W ubiegłą niedzielę, przy lasku na ulicy Wspólnej, miałam wielką przyjemność uczestniczyć w sąsiedzkim spotkaniu, którego celem, oprócz sąsiedzkiej wymiany poglądów było zjednoczenie mieszkańców tej części miasta wokół ważnego tematu wycinki fragmentu tegoż lasku w związku z planowaną budową wiaduktu mającego zastąpić dawny przejazd kolejowy na ulicy 3-go Maja.
Z sąsiedzkiej inicjatywy Państwa Pobojewskich, zrodził się pomysł festynu, podczas którego można było, w stale jeszcze „pięknych okolicznościach przyrody”, porozmawiać w plenerze o przyszłym kształcie tej części miasta, który z dużym prawdopodobieństwem, w całkiem niedalekiej przyszłości ulegnie dużym przeobrażeniom funkcjonalnym i przestrzennym.
Zainteresowani mieszkańcy odbyli mini- rajd dookoła przedmiotowego lasku, co z pewnością pomogło  uzmysłowić sobie zasięg i rodzaj zmian.
Przy sąsiedzkich wypiekach i kawie, była też okazja podyskutować o wszystkim tym, co dzieje się w innych rejonach naszego miasta i niestety , w wielu kwestiach, niebyły to niestety spostrzeżenia optymistyczne.
Zbyt wiele kontrowersyjnych decyzji, co do przyszłego wyglądu i kształtu Puszczykówka i Puszczykowa, nie satysfakcjonuje mieszkańców.
Często o wartości wszystkiego co nas otacza w tym mieście: zieleni, ciszy, spokoju kameralnych uliczek, bezkolizyjnej komunikacji na ulicach, gdzie niemal wszyscy się znają i respektują ustalony porządek- przekonujemy się dopiero, gdy możemy to utracić.
Jestem głęboko przekonana, a niedzielne spotkanie z mieszkańcami jeszcze bardziej mnie w tym sądzie utwierdza, że jedynie WSPÓLNE działania i SĄSIEDZKA właśnie aktywność, dają jedyną nadzieję, że strategiczne decyzje dotyczące przyszłego kształtu i funkcjonowania naszego miasta, zapadające GŁOSAMI RADNYCH, mogą być zgodne z interesem, oczekiwaniami i rzeczywistymi  POTRZEBAMI mieszkańców.
Bardzo się cieszę z możliwości spotkania się z tyloma osobami, którym naprawdę nie jest wszystko jedno, którzy mogli spędzić niedzielne popołudnie na wiele innych, atrakcyjnych sposobów,a których liczne walory Puszczykowa sprowadziły do tego właśnie miasta i którzy gotowi są poświęcić swój  czas, entuzjazm i dobrą energię aby ochronić i OBRONIĆ to miejsce przed dewastacją i nieodwracalnymi zmianami.
Mam nadzieję, że to dobry początek SĄSIEDZKIEJ SIŁY .
Stara to prawda, że dobrze mieć sąsiada.
Agata Wójcik
fot.L.Pobojewski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.