Pytani o komentarz zapoznaliśmy się z wypowiedziami pewnego histeryka (z) Puszczykowa sformułowanymi na jego blogu.  Cóż, za każdym razem, gdy człowiek doznaje zawodu ze strony kolegi, który okazał się nielojalny i niewdzięczny, pozostaje zadra i rozczarowanie.  Bo to doprawdy godne politowania i napawa niesmakiem, że nasza (i kilku innych osób) niegdyś pomocna dłoń, która wyciągnęła kogoś z niebytu, jest notorycznie szarpana i opluwana.

 Dlatego staramy się przechodzić do porządku dziennego nad kolejnymi impertynencjami kogoś, kto zakosztowawszy odrobiny władzy stara się przymilić nowemu otoczeniu i umie to robić głównie za pomocą zaczepek i pomówień wobec innych.  Tym razem słyszymy, że absurdalnie obarcza nas odpowiedzialnością za nieprawidłowości związane z modernizacją linii kolejowej.  To głupie.  Dziwi triumfalizm z powodu zapowiedzianego rzekomo przeniesienia słupa trakcyjnego sprzed wiaty, za dworzec.  Kochani mieszkańcy – z czego zaczynamy się cieszyć? Normalność staje się czymś nadzwyczajnym.

 Propagandą próbuje się nas obciążyć za niedopatrzenia władzy trzech kadencji.  Przypominamy zatem, że Forum Puszczykowo powstało jako zupełnie nowa inicjatywa w 2015 roku.  Nie mieliśmy wcześniej żadnego wpływu na to, jak burmistrz, rada i urząd rządziły naszym miastem.  To, że jeden z naszych redakcyjnych kolegów, Marek Błajecki, był przewodniczącym rady miasta trzy kadencje temu (!), nijak nie miało wpływu na poczynania, czy zaniechania trzech burmistrzów i wielu urzędników.  Właśnie na to trzeba zwrócić uwagę. Burmistrz Balcerek pełni swoją funkcję już drugą kadencję, a wcześniej był radnym.  Miał sporo czasu, żeby zapoznać się z wszystkimi aspektami funkcjonowania miasta i dosyć narzędzi, żeby na nie wpłynąć.  Od wielu lat słyszymy, że na PLK, projektujące, a obecnie prowadzące prace modernizacyjne, nie ma żadnego wpływu i nic się nie poradzi.  Ale jednocześnie trzeba zauważyć, że tak, jak nie ma ciągłości funkcji burmistrza, to jednak jest ciągłość urzędników, którzy siedzą na swoich stołkach wiele lat i przedstawiani są jako fachowcy.

To nie w pierwszym rzędzie mieszkańcy czy dziennikarze-amatorzy, aktywiści miejscy są od tego, żeby weryfikować plany i projekty a potem nadzorować ich realizację.  Także radni, osoby działające społecznie i często zawodowo zupełnie nie przygotowane do takich zadań, nie są w stanie zastąpić niekompetentnych urzędników i najmowanych przez nich wszelkiej maści doradców i projektantów.  Na czytaniu skomplikowanych rysunków technicznych trzeba się znać.  Trzeba też je otrzymać do wglądu.  Wielokrotnie pisaliśmy, że PLK nie urządziły w Puszczykowie żadnych konsultacji społecznych, podczas których mieszkańcy mogliby poznać plany, zadać pytania i odnieść się do odpowiedzi.  Przeciwnie niż urzędnicy.  Jakiś urzędnik miejski przecież musiał widzieć, konsultować i aprobować kształt przebudowy.  Słyszymy, że burmistrz nie wiedział i nie miał żadnych materiałów dotyczących odwodnienia torów i dworca za pomocą instalacji miejskich. Tamtego burmistrza już nie ma.  Ale czy aby nadal na Podleśnej nie siedzi jakiś pracownik, który wtedy te listy pisał i podawał do podpisu? Czy zamiast prób umożliwienia wtórnych podziałów gruntów, zabudowy wielorodzinnej, wywłaszczania mieszkańców, budowy marketów itp. działań, które bulwersują nas i czytelników Forum Puszczykowo nie lepiej było skupić się na rzeczach najważniejszych?  Takich jak dokładna i krytyczna analiza projektów przebudowy torów?  Jakoś nie pamiętamy, by na posiedzeniach komisji czy rady miasta urzędnicy rwali szaty, że zostanie zlikwidowany przejazd na 3 Maja, powstaną okropne ekrany akustyczne albo przejścia pod torami, które gospodyni domowa zaprojektowałaby lepiej?!

 Gdzie zatem byli ci, którzy mogli zapobiec idiotyzmom przebudowy linii kolejowej, a którzy od lat opłacani z naszych podatków siedzą na Podleśnej? Czy demontaż stojącego słupa sprzed dworca i przeniesienie go za budynek jest największym sukcesem, na jaki stać nasze miasto i nasze władze? Mamy nadzieję, że nie.

 

Redakcja

 

Komentarzy: 12 o “Histeryk miasta, czyli słup na miarę Puszczykowa

  1. Dobrze napisane.
    Przy okazji, polemika z panami Krzyżańskimi jest bezsensowna, szkoda zdrowia.

  2. Nie pamięta wół jak cielęciem był.Z całym szacunkiem dla wołu.A tak przy okazji to kto mianował p.Krzyżańskiego historykiem Puszczykowa?Wie ktoś?

  3. Redakcja napisała: „przeniesienia słupa trakcyjnego sprzed wiaty, *za dworzec*” natomiast pan Krzyżański pisze że „Słup na stacji w Puszczykówku zostanie przestawiony *w międzytorze*”.

    To która wersja jest prawdziwsza?

    1. W znanej nam wypowiedzi przedstawiciel PLK wspomniał, że słup ma zostać przeniesiony „poza obszar dworca”. Co to do końca znaczy, zobaczymy. Oby w ogóle go przeniesiono.

      1. Trzeba rozpocząć dyskusję o Kodeksie Etyki Radnego Gminy Puszczykowo. Nie można dłużej
        godzić się na nadużywanie stanowiska zaufania społecznego do szkalowania i dokuczania obywatelom. Ustnie i pisemnie. Jak jakikolwiek radny chce robić karierę zawodową ma święte prawo i dla tego celu służy demokracja i wolność rynkowa ale winien ją najpierw zrobić a potem zostać radnym a nie odwrotnie.
        .
        „Zasady ogólne
        Radny, jako członek władz lokalnych posiadając władzę określoną prawem, winien działać zgodnie z prawem i nie nadużywać swojej władzy.
        Radny jest zobowiązany stosować się do tych nakazów i zasad oraz dbać, aby jego sytuacja osobista nie kolidowała z ustaleniami kodeksu i prawa.
        Radny nie powinien nigdy być zwolennikiem działań sprzecznych z tymi zasadami, ani też do nich zachęcać.
        Radni w szczególności, powinni działać zgodnie z następującymi zasadami

        praworządności,
        bezstronności i bezinteresowności,
        obiektywności,
        uczciwości i rzetelności,
        odpowiedzialności,
        jawności,
        dbałości o interes publiczny,
        godnego zachowania przy wykonywaniu funkcji radnego,
        uprzejmości i życzliwości w kontaktach z obywatelami.
        Zobacz: Samorząd gminny”. Fragm.

        1. Kiedyś na sesji rady ,chyba p.Błajecki zwrócił uwagę że radny powinien mieć odpowiednie kwalifikacje etyczno – moralne(chodziło wtedy chyba o p.Czyża).Wtedy w jedna z radnych dała w piśmie urzędowym temu odpór kwestionując tą wypowiedź potwierdzając tym samym wielką trafność tej uwagi.Dziś patrząc z perspektywy czasu ,a także przyglądając się dzałaniu i postawie niektórych radnych widać,że brakuje im tej kwalifikacji.Nie trzeba kodeksu,trzeba kultury osobistej a nade wszystko trzeba dobrze zastanowić się zanim wrzucimy do urny kartkę wyborczą.

          1. Rzeczy oczywistych nie należy wyliczać w kodeksach. To jak wpisywanie do obowiązków służbowych zamykania drzwi za sobą.

    2. Obie wersje są prawdziwe, jakby na niego nie spojrzeć słup zawsze będzie albo za dworcem albo przed dworcem. A skoro o słupie, to przypominam co to znaczy „słup” w nomenklaturze wolnorynkowej? To taki na którego rejestruje się spółki albo stowarzyszenia albo kupuje ziemie rolne, zabytki. A kto to robi? Co do historyka, rzeczywiście warto znaleźć jakiegoś młodego zdolnego historyka który pisząc o historii będzie podawał źródła z których korzystał. Historie bez tego szczegółu mogą być po prostu zmyślone albo kłamliwie zinterpretowane. Mieliście próbkę z obchodami rocznicy samorządowości .

  4. Jak nie potrzeba rzeczy oczywistych wypisywać i powtarzać to po co napisano dekalog, po co niedzielna msza święta, po co ranne mycie zębów ? Ja bym te przykazania radnego kazał wytapetować nad wejściem do sali obrad każdej Rady w kraju.
    .
    Jestem za 2 kadencyjnością Burmistrzów i Radnych i za możliwością ukarania Radnego za naruszenie (oczywiście udokumentowane) Kodeksu Etyki Radnego. Kary mogą być następujące: upomnienie, nagana, zmniejszenie wysokości diet, odebranie funkcji kierowniczych przewodniczących i zastępców, odebranie mandatu. O tym szeroko dyskutuje się na forach w całym kraju i u nas też trzeba. Władze centralne się często zmieniają ale największą plagą kraju są te zasiedziałe obrotowo-nastawcze towarzystwa adoracyjne wiejskie, gminne i powiatowe.
    Pani Iwona Janicka na ten temat napisała trafny komentarz.

  5. Po pierwsze – nie należy detalicznie, jak to teraz robią wzorem USA nasi prawnicy, wymieniać wszelkich możliwości, bo ich się i tak wszystkich nie przewidzi. (Patrz ostrzeżenia, że np. nie należy zakładać worka foliowego na głowę, bo można się udusić.) Ogólne zasady są i są jednoznaczne. Ich uściślanie rozcieńcza tylko ich wymowę.
    Po drugie – sprawa nie polega na tym, że polscy radni i wyborcy nie wiedzą, co to uczciwość, przyzwoitość itp., tylko że ich odwrotność uchodzi płazem. Bo jest przyzwolenie. A kto niby miałby nakładać te kary, niuansować je itd.?

  6. Kary dla Radnych? Prosty pomysł którym zainteresowałem pewnego posła.
    Sejm powinien uchwalić obowiązujący dla wszystkich jeden i ten sam Kodeks Etyki Radnych i ustanowić Proceduralną Komisję Etyki (jej funkcją nie będzie ocena i werdykt a jedynie przyjęcie i opracowanie obywatelskiego wniosku dla dyskusji przez Radę). Krócej, PKE to adres kontaktowy w sprawach etycznych. Jestem przekonany że ten pomysł po dopracowaniu szczegółów przysłuży się podniesieniu pozytywnych motywacji reprezentowania interesów społeczeństwa obywatelskiego.
    .
    Uściślanie ? Zgoda co do zasady, tylko że w USA w latach 70-tych moda na psychoanalizą dała dzisiejszego obywatela analitycznie myślącego który umie dokonać właściwej samooceny. U nas z lat 70-tych dawny towarzysz szmaciak przeistoczył się w dzisiejszego kombinatora lub leminga. A jak ich oceniasz reagują agresją wyzywając cię od „frustratów i skansenów”, że stajesz na drodze „postępu”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.