Prezentujemy dziś kolejną czwartą część filmu zrealizowanego przez panią Kasię Kajewską o atrakcjach turystycznych Puszczykowa i okolicy.

 

Mamy nadzieję, że ta część filmu (podobnie jak poprzednie) spodoba się i zachęci do odwiedzenia Puszczykowa i Wielkopolskiego Parku Narodowego.  Prosimy o udostępnianie nie innym, szczególnie tym, którzy chcielibyśmy, aby odwiedzili Puszczykowo i okolice.

Raz jeszcze dziękujemy pani Kasi Kajewskiej za realizację filmu promującego nasze miasto.  Film ten powstał bez wsparcia naszego urzędu miasta.

Pierwszą część filmu można obejrzeć tutaj, drugą część tutaj i trzecią tutaj

Redakcja

Komentarzy: 15 o “Film z zaproszeniem do Puszczykowa cz.4

  1. Dziękuję, to bardzo ładny film. Miło w nim zobaczyć miejsca, w których się bywa w czasie pieszych i rowerowych wycieczek. Nie zawsze istnieje możliwość zarejestrowania tego, co się zaobserwowało, więc ten film potraktuję jako uzupełnienie własnej kolekcji fotografii – będzie on wspaniałą zachętą dla moich gości, by przed grillem wybrać się na długi spacer po naszym wspamiałym Wielkopolskim Parku Narodowym…
    Gratulacje dla autorów.

  2. Przyłączam się do podziękowań i gratulacji. Kolejny piękny prezent dla nas mieszkańców i naszych znajomych.

  3. Ten „film” to chyba anty zaproszenie do Puszczykowa. Mało kto dotrwa do końca.

    1. Do Pana Mieszkańca Puszczykowa.
      Doprawdy nie rozumiem, jak można być tak nieżyczliwym w stosunku do osób, które chcą coś dobrego zrobić dla innych. Przecież nie trzeba wchodzić na tę stronę. Po co się Pan tak katuje?
      Zawsze pozostaje do przeczytania „Echo Puszczykowa”, po lekturze którego poczuje się Pan na pewno lepiej. ..

  4. Wielce Szacowna, Przewielebna „sąsiadko”.
    Nie jestem nieżyczliwy w stosunku do osób które ten „film” popełniły. Jestem krytyczny do samego dzieła. Jest na poziomie gimnazjalisty i tyle. Krytykę też trzeba umieć przyjąć, a nie tylko wazelinę.
    Inna sprawa, ja bardzo lubię wchodzić na tą stronę 🙂

    1. Szanowny Panie Mieszkańcu, aż tak pięknie nie trzeba mnie tytułować..
      A jeżeli chodzi o poziom filmu, to zawsze można zrobić lepszy i przesłać na to forum. Chętnie obejrzę Pana dzieło…i też ocenię.

      1. Szanowna „sąsiadko”.

        Całkowicie się z Panią zgadzam, że można zrobić lepszy film o naszym ukochanym mieście i jego okolicach. I może kiedyś, ktoś to zrobi. Nie od razu Rzym zbudowano. Może nawet autor filmu o którym rozmawiamy, zrobi z czasem naprawdę ciekawy obraz. Jednakże zamieszczanie go na tymże „forum”, nie jest wskazane.

        Hejt na całego wymieszany z cenzurą – z tego słynie „forum”, ale przykład idzie z Woronicza po „dobrej zmianie”

        p.s. Echo Puszczykowa też czytam i Głos Puszczykowa i Gazetę Mosińsko-Puszczykowska, a i Głos Wielkopolski także 🙂

        Pozdrawiam Panią bardzo serdecznie 🙂

        1. Panie mieszkańcu Puszczykowa.
          Na Forum Puszczykowo poza wyrzucaniem komentarzy obraźliwych (przez nas za takie uznanych), zawierające słowa wulgarne, lub oskarżeń bez przedstawienia dowodów- nie stosujemy cenzury! Publikowanie pańskich krytycznych komentarzy jest tego najlepszym dowodem. Jeśli chodzi o hejt, to za taki można uznać pańskie komentarze.

          1. Oj oj nie ładnie, chyba nie do końca jest tak jak pisze osoba ukrywająca się pod mianem „redakcja”. Inna sprawa to taka, że to nie ja tworzę posty przepełnione niechęcią do wszystkiego i wszystkich którzy mają inne zdanie niż bliżej nieokreślone osoby ukrywające się pod mianem „redakcja”. Dużym nietaktem jest aby to właśnie „redakcja” pouczała kogokolwiek w sprawie hejtu.

            Więcej miłości i empatii do bliźniego moi mili 🙂
            Od razu będzie się lepiej żyło.
            Pozdrawiam serdecznie 🙂

        2. Co do Woronicza to jest właśnie dobra zmiana , wreszcie w prawdziwy sposób mówią o Platformie Obywatelskiej.

          1. Mieszkaniec to typowy hejter. Zamiast zajmować stanowisko w sprawach miasta zajmuje się tylko tym forum jakby to był największy problem Puszczykowa.

    2. Ty to lubisz wchodzić na tę stronę bo na twoją nikt nie zagląda …

  5. Ten filmik chyba nie miał budżetu jak filmy hollywoodzkie, ale mi się podoba. Ale są tacy co jak na filmie o Puszczykowie Balcerka nie zobaczą to mówią że film do luftu.
    Panie mieszkańcu jak ma pan wykształcenie wyższe niż gimnazjalne to zrób film i wtedy ocenimy i porównamy.

  6. Młoda fajna dziewczyna zrobiła fajny film o Puszczykowie i regionie WPN z inną fajną dziewczyną na rowerze a wy drodzy sąsiedzi wdajecie się w polemikę z kimś kogo komentarz nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek recenzją dzieła. Po co ? Mówcie o filmie i autorce.

  7. Zawsze każde dzieło sztuki, mniejsze czy większe, myślimy że objawia się przez spełnienie pewnej początkowej tezy; postulatu autora. Myśląc o filmach które zrobiła Pani Kasia Kajewska dochodzę do przekonania że jednak nie. Rzeczywisty byt utworu kształtuje się samoistnie, mimowolnie i niezależnie od woli autora. Bo czym jest na przykład dziś Mona liza a paralelnie czym miała być dla zleceniodawcy
    Francesco Giocondo, dla jego żony, a dla samego Leonarda da Vinci? Dla jednego zapewne potwierdzeniem statusu, cennym nabytkiem, utrwaleniem wizerunku, a dla drugiego wyrazem talentu, zapisem idei, ilustracją techniki. Dziś jest tajemniczym uśmiechem, najsławniejszym obrazem w historii malarstwa. A dlaczego ? Mały niepozorny portret, wątpliwej urody patrycjuszki. Nikt tej tajemnicy nie odgadł.
    ……………………..
    Co mnie więc urzekło w tej jak ktoś rzekł, nie hollywoodzkiej produkcji Pani K.Kajewskiej ? Nie przecież rozmach budżetu, nie intencja choć szlachetna, nie technika choć oszczędna, ale ?!
    Dobre obrazy. Całe mnóstwo dobrych obrazów. Obrazy nasze codzienne które są tak powszednie że dla nas puszczykowian już nie widoczne. Nie widoczne albo przeźroczyste. Te filmy mi odkryły co już wiedziałem ale prawie że zapomniałem. Że częścią mojej przyjemności mieszkania i własności nieruchomości przy ulicy na której mieszkam są też ulice sąsiednie, całe Puszczykowo i cała okolica z Wielkopolskim Parkiem Narodowym. To jest ta część majątku rodzinnego który jest podniesiony ponad poziom kwoty którą wpłaciliśmy 30 lat temu aby tu mieszkać. Do woli chodzić na spacery, jeździć rowerem, czuć każdego letniego poranka zapach lasu. Nawet słyszeć i widzieć raz po raz przejeżdżający pociąg, przelatujący samolot który mi nie przeszkadza, ani autokary parkujące wzdłuż ulicy na trawie którą bezinteresownie koszę od 30 lat choć w części należy do miasta. Też mi to nie przeszkadza.
    ……………………
    Czy komuś to przeszkadza?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.