Komentarzy: 28 o “Fraszka „O kiełbasie”

  1. Panie Kaminski, przeciez pan przechodzi wszelkie granice klasy i dobrego smaku. Negatywna kampania odbije sie na was. Zobaczy pan, pana pani adwokat i cala ferajna. Publikuje pan takie szmaty jak te powyzej i w kazdym innym watku, ze tylko psychopata zrozumie te pana zagrania. Zalosne jak daleko sie pan posuwa.

    1. Zarządzam. Słowa takie jak : kiełbasa, dzik, rzeźnik – są w Puszczykowie zabronione do czasu decyzji sądu w tej sprawie.

    2. a propos gustu :
      „proponuję otworzyć sobie obrazki ze Stokrotką” i pomarzyć o zakupach w tym sklepie na ul. Moniuszki.

      De gustibus non disputantum est.

      1. De gustibus non disputantum est. Dlatego w naszym mieście powinien mieć wpływ na wygląd przestrzeni publicznej w tym budynków i obiektów budowlanych Plastyk Miejski. Przykład z Kalisza, gdzie zatrudniono Hannę Zalewską magistra inżyniera architektury krajobrazowej Politechniki Krakowskiej. Ma również studia podyplomowe na wydziale architektury planowania krajobrazu i gospodarki przestrzennej http://faktykaliskie.pl/wiadomosci/samorzad/plastyk-miejski-wybrany-to-ona-bedzie-decydowac-o-estetyce-w-miescie,590.html

  2. Pani Komorowska, jak u totalnych już jest macie totalny brak poczcia..humoru, taktu, realnej rzeczywistości. Taka mała fraszka oparta na fakcie Panią wzburzyła? I bardzo dobrze! He, he.

  3. Ciekawe jaki wyrok wyda jutro sąd. Oby to położylo kres temu choremu z nienawisci cyrkowi zwanemu „kampanią wyborczą”.

  4. Moim zdaniem wskazana w planie lokalizacja przy ul. Moniuszki znajduje się w bezpośredniej bliskości linii kolejowej i nie przewiduje zabudowy mieszkalnej. Wydaje się być rozsądne, że bierze się pod uwagę supermarket w tej lokalizacji.

    1. Nie o lokalizację chodzi tylko o wielkość. Proszę tam podejść i wyobrazić tam sobie Biedronkę z Łęczycy.

    2. A co z ulicami dojazdowymi? Supermarket generujący ruch samochodowy zwiększony dwukrotnie w stosunku do obecnego? Przy przejeździe kolejowym blokującym się już dzisiaj?
      Pod domami ludzi tu mieszkających?
      Mieszkańcy Niwki protestują przeciwko marketowi na ul. Mocka, który jest planowany o wiele dalej od zabudowań , niż ten na Moniuszki. Czy tak trudno zrozumieć, że mieszkańcy Puszczykowa nie chcą takich sklepów?
      Pomijam już fakt, żę gdyby wszystko było takie oczywiste, to ten”obiekt” dawno byjuż powstał.

    3. Tu nie chodzi o to by powstały w tym miejscu domy. Od początku teren był przeznaczony pod działalność. Chodzi o charakter tej działalności, pierwotnie teren był podzielony na kilka działek o powierzchni handlowej około 200m2. W wakacje po cichutku pozwolono na wybudowanie tego olbrzyma, ściemniając nam, że dzięki temu powierzchni handlowej w sumie będzie mniej.

      Mam wrażenie, że ktoś próbował z nas zrobić idiotów. Inny ruch generuje zakład fryzjerski, obok niego kawiarnia, sklepik z ciuchami czy kosmetykami. Inny wielki market.

      Mydlono nam jeszcze oczy ekskluzywną marką Piotra i Pawła, a została z tego Stokrotka. Jest super.

      Apeluję do zwolenników Kocham Puszczykowo. Głosujcie na swoich radnych, wasz program jest zbieżny z programem Komitetu AW – ale w wyborach na burmistrza poprzyjcie proszę otwarcie Agatę Wójcik. Tylko z nią, jako burmistrzem, będziecie mogli zrealizować swój program.

  5. Chyba Pan nie mieszka w tej okolicy, bo gdyby Pan mieszkał , to na pewno by Pan wiedział, że po obu stronach linii kolejowej biegnącej przez miasto, ludzie w ostatnich latach wybudowali nowe domy.
    Widocznie kolej im nie przeszkadza. Zwłaszcza , że postawiono ekrany akustyczne.
    Natomiast na ruch samochodowy zwiększany kilkukrotnie, parkingi pod oknami, sięganie po własność prywatną , czyli próbę odbierania ogrodów pod poszerzane ulice w celu dowiezienia towarów i klientów do tego obiektu handlowego, mieszkańcy zgody nie dają.

    1. Przepraszam, zapomniałem dopisać, że powyższa moja wypowiedź to cytat z pisma Pana Leszka Pobojewskiego, które złożył w Urzędzie Miejskim w trakcie opracowywania planu zagospodarowania dla tego terenu. Ale widocznie zmienił poglądy albo po prostu myśli że w ten sposób łatwiej będzie dostać się do Rady Miasta. Może to nieuczciwe i nieszczere, ale może skuteczne?

        1. Dobre wiadomości z Urzędu?
          Więcej – to pisanie pod dyktando urzędników.
          Za pieniądze można napisać dla innych wszystko, nawet pracę magisterską lub doktorską.
          A wszystko to ” Panie, dla chleba, Panie, dla chleba”.
          Ile nas kosztują te wynurzenia „dura”?
          Ile nas kosztuje rocznie pan ‚dur”?

      1. Jak to dobrze, że za parę godzin cisza wyborcza – dur przestanie wypisywać bzdury.
        Mam nadzieję i wierzę w to głęboko, że po tych wyborach, straci intratne zlecenia za moje i innych puszczykowian pieniądze.

  6. No właśnie bardziej wiarygodne sa widać te informacje z urzędu niż te zasłyszane pod sklepem. Ale niektorym pewnie wygodniej siać ferment plotkami i budować mit oblężonej twierdzy żeby bohatersko bronić nas przed wymyślonymi upiorami. A jak widać jeszcze niedawno ten upiór był dla Pana Leszka bardzo miłym gościem. Szkoda że na spotkaniach sąsiedzkich nigdy mi o tym nie powiedział, widać zmyślnie obserwował co mu da większe poparcie. Brzydko panie sąsiedzie.

    1. Dla kogo te informacje są wiarygodne ?- oto jest pytanie.
      Odpowiedź już w najbliższą niedzielę.
      Do urn, proszę Państwa, do urn.
      Tylko zmiana władzy pozwoli na weryfikację tych informacji z puszczykowskiego urzędu .

    2. Jeżeli jest prawdą, że na Moniuszki powstanie supermarket „Stokrotka” to będzie to istne straszydło.
      Wystarczy wejść w gogle , wpisać ” market Stokrotka zdjęcia” i strach zjeży włos na głowie.
      Coś okropnego. Do tego gigantyczny parking i ruch samochodowy pod przejazdem kolejowym.
      Dzisiaj już nie zasnę.
      Panie burmistrzu, nie wstyd Panu? Co Pan robi z naszym Puszczykowem?

      1. Zgadzam sie z przedmówcą, blaszak Stokrotka oczywiście wykończony murem pruskim.
        Siedziba Stokrotki jest w Lublinie i tam przekazywane będa podatki.

  7. Straszydło, które drogo będzie kosztować miasto i nas mieszkańców.
    I nową przypowieść Puszczykowianin sobie kupi,” że i przed szkodą i po szkodzie głupi”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.