykłady (jak również książki) jako coś ważnego. Stwarza to nadzieję, że wartościowi młodzi ludzie rozumieją Świat nie jako obiekt do przekształcenia na kasę, ale jako coś cennego, niepowtarzalnego, godnego szacunku. Ma Pan rację – nasz Świat, Przyroda jest darem, ale niestety, często nie umiemy tego docenić. Co ostatnio aż nazbyt wyraźnie widać było w naszym miasteczku, a nawet w kraju.
            Pozdrawiam Pana serdecznie, życząc nieustającej wrażliwości, która ubogaca, choć niełatwo z nią żyć w dzisiejszych czasach.
            Honorata

  4. Czy to badziewie to z naszych podatków jest? Ja się na to nie zgadzam ! A Państwo?

    1. Kiedy zobaczyłam to dziadostwo w skrzynce na listy pomyślałam to samo , a dodatkowo – kto za to skasował i ile z budżetu miasta. Jestem oburzona , FBSerwis SA bardzo czytelnie ogłasza na stronie internetowej harmonogramy wywozu w formacie pdf , można sobie ( i starszej sąsiadce bez komputera) wydrukować.

  5. Kalendarz wydał Urząd Gminy Państwa Polskiego? Niebywałe. Czy firma śmieciarska? Przepraszam selekcjonerska. A jak teraz dla odróżnienia nazywać trenera, śmieciarzem? Każdy chce być ładnie nazywany, nich im będzie i będą selekcjonerami. To nie oni powinni się wstydzić tylko cywilizacja zachodnia że produkuje śmieci. Śmieci czyli przedmioty codziennego użytku które mają nie być trwałe i mają być szybko utylizowane aby na ich miejsce konsument kupił zaraz nowe, śmieci!
    A firmy wywozowe wykonują im szlachetną ostatnią posługę czyli pochówek i kremację. A nasze domy czyszczą z niezdatnych do życia przedmiotów. OJ! To lepiej już nazwać dawnych śmieciarzy dzisiejszymi czyścicielami a nie selekcjonerami, inaczej przemalować samochody i elegancko w garnitury ubrać obsługę a kalendarz nazwać – KALENDARZEM CZYŚCICIELA, i dopisać tam jeszcze rocznicę wyczyszczenia kamienicy z ulicy Stolarskiej. Ha, ha.
    Komuś zdrowo … żeby powiązać ze sobą tak niezwykłe wydarzenia w życiu obywatela puszczykowskiego jak wywóz śmieci z zawodami w windsurfingu i wakeboardzie, dla przykładu.
    To takie zadziałanie podprogowe ale czy autor choć przez chwilę się nad tym zastanowił co zrobił?
    Otóż sprowadził imprezy miejskie sportowe do rangi wydarzeń jak wywózka śmieci…

  6. Wspaniale PANIE MIKOŁAJU/zawsze dużą literą/ nic dodać ,nic ująć pisze Pan jak Ignacy Krasicki tylko satyrą można pokonąć ten arsenał Głupoty i Arogancji.A swoją drogą każdy czytający blogi powinien do wyborów uświadomić jednego tylko sąsiada o wspaniałych zarządcach naszymi podatkami i chwalić niesamowite zasługi intelektualne klakierów ,dla naszego utrudzonego w głupocie miasteczka.

  7. I znów krytyka, krytyka i krytyka. Więc co należało by zrobić, bądźmy konstruktywni!

    Otóż wydać kalendarz czyściciela, jak najbardziej słuszna decyzja ale wydać w stosownej formie, to jest bez dętej powagi Urzędowej, zwłaszcza bez tych miejskich imprez. A dla nich owszem, ale osobny kalendarz miejski. Żeby nie mnożyć kosztów oba kalendarze zamieścić w Echu Puszczykowa, ludzie po prostu wyjęli by strony, lub wkładki do czasopisma i ot zgrabne i „bezkosztowe” wyjście z dobrą twarzą.
    ———-W ten pomysłowy sposób można używać Echo do pożytecznych celów.—————-
    Natomiast jak już coś wydawać z osobna to kalendarz ale kolorowy, na kredowym papierze, jak najbardziej, ale reprezentujący Puszczykowo od najlepszej strony, ze zdjęciami zamówionymi u dobrego fotografa, tacy są wśród mieszkańców miasta. Z tym że wtedy trzeba było by się otworzyć i zdobyć na heroiczny wysiłek wyjścia poza własny klan sprzymierzeńców i dać zarobić nie swojemu.
    ——–Tak się w świecie robi, tam gdzie chodzi o jakość sztuki tam nie ma swoich czy obcych!——–

    Tak rządził by miejskimi pieniędzmi – skansen!

  8. Kalendarz jest rzeczywiście specyficzny 🙁 . Chciałam jednak zauważyć, że w tym zagadkowym „dziele” znalazłam informację, która mi się nie spodobała. Przeanalizowałam terminy wywozu odpadów zielonych i widzę, że u mnie ostatnia wywózka jest 23 października. W ubiegłym roku wywożono te odpady do połowy listopada i to miało sens. W połowie października dopiero zaczyna się kolorowa jesienna aura i powolne opadanie liści. Podobno po tym terminie będą to wywozić jako odpady zmieszane. Ok. Do tego info, że worków zostawionych obok kubła nie zabierają. To co mam zrobić z tymi czterdziestoma workami? Faktycznie jest andreańsko :/ Pozdrawiam

  9. Trzykropku inteligentny: jak ktoś mówi tobie, że na ciebie plują, a ty uporczywie twierdzisz, że to deszcz pada, to oczywiście możesz myśleć, mówić lub pisać, że to głupcy. Jak ludzie piszą i mówią, że instrukcja jest nieczytelna, to jest nieczytelna. Bo to instrukcja dla mieszkańców, również dla starszych osób i tak głupich jak ja, a nie tylko dla mądrali z Podleśnej, którzy ją wymyślili. Zanim zaczniesz ludziom zarzucać analfabetyzm, to zastanów się tylko, dlaczego w ubiegłym roku nikt nie narzekał, że nie może zrozumieć „instrukcji”.

    1. oj, oj,oj, spokojnie , bo jeszcze coś się ze zdrówkiem stanie 😉

      Ciekawe czasy – przymiotnik : ” inteligentny” niektórzy zaczynają używać jako obelgi :-)))
      Jak na razie – to tylko ty i puszczykowianka nie rozumiesz instrukcji 🙂
      Plucie i histeryzowanie to na razie również jedynie wasza domena.
      A argument : ” bo inni mówią,że nieczytelna..” – to, daruj, ale podobny argument jak w starym dowcipie z brodą : ” jedzmy g….. no – miliony much nie mogą się mylić”

      I proszę zapoznać się z różnicą między ” analfabetyzmem” a „analfabetyzmem wtórnym” – bo jak widzę próbujesz dyskutować na inny temat, niż przywołałem.

      1. Trzykropku z Podleśnej
        użyję twojego argumentu: tylko ty tutaj twierdzisz, że instrukcję rozumiesz.
        A że wy tam w urzędzie uważacie się za geniuszy i sądzicie, że „miliony” się mylą, bo wy wiecie lepiej, to jako mieszkańcy już wiemy, przyzwyczailiśmy się.

        1. :-))))
          Wiedziałem ,że w końcu to podejrzenie padnie :-)))
          Wiedz,że jestem mieszkańcem Puszczykowa, z urzędem nie mam nic wspólnego , jestem przeciwnikiem marketu i poszerzania 430, wolałbym EKO Rondo jako odbiorcę odpadów ( wiesz, taki lokalny patriota ze mnie) – natomiast organicznie nie cierpię ludzkiej bezmyślności i zacietrzewienia oraz pokrywania własnych braków arogancją i tekstami typu : ` będę mówić „przyszłem” bo tak mówi większość ` .
          NIE , NIE MASZ RACJI . Język polski jest naszym językiem ojczystym, szanuj go i naucz się poprawnie nim posługiwać . I tyle .
          I nie dziw się,że jeśli uzasadniasz kaleczenie własnego języka ( mimo istniejących możliwości, aby tego nie czynić) oraz twierdzisz, że tabelka z listą ulic oraz kilka piktogramów jest nie do ogarnięcia przez dowolnego myślącego człowieka – to pole do dyskusji zawęża się niemożebnie ( to takie trudne , polskie, piękne słowo :-))

          A jeśli chodzi o przywołanych przez ciebie „starszych ludzi” – to z moich doświadczeń wynika,że właśnie starsi ludzie sztukę czytania ze zrozumieniem mają daleko bardziej opanowaną od wielu młodszych , choćby i „sędziów” 😉

          1. :-))) minus :-((( równa sie puk,puk kto tam?
            Panie/ Pani to właściwie o co Panu/Pani…; chodzi?

          2. Bardzo ładnie Pan /Pani/ pisze, ale lepiej wrócić do meritum sprawy.
            Tutaj omawia się ważne dla miasta sprawy i błędy ortograficzne nie są najważniejsze,
            Chyba, że obok stałych felietonów „Okiem satyryka” wprowadzony zostanie Kącik poprawnej polszczyzny”.
            Ale zaznaczam, że to mnie tak bardzo nie interesuje.

  10. Ostatnio wygrana-przetargowa-warszawska odebrała moje worki z plastikami, za co bardzo dziekuję, ale wystawiłem 5 a zostawili mi…tylko 2 . Gdzie złożyć zażalenie?

    1. Zażalenia do Warszawy poleconym z potwierdzeniem odbioru.Jak dzwoniłem na podane numery przez dwa dni, to nikt nie podnosił słuchawki. Później zrezygnowałem.

    2. Wtedy Grzybek na allegro, tam firma z Cypru a tu selekcjoner z Warszawy. Co wiadomo komuś o tej firmie?

    1. Coś dużo zaczyna się kręcić wokół puszczykowskiego urzędu tych mieszanych firm. Mieszanych jeszcze nie wstrząśniętych. Cypr, Hiszpania, Brazylia, same ciepłe bananowe kraje, kto je wynajduje?Czy ta firma zmieszana a jeszcze nie wstrząśnięta jeszcze gdzieś czyści, a ile sobie wiosen liczy, ktoś wie? Co się stało z Eko Rondo? Może czyści na Cyprze?

      1. Eko Rondo działa nadal – dzisiaj odebrałam ich reklamówkę z rozkładem jazdy autobusów linii 642 i 643 wraz z informacją o usługach w zakresie m.in.wywozu płynnych nieczystości i gruzu.
        Estetycznie i czytelnie.

  11. A może ci cypryjscy ,hiszpańscy,czy warszawscy byznesmenii umieja dobrze prostować skręcone rączki.To mógł by tylko sprawdzić mgr,CeBoś.

  12. z Mickiewicza 20 marca nie odebrano odpadów segregowanych, bo okazało się , że rozpiska dostarczona swego czasu jest już nieaktualna; oczywiście firma, która wygrała przetarg (zaoferowali o 3000 zł mniej) nie poinformowała o tym; zadzwoniłam do urzędu i informuję wszystkich AKTUALNY JEST KALENDARZ ANDREAŃSKI – Pani w urzędzie tak powiedziała, nim się mamy kierować drodzy Puszczykowianie; KALENDARZ ANDREAŃSKI naszym drogowskazem!!! chaos wokół, tylko ten kalendarz jakoś porządkuje nasze życie; a Pan Panie Mikołaju tak brzydko sobie żartuje, no jak tak można 🙂

  13. Bardzo się cieszę, że duch i poczucie humoru w narodzie nie giną!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.