Czyżby zabrakło kostki na wykończenie 10 m chodnika, by przejść suchą nogą do przejścia przez tory PKP w Puszczykówku. Kiedy można spodziewać wykończenia wokół dworca? – Takie pytanie stawia mieszkanka Puszczykówka, nasza czytelniczka.  Rzeczywiście, pytanie narzuca się samo, gdyż jak na zdjęciu powyżej przez nią nadesłanym, widać, że nowy chodnik z nieznanych powodów kończy się w niedużej odległości od innego, starszego.  Pozostaje wypełniony wodą lub błotem fragment i nie sposób przejść tam suchą nogą.
Jak w socjalizmie – tak było rok temu
Problem wydaje się nierozwiązywalny, bo już rok temu pisaliśmy o tym problemie po nadesłaniu informacji przez innego czytelnika w tekście „Trochę jak w socjalizmie”.  I jak brakowało paru kostek rok temu, tak brakuje nadal, mimo wymiany części kostki przy okazji budowy parkingu przy parkingu. Czekajmy kolejny rok.
red.

Komentarzy: 10 o “Gdzie się podział kawałek chodnika?

  1. Ten niedokończony chodnik pasuje do niedokończonej ścieżki rowerowej, a wszystko po to, by zachęcić mieszkańców Puszczykowa do rezygnacji z samochodu, pójścia pieszo lub podjechania rowerem. Tak wyobrażam sobie miasto bez gospodarza lub miasto ze złym gospodarzem.

    1. ale jak niedokończony chodnik ma zachęcać do chodzenia pieszo? Nie, to po prostu bylejakość wykonania tego remontu i torów. Ogólna.

  2. Wszechmocny , a sprawdzałeś do kogo należy ten kawałek do Miasta, PKP czy może kościoła ?

    1. Panie „nic nie mogę urzędniku – mieszkańcu Puszczykowa”. A telefony odłączyli, a przejść się za trudno, żeby z kimkolwiek kto jest właścicielem ustalić zrobienie tych paru metrów chodnika? Miejskim urzędnikom chyba łatwiej niż mieszkańcom sprawdzić kto jest właścicielem. Miasto buduje halę za paręnaście milionów, a ludzie na głównej ulicy miasta mają w błocie chodzić? Wstyd!

  3. Niepoprawny ironisto, mieszkańcu Puszczykowa, zmiany zawdzięczamy SPÓJNEJ POLITYCE PARKINGOWEJ DLA OBSZARU FUNKCJONALNEGO AGLOMERACJI POZNAŃSKIEJ http://www.politykaparkingowa.pl/assets/Uploads/POLITYKA-kierunki.pdf. Z pewnością były wcześniej konsultowane z naszymi władzami. Dobry gospodarz miałby dużo czas, by zapobiec niedoróbce. Sądzi pan, że burmistrz nie może dowiedzieć się do kogo należy ten fragment chodnika i nakłonić go do naprawy lub zlecić naprawę i obciążyć kosztami? To samo działanie burmistrza powinno dotyczyć nowopowstałej ścieżki rowerowej. Dobry gospodarz na bubel by się nie zgodził.

    1. Burmistrz sam wszystkiego nie „ogarnie”. Dla poprawy nadzoru winien wymienić kilku ‚urzędników’ na bardziej zaangażowanych w pełnienie swoich obowiązków. Jednego, w tym miejscu akuratnie wiadomo kogo, w trybie pilnym. Za notoryczność. Ciekawe co powstrzymuje jego od należytego wypełniania z kolei swoich obowiązków?

  4. Dobry burmistrz wymaga od osób, które zatrudnia, a tych jest nie mało. Błądzi ten, który nie robi „obchodu” miasta. Puszczykówko wygląda jak gorsza siostra pozostałych dzielnic, a to u nas Dworcową przechodzą wycieczki do Grajzerówki i Jezior zniszczonym chodnikiem. Dworcowa jest także ulicą zbiorczą dla wielu mniejszych ulic, nią podążają mieszkańcy na przystanki, do sklepów, do szkół i przedszkoli, kościoła czy nad Wartę. Bloczki betonowe, które mamy na wjazdach od początku były złej jakości, teraz wyglądają strasznie. Nie mówiąc o źle wyglądających pasach zieleni miejskiej. Nie wszędzie pan Paszkowski nakazał nasadzić ligustry, wiele powypadało, trawniki zarastają płytki zwężając chodnik, leży dużo śmieci. Tak wygląda Dworcowa, główna ulica Puszczykówka.

  5. Ten pokazany na fotce teren należy do PKP. Widać, że przedstawiciel inwestora na budowie (inspektor nadzoru) słabo interesuje się tym co dzieje się w terenie. Bałagan towarzyszący realizacji inwestycji modernizacji linii kolejowej E59 jest wszechogarniający. To skandal, że miejscowe władze samorządowe, a problem dotyczy nie tylko Puszczykowa, taki stan tolerują. Najwyższy czas wpłynąć skutecznie na PKP PLK aby przed zimą tereny wzdłuż remontowanego odcinka linii zostały należycie uporządkowane, a przede wszystkim odśmiecone.

  6. Jakie tu są władze i co one widzą ,wystarczy spojrzeć na autobusiki do wywozu powietrza i nasze błotne uliczki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.